
{"id":5195,"date":"2019-02-22T19:05:15","date_gmt":"2019-02-22T18:05:15","guid":{"rendered":"https:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=5195"},"modified":"2019-02-22T21:22:53","modified_gmt":"2019-02-22T20:22:53","slug":"albo-historia-albo-polityka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2019\/02\/22\/albo-historia-albo-polityka\/","title":{"rendered":"Albo historia, albo polityka"},"content":{"rendered":"<p>\u201ePolityka historyczna\u201d to termin wewn\u0119trznie sprzeczny. Albo uprawia si\u0119 histori\u0119, czyli badania naukowe, i opisuje rezultaty bez wzgl\u0119du na ich polityczne konotacje, albo podporz\u0105dkowuje si\u0119 nauk\u0119 polityce i wtedy np. \u201eszuka si\u0119\u201d oczekiwanych wynik\u00f3w, hojnie wspiera si\u0119 te badania, muzea, wystawy i tych autor\u00f3w, kt\u00f3rzy zajmuj\u0105 \u201es\u0142uszn\u0105 postaw\u0119\u201d (np. klasow\u0105 czy narodow\u0105), a pozosta\u0142ych odsuwa si\u0119 na margines. (Patrz prof. Dariusz Stola i Muzeum Polin, a przedtem prof. Machcewicz i Muzeum II Wojny \u015awiatowej). Doboru ludzi i pieni\u0119dzy dokonuje si\u0119 wed\u0142ug kryteri\u00f3w politycznych, a nie merytorycznych. Fa\u0142szowanie historii widzieli\u015bmy na masow\u0105 skal\u0119 przed 1989 r. (scentralizowana edukacja, cenzura, awanse, paszporty), ale zjawisko to powraca. Tym wa\u017cniejsze s\u0105 g\u0142osy przestrogi.<br \/>\n<!--more--><br \/>\n\u201eNa historii nie zbuduje si\u0119 marki kraju\u201d \u2013 pisali po katastrofie z ustaw\u0105 o IPN profesorowie Maciej Kisilowski i Anna Wojciuk (&#8222;GW&#8221;, 1 sierpnia 2018 r.). Autorzy ubolewaj\u0105, \u017ce w\u015br\u00f3d polskich elit panuje \u201eg\u0142\u0119boki konsensus\u201d co do sensowno\u015bci tzw. polityki historycznej, czyli budowania polskiej pozycji mi\u0119dzynarodowej na \u201enaszej\u201d narracji historycznej. Opozycja krytykuje co prawda  wykonanie tej polityki, ale nie same jej za\u0142o\u017cenia. \u201eJe\u015bli tylko pana \u015awirskiego zast\u0105pi kto\u015b sprawniejszy, z dobrym angielskim i kompetencjami marketingowymi, to karta polskiej polityki historycznej mo\u017ce si\u0119 wreszcie odwr\u00f3ci\u0107\u201d \u2013 referuj\u0105 M.K. i A.W.<\/p>\n<p>Tymczasem opieranie si\u0119 na historii jako na fundamencie naszej pozycji jest \u201ewyj\u0105tkowo s\u0142abym\u201d pomys\u0142em. Polityka historyczna nie pomo\u017ce zjednywa\u0107 sobie sojusznik\u00f3w, inwestor\u00f3w i partner\u00f3w handlowych \u2013 pisz\u0105 Kisilowski i Wojciuk. \u201eFiksacje historyczne\u201d psuj\u0105 krew, nie zjednuj\u0105 przyjaci\u00f3\u0142. Nie maj\u0105 wi\u0119kszego znaczenia w pozyskiwaniu inwestor\u00f3w i partner\u00f3w handlowych. Polityka historyczna \u201estaje si\u0119 szczeg\u00f3lnie kosztowna\u201d, gdy rozbudza negatywne emocje wobec kraj\u00f3w potencjalnych inwestor\u00f3w. Dobrym przyk\u0142adem jest dylemat premiera Morawieckiego \u2013 jak gra\u0107 na nastrojach antyniemieckich i jednocze\u015bnie zabiega\u0107 o niemieckie inwestycje?<\/p>\n<p>Je\u015bli b\u0119dziemy wybiela\u0107 histori\u0119 naszych przodk\u00f3w, to rzuci si\u0119 na nas \u201earmia zmotywowanych krytyk\u00f3w\u201d, kt\u00f3rzy podrasowan\u0105 narracj\u0119 rozbij\u0105 w drobny mak. Zdaniem pp. Kisilowskiego i Wojciuk historia nie jest dobrym narz\u0119dziem budowy pozytywnej marki kraju, a lewica nie powinna da\u0107 si\u0119 szanta\u017cowa\u0107 rzekomo obowi\u0105zuj\u0105cym konsensusem wok\u00f3\u0142 polityki historycznej.<\/p>\n<p>W tym samym duchu pisa\u0142a profesor slawistyki Joanna Ni\u017cy\u0144ska z Indiana University (przedtem z Harvardu) w &#8222;Tygodniku Powszechnym&#8221;. \u201ePrzez ostatnie \u0107wier\u0107 wieku, zw\u0142aszcza po debacie o Jedwabnem, tworzyli\u015bmy w USA coraz lepszy obraz Polski. Po nowelizacji ustawy o IPN nasza praca leg\u0142a w gruzach\u201d. Nowelizacja od\u015bwie\u017cy\u0142a wizerunek Polaka antysemity, w ostatnich latach \u201enieco os\u0142abiony\u201d. Poczucie zaufania mi\u0119dzy spo\u0142eczno\u015bci\u0105 polsk\u0105 i \u017cydowsk\u0105, mozolnie budowane od ko\u0144ca lat 80., run\u0119\u0142o jak domek z kart.<\/p>\n<p>Rozmowa z  Ruth, przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 autorki, u\u015bwiadomi\u0142a jej, \u201ejak wa\u017cne jest dla drugiej strony, \u017ceby do\u015bwiadczenie \u017byd\u00f3w nie zosta\u0142o zaw\u0142aszczone przez inne grupy i rozmyte w s\u0105dach o uniwersalnym cierpieniu\u201d. (Patrz niedawny wywiad W. Waszczykowskiego o tym, jakoby \u017bydzi chcieli mie\u0107 monopol na ofiary i cierpienie w czasie II wojny).<\/p>\n<p>Gdy ludzie godz\u0105 si\u0119 na dialog, nie ma ju\u017c miejsca na \u201etargowanie si\u0119, kto przecierpia\u0142 wi\u0119cej (nawiasem m\u00f3wi\u0105c czas, by Polacy zrozumieli, \u017ce w kolektywnym cierpieniu \u017byd\u00f3w nie prze\u015bcign\u0105), ani na forsowanie utopijnych narodowych wizji niewinno\u015bci\u201d \u2013 pisze prof. Ni\u017cy\u0144ska. I dalej: \u201eWszechobecny w polityce historycznej partii nacisk na kategori\u0119 <em>narodu polskiego<\/em>, kt\u00f3rego heroizmu rzekomo nie rozumie \u015bwiat, jest tragicznym w skutkach pomieszaniem poj\u0119\u0107. (&#8230;) Strach i wstyd uruchamiaj\u0105 z kolei mechanizmy kompensacyjne, politycznie instrumentalizowane, czego dowodem jest retoryka wstawania z kolan\u201d. Je\u017celi chcemy, by \u015bwiat nas wys\u0142ucha\u0142, musimy najpierw wzi\u0105\u0107 swoj\u0105 histori\u0119 na klat\u0119, przesta\u0107 si\u0119 jej ba\u0107 \u2013 pisze Ni\u017cy\u0144ska.<\/p>\n<p>&#8222;Za Holokaust odpowiadaj\u0105 Niemcy, ale dzi\u0119ki PiS, ustawie o IPN i dyskusji, jaka wok\u00f3\u0142 tego si\u0119 wywi\u0105za\u0142a, \u015bwiat dowiedzia\u0142 si\u0119, ilu naszych rodak\u00f3w mordowa\u0142o \u017byd\u00f3w wok\u00f3\u0142 Holokaustu&#8221; &#8211; powiedzia\u0142 niedawno Rados\u0142aw Sikorski (\u201eRz\u201d). \u201eBrutalna prawda jest taka, \u017ce 90 proc. polskich \u017byd\u00f3w zosta\u0142o zamordowanych, a 90 proc. polskich katolik\u00f3w prze\u017cy\u0142o. Wi\u0119c PiS nie wygra z \u017bydami licytacji na martyrologi\u0119\u201d &#8211; m\u00f3wi. Od siebie dodam, \u017ce licytacja na martyrologi\u0119 zacz\u0119\u0142a si\u0119 u progu Marca \u201968, kiedy ludzie Moczara przypu\u015bcili pierwszy atak na Wielk\u0105 Encyklopedi\u0119 PWN, zw\u0142aszcza za has\u0142o \u201eO\u015bwi\u0119cim\u201d, \u017ce fa\u0142szuje histori\u0119 na korzy\u015b\u0107 \u017byd\u00f3w. Dyrektor wydawnictwa wkr\u00f3tce trafi\u0142 na Dworzec Gda\u0144ski i wyemigrowa\u0142, ale to ju\u017c inna historia. Na ten temat polecam  \u201eZapiski z wygnania\u201d Sabiny Baral w re\u017cyserii Magdy Umer i w \u015bwietnym wykonaniu Krystyny Jandy (Teatr Polonia).<br \/>\nZAPROSZENIE<br \/>\nGo\u015bcie Passenta: Profesor Jan Hartman, dr Karolina Wigura i red. \u0141ukasz Lipi\u0144ski b\u0119d\u0105 rozmawia\u0107 na temat najnowszych wydarze\u0144 w radiu TOK FM, niedziela 24 lutego br. godz. 10.05<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201ePolityka historyczna\u201d to termin wewn\u0119trznie sprzeczny. Albo uprawia si\u0119 histori\u0119, czyli badania naukowe, i opisuje rezultaty bez wzgl\u0119du na ich polityczne konotacje, albo podporz\u0105dkowuje si\u0119 nauk\u0119 polityce i wtedy np. \u201eszuka si\u0119\u201d oczekiwanych wynik\u00f3w, hojnie wspiera si\u0119 te badania, muzea, wystawy i tych autor\u00f3w, kt\u00f3rzy zajmuj\u0105 \u201es\u0142uszn\u0105 postaw\u0119\u201d (np. klasow\u0105 czy narodow\u0105), a pozosta\u0142ych odsuwa [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5195"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5195"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5195\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5201,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5195\/revisions\/5201"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5195"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5195"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5195"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}