
{"id":6806,"date":"2021-05-01T16:02:22","date_gmt":"2021-05-01T14:02:22","guid":{"rendered":"https:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=6806"},"modified":"2021-05-01T17:57:45","modified_gmt":"2021-05-01T15:57:45","slug":"slowo-na-n","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2021\/05\/01\/slowo-na-n\/","title":{"rendered":"S\u0142owo na &#8222;n&#8230;&#8221;"},"content":{"rendered":"\n<p>Sta\u0142 si\u0119 cud pewnego razu i oto szacowny dziennik &#8222;New York Times&#8221; (30 kwietnia 2021 r.) po raz pierwszy w swojej d\u0142ugiej historii dopu\u015bci\u0142 na swoje \u0142amy s\u0142owo na \u201en\u2026\u201d w pe\u0142nym brzmieniu (w polskim t\u0142umaczeniu s\u0142owo na \u201ecz\u2026\u201d). Redakcja ostrzega, \u017ce artyku\u0142 zawiera wyrazy nieprzyzwoite i obelgi rasistowskie w pe\u0142nym brzmieniu. Po czym wyja\u015bnia, dlaczego zdecydowa\u0142a si\u0119 na druk. Autor dr John McWhorter, czarnosk\u00f3ry lingwista (I am Black), pisa\u0142 wiele na temat rasy i j\u0119zyka. Jego najnowsza ksi\u0105\u017cka nosi tytu\u0142 \u201eDziewi\u0119\u0107 brzydkich s\u0142\u00f3w \u2013 angielski w rynsztoku\u201d.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W 1934 r. Allen Walker Read, etymolog i j\u0119zykoznawca, opisa\u0142 histori\u0119 s\u0142owa, kt\u00f3re by\u0142o najwi\u0119ksz\u0105 stygm\u0105 w ka\u017cdym j\u0119zyku. W ca\u0142ym artykule, kt\u00f3ry dotyczy\u0142 tego s\u0142owa, nie u\u017cy\u0142 go ani razu. S\u0142owo, o kt\u00f3rym mowa, <em>fuck<\/em>, nie jest u\u017cywane w towarzystwie (ani w tej gazecie), ale nie jest ju\u017c zakazane. W naszych czasach dwa inne s\u0142owa odgrywaj\u0105 t\u0119 rol\u0119. Jedno to \u201ecunt\u201d (pizda), a drugie to \u201enigger\u201d (czarnuch). To drugie to nie tylko obraza, ale wr\u0119cz tabu \u2013 wyja\u015bnia redakcja.<\/p>\n\n\n\n<p>Oddaj\u0119 g\u0142os autorowi:<\/p>\n\n\n\n<p>Nawet pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 tutaj tym s\u0142owem, czuj\u0119 si\u0119 nieswojo, i to mimo \u017ce jestem czarny. Dla jasno\u015bci i zwi\u0119z\u0142o\u015bci b\u0119d\u0119 si\u0119 pos\u0142ugiwa\u0142 tym wyrazem w pe\u0142ni, a nie skr\u00f3tem \u201es\u0142owo na N\u201d. Nie b\u0119d\u0119 go nadu\u017cywa\u0142, niemniej u\u017cyj\u0119 go wiele razy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNigger\u201d by\u0142o najpierw s\u0142owem neutralnym, ale pr\u0119dko nabra\u0142o charakteru pogardliwego, z jakim Europejczycy odnosili si\u0119 do Afrykan\u00f3w i ich potomk\u00f3w. W miar\u0119 jak ros\u0142o pot\u0119pienie jawnego rasizmu, s\u0142owo to ewoluowa\u0142o od zwyk\u0142ej obrazy do niewypowiedzianego \u015bwi\u0144stwa, by\u0142o cz\u0119\u015bci\u0105 jawnego rasizmu. By\u0142a to tak\u017ce cz\u0119\u015b\u0107 post\u0119puj\u0105cej zmiany kulturowej. By\u0142y to czasy, kiedy nie m\u00f3wiono dos\u0142ownie o cz\u0119\u015bciach cia\u0142a oraz do czego one s\u0142u\u017c\u0105 (\u201eczy cz\u0119sto udajesz si\u0119 do \u0142azienki?\u201d).<\/p>\n\n\n\n<p>Punkt ci\u0119\u017cko\u015bci w analizie s\u0142owa \u201enigger: przenosi\u0142 si\u0119 ze skojarze\u0144 seksualnych i skatologicznych na aspekt spo\u0142eczny. Coraz wi\u0119cej s\u0142\u00f3w stanowi\u0142o tabu. To, co spo\u0142ecze\u0144stwo uznaje za blu\u017anierstwo, m\u00f3wi nam tak\u017ce o tym, co uznaje za \u015bwi\u0119to\u015b\u0107. To, \u017ce wi\u0119cej s\u0142\u00f3w obra\u017aliwych stawa\u0142o si\u0119 tabu, pokazuje, jakie znaczenie nasza kultura przywi\u0105zuje \u2013 acz niekonsekwentnie \u2013 do szacunku dla mniejszo\u015bci. Zaznaczam, \u017ce zajmuj\u0119 si\u0119 tu s\u0142owem \u201enigger\u201d jako przezwiskiem, a nie w sensie \u201enigga\u201d, kt\u00f3re jest wyrazem sympatii w\u015br\u00f3d czarnych.<\/p>\n\n\n\n<p>Etymologia s\u0142owa \u201enigger\u201d nie jest specjalnie ciekawa, podobnie jak s\u0142\u00f3w \u201edamn\u201d (pot\u0119pienie, skazani) i \u201ehell\u201d (piek\u0142o). Pochodzi z \u0142aciny, czarny \u2013 <em>niger<\/em>. Mog\u0142o to oznacza\u0107 Afrykan\u00f3w, chocia\u017c tych ostatnich cz\u0119\u015bciej nazywano \u201eEtiopczykami\u201d. Z kolei to s\u0142owo pochodzi\u0142o z greckiego, w kt\u00f3rym oznacza\u0142o \u201ep\u0142on\u0105c\u0105 twarz\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Do angielskiego s\u0142owo to trafi\u0142o od Hiszpan\u00f3w, kt\u00f3rzy tak nazywali Afrykan\u00f3w, jakich spotykali w swoich wyprawach. \u201eNigger wydaje si\u0119 bli\u017csze \u0142aci\u0144skiemu \u201eNiger\u201d ni\u017c hiszpa\u0144skiemu \u201enegro\u201d. By\u0142 to raczej przypadek, niewielu angielskich \u017ceglarzy i kupc\u00f3w sp\u0119dza\u0142o du\u017co czasu na lekturze Cycerona. Anglik, kt\u00f3ry przywi\u0105zywa\u0142 mniejsz\u0105 ni\u017c my wag\u0119 do innych j\u0119zyk\u00f3w, powiedzia\u0142by \u201enegro\u201d. \u201eNegro\u201d ma si\u0119 do \u201enigger\u201d jak \u201eOld Yellow\u201d do \u201eOld Yeller\u201d (stary \u017c\u00f3\u0142ty do starego krzykacza). W ustach Anglosasa \u201enigger\u201d czuje si\u0119 lepiej ni\u017c \u201enegro\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W pi\u015bmiennictwie angielskim \u201enigger\u201d po raz pierwszy pojawia si\u0119 w XV w., w kontek\u015bcie Etiopii i Afryki, \u201eNigers of Aethiop\u201d (1577). Pisownia by\u0142a rozmaita \u2013 \u201eneger, nigur, niger, nigor i nigre\u201d \u2013 do wyboru. Do XVIII w. mia\u0142o ono walor nowo\u015bci. Robert Burns, poeta szkocki, zauwa\u017cy\u0142, \u017ce \u201eniger\u201d rymuje si\u0119 z \u201evigour, rigour i tiger\u201d \u2013 do wyboru.<\/p>\n\n\n\n<p>Zwr\u00f3\u0107my uwag\u0119 na ostatnie s\u0142owo. Je\u015bli \u201etiger\u201d rymuje si\u0119 z \u201evigor\u201d i z \u201erigor\u201d, to znaczy, \u017ce \u201etiger&#8221; mo\u017cemy wymawia\u0107 \u201etigger\u201d, co ju\u017c rymuje si\u0119 \u0142atwo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eEeny, meeny, miny, moe<br>Catch a tigger by the toe\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTigger\u201d by\u0142 eleganckim substytutem pierwotnego \u201enigger\u201d. Poza wszystkim czy mo\u017cemy sobie wyobrazi\u0107 protest tygrys\u00f3w? Teraz rozumiemy, dlaczego jedna z postaci w Kubusiu Puchatku nazywa\u0142a si\u0119 \u201eTigger\u201d. W 1656 r. kto\u015b napisa\u0142, \u017ce \u201eNigers\u201d maj\u0105 bardzo kr\u00f3tkie, we\u0142niste w\u0142osy. Wtedy by\u0142o to zwyczajne okre\u015blenie medyczne. \u201eJethro i jego Niger zostali zabrani\u201d \u2013 pisa\u0142 kto\u015b w swoim dzienniku. I tak pisano w podr\u0119cznikach XVII i XVIII w. Tak jak \u201epizda\u201d by\u0142a zwyk\u0142ym s\u0142owem w anatomii. Tak jak \u201enigger\u201d bez wzgl\u0119du na pisowni\u0119 znaczy\u0142o, \u017ce m\u00f3wi\u0142o si\u0119 o \u201eczarnej osobie\u201d w spos\u00f3b tak oczywisty, jak my rozmawiamy o chomikach. Dopiero kiedy przyj\u0119\u0142a si\u0119 wsp\u00f3\u0142czesna pisownia \u2013 wszystko si\u0119 zmieni\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p><em>t\u0142umaczy\u0142 Pass<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sta\u0142 si\u0119 cud pewnego razu i oto szacowny dziennik &#8222;New York Times&#8221; (30 kwietnia 2021 r.) po raz pierwszy w swojej d\u0142ugiej historii dopu\u015bci\u0142 na swoje \u0142amy s\u0142owo na \u201en\u2026\u201d w pe\u0142nym brzmieniu (w polskim t\u0142umaczeniu s\u0142owo na \u201ecz\u2026\u201d). Redakcja ostrzega, \u017ce artyku\u0142 zawiera wyrazy nieprzyzwoite i obelgi rasistowskie w pe\u0142nym brzmieniu. Po czym wyja\u015bnia, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6806"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6806"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6806\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6812,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6806\/revisions\/6812"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6806"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6806"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6806"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}