
{"id":75,"date":"2006-06-29T09:44:55","date_gmt":"2006-06-29T07:44:55","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=75"},"modified":"2006-06-29T10:18:54","modified_gmt":"2006-06-29T08:18:54","slug":"ja-rzucam-mysl","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2006\/06\/29\/ja-rzucam-mysl\/","title":{"rendered":"Ja rzucam my\u015bl"},"content":{"rendered":"<p>Autorem powiedzenia \u201eJa rzucam my\u015bl, a wy go \u0142apcie\u201d nie by\u0142\u00a0 (jak pisa\u0142 wczoraj w\u00a0 tym miejscu \u201eDe Mode\u201d) Zbigniew Czarzasty, lecz Roman Werfel, jeden z czo\u0142owych ideolog\u00f3w PPR, a p\u00f3\u017aniej PZPR, wieloletni redaktor naczelny \u201eNowych Dr\u00f3g\u201d \u2013 organu teoretycznego partii. Da\u0142 on si\u0119 pozna\u0107 jako partyjny sztywniak; marksizm, a nie polszczyzna,\u00a0 by\u0142 jego najmocniejsz\u0105 stron\u0105.<\/p>\n<p>Nie mam do \u201eDe Mode\u201d zbytnich pretensji o to, \u017ce myli Romana\u00a0Werfla z Czarzastym. Dobrze, \u017ce nie pomyli\u0142 go z austriackim pisarzem Franzem Werflem (ur. 1890), kt\u00f3rego sztuka \u201eJacobowski i pu\u0142kownik\u201d by\u0142a w Polsce grana, bo to dawne dzieje. Ja sam \u2013 zanim nie sprawdzi\u0142em \u2013 sadzi\u0142em, \u017ce \u201eJa rzucam my\u015bl, a wy go \u0142apcie\u201d powiedzia\u0142 Pawe\u0142 Hofman \u2013 inny intelektualista partyjny, w latach &#8217;50. kierownik Wydzia\u0142u Kultury KC PZPR, p\u00f3\u017aniej redaktor naczelny \u201eNowej Kultury\u201d. Hofman by\u0142 znacznie mniej dogmatyczny i bardziej wyrafinowany od Werfla. Jako redaktor \u201eNowej Kultury\u201d wzi\u0105\u0142 na siebie w 1955 r., na przedn\u00f3wku \u201eodwil\u017cy\u201d, druk s\u0142ynnego p\u00f3\u017aniej \u201ePoematu dla doros\u0142ych\u201d Adama Wa\u017cyka, w kt\u00f3rym awangardowy i lewicowy poeta rozlicza si\u0119 ze stalinizmem.\u00a0 Ten poemat to by\u0142a prawdziwa rewolucja, na jego temat obradowa\u0142o Biuro Polityczne. Towarzysz Wa\u017cyk zdradzi\u0142! Jak do tego dosz\u0142o &#8211;\u00a0 polecam \u201eM\u00f3j wiek\u201d,\u00a0 rozmowy Czes\u0142awa Mi\u0142osza z Wa\u017cykiem. Kieruj\u0105c poemat do druku, Hofman powiedzia\u0142: \u201eJa wiem, jak to si\u0119 sko\u0144czy \u2013 by\u0142em kuchcikiem w tej kuchni\u201d (to jest w komunie). Hofman to by\u0142 cz\u0142owiek na poziomie, zabiera\u0142 redaktor\u00f3w na koncerty i kiedy\u015b powiedzia\u0142 refleksyjnie do siedz\u0105cego obok KTT (kt\u00f3ry mi to opowiada\u0142): \u201eAle my jeste\u015bmy gnomy przy tym Haendlu\u201d, co wskazuje, \u017ce jednak zna\u0142 miar\u0119. Zygmunt Ka\u0142u\u017cy\u0144ski nazywa\u0142 go Lord Paradox \u2013 posta\u0107, kt\u00f3ra wyst\u0119powa\u0142a w \u201eMy\u015blach ludzi wielkich, \u015brednich i psa Fafika\u201d, w nieocenionym kiedy\u015b \u201ePrzekroju\u201d za czas\u00f3w tw\u00f3rcy jego wielko\u015bci, Mariana Eile.<\/p>\n<p>Mo\u017ce kto\u015b zawiedziony zapyta, po co\u00a0 te wspominki, wi\u0119c odpowiem: poniewa\u017c\u00a0 dzi\u015b kr\u00f3luje nowe pokolenie, kt\u00f3re nie odr\u00f3\u017cnia Czarzastego od Werfla, a Werfla Romana od Werfla Franza, trzeba wi\u0119c nie\u015b\u0107 kaganek o\u015bwiaty. Roman Giertych was tego nie nauczy \u2013 to\u0107 to m\u0142okos, a\u00a0 nie \u017caden erudyta, za\u015b\u00a0 historycy nowej generacji s\u0105 zaj\u0119ci teczkami. Je\u017celi chcecie wiedzie\u0107, co si\u0119 dzia\u0142o, kiedy Was nie by\u0142o na \u015bwiecie, a my ju\u017c byli\u015bmy \u2013 czytajcie pami\u0119tniki. Ja teraz czytam \u201eWspomnienia\u201d W\u0142adys\u0142awy Jaworskiej \u2013 wybitnej historyczki sztuki, najwi\u0119kszej znawczyni Tadeusza Makowskiego i jego malarstwa, kt\u00f3ra \u015bwietnie opisuje m.in. jak Sowieci w 1942 r. usi\u0142owali jej rodzinie skonfiskowa\u0107 odbiornik radiowy, przez kt\u00f3ry s\u0142uchali\u00a0 BBC, jak po wojnie, jako pracownica MSZ, je\u017adzi\u0142a do Szwecji, a p\u00f3\u017aniej \u2013 jako historyk sztuki &#8211;\u00a0 do Francji, gdzie odnalaz\u0142a dzienniki Makowskiego, kt\u00f3re opublikowa\u0142a w Polsce w 1961 r. Kilka dni temu sko\u0144czy\u0142em lektur\u0119 wspomnie\u0144 Wojciecha Zab\u0142ockiego\u00a0 (\u201eWalcz\u0119,\u00a0 wi\u0119c jestem\u201d) \u2013 architekta, mistrza \u015bwiata w szabli, cz\u0142owieka Renesansu, kt\u00f3rego kariera \u2013 podobnie jak pani prof. Jaworskiej &#8211; przypad\u0142a na\u00a0&#8217;50. Jak to by\u0142o mo\u017cliwe? Czytajcie wspomnienia, \u017ceby wiedzie\u0107, \u017ce \u015bwiat nie zacz\u0105\u0142 si\u0119 od Czarzastego i na nim si\u0119 nie ko\u0144czy. \u017beby nie poch\u0142on\u0119\u0142y nas bez reszty ja\u0142owe cz\u0119sto spory polityczne lewica \u2013 prawica, golono \u2013 strzy\u017cono.<\/p>\n<p>A poza tym pisz\u0119 o tym, poniewa\u017c \u201eJa rzucam my\u015bl, a wy go \u0142apcie\u201d to esencja tego, co\u00a0 powinien robi\u0107 felietonista i autor bloga.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Autorem powiedzenia \u201eJa rzucam my\u015bl, a wy go \u0142apcie\u201d nie by\u0142\u00a0 (jak pisa\u0142 wczoraj w\u00a0 tym miejscu \u201eDe Mode\u201d) Zbigniew Czarzasty, lecz Roman Werfel, jeden z czo\u0142owych ideolog\u00f3w PPR, a p\u00f3\u017aniej PZPR, wieloletni redaktor naczelny \u201eNowych Dr\u00f3g\u201d \u2013 organu teoretycznego partii. Da\u0142 on si\u0119 pozna\u0107 jako partyjny sztywniak; marksizm, a nie polszczyzna,\u00a0 by\u0142 jego najmocniejsz\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/75"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=75"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/75\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=75"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=75"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=75"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}