
{"id":777,"date":"2010-11-21T21:54:07","date_gmt":"2010-11-21T20:54:07","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=777"},"modified":"2010-11-21T21:54:07","modified_gmt":"2010-11-21T20:54:07","slug":"numer-piec","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2010\/11\/21\/numer-piec\/","title":{"rendered":"Numer pi\u0119\u0107"},"content":{"rendered":"<p>\u201eMniej PiS-u \u2013 wi\u0119cej ksi\u0105\u017cek\u201d \u2013 postuluje pewien zaprzyja\u017aniony bloger (kt\u00f3rego t\u0105 drog\u0105 pozdrawiam i dzi\u0119kuj\u0119 za spotkanie). O\u017cywiona dyskusja  po poprzednim wpisie, wiele komentarzy o ilorazie inteligencji r\u00f3\u017cnych narod\u00f3w, o muzyce klasycznej i jazzowej, o malarstwie Andy Warhola, o rozmaitych lekturach \u2013 wszystko to ka\u017ce mi spe\u0142ni\u0107 obietnic\u0119, \u017ce napisz\u0119 o ksi\u0105\u017cce Alberta Speera \u201eDzienniki ze Spandau\u201d (przek\u0142ad \u2013 znakomity \u2013 Lech Czy\u017cewski, Wydawnictwo Magnum).<\/p>\n<p>Jest to ksi\u0105\u017cka fascynuj\u0105ca, od kt\u00f3rej trudno si\u0119 oderwa\u0107. Albert Speer by\u0142 jedn\u0105 z czo\u0142owych postaci Trzeciej Rzeszy, pupilem Hitlera, skazanym w procesie norymberskim na 20 lat pozbawienia wolno\u015bci, kt\u00f3re sp\u0119dzi\u0142 w wi\u0119zieniu Spandau, w Berlinie. Arcyciekawe studium fascynacji Hitlerem i Tysi\u0105cletni\u0105 Rzesz\u0105 ze strony osoby bardzo inteligentnej, \u015bwietnie wykszta\u0142conej, syna architekta i matki, kt\u00f3ra wywodzi\u0142a si\u0119 z kupieckiej rodziny w Moguncji. M\u0142ody architekt Albert Speer, w wieku ok. 18 lat trafia (chyba w latach 20.)  na wiec z udzia\u0142em Hitlera. Po tym wiecu jest ju\u017c innym cz\u0142owiekiem, daje si\u0119 porwa\u0107 idei nazistowskiej, wst\u0119puje do NSDAP (1931 r.), w wieku 30 lat jest ju\u017c nadwornym architektem Fuehrera, projektuje najwa\u017cniejsze gmachy Trzeciej Rzeszy, siedzib\u0119 Goeringa, opraw\u0119 wiec\u00f3w nazistowskich w Norymberdze, z czasem zostaje ministrem uzbrojenia i produkcji wojennej, jednym z najbli\u017cszych ludzi Hitlera, z kt\u00f3rym po\u017cegna si\u0119 23 kwietnia 1945 roku w jego bunkrze Berlinie. Potem Norymberga i wi\u0119zienie, zostaje wi\u0119\u017aniem numer pi\u0119\u0107, w towarzystwie takich ludzi jak  Doenitz, Funk, Hess, Schirach, Neurath i inni.<\/p>\n<p>Ksi\u0105\u017cka jest tak bogata (ponad 500 stron, 20 lat przemy\u015ble\u0144), \u017ce wybieram \u2013 ca\u0142kowicie arbitralnie i dowolnie \u2013 tylko kilka w\u0105tk\u00f3w.<\/p>\n<p>FASCYNACJA HITLEREM. \u2013 \u201eWszystkich nas fascynowa\u0142y wybitne osobowo\u015bci historyczne (Napoleon, Marks, Engels, Lenin, Mussolini) i kiedy nawet kto\u015b nie by\u0142 nikim takim, a tylko z pewn\u0105 zr\u0119czno\u015bci\u0105  pretendowa\u0142, le\u017celi\u015bmy ju\u017c przed nim plackiem. Tak by\u0142o w przypadku Hitlera\u201d  \u2013 pisze Speer. \u201eS\u0105dz\u0119, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 jego sukcesu opiera\u0142a si\u0119 na zuchwa\u0142o\u015bci, z jak\u0105 utrzymywa\u0142, \u017ce jest wielkim cz\u0142owiekiem\u201d. W tym, i w kilku innych miejscach, autor usi\u0142uje przedstawi\u0107 Hitlera jako jeszcze jednego z wielkich ludzi. Uwa\u017ca, \u017ce gdyby nie ob\u0142\u0119dny antysemityzm, kt\u00f3ry \u201eby\u0142 si\u0142\u0105 nap\u0119dow\u0105 jego dzia\u0142ania\u201d, Adolf przeszed\u0142by do historii jako jeszcze jeden z wielkich. (Hitler nie wymy\u015bli\u0142 antysemityzmu, to by\u0142a raczej kwestia skali, kt\u00f3ra go zgubi\u0142a \u2013 sugeruje autor). Speer przyznaje, \u017ce by\u0142 zafascynowany Hitlerem, \u201ezniewoli\u0142 mnie na ponad 10 lat\u201d, \u017cywi\u0142 dla niego \u201enieograniczone uwielbienie\u201d. Jeszcze w 1952 r. zapisuje,  \u017ce H. \u201ewci\u0105\u017c ma nade mn\u0105 zbyt wielk\u0105 w\u0142adz\u0119\u201d.  W 1964 roku podsumowuje skutki swojej fascynacji: Hitler zapewni\u0142 mu wiele triumf\u00f3w, w\u0142adzy i s\u0142awy, ale r\u00f3wnie\u017c \u201ewszystko mi zniszczy\u0142\u201d, przede wszystkim moraln\u0105 uczciwo\u015b\u0107, skazany jako zbrodniarz wojenny, przyznaje, \u017ce \u201eca\u0142e swoje \u017cycie zbudowa\u0142 na pomy\u0142ce\u201d. Ksi\u0105\u017cka zawiera wiele ciekawych obserwacji o Hitlerze. \u201eOdnosz\u0119 wra\u017cenie, \u017ce narasta tendencja do traktowania Hitlera jako dyktatora gryz\u0105cego dywan (\u2026) wpadaj\u0105cego w niekontrolowany sza\u0142.  Uwa\u017cam to jednak za fa\u0142szywe i niebezpieczne. Je\u015bli w wizerunku Hitlera zabraknie ludzkich rys\u00f3w, je\u015bli nie uwzgl\u0119dni si\u0119 jego si\u0142y przekonywania, ujmuj\u0105cych cech, a nawet austriackiego czaru, jaki potrafi\u0142 roztacza\u0107, nie odda si\u0119 temu zjawisku sprawiedliwo\u015bci\u201d. Tu\u017c przed wyj\u015bciem z wi\u0119zienia (1965) pisze o Hitlerze: \u201eNie by\u0142 szale\u0144cem. By\u0107 mo\u017ce nie mia\u0142 ju\u017c kontaktu z rzeczywisto\u015bci\u0105 \u2013 ale z histori\u0105 tak\u201d.  <\/p>\n<p>WINA. Speer nie zaprzecza, \u017ce jest winny, ale umniejsza swoj\u0105 win\u0119, bagatelizuje fakt, \u017ce by\u0142 tak blisko Fuehrera, pisze, \u017ce spoza g\u00f3ry papier\u00f3w nie m\u00f3g\u0142 dojrze\u0107 \u201eelement\u00f3w swojej winy\u201d, uwa\u017ca\u0142, \u017ce troska o interes pa\u0144stwa go uniewinni\u0105. Nie uchyla si\u0119 ca\u0142kiem od odpowiedzialno\u015bci, raczej przeciwnie \u2013 uwa\u017ca, \u017ce bohatersko przyzna\u0142 si\u0119 do winy i jako jedyny oskar\u017cony w Norymberdze, zdystansowa\u0142 si\u0119 od re\u017cimu. \u201eWina moralna jest bezsporna. Do uznania winy prawnej musia\u0142em si\u0119 dot\u0105d  wci\u0105\u017c na nowo przekonywa\u0107\u201d. W innym miejscu stwierdza jednak: \u201eKogo to obchodzi, czy moja wina jest troch\u0119 wi\u0119ksza, czy mniejsza\u201d. Zdaje sobie spraw\u0119, \u017ce \u201enale\u017ca\u0142 do najwi\u0119kszego kr\u0119gu tyran\u00f3w\u201d, dla swoich dzieci jest przede wszystkim powodem wstydu. Problem winy nie dominuje w rozmy\u015blaniach Speera,   nie czuje si\u0119 on wsp\u00f3\u0142winny wszystkich zbrodni Trzeciej Rzeszy, \u201enie wiedzia\u0142\u201d o Zag\u0142adzie, cho\u0107 zarz\u0105dza\u0142 gospodark\u0105 opart\u0105 na niewolniczej pracy milion\u00f3w os\u00f3b wywiezionych do Niemiec na roboty, o ich losie nie wspomina. <\/p>\n<p>INNI TE\u017b S\u0104 WINNI. W zapiskach Speera przewija si\u0119 w\u0105tek \u201ewart Pac pa\u0142aca\u201d. Po st\u0142umieniu powstania w\u0119gierskiego (1956) i konflikcie o Kana\u0142 Sueski, pisze: \u201eWszelka dyskusja na temat kontynuacji naszego uwi\u0119zienia (\u2026) mo\u017ce wywo\u0142a\u0107 pytanie: \u2018Dlaczego w\u0142a\u015bciwie tylko oni? Dlaczego nie Bu\u0142ganin? Dlaczego nie Eden? Dlaczego nie Mollet?\u2019\u201d. Wielkie mocarstwa, kt\u00f3re s\u0105dzi\u0142y Speera i innych, zasiada\u0142y na wyimaginowanej \u0142awie oskar\u017conych: rosyjskie czo\u0142gi we wschodnim Berlinie, p\u0142on\u0105ce Indochiny, miliony robotnik\u00f3w przymusowych w wielu miejscach \u015bwiata. Speer stara si\u0119 przedstawi\u0107 zbrodnie  nazistowskie jako wynik jednego z wielu konflikt\u00f3w przed i po Trzeciej Rzeszy. Jest to relatywizowanie, kt\u00f3re pozostaje  w sprzeczno\u015bci z pogl\u0105dem o wyj\u0105tkowym charakterze Zag\u0142ady oraz zbrodni hitlerowskich Niemiec.  <\/p>\n<p>KRUCJATA. \u201e\u2026pomimo ujawnionych w Norymberdze zbrodni, nie byli\u015bmy tylko band\u0105 zdobywc\u00f3w \u015bwiata, wygaduj\u0105cych brednie o narodach pan\u00f3w i podludziach. W wielu z nas \u017cy\u0142o r\u00f3wnie\u017c co\u015b z europejskiej idei krucjaty: po raz pierwszy od p\u00f3\u0142tora tysi\u0105ca lat fala ruszy\u0142a z powrotem, Europa wesz\u0142a do Azji. (\u2026) By\u0142a to idea, w kt\u00f3r\u0105 niema\u0142a liczba z nas szczerze wierzy\u0142a i kt\u00f3r\u0105 pogrzeba\u0142y barbarzy\u0144stwa pope\u0142niane przez Einsatzgruppen. Liczne oddzia\u0142y z\u0142o\u017cone z Flamand\u00f3w, Walon\u00f3w, Skandynaw\u00f3w, Hiszpan\u00f3w, Francuz\u00f3w i innych pokazywa\u0142y, \u017ce rzeczywi\u015bcie istnia\u0142 nastr\u00f3j przebudzenia tego kontynentu, jaki\u015b europejski zryw, kt\u00f3ry wprawdzie szybko przemin\u0105\u0142\u201d. Jest to jeden z tych fragment\u00f3w ksi\u0105\u017cki, kiedy czytelnik zastanawia si\u0119, na ile ta \u201eEuropa\u201d zosta\u0142a pogrzebana, a na ile Europejczycy czuj\u0105 si\u0119 nadlud\u017ami wobec lud\u00f3w Wschodu.<\/p>\n<p>RE\u017bIM I PI\u0118KNO. Speer rozmy\u015bla o \u201eniezwyk\u0142ej potrzebie pi\u0119kna, jaka znamionowa\u0142a re\u017cim. Jego bezwzgl\u0119dno\u015b\u0107 i nieludzko\u015b\u0107 sz\u0142a w parze z godnym uwagi zmys\u0142em pi\u0119kna i zami\u0142owaniem do wszystkiego, co nietkni\u0119te i nienaruszone (\u2026).Cechuj\u0105ca re\u017cim potrzeba pi\u0119kna mia\u0142a wiele wsp\u00f3lnego z zupe\u0142nie prywatnym gustem Hitlera, z jego nienawi\u015bci\u0105 do nowoczesnego \u015bwiata. (\u2026) St\u0105d zakaz zak\u0142adania  dach\u00f3w z falistej blachy  w ch\u0142opskich zagrodach, dlatego stacje obs\u0142ugi z muru pruskiego przy autostradach, lasy brzozowe i sztuczne jeziora na terenach koszar. (\u2026) Wszystko, co w tym charakterze (szefa urz\u0119du Pi\u0119kno Pracy) przedsi\u0119wzi\u0105\u0142em, jeszcze dzi\u015b nape\u0142nia mnie nies\u0142abn\u0105c\u0105 satysfakcj\u0105\u201d.     <\/p>\n<p>TRZEBA PRZECZYTA\u0106. Wybra\u0142em kilka fragment\u00f3w, by zach\u0119ci\u0107 do lektury tej niecodziennej ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3rej lekturze towarzyszy na zmian\u0119 oburzenie i uznanie, zgorszenie i zdumienie.  Du\u017co miejsca zajmuje opis wi\u0119ziennej codzienno\u015bci, stosunki z wi\u0119zienn\u0105 administracj\u0105 reprezentuj\u0105c\u0105 wielk\u0105 czw\u00f3rk\u0119, stosunki z innymi wi\u0119\u017aniami, praca Speera w ogrodzie, jego wysi\u0142ki, \u017ceby nie popa\u015b\u0107 w depresj\u0119, studia nad histori\u0105 okien w architekturze, a tak\u017ce wielogodzinne,  szybkie marsze, kt\u00f3re prowadzi\u0142y wi\u0119\u017ania w wyimaginowany  \u015bwiat, do \u201eChin\u201d i na \u201eAlask\u0119\u201d \u2013 jak obliczy\u0142, przeszed\u0142 32 tysi\u0105ce kilometr\u00f3w. Przede wszystkim napisa\u0142 jednak  na papierze toaletowym (i nielegalnie przemyca\u0142) ksi\u0105\u017ck\u0119 absolutnie godn\u0105 lektury.   <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201eMniej PiS-u \u2013 wi\u0119cej ksi\u0105\u017cek\u201d \u2013 postuluje pewien zaprzyja\u017aniony bloger (kt\u00f3rego t\u0105 drog\u0105 pozdrawiam i dzi\u0119kuj\u0119 za spotkanie). O\u017cywiona dyskusja po poprzednim wpisie, wiele komentarzy o ilorazie inteligencji r\u00f3\u017cnych narod\u00f3w, o muzyce klasycznej i jazzowej, o malarstwie Andy Warhola, o rozmaitych lekturach \u2013 wszystko to ka\u017ce mi spe\u0142ni\u0107 obietnic\u0119, \u017ce napisz\u0119 o ksi\u0105\u017cce Alberta Speera [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/777"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=777"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/777\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=777"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=777"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=777"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}