
{"id":803,"date":"2011-02-20T17:27:27","date_gmt":"2011-02-20T16:27:27","guid":{"rendered":"http:\/\/passent.blog.polityka.pl\/?p=803"},"modified":"2011-02-20T17:27:27","modified_gmt":"2011-02-20T16:27:27","slug":"miekka-sila","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/2011\/02\/20\/miekka-sila\/","title":{"rendered":"Mi\u0119kka si\u0142a"},"content":{"rendered":"<p>Marzeniem ludzi nauki i kultury od Pa\u017adziernika  \u201956, przez wiele lat by\u0142o stypendium z Zachodu. W PRL, oznacza\u0142o to mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyjazdu w \u015bwiat, dost\u0119p do laboratori\u00f3w, do najnowszej literatury, wybitnych uczonych i \u2013 last but not least \u2013 dost\u0119p do prawdziwych pieni\u0119dzy,  kt\u00f3re oszcz\u0119dza\u0142o si\u0119 na pierwszy w \u017cyciu samoch\u00f3d. Pami\u0119tam, jak na Uniwersytecie Warszawskim, na naszym wydziale, wydarzeniem by\u0142 wyjazd na stypendium  do USA naszego asystenta, dra Adama Runowicza. Kto\u015b dowcipny \u201eostrzega\u0142\u201d Runowicza, \u017ceby w Ameryce nie otwiera\u0142 drzwi taks\u00f3wkarzowi, bo tam  taks\u00f3wkarze otwieraj\u0105 drzwi pasa\u017cerom. Pami\u0119tam, jak w hotelu \u201eBristol\u201d w II po\u0142owie lat 50. zatrzymywali si\u0119 przedstawiciele Fundacji Forda i odbywali tam rozmowy z kandydatami (moja kuzynka, kt\u00f3ra pisa\u0142a w\u00f3wczas doktorat z historii USA, stypendium nie dosta\u0142a, ale same starania by\u0142y  wydarzeniem).<\/p>\n<p>Dlatego z du\u017cym zainteresowaniem (i zazdro\u015bci\u0105, \u017ce nie w \u201ePolityce\u201d, tylko w \u201eGazecie\u201d) przeczyta\u0142em artyku\u0142 Igora Czarneckiego \u201eSi\u0142a mi\u0119kkiej si\u0142y\u201d o dzia\u0142aniu Fundacji Forda w Polsce po Pa\u017adzierniku. Fundacja, w bliskim wsp\u00f3\u0142dzia\u0142aniu z w\u0142adzami USA (trwa\u0142a Zimna Wojna), zacz\u0119\u0142a udziela\u0107 stypendi\u00f3w na 3 do 12 miesi\u0119cy polskim pracownikom nauki i tw\u00f3rcom kultury. Sprzyja\u0142a temu panuj\u0105ca w Polsce odwil\u017c, kt\u00f3ra po kilku latach min\u0119\u0142a, ale wymiany intelektualnej z Zachodem nie uda\u0142o si\u0119 w\u0142adzom sko\u0144czy\u0107, co najwy\u017cej j\u0105 ograniczy\u0107, odmawiaj\u0105c niekt\u00f3rym kandydatom  zgody lub paszportu.  Fundacja do ko\u0144ca \u201eutrzyma\u0142a pe\u0142n\u0105 suwerenno\u015b\u0107 co do listy wybra\u0144c\u00f3w\u201d, pisze Czarnecki. \u201eNie ma jednak dowod\u00f3w na to, aby w owym czasie wyjazd z Polski na stypendium Forda by\u0142 uwarunkowany podpisaniem lojalki\u201d. &#8211; W ci\u0105gu pi\u0119ciu lat trwania programu (1957-61) za ameryka\u0144skie pieni\u0105dze do Zachodniej Europy i do USA wyjecha\u0142o 330 najwybitniejszych polskich humanist\u00f3w, w tym dr dr  Baczko, Brus, Bauman, Ko\u0142akowski i inni. Z czasem liczba fundacji zaanga\u017cowanych w Polsce wzros\u0142a, a uczeni zachodni organizowali fundusze dla Polak\u00f3w z rozmaitych grant\u00f3w i program\u00f3w. By\u0142o to korzystne dla wizerunku USA i pa\u0144stw demokratycznego Zachodu, dla nauki, kt\u00f3ra nie zna granic, dla Polski i dla samych stypendyst\u00f3w. <\/p>\n<p>Perypetie zwi\u0105zane z wyjazdami, starania, przeszkody, absurdy, dylematy (dlaczego w\u0142adze PRL si\u0119 godzi\u0142y?), a przede wszystkim dzia\u0142alno\u015b\u0107 naukow\u0105 i \u017cycie na stypendiach, \u015bwietnie opisuje prof. Marcin Kula (w nowej ksi\u0105\u017cce \u201eMimo wszystko. BLI\u017bEJ PARY\u017bA NI\u017b MOSKWY\u201d) , kt\u00f3rego wybitni rodzice, a tak\u017ce on sam wiele czasu sp\u0119dzili w Pary\u017cu. Pisze on, \u017ce w ocenie \u017ar\u00f3de\u0142 z tamtych czas\u00f3w \u201eprzeszkadza stosunkowo powszechnie panuj\u0105ca opinia, \u017ce PRL by\u0142a krajem zamkni\u0119tym, a wyjazd by\u0142 mo\u017cliwy tylko za cen\u0119 wsp\u00f3\u0142pracy z SB. (\u2026) Tymczasem Rodzice \u2013 bez wsp\u00f3\u0142pracy z SB \u2013 je\u017adzili nieraz, a za zarobione pieni\u0105dze woleli \u015bci\u0105ga\u0107 rodzin\u0119 (m.in. mnie) i zwiedza\u0107 Francje czy W\u0142ochy\u201d. Autor ma jednak \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce obraz cz\u0119stych paszport\u00f3w i wyjazd\u00f3w mo\u017ce przedstawia\u0107 si\u0119 ba\u015bniowo. Mo\u017ce narusza\u0107 obraz PRL jako rzekomo jednolicie i przez ca\u0142y czas bliskiej   obozowi koncentracyjnemu. Mo\u017ce narusza\u0107 obraz ca\u0142ego narodu, jakoby jednolicie (poza zdrajcami!) walcz\u0105cego z re\u017cimem. Teraz jest w modzie \u2013 pisze Kula &#8211; m\u00f3wi\u0107 \u017ale o inteligencji w PRL. Mgr Ludwik Dorn u\u017cy\u0142 w odniesieniu do niej (do nas) deprecjonuj\u0105cego okre\u015blenia \u2018wykszta\u0142ciuchy\u2019. Inny autor pisze o \u201elewicowych (\u2018liberalnych\u2019) intelektualistach, kt\u00f3rzy wiedli w PRL dostatnie, wygodne i bezpieczne \u017cycie, w nieskr\u0119powany spos\u00f3b kolaboruj\u0105c z komunistami\u2026\u201d Zdaniem prof. Kuli, mo\u017cna podziwia\u0107 jak \u017cywe, i wcale nie do ko\u0144ca komunistyczne by\u0142o w d\u0142ugich okresach \u017cycie intelektualne w PRL. Traktowanie dzi\u015b inteligent\u00f3w uformowanych w PRL jako zapowietrzonych przypomina autorowi ksi\u0105zki stalinizm w jego odnoszeniu si\u0119 do \u201ebur\u017cuazyjnych uczonych\u201d.<\/p>\n<p>Wielu ludziom by\u0142o ci\u0119\u017cko wystara\u0107 si\u0119 o paszport. Panuj\u0105c\u0105 sytuacj\u0119 dobrze ilustruje epizod przypomniany przez autora. Grono uczonych (w  tym  profesor Kula), podpisa\u0142o protest przeciwko odmawianiu paszportu Bronis\u0142awowi Geremkowi. Sygnatariusze spodziewali si\u0119 represji. Spotkawszy jednego z nich, Geremek powiedzia\u0142 (cytuj\u0119 z pami\u0119ci): \u201eWygl\u0105da na to, \u017ce wam wszystkim zaka\u017c\u0105, i tylko ja b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 wyje\u017cd\u017ca\u0107\u201d.    <\/p>\n<p> Kiedy dzi\u015b czytam o tym, jak Polska wspiera demokratyzacj\u0119 na Bia\u0142orusi i w niekt\u00f3rych innych krajach, to s\u0105dz\u0119, \u017ce nie ma lepszego sposobu ni\u017c stypendia. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Marzeniem ludzi nauki i kultury od Pa\u017adziernika \u201956, przez wiele lat by\u0142o stypendium z Zachodu. W PRL, oznacza\u0142o to mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyjazdu w \u015bwiat, dost\u0119p do laboratori\u00f3w, do najnowszej literatury, wybitnych uczonych i \u2013 last but not least \u2013 dost\u0119p do prawdziwych pieni\u0119dzy, kt\u00f3re oszcz\u0119dza\u0142o si\u0119 na pierwszy w \u017cyciu samoch\u00f3d. Pami\u0119tam, jak na Uniwersytecie Warszawskim, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/803"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=803"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/803\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=803"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=803"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/passent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=803"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}