
{"id":123,"date":"2007-08-24T12:27:14","date_gmt":"2007-08-24T11:27:14","guid":{"rendered":"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=123"},"modified":"2007-08-24T12:27:14","modified_gmt":"2007-08-24T11:27:14","slug":"turlanie-z-kantami","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2007\/08\/24\/turlanie-z-kantami\/","title":{"rendered":"Turlanie z kantami"},"content":{"rendered":"<p>Nie przepadam za zadaniami, kt\u00f3rych rozwi\u0105zywanie polega na wykonywaniu ruch\u00f3w, je\u015bli jest ich zbyt du\u017co, powiedzmy kilkadziesi\u0105t, a sytuacja po ka\u017cdym wyra\u017anie si\u0119 zmienia. Mam wra\u017cenie, \u017ce takie rozrywki granicz\u0105\u00a0z samoudrek\u0105. Klasyczne przyk\u0142ady to niekt\u00f3re szachowe wielochod\u00f3wki i benedykty\u0144skie przesuwanki. Interesuj\u0105ce bywa natomiast w tego rodzaju\u00a0\u0142amig\u0142\u00f3wkach szukanie og\u00f3lnej metody rozwi\u0105zywania.\u00a0A poza tym, niestety, niekt\u00f3re z nich maj\u0105 sporo\u00a0magnetycznego uroku, wi\u0119c,\u00a0chc\u0105c nie chc\u0105c, bywa, \u017ce si\u0119 w nie pakuj\u0119.\u00a0Czasem przyci\u0105ga idea, kiedy indziej forma. Ta druga cz\u0119\u015bciej, je\u015bli zabawa jest interaktywna, np. na stronie internetowej. Zreszt\u0105 zdecydowana wi\u0119kszo\u015b\u0107 ekranowych gier-\u0142amig\u0142\u00f3wek bazuje na zadaniach wielochodowych\u00a0&#8211; od nie\u015bmiertelnego kr\u00f3la Tetrisa, poprzez dedukcyjnego Sapera i przesuwankowy Sokoban (obie s\u0105 nieco starsze ni\u017c Tetris, ale popularno\u015bci\u0105 zdecydowanie mu ust\u0119puj\u0105), do&#8230;<\/p>\n<p>Od czerwca internetowym przebojem w tej grupie gier jest <a href=\"http:\/\/www.addictinggames.com\/bloxors.html\" target=\"_blank\">Bloxorz<\/a>, opracowany przez australijskiego mistrza grafiki i d\u017awi\u0119ku Damiena Clarke&#8217;a. Pomys\u0142y \u00f3w mistrz zwykle &#8222;podkrada&#8221;, nieznacznie je modyfikuj\u0105c (<a href=\"http:\/\/www.miniclip.com\/games\/silversphere\/en\/\" target=\"_blank\">Silversphere<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.freeworldgroup.com\/games6\/gameindex\/missile-game-3d-hs.htm\" target=\"_blank\">Missile Game 3D<\/a>) albo projektuje zabawne, lecz\u00a0niewyszukane strzelanki (<a href=\"http:\/\/www.albinoblacksheep.com\/games\/mindlessviolence\" target=\"_blank\">Mindless<\/a>\u00a0&#8211;\u00a0uwaga: nie dla dzieci), ale wykonanie zasze jest perfekcyjne.<br \/>\nNa pomys\u0142, kt\u00f3ry stanowi kanw\u0119 Bloxorz, czyli przetaczanie wielo\u015bcianu do celu, zazwyczaj w labiryncie, wpad\u0142 przed 9 laty brytyjski informatyk Richard Tucker. Pomys\u0142 ten by\u0142 potem rozwijany i modyfikowany przez innych oraz\u00a0analizowany przez matematyk\u00f3w.<\/p>\n<p>Zapewne tylko niekt\u00f3rzy z nas, najbardziej zagorza\u0142ych fan\u00f3w takich gierek internetowych, zauwa\u017c\u0105, \u017ce dzie\u0142ko Clarke&#8217;a do z\u0142udzenia przypomina o dwa lata m\u0142odszy,\u00a0aczkolwiek graficznie skromniejszy <a href=\"http:\/\/oos.moxiecode.com\/flash8\/rolling_blocks.html\" target=\"_blank\">Rolling Block Mazes<\/a>\u00a0autorstwa Jamesa Stephensa. Bloxorz uzupe\u0142niony jest tylko paroma szczeg\u00f3\u0142ami, chocia\u017c do\u015b\u0107 istotnymi (m. in. &#8222;przyciski&#8221; powoduj\u0105ce pojawianie si\u0119 dodatkowych p\u00f3l).<br \/>\nGdyby komu\u015b nie starcza\u0142o cierpliwo\u015bci, aby poradzi\u0107 sobie z przetaczaniem klocka na jednym z 33 poziom\u00f3w, podpowiem, \u017ce w sieci mo\u017cna znale\u017a\u0107 rozwi\u0105zania. Gdzie?\u00a0&#8211; to dodatkowa zagadka dla szperaczy.<\/p>\n<p>Korzystaj\u0105c z tej okazji postanowi\u0142em wydoby\u0107 z lamusa i przypomnie\u0107 protoplast\u0119 Bloxorz i podobnych zabaw, czyli chronologicznie pierwsz\u0105 \u0142amig\u0142\u00f3wk\u0119 przetaczank\u0119. Opublikowana zosta\u0142a w roku 1961, a jej autorem jest niemiecki matematyk Roland Sprague.<\/p>\n<p>\u00a0<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"roll_1.jpg\" height=\"380\" alt=\"roll_1.jpg\" src=\"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/roll_1.jpg\" width=\"350\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>Pi\u0119\u0107 identycznych klock\u00f3w, u\u0142o\u017conych w kszta\u0142t krzy\u017ca, to pozycja wyj\u015bciowa. Przetaczaj\u0105c po jednym\u00a0&#8211; zawsze przez kraw\u0119d\u017a, bez po\u015blizgu\u00a0&#8211; zmieniono krzy\u017c w rz\u0105d (u do\u0142u). W jaki spos\u00f3b i w ilu co najmniej ruchach\u00a0&#8211; to sprawa drugorz\u0119dna. Chodzi natomiast o to, aby wskaza\u0107 ten klocek w rz\u0119dzie, kt\u00f3ry poprzednio by\u0142 w \u015brodku krzy\u017ca. Na niewidocznych \u015bciankach\u00a0hetman\u00f3w oczywi\u015bcie nie ma.<\/p>\n<p>\u0141atwo zauwa\u017cy\u0107, na czym mi\u0119dzy innymi polega urok tej \u0142amig\u0142\u00f3wki: nie trzeba bra\u0107 np. klock\u00f3w albo kostek do gry i w\u0119drowa\u0107 nimi po stole &#8211;\u00a0wystarczy pomy\u015ble\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie przepadam za zadaniami, kt\u00f3rych rozwi\u0105zywanie polega na wykonywaniu ruch\u00f3w, je\u015bli jest ich zbyt du\u017co, powiedzmy kilkadziesi\u0105t, a sytuacja po ka\u017cdym wyra\u017anie si\u0119 zmienia. Mam wra\u017cenie, \u017ce takie rozrywki granicz\u0105\u00a0z samoudrek\u0105. Klasyczne przyk\u0142ady to niekt\u00f3re szachowe wielochod\u00f3wki i benedykty\u0144skie przesuwanki. Interesuj\u0105ce bywa natomiast w tego rodzaju\u00a0\u0142amig\u0142\u00f3wkach szukanie og\u00f3lnej metody rozwi\u0105zywania.\u00a0A poza tym, niestety, niekt\u00f3re z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/123"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=123"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/123\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=123"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=123"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=123"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}