
{"id":155,"date":"2007-12-16T16:10:31","date_gmt":"2007-12-16T15:10:31","guid":{"rendered":"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=155"},"modified":"2008-01-10T12:30:20","modified_gmt":"2008-01-10T11:30:20","slug":"poczatki-bitwy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2007\/12\/16\/poczatki-bitwy\/","title":{"rendered":"Pocz\u0105tki bitwy"},"content":{"rendered":"<p>Ju\u017c w latach 60., a zapewne i nieco wcze\u015bniej, gra w okr\u0119ty by\u0142a powszechnie znana i popularna. Na nudnych lekcjach cz\u0119sto si\u0119 ni\u0105 zabawiali\u015bmy. Pami\u0119tam nawet &#8222;dramatyczne&#8221; sytuacje, gdy chwil\u0119 ciszy przerywa\u0142 g\u0142o\u015bny szept w rodzaju <em>b5<\/em>, <em>pud\u0142o<\/em> lub <em>trafiony-zatopiony<\/em>, po czym klasa wybucha\u0142a \u015bmiechem i obie floty by\u0142y rekwirowane jako dow\u00f3d &#8222;przest\u0119pstwa&#8221; albo l\u0105dowa\u0142y w koszu, a dwaj admira\u0142owie na korytarzu.<\/p>\n<p>Marynistyczne wspomnienia powr\u00f3ci\u0142y, gdy kolega po fachu zapyta\u0142 mnie o rodow\u00f3d tej mocno losowej, ale ca\u0142kiem sympatycznej gry-kartk\u00f3wki. W dodatku kilka dni p\u00f3\u017aniej, ogl\u0105daj\u0105c jeden z odcink\u00f3w serialu <em>Numb3rs<\/em>, zauwa\u017cy\u0142em animowan\u0105 ilustracj\u0119 wypowiedzi Charliego, kt\u00f3ra dotyczy\u0142a w\u0142a\u015bnie <em>bitwy morskiej<\/em>. <\/p>\n<p>Pocz\u0105tki <em>bitwy<\/em> pozostaj\u0105 w\u0142a\u015bciwie zagadk\u0105. Niewielkich podobie\u0144stw do niej mo\u017cna doszuka\u0107 si\u0119 w kilku grach planszowych wydanych na prze\u0142omie XIX i XX wieku, ale brak jest dowod\u00f3w potwierdzaj\u0105cych informacje podawane w r\u00f3\u017cnych \u017ar\u00f3d\u0142ach (m. in. w Wikipedii), jakoby <em>okr\u0119ty<\/em> by\u0142y ju\u017c w\u00f3wczas popularne albo \u017ce wymy\u015blili je angielscy lub rosyjscy \u017co\u0142nierze podczas I wojny \u015bwiatowej.<br \/>\nW tym kontek\u015bcie zaskakuj\u0105ca jest anegdotka cytowana przez ameryka\u0144skiego historyka Johna Tolanda w ksi\u0105\u017cce <em>The Dillinger Days<\/em>. Wynika z niej, \u017ce w roku 1920 osadzeni w izolatkach jednego z ameryka\u0144skich wi\u0119zie\u0144 skaza\u0144cy oznaczali okr\u0119ty na wy\u0142o\u017conych kwadratowymi kafelkami posadzkach cel i grali, krzycz\u0105c do siebie przez \u015bciany, ku zdumieniu stra\u017cnik\u00f3w, kt\u00f3rzy pocz\u0105tkowo nie mogli si\u0119 po\u0142apa\u0107, o co chodzi.<br \/>\nCzy\u017cby <em>bitwa morska<\/em> by\u0142a dzie\u0142em najgro\u017aniejszych ameryka\u0144skich przest\u0119pc\u00f3w? Warto uwzgl\u0119dni\u0107 to, \u017ce ksi\u0105\u017cka zosta\u0142a napisana na pocz\u0105tku lat 60., gdy gra w okr\u0119ty by\u0142a ju\u017c bardzo popularna nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Zapewne autor anegdoty zasugerowa\u0142 si\u0119 aktualn\u0105 mod\u0105, natomiast wi\u0119\u017aniowie zabawiali si\u0119 jak\u0105\u015b podobn\u0105 gr\u0105. Nie bez znaczenia jest te\u017c fakt, \u017ce publikacje Tolanda s\u0105 na og\u00f3\u0142 mocno kontrowersyjne (np. g\u0142o\u015bna 3-tomowa bibliografia Hitlera).<\/p>\n<p>W genealogii <em>bitwy morskiej<\/em> jak dot\u0105d pewne jest jedno: w roku 1931 w Nowym Jorku wydana zosta\u0142a gra <em>Salvo<\/em>, kt\u00f3rej regu\u0142y by\u0142y bardzo zbli\u017cone do dzisiejszych. Prezentowa\u0142a si\u0119 nadzwyczaj skromnie: niewielkie pude\u0142ko zawiera\u0142o po prostu kilkadziesi\u0105t kartonik\u00f3w; na ka\u017cdym wydrukowane by\u0142y dwa diagramy 10&#215;10\u00a0&#8211; jeden do rozmieszczenia okr\u0119t\u00f3w, drugi do oznaczania strza\u0142\u00f3w. Kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c, gra do kilkudziesi\u0119ciorazowego u\u017cytku, ewentualnie wi\u0119cej, je\u015bli kto\u015b chcia\u0142by korzysta\u0107 z gumki.<br \/>\nR\u00f3\u017cnice mi\u0119dzy <em>Salvo<\/em> a p\u00f3\u017aniejszymi <em>okr\u0119tami<\/em> widoczne s\u0105 na poni\u017cszych diagramach, przedstawiaj\u0105cych przyk\u0142adowe rozmieszczenia floty na akwenach\u00a0&#8211; pierwszy pochodzi z instrukcji sprzed 76 lat, drugi odpowiada standardowej wersji wsp\u00f3\u0142czesnej (jeden cztero-, dwa trzy-, trzy dwu- i cztery jednomasztowce).<\/p>\n<p>\u00a0<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"bit_1.jpg\" height=\"203\" alt=\"bit_1.jpg\" src=\"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2007\/bit_1.jpg\" width=\"400\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>Jak wida\u0107 dawna flota by\u0142a znacznie skromniejsza\u00a0&#8211; brakowa\u0142o jednomasztowc\u00f3w a wszystkie jednostki mog\u0142y &#8222;p\u0142ywa\u0107&#8221; tak\u017ce na ukos; inaczej m\u00f3wi\u0105c, kratki-maszty nie musia\u0142y styka\u0107 si\u0119 bokami, tworz\u0105c prostok\u0105ty-okr\u0119ty\u00a0&#8211; wystarcza\u0142 kontakt rogami, byleby wszystkie znajdowa\u0142y si\u0119 na linii prostej. Ubog\u0105 flot\u0119 rekompensowa\u0142a agresywna gra: ka\u017cdy ruch by\u0142 salw\u0105 z\u0142o\u017con\u0105 z sze\u015bciu strza\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p>Przypadek odgrywa w <em>bitwie morskiej<\/em> niema\u0142\u0105 rol\u0119\u00a0&#8211; i bardzo dobrze, bo dzi\u0119ki temu s\u0105 emocje i zabawa. Istotne, \u017ce na my\u015blenie, analizowanie sytuacji i wyb\u00f3r optymalnej strategii te\u017c pozostaje sporo miejsca, a nawet zdarzaj\u0105 si\u0119 sytuacje b\u0119d\u0105ce w gruncie rzeczy \u0142amig\u0142\u00f3wkami logicznymi. Oto przyk\u0142ad.<\/p>\n<p>Przeciwnik zniszczy\u0142 nam prawie ca\u0142\u0105 flot\u0119. Jest pewne, \u017ce nast\u0119pn\u0105 kanonad\u0105 po\u015ble na dno nasz\u0105 ostatni\u0105 jednostk\u0119. Ruch przypada jednak na nas, a dotychczasowe efekty naszych atak\u00f3w przedstawione s\u0105 na poni\u017cszym diagramie.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"bit_2.jpg\" height=\"297\" alt=\"bit_2.jpg\" src=\"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2007\/bit_2.jpg\" width=\"300\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>Jak wida\u0107 ostrzelali\u015bmy dok\u0142adnie wi\u0119kszo\u015b\u0107 planszy, zatapiaj\u0105c trzy okr\u0119ty: dwu-, trzy- i czteromasztowiec. Reszta floty skupi\u0142a si\u0119 na dot\u0105d nie atakowanym akwenie 5&#215;5 (szary obszar). Czy mo\u017cemy tak przeprowadzi\u0107 atak, aby wygra\u0107, czyli jedn\u0105 seri\u0105 strza\u0142\u00f3w zniszczy\u0107 pozosta\u0142e siedem jednostek?<br \/>\nWszystkich regu\u0142 gry chyba nie musz\u0119\u00a0 przypomina\u0107, poza dwiema:<br \/>\n&#8211; okr\u0119ty nie mog\u0105 si\u0119 styka\u0107, nawet rogami;<br \/>\n&#8211; po celnym strzale (trafienie lub trafienie i zatopienie) akcja jest kontynuowana, czyli ten sam gracz natychmiast wykonuje nast\u0119pny strza\u0142; dopiero pud\u0142o ko\u0144czy atak i strzela\u0107 mo\u017ce przeciwnik &#8211; je\u015bli jeszcze ma czym.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ju\u017c w latach 60., a zapewne i nieco wcze\u015bniej, gra w okr\u0119ty by\u0142a powszechnie znana i popularna. Na nudnych lekcjach cz\u0119sto si\u0119 ni\u0105 zabawiali\u015bmy. Pami\u0119tam nawet &#8222;dramatyczne&#8221; sytuacje, gdy chwil\u0119 ciszy przerywa\u0142 g\u0142o\u015bny szept w rodzaju b5, pud\u0142o lub trafiony-zatopiony, po czym klasa wybucha\u0142a \u015bmiechem i obie floty by\u0142y rekwirowane jako dow\u00f3d &#8222;przest\u0119pstwa&#8221; albo l\u0105dowa\u0142y [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/155"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=155"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/155\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=155"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=155"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=155"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}