
{"id":174,"date":"2008-02-13T15:29:56","date_gmt":"2008-02-13T14:29:56","guid":{"rendered":"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=174"},"modified":"2008-05-07T21:35:22","modified_gmt":"2008-05-07T20:35:22","slug":"serce-z-cyfr","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2008\/02\/13\/serce-z-cyfr\/","title":{"rendered":"Serce z cyfr"},"content":{"rendered":"<p>Sercowa dyktaturka nie omija w po\u0142owie lutego tak\u017ce \u0142amig\u0142\u00f3wek, zw\u0142aszcza je\u015bli forma sprzyja wariacjom na temat. Nic nie mam przeciwko Walentynkom, wr\u0119cz przeciwnie, ale towarzysz\u0105ca\u00a0im komercyjna otoczka oraz \u015bwi\u0105teczna presja budz\u0105\u00a0u wielu os\u00f3b, tak\u017ce\u00a0u\u00a0mnie, mieszane odczucia.<\/p>\n<p>Ma\u0142o bywam w wielkim \u015bwiecie, a telewizor w\u0142\u0105czam wy\u0142\u0105cznie na wybrane programy (g\u0142\u00f3wnie sportowe), ale tak\u017ce do\u015bwiadczam &#8222;tyranii&#8221; Walentynek\u00a0&#8211; oczywi\u015bcie na \u0142amig\u0142\u00f3wkowym poletku.<br \/>\nNa internetowych stronach z sudoku sercowych zada\u0144 nie brakuje. Wszystkie nie tylko, jak zwykle, bij\u0105 w jednym rytmie (na dziewi\u0119\u0107), ale tak\u017ce s\u0105 graficznie bli\u017aniacze\u00a0&#8211;\u00a0 rozmieszczenie ujawnionych na pocz\u0105tku cyfr tworzy symboliczny kszta\u0142t serca. Nie\u0142atwo takie zadanie u\u0142o\u017cy\u0107, ale gdy widz\u0119 jego setny wariant, to lekko mnie odrzuca. Przed rokiem pojawi\u0142a si\u0119 nawet ksi\u0105\u017ceczka wy\u0142\u0105cznie z takimi sercowymi zadaniami\u00a0&#8211; &#8222;Heart Sudoku&#8221;. Wydana zosta\u0142a w Anglii, ale autorem jest W\u0142och Luigi Poderico. To dzie\u0142ko interesuj\u0105ce jako kuriozum, a tak\u017ce przyk\u0142ad na s\u0142uszno\u015b\u0107 porzekad\u0142a &#8222;co za du\u017co, to niezdrowo&#8221;. Kto pierwszy raz zobaczy jedno takie zadanie, ten si\u0119 u\u015bmiechnie i ch\u0119tnie rozwi\u0105\u017ce, ale czy b\u0119dzie mia\u0142 ochot\u0119 na porcj\u0119 XXL\u00a0&#8211; bardzo w\u0105tpi\u0119. Nic dziwnego, \u017ce ch\u0119tnych do zakupu by\u0142o niewielu, wi\u0119c <a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/www.lulu.com\/content\/836341\">okaz z gabinetu osobliwo\u015bci<\/a> trafi\u0142 do Internetu, mo\u017cna go sobie obejrze\u0107 i \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 w wersji elektronicznej za friko.<\/p>\n<p>Po tych ciekawostkach zach\u0119canie Pa\u0144stwa do rozwi\u0105zywania sudoku z sercem zakrawa na perwersj\u0119. Odwa\u017c\u0119 si\u0119 jednak, bo chodzi o przypomnienie sudoku &#8222;historycznego&#8221;. Opublikowa\u0142em je w &#8222;Gazecie Wyborczej&#8221; r\u00f3wno 9 lat temu, czyli gdy s\u0142owo &#8222;sudoku&#8221; jeszcze nie by\u0142o znane nigdzie poza Japoni\u0105. \u0141amig\u0142\u00f3wk\u0119 nazwa\u0142em &#8222;9 po 9&#8221; i pod takim okre\u015bleniem pojawia\u0142a si\u0119 od czasu do czasu w moich rubrykach \u0142amig\u0142\u00f3wkowych. Przy okazji warto przypomnie\u0107, \u017ce pod t\u0105 nazw\u0105 sudoku zadebiutowa\u0142o w Polsce w 1997 roku w czerwcowym numerze &#8222;Wiedzy i \u017bycia&#8221;.<\/p>\n<p>Oto moje nie\u0142atwe serce:):<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" width=\"400\" src=\"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/Suds_1.jpg\" alt=\"Suds_1.jpg\" height=\"400\" title=\"Suds_1.jpg\" \/><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sercowa dyktaturka nie omija w po\u0142owie lutego tak\u017ce \u0142amig\u0142\u00f3wek, zw\u0142aszcza je\u015bli forma sprzyja wariacjom na temat. Nic nie mam przeciwko Walentynkom, wr\u0119cz przeciwnie, ale towarzysz\u0105ca\u00a0im komercyjna otoczka oraz \u015bwi\u0105teczna presja budz\u0105\u00a0u wielu os\u00f3b, tak\u017ce\u00a0u\u00a0mnie, mieszane odczucia. Ma\u0142o bywam w wielkim \u015bwiecie, a telewizor w\u0142\u0105czam wy\u0142\u0105cznie na wybrane programy (g\u0142\u00f3wnie sportowe), ale tak\u017ce do\u015bwiadczam &#8222;tyranii&#8221; Walentynek\u00a0&#8211; [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/174"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=174"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/174\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=174"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=174"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=174"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}