
{"id":177,"date":"2008-02-25T09:14:29","date_gmt":"2008-02-25T08:14:29","guid":{"rendered":"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=177"},"modified":"2008-02-26T09:10:32","modified_gmt":"2008-02-26T08:10:32","slug":"papier-nasz-powszedni","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2008\/02\/25\/papier-nasz-powszedni\/","title":{"rendered":"Papier nasz powszedni"},"content":{"rendered":"<p>Przeczyta\u0142em artyku\u0142 o tyranii obfito\u015bci i u\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce jestem zniewolony wolno\u015bci\u0105. Chodzi o wolno\u015b\u0107 wyboru, a konkretnie o to, \u017ce kiedy wchodz\u0119 do sklepu, \u017ceby kupi\u0107 na przyk\u0142ad zwyk\u0142\u0105 herbat\u0119, a niecz\u0119sto mi si\u0119 to zdarza, to g\u0142upiej\u0119, bo nie wiem, na kt\u00f3r\u0105 z kilkunastu si\u0119 zdecydowa\u0107. Podejrzewam, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 os\u00f3b miewa podobnie, tylko towary bywaj\u0105 r\u00f3\u017cne. Ch\u0119tnie bym pozna\u0142 wyniki ankiety na towar najbardziej k\u0142opotliwy. Osobi\u015bcie g\u0142osowa\u0142bym za papierem toaletowym. W sklepach w Szczawnicy jego rodzaj\u00f3w bywa tylko kilka, ale i tak miewam dylemat. W supermarketach mo\u017cna straci\u0107 niema\u0142o czasu w\u0119druj\u0105c wzd\u0142u\u017c szpaleru rolek\u00a0&#8211; to dopiero dyskomfort i stres.<\/p>\n<p>Papier toaletowy ma z \u0142amig\u0142\u00f3wkami niema\u0142o wsp\u00f3lnego. Zacznijmy od tego, \u017ce tam, gdzie jest u\u017cywany, \u0142atwo o koncentracj\u0119 (lepiej by brzmia\u0142o &#8222;skupienie&#8221;), wi\u0119c \u0142amig\u0142\u00f3wki rozwi\u0105zuje si\u0119 przyjemnie i skutecznie, cho\u0107 cz\u0119\u015bciej oddajemy si\u0119 lekturze.<\/p>\n<p>Przypomnia\u0142a mi si\u0119 w zwi\u0105zku z tym historyjka o go\u015bciu, kt\u00f3ry bawi\u0105c na urlopie w jakiej\u015b zapad\u0142ej wsi w czasach, gdy papier toaletowy by\u0142 rarytasem, korzysta\u0142 ze s\u0142awojki za stodo\u0142\u0105, gdzie \u017cyczliwa gospodyni nadziewa\u0142a na gw\u00f3\u017ad\u017a bie\u017c\u0105c\u0105 pras\u0119\u00a0&#8211; zawsze ten sam dziennik, regularnie dostarczany przez listonosza. W dzienniku zamieszczana by\u0142a powie\u015b\u0107 kryminalna w odcinkach, kt\u00f3rej lektur\u0105 urlopowicz codziennie umila\u0142 sobie pobyt w \u015bwi\u0105tyni dumania, po czym korzysta\u0142 z przeczytanego fragmentu zgodnie z jego wt\u00f3rnym przeznaczeniem. Jakie\u017c by\u0142o zdziwienie gospodyni, gdy pewnego dnia go\u015b\u0107 zrobi\u0142 jej awantur\u0119, poniewa\u017c, jak si\u0119 okaza\u0142o, wykorzysta\u0142a ona cz\u0119\u015b\u0107 numeru gazety z kulminacyjnym odcinkiem, czyli jakby rozwi\u0105zaniem zagadki kryminalnej, w innym celu\u00a0&#8211; na podpa\u0142k\u0119. Dzi\u015b takiej niemi\u0142ej sytuacji mo\u017cna by \u0142atwo unikn\u0105\u0107, ale po zmianie t\u0142a opowiastki, czyli przeniesieniu si\u0119 z gumna do apartamentu. Wystarczy\u0142oby dysponowa\u0107 pewnym urz\u0105dzeniem, ale o tym za chwil\u0119.<\/p>\n<p>Ponad \u0107wier\u0107 wieku temu przywioz\u0142em z Anglii rolk\u0119 papieru toaletowego zadrukowanego krzy\u017c\u00f3wkami. Oczywi\u015bcie nie w celu prozaicznym, tylko jako gad\u017cet. W\u00f3wczas by\u0142 rozchwytywany po kawa\u0142ku przez znajomych, ale do dzi\u015b troch\u0119 mi zosta\u0142o. Jego typowe walory gryz\u0105 si\u0119 z wymogami, jakie powinien spe\u0142nia\u0107 papier do pisania, wi\u0119c rozwi\u0105zywanie krzy\u017c\u00f3wek jest k\u0142opotliwe. Wsp\u00f3\u0142czesny papier toaletowy z krzy\u017c\u00f3wkami i z sudoku wykonany jest znacznie lepiej.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" width=\"250\" src=\"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/Sud_pap.JPG\" alt=\"Sud_pap.JPG\" height=\"185\" title=\"Sud_pap.JPG\" \/>\u00a0<\/p>\n<p>Sk\u0142ada si\u0119 przynajmniej z dw\u00f3ch warstw: nieco sztywniejszej i mocniejszej\u00a0&#8211; z zadaniami, czyli do pisania, oraz delikatnej\u00a0&#8211; wiadomo&#8230; W Anglii jeszcze dwa lata temu sprzedawa\u0142 si\u0119 ca\u0142kiem, ca\u0142kiem; do polskich sklep\u00f3w, o ile wiem,\u00a0nie dotar\u0142. W Japonii natomiast na papierze toaletowym mo\u017cna mie\u0107 co du&#8230;sza zapragnie.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" width=\"300\" src=\"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/Jap_pap.jpg\" alt=\"Jap_pap.jpg\" height=\"225\" title=\"Jap_pap.jpg\" \/>\u00a0<\/p>\n<p>Niekt\u00f3re firmy oferuj\u0105 wydrukowanie wszystkiego, co klient sobie za\u017cyczy. Mo\u017cna nawet poradzi\u0107 sobie bez firmy, montuj\u0105c w toalecie uchwyt do papieru z&#8230; drukark\u0105 laserow\u0105. Wracaj\u0105c do powy\u017cszej historyjki: w za\u0142\u0105czonej do drukarki przystawce umie\u015bciliby\u015bmy\u00a0PenDrive z powie\u015bci\u0105 kryminaln\u0105, a przed wizyt\u0105 w toalecie wystarczy\u0142oby nacisn\u0105\u0107 guzik, drukuj\u0105c na odpowiednim odcinku papieru kolejny odcinek dzie\u0142a.<br \/>\nDrukarze od dawna pozwalaj\u0105 sobie na wiele, o czym \u015bwiadczy poni\u017cszy obrazek.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" width=\"350\" src=\"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/Eur_pap.jpg\" alt=\"Eur_pap.jpg\" height=\"350\" title=\"Eur_pap.jpg\" \/>\u00a0<\/p>\n<p>To toaletowe euro pojawi\u0142o si\u0119 w pewnym kraju europejskim na pocz\u0105tku wrze\u015bnia 2003 roku jako element propagandowy. O jaki kraj chodzi? To pierwsza w \u0141amiblogu zagadka dedukcyjno-historyczna. Druga jest natomiast bardziej tradycyjna i zapewne nieco trudniejsza.<br \/>\nProsz\u0119 poda\u0107 wz\u00f3r na d\u0142ugo\u015b\u0107 (L) wst\u0119gi papieru toaletowego o grubo\u015bci t, nawini\u0119tego ciasno na cewk\u0119 o promieniu r, a zatem maj\u0105cego posta\u0107 rolki o promieniu R. \u015aci\u015blej: chodzi o sprytny pomys\u0142 na prosty wz\u00f3r (oczywi\u015bcie daj\u0105cy warto\u015b\u0107 przybli\u017con\u0105), a w ka\u017cdym razie znacznie prostszy od zamieszczonego poni\u017cej (na d\u0142ugo\u015b\u0107\u00a0fragmentu spirali Archimedesa).<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" width=\"400\" src=\"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/Spi_pap.jpg\" alt=\"Spi_pap.jpg\" height=\"46\" title=\"Spi_pap.jpg\" \/>\u00a0<\/p>\n<p>O innych, bli\u017cszych spotkaniach \u0142amig\u0142\u00f3wek z papierem naszym powszednim jeszcze troch\u0119 popisz\u0119 za dni\u00a0par\u0119,\u00a0a tymczasem zabieram si\u0119\u00a0do lektury wydanej u nas niedawno ksi\u0105\u017cki Raymonda Smullyana o tytule d\u0142ugim jak wst\u0119ga papieru: &#8222;Przedrze\u017ania\u0107 przedrze\u017aniacza oraz inne zagadki logiczne \u0142\u0105cznie z zadziwiaj\u0105c\u0105 przygod\u0105 w krainie logiki kombinatorycznej&#8221;, bowiem\u00a0&#8211; jak powiedzia\u0142 jeden papier toaletowy do drugiego\u00a0&#8211; \u017ceby by\u0107 u\u017cytecznym, trzeba si\u0119 rozwija\u0107.<\/p>\n<p>PS<em> nadsy\u0142ane rozwi\u0105zania uwolni\u0119 w \u015brod\u0119 wieczorem (je\u015bli chodzi o drug\u0105 zagadk\u0119, tym razem tak\u017ce te z wzorami na d\u0142ugo\u015b\u0107 baaardzo przybli\u017con\u0105)<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przeczyta\u0142em artyku\u0142 o tyranii obfito\u015bci i u\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce jestem zniewolony wolno\u015bci\u0105. Chodzi o wolno\u015b\u0107 wyboru, a konkretnie o to, \u017ce kiedy wchodz\u0119 do sklepu, \u017ceby kupi\u0107 na przyk\u0142ad zwyk\u0142\u0105 herbat\u0119, a niecz\u0119sto mi si\u0119 to zdarza, to g\u0142upiej\u0119, bo nie wiem, na kt\u00f3r\u0105 z kilkunastu si\u0119 zdecydowa\u0107. Podejrzewam, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 os\u00f3b miewa podobnie, tylko [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/177"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=177"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/177\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=177"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=177"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=177"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}