
{"id":186,"date":"2008-04-07T17:18:00","date_gmt":"2008-04-07T16:18:00","guid":{"rendered":"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=186"},"modified":"2008-08-14T20:14:27","modified_gmt":"2008-08-14T19:14:27","slug":"kirke","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2008\/04\/07\/kirke\/","title":{"rendered":"Kirke"},"content":{"rendered":"<p>Dw\u00f3ch nieu\u0142omk\u00f3w rozpoczyna parti\u0119 szach\u00f3w. Po czterech minutach przerywaj\u0105, zak\u0142adaj\u0105 r\u0119kawice i przez dwie minuty\u00a0walcz\u0105 na ringu. Potem nast\u0119puje powr\u00f3t do szachownicy i cykl si\u0119 powtarza. W sumie 11 rund\u00a0&#8211; 6 szachowych i 5 bokserskich,\u00a0ale pojedynek mo\u017ce zako\u0144czy\u0107 si\u0119 przed czasem matem lub nokautem.<\/p>\n<p>Gdy par\u0119 lat temu jeden ze znajomych wspomnia\u0142 o szachoboksie, uzna\u0142em to za kiepski \u017cart. Przypomnia\u0142 mi si\u0119 rysunek Mro\u017cka z cyklu &#8222;jak uatrakcyjni\u0107 sztuk\u0119 przez sport&#8221;: pianista daje koncert, a na pokrywie fortepianu trwa zaci\u0119ty pojedynek na pi\u0119\u015bci.<br \/>\nJe\u015bli szachobokserska impreza stanowi z za\u0142o\u017cenia\u00a0 happening\u00a0czy performance (tak pocz\u0105tkowo bywa\u0142o, po raz pierwszy przed 5 laty w Holandii) albo pseudosportowe wyg\u0142upy w rodzaju rzutu kom\u00f3rk\u0105 lub wy\u015bcigu m\u0119\u017c\u00f3w z \u017conami na plecach &#8211; jest do przyj\u0119cia. Gdy jednak uznaje si\u0119 j\u0105 z ca\u0142\u0105 powag\u0105 za sport, podpiera wznios\u0142ymi has\u0142ami, zak\u0142ada <a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/site.wcbo.org\/content\/index_en.html\">\u015bwiatow\u0105 organizacj\u0119<\/a> i organizuje walki eliminacyjne do mistrzostw Europy i \u015bwiata, to mam wra\u017cenie, \u017ce za przedsi\u0119wzi\u0119ciem stoi kto\u015b po ci\u0119\u017ckim nokaucie.<br \/>\nNasz jedyny znany szachobokser, <a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Pawe%C5%82_Dziubi%C5%84ski\">Pawe\u0142 Dziubi\u0144ski<\/a>, trenuje przed kolejn\u0105 walk\u0105. Dobrze mu \u017cycz\u0119, ale nawet gdybym mia\u0142 mo\u017cliwo\u015b\u0107, pojedynku bym nie ogl\u0105da\u0142, bo czu\u0142bym niesmak. Jestem wielkim amatorem szach\u00f3w i z przyjemno\u015bci\u0105 \u015bledz\u0119 transmisje walk bokserskich, ale szachobokserom daleko do czo\u0142owych szachist\u00f3w i jeszcze dalej do dobrych pi\u0119\u015bciarzy. Co mam podziwia\u0107? To, \u017ce po silnym ciosie\u00a0w g\u0142ow\u0119 trafiony straci\u0142 ochot\u0119 lub zdolno\u015b\u0107 do g\u0142\u0119bszego my\u015blenia?<br \/>\nPo\u0142\u0105czenie obu dyscyplin kojarzy si\u0119 z porzekad\u0142em o wole i karecie, cho\u0107 analogia jest za s\u0142aba. Wystarcza mi spotykanie si\u0119 tych sport\u00f3w w ciekawych i sympatycznych informacjach o znakomitych bokserach, kt\u00f3rzy ch\u0119tnie i dobrze graj\u0105 w szachy (Lennox Lewis, W\u0142adimir Kliczko) lub o arcymistrzach, kt\u00f3rzy trenowali boks i czasem do niego wracaj\u0105 w ramach \u0107wicze\u0144 poprawiaj\u0105cych kondycj\u0119 fizyczn\u0105 (W\u0142adimir Kramnik). Czy\u017c nie by\u0142oby pi\u0119kniej i m\u0105drzej zorganizowa\u0107 odr\u0119bny turniej szachowy dla bokser\u00f3w? Niestety, jest ca\u0142kiem prawdopodobne, \u017ce zami\u0142owanie medi\u00f3w do sensacji i dziwactw b\u0119dzie sprzyja\u0107 popularyzacji tego bezsensownego dwuboju. A poza tym, jak nie wiadomo, o co w\u0142a\u015bciwie w tym wszystkim chodzi, to wiadomo o co chodzi&#8230; Pawe\u0142 Dziubi\u0144ski wspomina\u0142 o ca\u0142kiem przyzwoitym wynagrodzeniu za ringowo-planszow\u0105 walk\u0119.<\/p>\n<p>W szachach nieortodoksyjnych, zwanych zwykle bajkowymi, nie ma &#8222;bokserskich&#8221; bierek, ale s\u0105 takie, kt\u00f3re mog\u0105 si\u0119 z boksem kojarzy\u0107.<br \/>\nW typowej sytuacji zbijana bierka jest usuwana z planszy, czyli zostaje wy\u0142\u0105czona z gry, jakby znokautowana. Na ringu jest inaczej\u00a0&#8211; nokaut to raczej wyczekiwany przez widz\u00f3w wyj\u0105tek, natomiast po silnym ciosie zawodnik z regu\u0142y oddala si\u0119 od przeciwnika, odskakuje. Ot\u00f3\u017c bajkowe bierki mog\u0105 zachowywa\u0107 si\u0119 podobnie i w\u00f3wczas zyskuj\u0105 przydomek kirke (to oczywi\u015bcie mitologia, a nie boks). \u015aci\u015blej, po zbiciu ka\u017cda powraca na pole wyj\u015bciowe, a wi\u0119c to, kt\u00f3re zajmowa\u0142a na pocz\u0105tku gry (kolor\u00a0 pola reaktywacji go\u0144ca, skoczka i wie\u017cy jest taki sam, jak tego, na kt\u00f3rym dana bierka poleg\u0142a); pionek cofany jest na pole wyj\u015bciowe w tej samej kolumnie. Nokaut, czyli zdj\u0119cie z planszy nast\u0119puje tylko w\u00f3wczas, gdy pole wyj\u015bciowe jest zaj\u0119te. Kr\u00f3lowi rzecz jasna nie przys\u0142uguje &#8222;odskok&#8221; przed matem. Ponadto nie wolno bi\u0107 bierki, je\u015bli po jej przemieszczeniu nasz kr\u00f3l zostanie zaszachowany.<br \/>\nOto przyk\u0142ad prostej dwuchod\u00f3wki, w kt\u00f3rej wszystkie bierki s\u0105 kirke.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" width=\"350\" src=\"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/Kir_1.JPG\" alt=\"Kir_1.JPG\" height=\"353\" title=\"Kir_1.JPG\" \/>\u00a0<\/p>\n<p>Jedyny mo\u017cliwy ruch czarnych prowadzi do promocji pionka. Powinien on by\u0107 poprzedzony takim ruchem bia\u0142ych, aby efektem ich nast\u0119pnego posuni\u0119cia by\u0142o zamatowanie czarnego kr\u00f3la. Bicie pionka nie wchodzi w gr\u0119, bo oznacza pat. Szkopu\u0142 w tym, \u017ce bia\u0142e nie mog\u0105 bi\u0107 figury na c1, je\u015bli po powrocie na pole wyj\u015bciowe zaszachuje ona bia\u0142ego kr\u00f3la, bo sytuacja taka nast\u0105pi w momencie, gdy ruch przypada na czarne. Tylko jeden pierwszy ruch bia\u0142ych wyklucza zaszachowanie ich kr\u00f3la przez dowoln\u0105 powracaj\u0105c\u0105 czarn\u0105 figur\u0119, a zatem tylko w\u00f3wczas bicie 2. Wc4:c1 b\u0119dzie matem. Jaki to ruch?<\/p>\n<p>Bierki kirke bardzo dobrze czuj\u0105 si\u0119 w zadaniach zwanych <a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Mat_pomocniczy\">matem pomocniczym<\/a>. W poni\u017cszej sytuacji zaczynaj\u0105 czarne, a obie strony d\u0105\u017c\u0105 do zamatowania czarnego kr\u00f3la w drugim ruchu bia\u0142ych. Jakie powinno by\u0107 pierwsze posuni\u0119cie czarnych?<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" width=\"350\" src=\"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/Kir_2.jpg\" alt=\"Kir_2.jpg\" height=\"353\" title=\"Kir_2.jpg\" \/><\/p>\n<p>PS <em>Dla ciekawych strony z filmami z walk szachobokser\u00f3w w <\/em><a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/www.sportgeschiedenis.nl\/2007\/11\/14\/Het_wereldkampioenschap_schaakboksen.aspx\"><em>Holandii<\/em><\/a><em> i w <\/em><a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/sports.espn.go.com\/espn\/eticket\/story?page=chessboxing\"><em>Niemczech<\/em><\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dw\u00f3ch nieu\u0142omk\u00f3w rozpoczyna parti\u0119 szach\u00f3w. Po czterech minutach przerywaj\u0105, zak\u0142adaj\u0105 r\u0119kawice i przez dwie minuty\u00a0walcz\u0105 na ringu. Potem nast\u0119puje powr\u00f3t do szachownicy i cykl si\u0119 powtarza. W sumie 11 rund\u00a0&#8211; 6 szachowych i 5 bokserskich,\u00a0ale pojedynek mo\u017ce zako\u0144czy\u0107 si\u0119 przed czasem matem lub nokautem. Gdy par\u0119 lat temu jeden ze znajomych wspomnia\u0142 o szachoboksie, uzna\u0142em [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/186"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=186"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/186\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=186"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=186"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=186"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}