
{"id":194,"date":"2008-04-28T09:46:29","date_gmt":"2008-04-28T08:46:29","guid":{"rendered":"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=194"},"modified":"2008-05-07T21:28:12","modified_gmt":"2008-05-07T20:28:12","slug":"czarna-piatka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2008\/04\/28\/czarna-piatka\/","title":{"rendered":"Czarna pi\u0105tka"},"content":{"rendered":"<p>Kto przegl\u0105da\u0142 kwietniow\u0105 <em>Wiedz\u0119 i \u017bycie<\/em>, ten wie, \u017ce by\u0142a w niej przypomniana gra gomoku. Przypomnienie nie oznacza, \u017ce chodzi o gr\u0119 wydobyt\u0105 z lamusa,\u00a0lecz tylko troch\u0119 odsuni\u0119t\u0105 na bok przez konkurencj\u0119, czyli efektowne\u00a0formalnie wsp\u00f3\u0142czesne wirtualne i stolikowe gry-zabawki. Za moich szkolnych lat kartkowy wariant gomoku, czyli k\u00f3\u0142ko i krzy\u017cyk na nieograniczonej planszy, by\u0142 rozrywk\u0105 bardzo\u00a0popularn\u0105, okresami niemal masowo uprawian\u0105\u00a0na nudnych lekcjach, podobnie jak na przyk\u0142ad gra w okr\u0119ty lub w szewca. Nie jestem pewien, ale wydaje mi si\u0119, \u017ce moda na &#8222;gry lekcyjne&#8221;, a wi\u0119c i na gomoku, przemin\u0119\u0142a albo przynajmniej mocno os\u0142ab\u0142a.\u00a0 By\u0107 mo\u017ce lekcje s\u0105 dzi\u015b ciekawiej prowadzone albo uczniowie grzeczniejsi <img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/wp-includes\/images\/smilies\/icon_biggrin.gif\" alt=\":-D\" class=\"wp-smiley\" \/>, cho\u0107 nie wykluczam te\u017c, \u017ce zmieni\u0142 si\u0119 repertuar.<\/p>\n<p>Lubi\u0119 gomoku ze wzgl\u0119du na szkolne sentymenty, ale przede wszystkim dlatego, \u017ce \u0142\u0105czy tak idealnie, jak chyba \u017cadna inna gra, bardzo proste regu\u0142y z zawi\u0142\u0105, ale klarown\u0105 strategi\u0105 oraz znakomit\u0105 rozrywk\u0105. Ocena walor\u00f3w rozrywkowych jest oczywi\u015bcie subiektywna i wi\u0105\u017ce si\u0119 z przyjemno\u015bci\u0105, jak\u0105 sprawia g\u0142\u00f3wkowanie. Zapewne t\u0119 opini\u0119 podziela wielu &#8222;gomok\u00f3w&#8221;, a z pewno\u015bci\u0105 ci, kt\u00f3rzy przed czterema laty za\u0142o\u017cyli Polskie <a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/www.gomoku.pl\/\">Stowarzyszenie<\/a> Gomoku, Renju i Pente. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich uczestniczy w turniejach, tak\u017ce mi\u0119dzynarodowych. Wszystkie trzy bli\u017aniacze gry, wymienione w nazwie Stowarzyszenia, r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 nieznacznie regu\u0142ami (najbardziej pente), ale we wszystkich istotna jest &#8222;pi\u0105tka&#8221;. Najwi\u0119kszym presti\u017cem na \u015bwiecie cieszy si\u0119 renju, jednak najbardziej urokliwe jest gomoku\u00a0&#8211; najmniej odbiega od klasycznej &#8222;szkolnej&#8221; wersji, kt\u00f3ra wywodzi si\u0119 z Japonii i liczy sobie przynajmniej kilka wiek\u00f3w. Zmiany, a w\u0142a\u015bciwie uzupe\u0142nienia regu\u0142 gomoku maj\u0105 na celu zniwelowanie przewagi wykonuj\u0105cego pierwszy ruch i dotycz\u0105 tylko rozpocz\u0119cia partii. Ma to t\u0119 zalet\u0119, \u017ce p\u00f3\u017aniej obie strony s\u0105 r\u00f3wnouprawnione (w przeciwie\u0144stwie do renju), a powstaj\u0105ce sytuacje bywaj\u0105 atrakcyjnymi \u0142amig\u0142\u00f3wkami formalnie prostszymi ni\u017c w renju, cho\u0107 merytorycznie nierzadko\u00a0trudnymi do rozgryzienia.<\/p>\n<p>Wspomniany artyku\u0142 w <em>Wiedzy i \u017byciu<\/em> ko\u0144czy\u0142 si\u0119 mini-konkursem z\u0142o\u017conym z dw\u00f3ch \u0142amig\u0142\u00f3wek. Pierwsza by\u0142a \u0142atwa, druga znacznie trudniejsza. Czy rzeczywi\u015bcie znacznie?<br \/>\nKonkurs lada dzie\u0144 dobiegnie ko\u0144ca, wi\u0119c postanowi\u0142em poprosi\u0107 Pa\u0144stwa o ocen\u0119 stopnia trudno\u015bci drugiego zadania konkursowego. Gdy komentarze z rozwi\u0105zaniami zostan\u0105 ujawnione (je\u015bli si\u0119 pojawi\u0105), b\u0119dzie ju\u017c po terminie nadsy\u0142ania rozwi\u0105za\u0144. Mog\u0119 wi\u0119c z czystym sumieniem zamie\u015bci\u0107 teraz to zadanie.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" width=\"350\" src=\"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2008\/Gom_1.JPG\" alt=\"Gom_1.JPG\" height=\"381\" title=\"Gom_1.JPG\" \/>\u00a0<\/p>\n<p>Gdzie powinny zagra\u0107 czarne, aby zwyci\u0119\u017cy\u0107 w\u00a0minimalnej liczbie ruch\u00f3w (wystarczy chyba pi\u0119\u0107)\u00a0mimo najlepszej obrony bia\u0142ych? Ca\u0142a &#8222;akcja&#8221; zako\u0144czy si\u0119 oczywi\u015bcie w obr\u0119bie fragmentu planszy na\u00a0rysunku.<br \/>\nPrzypominam regu\u0142y: dwaj gracze na przemian stawiaj\u0105 na skrzy\u017cowaniach linii kamienie\u00a0&#8211; jeden czarne, drugi bia\u0142e; wygrywa, kto utworzy ci\u0105g\u0142y rz\u0105d z pi\u0119ciu swoich kamieni\u00a0&#8211; poziomy, pionowy lub uko\u015bny.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kto przegl\u0105da\u0142 kwietniow\u0105 Wiedz\u0119 i \u017bycie, ten wie, \u017ce by\u0142a w niej przypomniana gra gomoku. Przypomnienie nie oznacza, \u017ce chodzi o gr\u0119 wydobyt\u0105 z lamusa,\u00a0lecz tylko troch\u0119 odsuni\u0119t\u0105 na bok przez konkurencj\u0119, czyli efektowne\u00a0formalnie wsp\u00f3\u0142czesne wirtualne i stolikowe gry-zabawki. Za moich szkolnych lat kartkowy wariant gomoku, czyli k\u00f3\u0142ko i krzy\u017cyk na nieograniczonej planszy, by\u0142 rozrywk\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/194"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=194"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/194\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=194"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=194"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=194"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}