
{"id":1986,"date":"2011-08-16T07:21:39","date_gmt":"2011-08-16T05:21:39","guid":{"rendered":"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=1986"},"modified":"2011-08-16T07:21:39","modified_gmt":"2011-08-16T05:21:39","slug":"jednym-ruchem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2011\/08\/16\/jednym-ruchem\/","title":{"rendered":"Jednym ruchem"},"content":{"rendered":"<p>W Stanach Zjednoczonych ukaza\u0142a si\u0119 przed trzema laty osobliwa ksi\u0105\u017cka szachowa &#8211; zbi\u00f3r jednochod\u00f3wek. Nietrudno si\u0119 domy\u015bli\u0107 &#8211; przez analogi\u0119 do\u00a0 2-, 3- i wielochod\u00f3wek &#8211; \u017ce chodzi o bardzo proste \u0142amig\u0142\u00f3wki, z kt\u00f3rych ka\u017cda polega na wskazaniu posuni\u0119cia matuj\u0105cego w pozycji przedstawionej na diagramie. W niejednym szachowym elementarzu mo\u017cna znale\u017a\u0107 kilka lub kilkana\u015bcie takich zada\u0144, ale\u00a0 publikacja, zawieraj\u0105ca ich grubo ponad p\u00f3\u0142 tysi\u0105ca, to istne kuriozum. W ka\u017cdym razie niczego podobnego wcze\u015bniej nie widzia\u0142em. Autor i wydawca doszli zapewne do wniosku, \u017ce dla pocz\u0105tkuj\u0105cych, a w\u0142a\u015bciwie dla bardzo pocz\u0105tkuj\u0105cych szachist\u00f3w, zw\u0142aszcza w wieku przedszkolnym, b\u0119dzie to rozrywka lekka, przyjemna i po\u017cyteczna, oswajaj\u0105ca z podstawowymi regu\u0142ami i sposobami poruszania si\u0119 figur, a przede wszystkim wyrabiaj\u0105ca umiej\u0119tno\u015b\u0107 szybkiego orientowania si\u0119 w sytuacji na planszy. By\u0142o to chyba s\u0142uszne podej\u015bcie, zreszt\u0105 ksi\u0105\u017cka sprzedawa\u0142a si\u0119 ca\u0142kiem przyzwoicie, jak na wydawnictwo szachowe. Sprawdzi\u0142em jej atrakcyjno\u015b\u0107 tak\u017ce na 6-letnim wnuku mojego s\u0105siada &#8211; uporanie si\u0119 z ka\u017cdym zadaniem sprawia\u0142o mu du\u017c\u0105 frajd\u0119, ju\u017c po kilku takich sukcesach poczu\u0142 si\u0119 jak arcymistrz.<\/p>\n<p>Okre\u015blenie <em>jednochod\u00f3wka<\/em> (<em>one-mover<\/em>) to neologizm rzadko pojawiaj\u0105cy si\u0119 w szachach ortodoksyjnych, bo i samo zadanie bywa okazjonalne (zwykle mamy po prostu <em>mat w jednym posuni\u0119ciu<\/em>). Natomiast w szachach nieortodoksyjnych, czyli bajkowych (fairy chess) <em>jednochod\u00f3wka<\/em> funkcjonuje bez zastrze\u017ce\u0144, okre\u015bla jednak kilka nieco innych rodzaj\u00f3w zada\u0144, przeznaczonych raczej dla uk\u0142adaj\u0105cych ni\u017c rozwi\u0105zuj\u0105cych. Zwykle chodzi o ustawienie na szachownicy pozycji, w kt\u00f3rej bia\u0142e mog\u0105 zamatowa\u0107 czarnego kr\u00f3la w jednym ruchu, ale na jak najwi\u0119cej r\u00f3\u017cnych sposob\u00f3w. W\u0142a\u015bciwie temat jest historyczny, bo szachi\u015bci i matematycy zg\u0142\u0119biali go na prze\u0142omie XIX i XX wieku, a dzi\u015b ju\u017c bardzo niewielu bawi si\u0119 w takie benedykty\u0144skie ustawianki. Gdyby jednak kto\u015b mia\u0142 czas i ochot\u0119 na ci\u0119\u017ck\u0105 &#8222;szachow\u0105 pokut\u0119&#8221;, to informuj\u0119, \u017ce do pobicia jest rekord z 1880 roku r\u00f3wny 47 matom w takim oto ustawieniu:<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Jr_1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1988\" title=\"Jr_1\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Jr_1-295x300.jpg\" alt=\"\" width=\"261\" height=\"266\" srcset=\"\/penszko\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Jr_1-295x300.jpg 295w, \/penszko\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Jr_1-1008x1024.jpg 1008w, \/penszko\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Jr_1.jpg 1995w\" sizes=\"(max-width: 261px) 100vw, 261px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do jednochod\u00f3wek dla rozwi\u0105zuj\u0105cych, wbrew pozorom nie zawsze s\u0105 one tak proste, aby poradzi\u0142 sobie z nimi przedszkolak. Bywaj\u0105 te\u017c &#8222;podst\u0119pne&#8221; i mog\u0105 sprawi\u0107 k\u0142opot nawet do\u015bwiadczonym graczom. Oto dwa przyk\u0142ady: pierwszy &#8211; (nie tylko) dla zdolnych i sprytnych przedszkolak\u00f3w, drugi &#8211; z podst\u0119pem, bo troch\u0119 bajkowy, ale na czym ta bajkowo\u015b\u0107 polega &#8211; nie powiem; wystarczy by\u0107 spostrzegawczym, aby zorientowa\u0107 si\u0119, co\u015b &#8222;skorygowa\u0107&#8221;, a dalej powinno ju\u017c p\u00f3j\u015b\u0107 jak z p\u0142atka.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Jr_2.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-large wp-image-1989\" title=\"Jr_2\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Jr_2-1024x503.jpg\" alt=\"\" width=\"452\" height=\"227\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Komentarze z <strong>prawid\u0142owymi<\/strong> rozwi\u0105zaniami uwalniane s\u0105 wieczorem w przeddzie\u0144 kolejnego wpisu. Wpisy pojawiaj\u0105 si\u0119 co 3-4 dni.<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W Stanach Zjednoczonych ukaza\u0142a si\u0119 przed trzema laty osobliwa ksi\u0105\u017cka szachowa &#8211; zbi\u00f3r jednochod\u00f3wek. Nietrudno si\u0119 domy\u015bli\u0107 &#8211; przez analogi\u0119 do\u00a0 2-, 3- i wielochod\u00f3wek &#8211; \u017ce chodzi o bardzo proste \u0142amig\u0142\u00f3wki, z kt\u00f3rych ka\u017cda polega na wskazaniu posuni\u0119cia matuj\u0105cego w pozycji przedstawionej na diagramie. W niejednym szachowym elementarzu mo\u017cna znale\u017a\u0107 kilka lub kilkana\u015bcie takich [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1986"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1986"}],"version-history":[{"count":25,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1986\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2101,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1986\/revisions\/2101"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1986"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1986"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1986"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}