
{"id":32,"date":"2006-11-10T11:36:05","date_gmt":"2006-11-10T10:36:05","guid":{"rendered":"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=32"},"modified":"2006-11-11T18:51:01","modified_gmt":"2006-11-11T17:51:01","slug":"dluzszy-dystans","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2006\/11\/10\/dluzszy-dystans\/","title":{"rendered":"D\u0142u\u017cszy dystans"},"content":{"rendered":"<p>Trudne rozrywki umys\u0142owe nie nale\u017c\u0105, podobnie jak wszelkie nieb\u0142ahe rozrywki, do masowych; s\u0105 raczej mniej lub bardziej niszowe. Media ho\u0142ubi\u0105 przede wszystkim zabawy na poziomie zbli\u017conym stopniem trudno\u015bci do konkurs\u00f3w esemesowych.<\/p>\n<p>Wszystko, co wymaga mocnego ruszania g\u0142ow\u0105, przebija si\u0119 rzadko i z wielkim trudem, bo z za\u0142o\u017cenia &#8222;si\u0119 nie sprzeda&#8221;. Nie jest to dziwne, ale troch\u0119 \u015bmieszne, \u017ce w tej dziedzinie, a pewnie nie tylko w tej, na og\u00f3\u0142 wydawcy prywatnie ceni\u0105 i lubi\u0105 to, czego nie odwa\u017caj\u0105 si\u0119 publikowa\u0107. Mimo to na \u015bwiecie nie brak wyj\u0105tk\u00f3w oraz \u015bmia\u0142k\u00f3w wcale nie dok\u0142adaj\u0105cych do interesu &#8211; wr\u0119cz przeciwnie. S\u0105 nawet w\u015br\u00f3d nich ryzykanci, kt\u00f3rzy decyduj\u0105 si\u0119 wydawa\u0107 czasopisma zatytu\u0142owane &#8222;Tough Puzzles&#8221; albo ksi\u0105\u017cki z podtytu\u0142em &#8222;hard-to-solve&#8221;.<\/p>\n<p>Najwi\u0119ksze zas\u0142ugi w przekonywaniu i u\u015bwiadamianiu, \u017ce intensywne \u0142amanie g\u0142owy mo\u017ce by\u0107 zar\u00f3wno po\u017cytkiem, jak i wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105, maj\u0105 jednak wysokonak\u0142adowe, presti\u017cowe gazety i czasopisma, kt\u00f3re sta\u0107 na luksus popularyzowania rzeczy ambitnych. Spektakularnym przyk\u0142adem ze \u015bwiata jest &#8222;New York Times&#8221;, tradycyjnie zamieszczaj\u0105cy bardzo wyszukan\u0105, atrakcyjn\u0105 codzienn\u0105 krzy\u017c\u00f3wk\u0119. O dziwo, wraz ze wzrostem jej popularno\u015bci od mniej wi\u0119cej 10 lat luksus przek\u0142ada si\u0119 na konkretny, wcale niema\u0142y zysk.<\/p>\n<p>U nas mieli\u015bmy przed wielu laty &#8222;Przekrojow\u0105&#8221; kultow\u0105 &#8222;Krzy\u017c\u00f3wk\u0119 z kociakiem&#8221;; nieco p\u00f3\u017aniej, ale te\u017c bardzo dawno, by\u0142y &#8222;Rozkosze \u0142amania g\u0142owy&#8221; w &#8222;\u017byciu Warszawy&#8221;, a dzi\u015b jest chyba tylko &#8222;Jolka&#8221; w &#8222;Du\u017cym Formacie&#8221;, poniedzia\u0142kowym dodatku do &#8222;Gazety Wyborczej&#8221;. Jako rodzaj krzy\u017c\u00f3wki &#8222;Jolka&#8221; nie jest wprawdzie wynalazkiem &#8222;Gazety&#8221;, ale jest nim niew\u0105tpliwie jako odmiana tego zadania adresowana do stosunkowo niewielkiej, ale pr\u0119\u017cnej grupy snob\u00f3w-masochist\u00f3w &#8211; oczywi\u015bcie w pozytywnym znaczeniu tych okre\u015ble\u0144. O kultowo\u015bci tej krzy\u017c\u00f3wki decyduje zreszt\u0105 w g\u0142\u00f3wnej mierze jej miejsce, tradycja i grono d\u0142ugoletnich sympatyk\u00f3w. Pr\u00f3by na\u015bladownictwa na innych \u0142amach niejako z za\u0142o\u017cenia uchodz\u0105 za nie dor\u00f3wnuj\u0105ce orygina\u0142owi imitacje, a poza tym, trafiaj\u0105c do nie wyrobionego odbiorcy, s\u0105 cz\u0119sto krytykowane za&#8230; znaczny stopie\u0144 trudno\u015bci.<\/p>\n<p>Na 15 World Puzzle Championships tak\u017ce nie zabrak\u0142o perwersyjnych zada\u0144. \u015aci\u015blej, mam na my\u015bli te superperwersyjne, bo w szerszej skali za odbiegaj\u0105c\u0105 od normy wypada uzna\u0107 wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u0142amig\u0142\u00f3wek prezentowanych na WPC. Oto jeden z takich diabelskich orzech\u00f3w. Anglicy zwykle dodaj\u0105 w takich przypadkach: do rozwi\u0105zywania na w\u0142asne ryzyko.<\/p>\n<p><strong>Paj\u0119czyna<br \/>\n<\/strong>Do k\u00f3\u0142ek nale\u017cy wpisa\u0107 cyfry od 1 do 9.<br \/>\nNa ka\u017cdym okr\u0119gu i na ka\u017cdej \u015brednicy powinny znale\u017a\u0107 si\u0119 r\u00f3\u017cne cyfry.<br \/>\nSuma ka\u017cdej pary cyfr w k\u00f3\u0142kach po\u0142\u0105czonych czerwonym \u0142ukiem lub odcinkiem powinna by\u0107 inna.<\/p>\n<div style=\"text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/www.polityka.pl\/_gAllery\/36\/64\/36647.JPG\" \/><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trudne rozrywki umys\u0142owe nie nale\u017c\u0105, podobnie jak wszelkie nieb\u0142ahe rozrywki, do masowych; s\u0105 raczej mniej lub bardziej niszowe. Media ho\u0142ubi\u0105 przede wszystkim zabawy na poziomie zbli\u017conym stopniem trudno\u015bci do konkurs\u00f3w esemesowych. Wszystko, co wymaga mocnego ruszania g\u0142ow\u0105, przebija si\u0119 rzadko i z wielkim trudem, bo z za\u0142o\u017cenia &#8222;si\u0119 nie sprzeda&#8221;. Nie jest to dziwne, ale [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=32"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=32"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=32"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=32"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}