
{"id":3377,"date":"2012-03-27T00:47:39","date_gmt":"2012-03-26T22:47:39","guid":{"rendered":"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=3377"},"modified":"2012-03-27T00:47:39","modified_gmt":"2012-03-26T22:47:39","slug":"zworka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2012\/03\/27\/zworka\/","title":{"rendered":"Zworka"},"content":{"rendered":"<p>Na studiach mia\u0142em koleg\u0119, kt\u00f3rego ulubione powiedzonko utkwi\u0142o mi w pami\u0119ci: &#8222;my\u015blenie to najgorsza choroba, bo nieuleczalna&#8221;. Ta sentencja przypomina mi si\u0119 zwykle przy okazji tematu: dlaczego ludzie lubi\u0105 rozwi\u0105zywa\u0107 zagadki. Wysz\u0142a spod pi\u00f3ra Remarque&#8217;a &#8211; znajduje si\u0119 w powie\u015bci <em>Trzej towarzysze<\/em> i pada w kontek\u015bcie g\u0142\u0119bszych rozwa\u017ca\u0144 o sprawach ostatecznych, wi\u0119c kojarzenie jej z rozrywkowym g\u0142\u00f3wkowaniem wydaje si\u0119 troch\u0119 niestosowne. A jednak wygl\u0105da na to, \u017ce rozwi\u0105zywanie zagadek, \u0142amig\u0142\u00f3wek, zada\u0144, problem\u00f3w &#8211; nawet tych bardzo trudnych, ale jednak rozpatrywanych bezinteresownie &#8211; jest swego rodzaju lekiem objawowym na wspomnian\u0105 chorob\u0119. A nawet czym\u015b wi\u0119cej, bo w\u00f3wczas my\u015blenie przestaje &#8222;doskwiera\u0107&#8221;, a zaczyna sprawia\u0107 przyjemno\u015b\u0107. Zdarza si\u0119 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce popularne rozrywki umys\u0142owe, np. krzy\u017c\u00f3wki lub sudoku, s\u0105 nie tylko form\u0105 relaksu, ale przede wszystkim antidotum, przynosz\u0105cym ulg\u0119 w trudnych sytuacjach, u\u0142atwiaj\u0105cym oderwanie si\u0119 od k\u0142opot\u00f3w lub zmartwie\u0144 &#8211; skutecznym jakby anestetykiem lub &#8222;narkotykiem&#8221;. Kto wie, czy cz\u0119sto nie jest to ich wa\u017cniejsza funkcja, ni\u017c z regu\u0142y stawiana na pierwszym planie gimnastyka szarych kom\u00f3rek.<\/p>\n<p>Z drugiej strony bywa, \u017ce lekarstwo staje si\u0119 gorsze od choroby &#8211; gdy hobby zmienia si\u0119 w obsesj\u0119. To wprawdzie rzadki przypadek, ale w\u015br\u00f3d os\u00f3b, kt\u00f3re zajmuj\u0105 si\u0119 \u0142amig\u0142\u00f3wkami lub grami umys\u0142owymi profesjonalnie lub raczej p\u00f3\u0142profesjonalnie &#8211; jednak do\u015b\u0107 cz\u0119sty. Niekiedy od my\u015blenia nad czym\u015b trudno si\u0119 uwolni\u0107 i wtedy si\u0119ga si\u0119 po tradycyjne lekarstwa, np. na bezsenno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Zajmuj\u0119 si\u0119 m. in. uk\u0142adaniem krzy\u017c\u00f3wek i w zwi\u0105zku z tym miewam do czynienia z przys\u0142owiami, porzekad\u0142ami lub aforyzmami, kt\u00f3re bywaj\u0105 ich dodatkowym rozwi\u0105zaniem. Przejawem wspomnianej obsesji, ale w \u0142agodnej postaci, jest to, \u017ce widz\u0105c takie kr\u00f3tkie zdania (chyba mo\u017cna je zaliczy\u0107 do frazeologizm\u00f3w), niemal odruchowo sprawdzam, czy kt\u00f3re\u015b z nich nie nada\u0142oby si\u0119 na kryptarytm. Ta obsesyjka zosta\u0142a mi z zamierzch\u0142ych czas\u00f3w, gdy kryptarytmy by\u0142y popularne, a programy do ich rozwi\u0105zywania i komputery osobiste &#8211; jeszcze nie. Pami\u0119tam jedn\u0105 pere\u0142k\u0119 sprzed lat:<\/p>\n<p>DZIEL : I = RZ\u0104D\u0179<\/p>\n<p>Przypomn\u0119, \u017ce chodzi o zast\u0105pienie liter cyframi tak, aby powsta\u0142e liczby tworzy\u0142y poprawn\u0105 r\u00f3wno\u015b\u0107; takim samym literom powinny odpowiada\u0107 jednakowe cyfry, a r\u00f3\u017cnym &#8211; r\u00f3\u017cne.<br \/>\nZadanie jest pere\u0142k\u0105, bo ma jedno rozwi\u0105zanie, ale r\u00f3wnocze\u015bnie ni\u0105 nie jest, bo rozwi\u0105zywanie przypomina szukanie ig\u0142y w stogu siana. Dopiero w pe\u0142nym zapisie, w postaci s\u0142upka z iloczynami cz\u0105stkowymi, dzielenie staje si\u0119 \u0142amig\u0142\u00f3wk\u0105 logiczn\u0105 &#8211; i to do\u015b\u0107 prost\u0105:<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/03\/Zw_1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-large wp-image-3379\" title=\"Zw_1\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/03\/Zw_1-511x1024.jpg\" alt=\"\" width=\"270\" height=\"542\" srcset=\"\/penszko\/wp-content\/uploads\/2012\/03\/Zw_1-511x1024.jpg 511w, \/penszko\/wp-content\/uploads\/2012\/03\/Zw_1-149x300.jpg 149w\" sizes=\"(max-width: 270px) 100vw, 270px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Ostatnio wpad\u0142em na inny kryptarytm-porzekad\u0142o &#8211; WYSZ\u0141O SZYD\u0141O Z WORKA &#8211; ale zapisany troch\u0119 dziwnie:<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/03\/Zw_2.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-3380\" title=\"Zw_2\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/03\/Zw_2-300x133.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"133\" srcset=\"\/penszko\/wp-content\/uploads\/2012\/03\/Zw_2-300x133.jpg 300w, \/penszko\/wp-content\/uploads\/2012\/03\/Zw_2.jpg 800w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Je\u015bli przymkn\u0105\u0107 oko na &#8222;zwork\u0119&#8221; czyli ma\u0142\u0105 zwor\u0119, to pere\u0142ka jest cenniejsza ni\u017c &#8222;dziel i rz\u0105d\u017a&#8221;, bo nie do\u015b\u0107, \u017ce rozwi\u0105zanie jest jedno, to r\u00f3\u017cnych liter, a wi\u0119c tak\u017ce cyfr, mamy dziesi\u0119\u0107. Czy jednak do jedynego rozwi\u0105zania mo\u017cna doj\u015b\u0107 logicznie &#8222;na piechot\u0119&#8221; bez samoudr\u0119ki lub zgrzytania z\u0119bami? Oto jest pytanie.<\/p>\n<p><em><sub>Komentarze z prawid\u0142owymi rozwi\u0105zaniami uwalniane s\u0105 wieczorem w przeddzie\u0144 kolejnego wpisu. Wpisy pojawiaj\u0105 si\u0119 co kilka dni.<\/sub><\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na studiach mia\u0142em koleg\u0119, kt\u00f3rego ulubione powiedzonko utkwi\u0142o mi w pami\u0119ci: &#8222;my\u015blenie to najgorsza choroba, bo nieuleczalna&#8221;. Ta sentencja przypomina mi si\u0119 zwykle przy okazji tematu: dlaczego ludzie lubi\u0105 rozwi\u0105zywa\u0107 zagadki. Wysz\u0142a spod pi\u00f3ra Remarque&#8217;a &#8211; znajduje si\u0119 w powie\u015bci Trzej towarzysze i pada w kontek\u015bcie g\u0142\u0119bszych rozwa\u017ca\u0144 o sprawach ostatecznych, wi\u0119c kojarzenie jej z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3377"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3377"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3377\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3390,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3377\/revisions\/3390"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3377"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3377"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3377"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}