
{"id":408,"date":"2009-04-07T08:07:29","date_gmt":"2009-04-07T07:07:29","guid":{"rendered":"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=408"},"modified":"2009-04-07T08:07:29","modified_gmt":"2009-04-07T07:07:29","slug":"w-kratke","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2009\/04\/07\/w-kratke\/","title":{"rendered":"W kratk\u0119"},"content":{"rendered":"<p>Niewykluczone, \u017ce pojawienie si\u0119 zeszyt\u00f3w w kratk\u0119 mia\u0142o niebagatelny wp\u0142yw na rozw\u00f3j matematyki. Na pewno tej rekreacyjnej, ale podejrzewam, \u017ce nie tylko. Mn\u00f3stwo gier, zabaw i \u0142amig\u0142\u00f3wek matematycznych wymy\u015blono dzi\u0119ki rozpowszechnieniu kratkowanego papieru, kt\u00f3ry uczniowie mieli pod r\u0119k\u0105, a to z kolei sprzyja\u0142o ujawnianiu si\u0119 lub rozbudzaniu talent\u00f3w matematycznych.<\/p>\n<p>Takie refleksje nasz\u0142y mnie w zwi\u0105zku z wpisem sprzed tygodnia, po\u015bwi\u0119conym formule Picka, kt\u00f3rej pe\u0142na prezentacja bez\u00a0skorzystania z\u00a0kartki w kratk\u0119 jest formalnie nieco k\u0142opotliwa. Postanowi\u0142em nawet sprawdzi\u0107, kiedy w uczniowskich tornistrach obok podr\u0119cznik\u00f3w i drugiego \u015bniadania na sta\u0142e zago\u015bci\u0142y kratkowane zeszyty. By\u0107 mo\u017ce ich obecno\u015b\u0107 bywa\u0142a\u00a0&#8211; i to wielokrotnie\u00a0&#8211; zal\u0105\u017ckiem czego\u015b wielkiego, na przyk\u0142ad Lwowskiej Szko\u0142y Matematycznej, podobnie jak trzepot skrzyde\u0142 motyla w d\u017cungli amazo\u0144skiej bywa przyczyn\u0105 huraganu na Karaibach.<\/p>\n<p>Niestety, nie uda\u0142o mi si\u0119 znale\u017a\u0107 informacji o tym, kiedy zeszyty w kratk\u0119 pojawi\u0142y si\u0119 na lekcjach. Dowiedzia\u0142em si\u0119 natomiast, \u017ce jakiekolwiek zeszyty wprowadzi\u0142 do szk\u00f3\u0142 niejaki Pieter Teding van Berkhout, a dzia\u0142o si\u0119 to w roku 1625 w pewnej szkole \u0142aci\u0144skiej w Holandi. Wiem tak\u017ce, \u017ce zeszyty do matematyki znanych os\u00f3b, pochodz\u0105ce jeszcze z drugiej po\u0142owy XIX wieku, zachowane jako eksponaty muzealne\u00a0&#8211; nie s\u0105 w kratk\u0119. Wygl\u0105da wi\u0119c na to, \u017ce kratkowany papier, jako towar powszechnie dost\u0119pny, jest wynalazkiem stosunkowo nowym. By\u0107 mo\u017ce z Pa\u0144stwa pomoc\u0105 uda si\u0119 okre\u015bli\u0107, czy m\u00f3j pradziadek zbiera\u0142 pa\u0142y za \u017cydy w kajetach w kratk\u0119.<\/p>\n<p>Tymczasem proponuj\u0119 zmierzy\u0107 si\u0119 z drugim zadaniem zwi\u0105zanym z formu\u0142\u0105 Picka, kt\u00f3re, podobnie jak te z poprzedniego wpisu, by\u0142o konkursowym w marcowym <em>\u015awiecie Nauki<\/em>.<\/p>\n<p><em>Dwa miasta po\u0142\u0105czono prost\u0105 lini\u0105 kolejow\u0105. Jedno z nich le\u017cy w odleg\u0142o\u015bci x kilometr\u00f3w na wsch\u00f3d i y kilometr\u00f3w na p\u00f3\u0142noc od drugiego. W pewnej odleg\u0142o\u015bci od linii kolejowej znajduje si\u0119 trzecie miasto. Jaka jest ta odleg\u0142o\u015b\u0107, je\u017celi jest ona najmniejsz\u0105 z mo\u017cliwych, a wszystkie trzy miasta le\u017c\u0105 w punktach kratowych, czyli w w\u0119z\u0142ach siatki kwadratowej (oznaczonej na mapie)?<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niewykluczone, \u017ce pojawienie si\u0119 zeszyt\u00f3w w kratk\u0119 mia\u0142o niebagatelny wp\u0142yw na rozw\u00f3j matematyki. Na pewno tej rekreacyjnej, ale podejrzewam, \u017ce nie tylko. Mn\u00f3stwo gier, zabaw i \u0142amig\u0142\u00f3wek matematycznych wymy\u015blono dzi\u0119ki rozpowszechnieniu kratkowanego papieru, kt\u00f3ry uczniowie mieli pod r\u0119k\u0105, a to z kolei sprzyja\u0142o ujawnianiu si\u0119 lub rozbudzaniu talent\u00f3w matematycznych. Takie refleksje nasz\u0142y mnie w zwi\u0105zku [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/408"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=408"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/408\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=408"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=408"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=408"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}