
{"id":449,"date":"2009-05-23T11:06:17","date_gmt":"2009-05-23T09:06:17","guid":{"rendered":"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=449"},"modified":"2009-06-30T16:11:49","modified_gmt":"2009-06-30T14:11:49","slug":"krol-w-labiryncie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2009\/05\/23\/krol-w-labiryncie\/","title":{"rendered":"Kr\u00f3l w labiryncie"},"content":{"rendered":"<p>Autorzy ksi\u0105\u017cki <a href=\"http:\/\/www.chessbase.com\/newsdetail.asp?newsid=3630\" target=\"_blank\"><em>Szachy a sztuka negocjacji<\/em> <\/a>(Karpow, Phelizon, Kouatly) przyr\u00f3wnuj\u0105 parti\u0119 szach\u00f3w do w\u0119dr\u00f3wki w labiryncie.\u00a0Wykonuj\u0105c ruch na planszy\u00a0otwieramy jakie\u015b drzwi i wchodzimy do nowego pomieszczenia, w kt\u00f3rym dostrzegamy kilka lub kilkana\u015bcie nast\u0119pnych drzwi. Pierwsz\u0105 rzecz\u0105, kt\u00f3r\u0105 nale\u017cy w\u00f3wczas zrobi\u0107,\u00a0jest wskazanie drzwi, kt\u00f3re powinny pozosta\u0107 zamkni\u0119te, czyli wybranie dr\u00f3g, kt\u00f3rymi <strong>nie<\/strong> nale\u017cy dalej i\u015b\u0107. &#8222;Wiedz zawsze zawczasu, czego nie chcesz zrobi\u0107&#8221;\u00a0&#8211; ta maksyma obowi\u0105zuje zar\u00f3wno w szachach jak i w negocjacjach oraz wszelkich poczynaniach biznesowych. W\u0119dr\u00f3wki w labiryncie szachowym i poruszanie si\u0119 w labiryncie rokowa\u0144 maj\u0105 zaskakuj\u0105co wiele wsp\u00f3lnego. Wspomniana ksi\u0105\u017cka powinna znale\u017a\u0107 si\u0119 w spisie lektury obowi\u0105zkowej naszych eurodeputowanych (zak\u0142adam, \u017ce wszyscy oni nie\u017ale graj\u0105 w szachy).<\/p>\n<p>Przyr\u00f3wnywanie szach\u00f3w do labiryntu nie jest niczym nowym. Kr\u00f3lewska gra tak w\u0142a\u015bnie traktowana jest w heurystyce, czyli w nauce o tw\u00f3rczym rozwi\u0105zywaniu problem\u00f3w. \u015aci\u015ble rzecz bior\u0105c, chodzi o problemy &#8222;niedookre\u015blone&#8221;, czyli takie, w kt\u00f3rych wyb\u00f3r jakiej\u015b drogi nie gwarantuje, \u017ce osi\u0105gnie si\u0119 cel, ale dzi\u0119ki tw\u00f3rczemu my\u015bleniu mo\u017cna dokona\u0107 takiego wyboru, \u017ce szansa trafienia w cel b\u0119dzie zmaksymalizowana. Dla specjalist\u00f3w od heurystyki, a tak\u017ce dla cybernetyk\u00f3w i kognitywist\u00f3w szachi\u015bci s\u0105 jak szczury w labiryncie. Jak pracuje ich umys\u0142, gdy dokonuj\u0105 wyboru, kt\u00f3rym korytarzem b\u0119d\u0105 dalej pod\u0105\u017ca\u0107 i jak stworzy\u0107 model takiego arcymistrzowskiego wyszukiwania najlepszych wariant\u00f3w?\u00a0&#8211; oto zagadki.<\/p>\n<p>Natomiast\u00a0w ca\u0142kiem realnym labiryncie szachowym porusza\u0142 si\u0119 21 lutego br. bu\u0142garski arcymistrz Kiry\u0142 Georgijew, bij\u0105c w Sofii rekord Guinnessa w najliczniej obsadzonej symultanie. Uczestniczy\u0142o w niej 360 os\u00f3b, trwa\u0142a ponad 14 godzin; arcymistrz wygra\u0142 280 partii, 74 zremisowa\u0142, 6 przegra\u0142. Trasa &#8222;jednego posuni\u0119cia&#8221; wynosi\u0142a blisko p\u00f3\u0142 kilometra. Kilka dni temu rekord zosta\u0142 oficjalnie potwierdzony certyfikatem.<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/lab_1.jpg\"><\/a><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/lab_1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-450\" title=\"lab_1\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/lab_1.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"281\" srcset=\"\/penszko\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/lab_1.jpg 600w, \/penszko\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/lab_1-300x169.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a>\u00a0<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/lab_2.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-451\" title=\"lab_2\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/lab_2-173x300.jpg\" alt=\"\" width=\"164\" height=\"282\" \/><\/a><\/p>\n<p>Inn\u0105 drog\u0119 przez labirynt ma przed sob\u0105 czarny kr\u00f3l na poni\u017cszym diagramie. Powinien przedosta\u0107 si\u0119 z pola a8 na h1, klucz\u0105c mi\u0119dzy bia\u0142ymi bierkami. Po drodze nie wolno mu oczywi\u015bcie stawa\u0107 na szachowanym polu, ale mo\u017ce zbija\u0107 bierki &#8211; pozostaj\u0105 one nieruchome. Prosz\u0119 wskaza\u0107 ca\u0142\u0105 kr\u00f3lewsk\u0105\u00a0drog\u0119 (najkr\u00f3tsz\u0105).<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/lab_4.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-453\" title=\"lab_4\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/lab_4-297x300.jpg\" alt=\"\" width=\"297\" height=\"300\" srcset=\"\/penszko\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/lab_4-297x300.jpg 297w, \/penszko\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/lab_4.jpg 1000w\" sizes=\"(max-width: 297px) 100vw, 297px\" \/><\/a><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/lab_3.jpg\"><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Autorzy ksi\u0105\u017cki Szachy a sztuka negocjacji (Karpow, Phelizon, Kouatly) przyr\u00f3wnuj\u0105 parti\u0119 szach\u00f3w do w\u0119dr\u00f3wki w labiryncie.\u00a0Wykonuj\u0105c ruch na planszy\u00a0otwieramy jakie\u015b drzwi i wchodzimy do nowego pomieszczenia, w kt\u00f3rym dostrzegamy kilka lub kilkana\u015bcie nast\u0119pnych drzwi. Pierwsz\u0105 rzecz\u0105, kt\u00f3r\u0105 nale\u017cy w\u00f3wczas zrobi\u0107,\u00a0jest wskazanie drzwi, kt\u00f3re powinny pozosta\u0107 zamkni\u0119te, czyli wybranie dr\u00f3g, kt\u00f3rymi nie nale\u017cy dalej i\u015b\u0107. &#8222;Wiedz [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/449"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=449"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/449\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=449"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=449"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=449"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}