
{"id":89,"date":"2007-05-01T09:45:20","date_gmt":"2007-05-01T08:45:20","guid":{"rendered":"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=89"},"modified":"2007-05-01T09:49:36","modified_gmt":"2007-05-01T08:49:36","slug":"napiecie-rosnie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2007\/05\/01\/napiecie-rosnie\/","title":{"rendered":"Napi\u0119cie ro\u015bnie"},"content":{"rendered":"<p>Dwa dni temu na portalu <a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/www.gry-planszowe.pl\/\">gry-planszowe<\/a> og\u0142oszono wyniki wybor\u00f3w gry roku 2007. Doroczna selekcja i elekcja mia\u0142a miejsce po raz trzeci. Tym razem zwyci\u0119zc\u00f3w jest dw\u00f3ch &#8211; chi\u0144czyk i scrabble&#8230; &#8211; to oczywi\u015bcie \u017cart, kt\u00f3ry zapewne znaczna wi\u0119kszo\u015b\u0107 os\u00f3b wzi\u0119\u0142aby jednak za dobr\u0105 monet\u0119, natomiast u\u015bmieszek i zdziwienie by\u0142yby reakcj\u0105 na prawdziw\u0105 informacj\u0119: grami roku zosta\u0142y Neuroshima Hex i Wysokie Napi\u0119cie. Jak nie wynika z nazw, Neuroshima Hex jest gr\u0105 rdzennie polsk\u0105, a Wysokie Napi\u0119cie niemieck\u0105.<\/p>\n<p>Do zaszczytnego tytu\u0142u kandydowa\u0142y wy\u0142\u0105cznie gry wydane w Polsce w roku 2006. Z pe\u0142nej listy obejmuj\u0105cej 57 pozycji jury wybra\u0142o najpierw, niczym przed Oscarow\u0105 gal\u0105, pi\u0119\u0107 najlepszych. Poza dwiema wymienionymi &#8211; trzy nast\u0119puj\u0105ce: That&#8217;s Life, Wilki i Owce, Wings of War: Famous Aces. A dalej by\u0142o demokratycznie &#8211; nominowan\u0105 pi\u0105tk\u0119 ustawia\u0142a we w\u0142a\u015bciwej kolejno\u015bci za po\u015brednictwem internetu mniej wi\u0119cej po\u0142owa z oko\u0142o tysi\u0105cosobowej spo\u0142eczno\u015bci polskich fan\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesnych plansz\u00f3wek.<\/p>\n<p>Portali po\u015bwi\u0119conych grom planszowym jest w internecie mn\u00f3stwo, du\u017cych polskich &#8211; kilka, z regu\u0142y o charakterze hobbystyczno-komercyjnym. Gwoli \u015bcis\u0142o\u015bci warto doda\u0107, \u017ce okre\u015blenie &#8222;plansza&#8221; ma znaczenie szersze ni\u017c tradycyjne &#8211; oznacza tak\u017ce blat stolika, a w zwi\u0105zku z tym do plansz\u00f3wek za\u0142apuj\u0105 si\u0119 te\u017c gry-uk\u0142adanki (np. domino) oraz z u\u017cyciem specjalnych kart, zwane karciankami (najpopularniejsza: Magic the Gathering).<\/p>\n<p>Z wyniku wybor\u00f3w oraz z dyskusji na portalach i forach wynika, \u017ce najaktywniejsi w tym \u015bwiecie s\u0105 mi\u0142o\u015bnicy gier &#8222;klimatycznych&#8221;. Najcz\u0119\u015bciej s\u0105 to duzi ch\u0142opcy, a wi\u0119c ju\u017c nie dzieci, ale jeszcze przed trzydziestk\u0105 , kt\u00f3rzy lubi\u0105 popuszcza\u0107 wodze wyobra\u017ani i wciela\u0107 si\u0119 w role wszelkiej ma\u015bci szef\u00f3w, np. dow\u00f3dc\u00f3w armii (Neuroshima Hex) lub budowniczych i zarz\u0105dc\u00f3w elektrowni i sieci energetycznych (Wysokie Napi\u0119cie). Wcielanie si\u0119 nie jest wprawdzie tak g\u0142\u0119bokie, jak w modnych przed laty grach fabularnych, kt\u00f3re przypominaj\u0105 zabaw\u0119 w teatr, ale wystarczaj\u0105ce, aby powstawa\u0142 przyjemny, kusz\u0105cy klimacik. Struktura wszystkich takich gier jest podobna: abstrakcyjny szkielet (forma i relacje) przybrany jest elementami kojarz\u0105cymi si\u0119 z fikcj\u0105 literack\u0105. W rezultacie przebieg rozgrywki z grubsza na\u015bladuje jakie\u015b rzeczywiste zjawiska lub procesy (cz\u0119sto rzeczywisto\u015b\u0107 jest ba\u015bniowa). Im na\u015bladownictwo wierniejsze i bardziej sugestywne, tym lepiej &#8211; oczywi\u015bcie do pewnej granicy &#8211; a w zwi\u0105zku z tym regu\u0142y gier s\u0105 zwykle do\u015b\u0107 skomplikowane i bogate w szczeg\u00f3\u0142y.<\/p>\n<p>Trudno si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce That&#8217;s Life oraz Wilki i Owce przepad\u0142y w g\u0142osowaniu. Obie mo\u017cna wprawdzie nazwa\u0107 &#8222;fikcyjnymi&#8221;, ale s\u0105 to przede wszystkim gry rodzinne o prostych regu\u0142ach i pogodnym klimacie, bli\u017csze grom tradycyjnym, cho\u0107 atrakcyjne i pomys\u0142owe. Drugiej z nich po\u015bwi\u0119ci\u0142em <a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=80\">wpis<\/a> w \u0141amiblogu. Dok\u0142adniejsze opisy i recenzje nominowanych gier mo\u017cna znale\u017a\u0107 na wspomnianym wy\u017cej portalu.<\/p>\n<p>U naszych s\u0105siad\u00f3w za Odr\u0105 wybory gry roku organizowane s\u0105 od blisko 30 lat (do 1990 roku w RFN) z du\u017cym rozmachem, a planszowe gry towarzyskie, przede wszystkim ze wzgl\u0119du na ich walory integracyjne, s\u0105 mocno promowane i niemal dor\u00f3wnuj\u0105 popularno\u015bci\u0105 komputerowym.<br \/>\nDobrze, \u017ce i u nas pojawi\u0142a si\u0119 podobna inicjatywa, ale szkoda, \u017ce wsp\u00f3\u0142czesne gry planszowe wci\u0105\u017c s\u0105 w Polsce zabaw\u0105 niszow\u0105.<\/p>\n<p>PS Napi\u0119cie ro\u015bnie nie tylko w wyr\u00f3\u017cnionej grze. Tak\u017ce w\u015br\u00f3d wyborc\u00f3w w dyskusji na portalu, bo jak si\u0119 okaza\u0142o zwyci\u0119stwo ex equo nie jest praktycznie mo\u017cliwe przy stosowanym regulaminie. Winowajca przyzna\u0142 si\u0119 do przeoczenia, a gracze wstrzymali oddech w oczekiwaniu na ruch rozstrzygaj\u0105cy o ostatecznym zwyci\u0119stwie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dwa dni temu na portalu gry-planszowe og\u0142oszono wyniki wybor\u00f3w gry roku 2007. Doroczna selekcja i elekcja mia\u0142a miejsce po raz trzeci. Tym razem zwyci\u0119zc\u00f3w jest dw\u00f3ch &#8211; chi\u0144czyk i scrabble&#8230; &#8211; to oczywi\u015bcie \u017cart, kt\u00f3ry zapewne znaczna wi\u0119kszo\u015b\u0107 os\u00f3b wzi\u0119\u0142aby jednak za dobr\u0105 monet\u0119, natomiast u\u015bmieszek i zdziwienie by\u0142yby reakcj\u0105 na prawdziw\u0105 informacj\u0119: grami roku [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/89"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=89"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/89\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=89"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=89"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=89"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}