
{"id":9570,"date":"2024-07-13T09:03:00","date_gmt":"2024-07-13T08:03:00","guid":{"rendered":"https:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=9570"},"modified":"2024-07-13T09:03:00","modified_gmt":"2024-07-13T08:03:00","slug":"7-hetmanow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2024\/07\/13\/7-hetmanow\/","title":{"rendered":"7 hetman\u00f3w"},"content":{"rendered":"\n<p>Nie jestem mi\u0142o\u015bnikiem \u0142amig\u0142\u00f3wek wielochodowych, ale to nie pow\u00f3d, \u017ceby si\u0119 czasem w \u0141amiblogu nie pojawia\u0142y \u2013 zw\u0142aszcza je\u015bli wielo- oznacza nie wi\u0119cej ni\u017c kilkunasto-, cho\u0107 dla mnie to i tak za du\u017co.<br>Wielochod\u00f3wki kojarz\u0105 si\u0119 oczywi\u015bcie z szachami i zdarzaj\u0105 si\u0119 w\u015br\u00f3d nich kilkunasto-, ale taka liczba to sport umys\u0142owy ekstremalny dla garstki koneser\u00f3w. Moje szare kom\u00f3rki porywaj\u0105 si\u0119 najwy\u017cej na trzy-, a na mistrzostwach \u015bwiata w rozwi\u0105zywaniu zada\u0144 szachowych granic\u0105 jest zwykle siedmio-.<br>Poza szachami wielochod\u00f3wki s\u0105 najcz\u0119\u015bciej tzw. przesuwankami, w kt\u00f3rych zaczynaj\u0105c od jakiego\u015b ustawienia ilu\u015b element\u00f3w, nale\u017cy doprowadzi\u0107 w minimalnej liczbie ruch\u00f3w do innego, konkretnego ustawienia. Oto przyk\u0142ad, formalnie jakby szachowy.<br>Na szachownicy stoi siedem hetman\u00f3w \u2013 trzy czarne na lewej po\u0142owie planszy i cztery bia\u0142e na prawej.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/7he_1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1000\" height=\"1071\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/7he_1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-9571\"\/><\/a><\/figure>\n\n\n\n<p>Zadanie polega na wykonaniu nimi jak najmniejszej liczby ruch\u00f3w tak, aby wszystkie czarne znalaz\u0142y si\u0119 na prawej po\u0142owie, a wszystkie bia\u0142e na lewej. Jest tylko jeden kluczowy warunek: \u017caden hetman po ruchu nie mo\u017ce trafi\u0107 na pole atakowane przez innego hetmana. Warunek ten nie jest zwi\u0105zany z kolorami hetman\u00f3w, tzn. bia\u0142y nie mo\u017ce si\u0119 tak\u017ce znale\u017a\u0107 na polu atakowanym przez innego bia\u0142ego \u2013 i podobnie w przypadku czarnych. Kolejno\u015b\u0107 wykonywania ruch\u00f3w jest niezale\u017cna od koloru figur (niekoniecznie na przemian bia\u0142e i czarne). Jak porusza si\u0119 hetman \u2013 ka\u017cdy wie.<br>Zadanie nie wydaje si\u0119 zbyt trudne, ale do\u015b\u0107 \u017cmudne, wi\u0119c zdecydowanie dla wytrwa\u0142ych \u2013 cho\u0107by dlatego, \u017ce zapewne konieczne jest skorzystanie z szachowych rekwizyt\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Komentarze z&nbsp;prawid\u0142owym rozwi\u0105zaniem ujawniane s\u0105 wieczorem w&nbsp;przeddzie\u0144 kolejnego wpisu (z b\u0142\u0119dnym zwykle od razu). Wpisy pojawiaj\u0105 si\u0119 co 7 dni.<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie jestem mi\u0142o\u015bnikiem \u0142amig\u0142\u00f3wek wielochodowych, ale to nie pow\u00f3d, \u017ceby si\u0119 czasem w \u0141amiblogu nie pojawia\u0142y \u2013 zw\u0142aszcza je\u015bli wielo- oznacza nie wi\u0119cej ni\u017c kilkunasto-, cho\u0107 dla mnie to i tak za du\u017co.Wielochod\u00f3wki kojarz\u0105 si\u0119 oczywi\u015bcie z szachami i zdarzaj\u0105 si\u0119 w\u015br\u00f3d nich kilkunasto-, ale taka liczba to sport umys\u0142owy ekstremalny dla garstki koneser\u00f3w. Moje [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":true,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9570"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9570"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9570\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9575,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9570\/revisions\/9575"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9570"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9570"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9570"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}