
{"id":9722,"date":"2024-11-23T15:33:15","date_gmt":"2024-11-23T14:33:15","guid":{"rendered":"https:\/\/penszko.blog.polityka.pl\/?p=9722"},"modified":"2024-11-23T15:33:15","modified_gmt":"2024-11-23T14:33:15","slug":"trafic-w-oczko","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/2024\/11\/23\/trafic-w-oczko\/","title":{"rendered":"Trafi\u0107 w oczko"},"content":{"rendered":"\n<p>Jako kilkulatek cz\u0119sto grywa\u0142em w proste gry karciane \u2013 wojn\u0119, makao lub oczko, kt\u00f3re by\u0142y w\u00f3wczas (prze\u0142om lat 50. i 60.) bardzo popularne. Karty stanowi\u0142y dla dzieci tak\u017ce co\u015b w rodzaju przedsmaku doros\u0142o\u015bci.<br>Dzi\u015b rzadko udaje mi si\u0119 oderwa\u0107 wnuki od smartfon\u00f3w i nam\u00f3wi\u0107 na gr\u0119 w karty. Ch\u0119tniej decyduj\u0105 si\u0119 na szachy, ale to g\u0142\u00f3wnie dlatego, \u017ce zaj\u0119cia szachowe maj\u0105 w szkole i chc\u0105 sprawdzi\u0107, czy uda im si\u0119 ogra\u0107 dziadka. Je\u015bli ju\u017c jednak dochodzi do wojny lub makao (nieodmienne, wi\u0119c nie do \u201emakaa\u201d), to wida\u0107 zaanga\u017cowanie i emocje nie mniejsze ni\u017c przy komputerze.<br>Nie grywamy natomiast w oczko i w og\u00f3le wydaje mi si\u0119, \u017ce gra w 21 odchodzi w zapomnienie, je\u015bli nie uwzgl\u0119dnia\u0107 jej obecno\u015bci w niekt\u00f3rych kasynach, gdzie znana jest jako blackjack. Prawdopodobnie jest jedyn\u0105, kt\u00f3ra si\u0119 osta\u0142a z ca\u0142ej gamy gier, polegaj\u0105cych na zbieraniu kart do uzyskania okre\u015blonej liczby punkt\u00f3w. Przed wiekami by\u0142o ich przynajmniej kilka \u2013 o dziwnych nazwach, kt\u00f3rych nie ma ju\u017c w s\u0142ownikach (tryseta, halbik, kinwecz). Jednak \u201eoczkowa\u201d symbolika liczby 21 utrwali\u0142a si\u0119, a jej przejawem by\u0142 cho\u0107by teleturniej \u201eDwadzie\u015bcia jeden\u201d emitowany w TVP w latach 1965-66 i 2000-2002 (oparty na ameryka\u0144skim formacie \u201eTwenty-One\u201d).<br>Liczba oczko pojawia\u0142a si\u0119 ju\u017c dwukrotnie w \u0141amiblogowych zadaniach. Do trzech razy sztuka.<br>\u0141amig\u0142\u00f3wka nawi\u0105zuje do klasycznej \u201eliczb\u00f3wki\u201d, na kt\u00f3rej oparty by\u0142 poprzedni wpis. Klasyka polega na uczynieniu poprawn\u0105 rozstrzelonej r\u00f3wno\u015bci:<br>1 2 3 4 5 6 7 8 9=100<br>przez umieszczenie mi\u0119dzy cyframi o\u015bmiu znak\u00f3w dzia\u0142ania (plus, minus, mno\u017cenie, dzielenie) bez korzystania z nawias\u00f3w. Klasyczne rozwi\u0105zanie jest eleganckie (parada plus\u00f3w zako\u0144czona asteryskiem, czyli gwiazdk\u0105):<br>1+2+3+4+5+6+7+8*9=100 Poza tym mo\u017cna znale\u017a\u0107 jeszcze przynajmniej 14 rozwi\u0105za\u0144 mniej eleganckich, np.: 1-2*3-4+5*6+7+8*9=100<br>A zadanie domowe jest analogiczne i oczywi\u015bcie oczkowe:<br>1 2 3 4 5 6 7 8 9=21<br>Wydaje si\u0119 jednak nieco trudniejsze, bo tu nie tylko nawiasy s\u0105 zabronione, ale tak\u017ce nale\u017cy wykorzysta\u0107 przynajmniej raz ka\u017cdy z czterech rodzaj\u00f3w znak\u00f3w dzia\u0142ania.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jako kilkulatek cz\u0119sto grywa\u0142em w proste gry karciane \u2013 wojn\u0119, makao lub oczko, kt\u00f3re by\u0142y w\u00f3wczas (prze\u0142om lat 50. i 60.) bardzo popularne. Karty stanowi\u0142y dla dzieci tak\u017ce co\u015b w rodzaju przedsmaku doros\u0142o\u015bci.Dzi\u015b rzadko udaje mi si\u0119 oderwa\u0107 wnuki od smartfon\u00f3w i nam\u00f3wi\u0107 na gr\u0119 w karty. Ch\u0119tniej decyduj\u0105 si\u0119 na szachy, ale to g\u0142\u00f3wnie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":true,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9722"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9722"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9722\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9727,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9722\/revisions\/9727"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9722"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9722"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/penszko\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9722"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}