Nic nowego na parkiecie

No i mamy pierwszy weekend wakacji. Z pogodą openerową (czyli zmienną), z muzyką głównie na żywo. Jednego dnia w Polsce grają Marcus Miller, goście Warsaw Summer Jazz Days, na Open’erze (którko relacjonuję dwa pierwsze dni tej imprezy tutaj): The Cure, Slowdive, Ethel Cain i Martin Garrix. Ten ostatni jest gościem na jednej z nielicznych premier tygodnia, czyli albumie Confessions II Madonny. Nie było w moim bingo opisywanie klubowej płyty tej wykonawczyni w roku 2026, ale pewne tropy muzyczne się zapętlają. Tak jest ze współpracą Madonny ze Stuartem Price’em i modelem upopowionego house’u, który zrobił furorę na przełomie wieków i pozostał żelaznym, właściwie niepobitym wzorcem muzyki imprezowej. Z brandowanych budek marketingu na Open’erze – tych poza głównymi scenami – dobiega do tej pory i zabawia publiczność, która przyjechała na festiwal w celach bardziej towarzyskich. I w sumie nic w tym zdrożnego – Confessions II też wpisuje się w model klubowej muzyki tła, choć ten silnik jest sprawdzony i nie bez przyczyny amerykańska artystka do niego wraca. Na wejściu efektem jest jej najlepsza płyta od czasu… Confessions on a Dance Floor

Jest i druga strona: nie usłyszycie tu nic odkrywczego, a niewiele też elementów zaskoczy kogokolwiek. Bo chyba nie latynoskie Read My Lips, skoro scena klubowa (a dokładniej house) odkryły latino zanim zaczęło rządzić na popowych listach przebojów? Ani nie duet ze Stromae w My Sins Are My Saviors, bo to raczej hołd dla stylu Madonny z przesyconej erotyką połowy lat 90. Może w takim razie Betrayal z mocno przetwarzanym głosem wokalistki (bo lekko przetwarzany jest, nie czarujmy się, na całej płycie) na tle samplowanego Satiego? To ostatnie pewnie najbardziej. Ale najmocniejsze punkty Confessions II to i tak utwory o zdecydowanie parkietowym potencjale – Everything oraz Bizarre ze wspomnianym Martinem Garrixem. A bardziej od tego, co zawiera, liczy się to, jak ta płyta płynie – zmiksowana jest niczym dobry set taneczny i jeśli ktoś potrzebuje użytkowej muzyki na letnią imprezę, ta pozycja może mu się przydać. 

Tymczasem jednak widziałem przez dwa wieczory trzy koncerty z gatunku takich, których nie ma czasem ani jednego w roku – Nick Cave, minimalistyczne, ale wciągające The XX oraz fantastyczny, wręcz olśniewający David Byrne – więc chwilowo też jestem bardziej przy live niż płytach, może to też wzmagać krytycyzm. 

MADONNA Confessions II, Warner 

PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA

28.06 Maciej Forreiter Do Less
3.07 Acloudyskye In a while this will all be gone
3.07 Deep Purple Splat!, earMusic
3.07 Hubert. Sie porobiło, Def Jam
3.07 Laika Metamorphoses, Plooptown
3.07 Madonna Confessions II, Warner
3.07 Mary In The Junkyard Role Model Hermit, AMF
3.07 Miko Petals and Marbles, Room40
3.07 Ondanaconda Ondanaconda, Les Disques Bongo Joe
3.07 Tenderlonious Africa/Brass Live, 22a
3.07 Theo Jörgensmann & Oleś Brothers On the Tour with Theo, Audio Cave

Reklama