Czy nikt już nie nagrywa słabych płyt?
Czasem mam wrażenie, że do muzycznych stacji producenckich trafił nowy plug-in o nazwie Good Enough. Nagrywasz, a potem klikasz i sprawdzasz, czy twój materiał jest już „wystarczająco dobry”. Płyt ewidentnie słabych ukazuje się niewiele, szczególnie gdy chodzi o duże nazwiska – choć publiczność i te wystarczająco dobre odbiera, mam wrażenie, jako cudowne. Nie ukrywam, że zdziwiło mnie nieco ostre przyjęcie mojej – umiarkowanie, ale jednak zdecydowanie POZYTYWNEJ – recenzji zeszłotygodniowej Madonny. Ale domyślam się, że to ten sam wzorzec postępowania i szacunek dla sztuki, który każe niemal całej sali wstać do oklasków na dosłownie każdym spektaklu teatralnym, na którym byłem w ciągu ostatniego roku (wliczając kompletne knoty). Mamy więc dostarczających naprawdę porządne płyty wykonawców i ich core’owych odbiorców, którzy krytykę odbierają jako proceder zerojedynkowy: nie wstałeś – giń. Może to kwestia dziadowskiego wieku i coraz większego dystansu, ale nie mogę się z tym oswoić. Weźmy dzisiejsze The Rolling Stones (o którym więcej za paywallem w serwisie POLITYKI). Foreign Tongues to całkiem udana płyta, ale czy wstawać, skoro się nie skakało pod sufit przy Hackney Diamonds? Moim zdaniem – niekoniecznie. Nowy album jest pod kilkoma względami ulepszeniem tamtego, na pewno jest równiejszy, choć przy tym nie przynosi efektu wow na poziomie Sweet Sounds of Heaven. Ogólnie – okolice poprzedniego, a lepszy mógłby być, gdyby nie głośna i jednak trochę nudna produkcja Andrew Watta. Z drugiej strony, gdyby nie pracowity Watt, to być może w ogóle by go nie było. Ustalmy więc, że są powody do radości, ale też trochę powszednieją ci Stonesi dostarczani w takich ilościach.
Nieco inaczej jest z Jackiem White’em. Coś kliknęło na Fear of the Dawn, jeszcze wyraźniej na No Name, a tu dalej działa – tak jakby White ostatecznie opatentował odpowiednią formułę dla swoich solowych działań. Taką, która zachowuje sporo spontaniczności – ma świeżość koncertu (ominięcia tego ostatniego bardzo żałuję – to ciężki przypadek FOMO jak dla mnie), zachowuje dynamikę, potrafi zejść do bardzo podstawowej formuły. Owszem, riffy zmieniają się tu jak kolejne permutacje tych dobrze już znanych, a White balansuje między formułą Led Zeppelin, a bardziej garażowym graniem blues-rocka. Nie wykonuje tu z punktu widzenia techniki rzeczy bardzo skomplikowanych, ale zmienia te techniki, zachowując własny głos – i słychać, że przynosi mu to przyjemność. Mój ulubiony moment: You’ll Never Fix Me. Po trzykrotnym przesłuchaniu – od wczesnego ranka – Frozen Charlotte muszę powiedzieć, że mało co kręciłoby mnie tak jak White na stanowisku producenta kolejnej płyty The Rolling Stones.
Poza tym to bardzo udany tydzień, z ciekawymi polskimi (Piotr Chęcki, 2K88, Brasil and The Gallowbrothers Band) albumami i nową płytą duetu Panda Bear & Sonic Boom, który zagrał ładny koncert na Open’erze. Rozglądam się tylko nerwowo za jakimś ewidentnym knotem. W całej dziennikarskiej perfidii szukam dziury w całym.
JACK WHITE Frozen Charlotte, Third Man 2026
PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA
4.07 Frank Trompeter, Richard Gilman-Opalsky Antifascist Freedom Music, Mahakala
6.07 Brasil and The Gallowbrothers Band Record, Erase…Start Over Again, Bocian
7.07 Christine Wodrascka & Bernard Santarcuz Oblic, Fundacja Słuchaj
9.07 2K88 & Lauren Duffus & Rainy Miller & Bianca Scout Everything Always Changes, For We’re Truly Here, Unsound
10.07 Bring Me The Horizon Count Your Blessings: Repented
10.07 Bruno Berle Sem Fronteiras, Far Out
10.07 Evan Parker & John Zorn Those landings, Tzadik
10.07 Frost Children Tweaker Poem EP, RCA
10.07 Future The Real Me, Epic
10.07 Hew Your Version, Tiny Engines
10.07 Jack White Frozen Charlotte, Third Man
10.07 Kassel Jaeger Sub Re, Shelter Press
10.07 Kelela New Avatar, Warp
10.07 Luluc Sweet Thief, Community
10.07 Nils Petter Molvær Be Quiet, Edition
10.07 No-Cure It Is Going To Get Dark
10.07 Panda Bear & Sonic Boom A ? of WHEN, Domino
10.07 Piotr Chęcki Ey Ay, Sonar
10.07 Speaker Music Synoptic Audio, Planet Mu
10.07 Suki Waterhouse Loveland, Island
10.07 Tengger Sky, Guruguru Brain
10.07 The Rolling Stones Foreign Tongues, Polydor
10.07 Torso Corso Miniaturas, TAR / MM / UOH
10.07 Xiu Xiu Eraserhead Xiu Xiu, Polyvinyl
10.07 Xmal Deutschland Peel (The Complete Peel Sessions), 4AD
Komentarze
Sytuacja wydaje się jest tego typu, że – poza polityką – wykształcił się światowy model zachowań wyraziście pochwalnych wobec fenomenów, gdzie tylko milczenie przysługuje niezachwyconym. W ten sposób trzeba przyznać udało się wyeliminować z zycia świata bardzo duzo hejtu i krytyki na niskim poziomie kognitywnym. Ale ofiarą mody pada coraz bardziej krytyka wielkiej wartości, a i nawet pochwaly stanowiace dziś 95% wpisów pod różnymi prelekcjami, produkcjami na ytb nie sila sie na jakies przeniknięcie przedstawionego fenomenu, wystarczy że mi się podoba, panu się podoba i pani i my to popieramy – to że nam sie spodobalo. A komu się nie spodobalo to traci czas. Taka aprobująca stara sie byc nowa wspołczesna kultura mas odbiorców i czy byla juz moze taka np. w eleganckich latach 50/60 czy nigdy takich wyraziscie pozytywnych cech nie miala i dopiero teraz, to ja nie wiem.
Wypełnione od pewnego czasu odbiorcami produkcji lokalnych artystów Stadiony Narodowe w Warszawie z tego nowego ducha się wzięły.
Też ostatnio miałem podobną reakcję. Napisałem relację z pewnej konferencji. Moim zdaniem – obiektywną i z generalnie pozytywnym wydźwiękiem. Najwyraźniej jednak organizatorzy odebrali ją jako złośliwą i niesprawiedliwie krytyczną. Rzeczywiście, w świecie Linkedina takich relacji raczej się nie widuje. Są albo laudacje, albo nic. W świecie FB rzeczywiście, jest zróżnicowanie, ale zwykle rozpięte między entuzjazmem a hejtem. Na niuanse nie ma miejsca. Może to rzeczywiście kwestia wieku i przyzwyczajeń. Ja przywykłem do recenzji/relacji, których autor stara się wykazać i dobre, i nie zawsze idealne strony. Przede wszystkim zaś, pozwala sobie na komentarze, które świadczą, że naprawdę w czymś uczestniczył i go to jakoś obeszło, a nie napisał tekstu na podstawie listy wystąpień/utworów. W redakcji pisma branżowego, w której miałem okazję działać, była zresztą zasada, żeby relacji z konferencji czy warsztatów nie pisali jej organizatorzy – właśnie po to, aby uniknąć konfliktu interesów.
Gdyby kogoś interesowała ta „złośliwa” relacja, mogę podrzucić linka. (Sprawa dotyczy jezior, nie kultury).
Wielce interesujący tekst pani Ewy Wilk o studentach, studiowaniu, w najnowszym numerze Polityki. Raport.
Profesor X. Jiang, światowej sławy wizjoner który w przepowiedni kilka lat temu przewidział triadę: powrót Trumpa do władzy, jego atak na Iran i niepowiedzenie tego ataku, wczoraj wskazał 3 filary swojej aktualnej wizji przyszłości świata, powiedzmy do 2029.
I tak – Trump jesli żywy nie utraci władzy w USA z końcem drugiej prezydenckiej kadencji. Chiny nie zaatakują Tajwanu. Wojna Rosja-Ukraina nie doczeka się pokoju. a wręcz rozwinie w kierunku europejskim.
W temacie – wydaje mi się, że nieodległa przyszłość może przynieść taką relację z wydarzenia kulturalnego: Twórcom nie wyszło, ale publiczność okazała klasę – rzęsistym oklaskom nie było końca.
X. Jiang jest bardzo skromny i otwarty, a przed odkryciem przez świat jego niezwykłej trafności – przecie także co do obranych wtedy 3 zagadnień kluczowych dla świata najbliższych lat – całkowicie nieznany światu i nawet nie profesor. Wyjaśnia skromnie, że jeśli Chiny teraz by zaatakowały Tajwan to musiałby uznać że nic z tych Chin nie rozumie i usiąść do studiów od zera. Stosuje autorskie
i nieautorskie modele intelektualne, racjonalne, także z użyciem Eschatologii. które doprowadziły go do tych zjawiskowych „aha moments”
https://www.youtube.com/watch?v=3bFaUI3nHIM&list=RD3bFaUI3nHIM&start_radio=1
„By zatriumfowało zło, wystarczy, by dobrzy ludzie nie robili nic. – Jacek Kurski”
Myśl znanego polityka PiSu szefa TVP stała się niezakwestionowanym hitem forum doświadczonych liberałów; przykład tendencji do niekwestionowania.
Legendarny już profesor X. Jiang w wykładzie „How Evil Triumphs”
https://www.youtube.com/watch?v=BtlWoqWLm9Q
Jak zwykle w tych czasach, pod prelekcją XJ nie spotykamy głosów krytycznych.
Mick Jagger w świetnej formie w wywiadzie dla NYT. A zapytany czy jest coś na plus w starości, może wisdom? – odpowiedział: Nic nie ma, wszystko zapominam, zapomniałem swoją wisdom, i śmieje się.
Bardzo ciekawy przekrojowy tekst BCh dzisiaj w Polityce.
Jagger w wywiadach tych dni (bo nowa płyta) imponuje młodym głosem i szybkim refleksem słownym. Do tego wyglada najlepiej od kilkunastu lat, widocznie mądrze uznał że skorzystanie z kosmetyki po 80-ce w żaden sposób nie sugeruje chęci udawania młodzieniaszka, co innego jakby to zrobił na 60te urodziny. Wielki sukces.
Międzynarodowe recenzje najnowszego nagrania Rolling Stones
„’Foreign Tongues’ is a gritty, blues-drenched swagger of a track. Jagger’s vocals are venomous and sharp, proving once again that the band has no intention of quietly fading away. It’s the rawest they’ve sounded in years.”
„Lyrically, ‚Foreign Tongues’ explores themes of miscommunication and alienation in a chaotic world. It’s a darker, more atmospheric turn for the legendary rockers, showing they can still surprise us with their songwriting depth.”
Jagger wyjaśnił ze użyli AI w produkcji tego video i nawet doszło do pomyłki i Ronnie Woods dostał twarz Jeffa Becka tak że przez jeden dzień Jeff Beck grał w The Rolling Stones
https://www.youtube.com/watch?v=oT5LwwEHgnc&list=RDoT5LwwEHgnc&start_radio=1
A jeszcze pamiętam jak w 20. wieku przeczytałem w felietonie w New Musical Express, że to nieprawda bycie Rolling Stonesem oznacza bycie „cool”, ponieważ „Bill Wyman is a Rolling Stone and he is a cunt!”
New Musical Express
Legendarny głos brytyjskiej alternatywy, rocka i popkultury.
Obecnie głównie potężny portal internetowy (po rezygnacji z regularnego cotygodniowego druku w 2018 roku), który okazjonalnie wydaje ekskluzywne numery papierowe.
Założony w 1952 roku NME to prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalna marka w historii dziennikarstwa muzycznego. To właśnie ten tytuł kreował mody na punk rocka, britpop (słynna wojna Blur vs. Oasis w latach 90.) czy indie-rockową rewolucję początku lat 2000. (The Strokes, Arctic Monkeys). Dziś NME to nowoczesne medium piszące nie tylko o muzyce, ale też o filmach, grach i szeroko pojętej popkulturze, wciąż zachowujące swój charakterystyczny, nieco zadziorny i „młodzieżowy” ton.
W naszym temacie warto nadmienić, że ta silna preferencja dla pozytywnych, niekrytycznych wypowiedzi w światowym internecie w Chinach zyskała wsparcie państwa. „Nadmiernie pesymistyczni” uczestnicy mediów społecznościowych sa monitowani przez cenzorów i nie chodzi o politykę! lecz smutnawe nastawienie do zjawisk życia. „China’s censors are moving to stamp out more than just political dissent online. Now, they are targeting the public mood itself — punishing bloggers and influencers whose weary posts…”NYT
Leo Messi imho prześcignął nawet Micka Jaggera jeśli chodzi o „formę z upływem lat”, że tak to ujmę. Arhentina!
Gol na 1:1 to dzieło Enzo Fernandeza a nie Enzo Martineza jak napisano na czołówce Polityki…
Jeśli chodzi o knoty, to polecam dwie ostatnie płyty Deep Purple, w tym i tą wydaną na dniach (obie od recenzentów-fanów zebrały recenzje-laudacje)
„Od kiedy ojciec pierwszy raz kupił mi parę butów, zawsze marzyłem o strzeleniu tego gola. Przepraszam.”
https://www.youtube.com/shorts/k_4ESkBXDeg
Nie było chyba potężniejszej emocjonalnie wypowiedzi w historii futbolu!
@brygadasfm –> widziałem te laudacje najnowszej i aż mnie zmroziło. Słuchałem we fragmentach, trzeba będzie nadrobić całość. Dziękuję.
Jaggera widzielismy obecnego na meczu półfinałowym mistrzostw świata, na mecze nawet ligowe chodził intelektualista Gustaw Holoubek, takze obecny premier, a Wojciech gdzie sie podzialy tamte prywatki Gąsowski mowil ze oglada mecze z wyłaczonym głosem Szpaka ktory się nie zna na piłce. Teraz w TV pracuje zawsze 2 podczas transmisji więc jest więcej gadania niż za starych czasów – single w naturalny sposob musieli zmilczec liczne sekundy trasmisji, a obecnie gdy milknie 1 natychmiast wchodzi do domów naszech głos nr 2 Jest cięzko. Na szczescie wakacje
https://www.youtube.com/watch?v=1X57Wd6qYFQ&list=RD1X57Wd6qYFQ&start_radio=1
Pamiętam takie ciekawe zdarzenie z lat 70. Gustaw Holoubek byl tego dnia i to długo gościem TVP, byc moze było to słynne Studio 2, i tam mecz ligowy pokazali, a w jego przerwie Holoubek zganil „ten intelektualny ton” sprawozdawcy (nazwisko na M), bo tu trzeba czadu. Rzeczywiscie sprawozdawca piękną polszczyzną i bez zadnego podpalania sie zdawal sprawę, a nazajutrz w prasie przeczytalem ze Holoubek bez sensu skrytykowal wzorowy komentarz sportowy!
Nie śpiewał Gustaw Holoubek, mimo fascynujacego glosu, ta piosenka jest białym krukiem
https://www.youtube.com/watch?v=avQQ28j63vI&list=RDavQQ28j63vI&start_radio=1
Sygnałem słynnego Studia 2 Walterów był fragment ostrego utworu samego SBB Cięcie, ponieważ telewizja polska, i polska piłka nożna również, nigdy nie były lepsze niż w złotej dekadzie tow. Gierka
https://www.youtube.com/watch?v=zU9wCtsyjVg&list=RDzU9wCtsyjVg&start_radio=1
ad. 9;02 piosenka
„i zapomnianych ścieżek ślad” – wytrawne nawiązanie do czasu Akcji Wisła…
Wyborny szkic dzisiaj Artura Domosławskiego o futbolu i polityce – zwłaszcza w Argentynie. Dodać mogę tylko jedno – prof. X. Jiang przewiduje prezydenturę wielkiego Leo Messiego w Argentynie i to już po tej obecnej.
Z tej okazji zapraszam do wysłuchania utworu będącego (spojrzmy na jego statystyki w ytb) największym argentynskim hitem 21. wieku.
https://www.youtube.com/watch?v=uLIs0j2WnlM&list=RDuLIs0j2WnlM&start_radio=1
Czy na 60. rocznicę wreszcie nam otworzą…
https://www.youtube.com/watch?v=Zj7S8K3Ym0M
Prof. Jiang ceni sobie brzmienie erhu. To chinski instrument smyczkowy, podobno dwustrunowy. Pudło rezonansowe jest tradycyjnie obciągnięte skórą węża pytona, co nadaje mu charakterystyczny, bardzo melancholijny dźwięk.
Gdy byl w pierwszej klasie kanadyjskiej podstawowki po przybyciu z Chin – mówi – nauczycielka pod koniec roku zaprosila jego matkę, ale nie chodzilo o repetę klasy (nie mowil po angielsku). Nauczycielka chciala zeby opuscil szkolę na rzecz przedszkola. Prof. Jiang ocenia że miała racja, a jego życie było melancholijne
https://www.youtube.com/watch?v=0To9BaVsHJU&list=RD0To9BaVsHJU&start_radio=1&t=388s
Osobiście Deep Purple plasuję blisko nurtu tzw. rocka rolniczego (Uriah Heep etc)
– w związku z porannym pożarem w Warszawie (imponujace czarne dymy nad ulicami) własnie DP, Smoke on the Water – tam chodziło o Montreux i jezioro
https://www.youtube.com/watch?v=7kKoOPf7nWc&list=RD7kKoOPf7nWc&start_radio=1
Dymi w Nowym Jorku, którego demokratyczny lider powiedzial wczoraj do kamery – co odbiło się wielkim echem w świecie – że chciałby zrealizować aresztowanie zbrodniarza premiera Izraela!
Znany politolog prof. Pape, doktorant prof. Measheimera. ocenia że w najbliższym czasie 70% Chance US Sends Troops To Iran. Tam dymi najmocniej. Prof. Jiang to wszystko przewidzial już ponad 2 lata temu, łacznie z poborem do wojska w USA…
Prof. Pape jest autorem teorii eskalacji i stąd jego częste zaproszenia do studiów w tych miesiącach, gdzie trwały dociekania nt. możliwej eskalacji wojny w Zatoce, gdy my outsiderzy w kraju kwitowalismy zadowoleni te zawarcia pokoju Trump-Iran.
https://www.youtube.com/watch?v=B89vY_r9_XA&list=RDB89vY_r9_XA&start_radio=1
„Jak w dobrze skomponowanej fudze, musi być wielogłos, i my ten wielogłos proponujemy” – M.M.
Lipcowy Poranek live he he
https://www.youtube.com/watch?v=grSWdLdp7po&list=RDgrSWdLdp7po&start_radio=1