Rap południowej Galii

W takich tygodniach cieszę się, że pisuję o muzyce. Kiedy zobaczyłem wpis influencerki, która nawiązała współpracę płatną z ekipą jednej ekranowej Lalki, a teraz ostro krytykuje drugą ekranową wersję Lalki, sugerując, że chwalący ją dziennikarze są przekupieni (a na jej wpis łapią się skołowani ludzie), poczułem się niczym wsysany w jakąś czarną dziurę. Tym bardziej że widziałem obie te zupełnie odmienne Lalki i choć jedna jest nieco lepsza od drugiej, to żadna – w swojej klasie, jak to mówił znajomy dziennikarz – nie ma cech dyskwalifikujących, a gdyby zebrać obsadę z obu Lalek, byłaby pewnie bliska ideału (co ciekawe w obu najlepsze role kradną aktorzy z drugiego planu). W tym sezonie mamy zresztą Lalki w książkach (kilka różnych) i w teatrze (kilka różnych, w tym baletowa), więc muzyka jest prawdopodobnie jedyną dziedziną, do której można uciec po odrobinę spokoju i dla odzyskania równowagi. Choć prawdę mówiąc bez wątków muzycznych tak zupełnie się nie obyło. I mam nadzieję, że jeśli powiem, że ścieżka dźwiękowa Baascha (serialowa Lalka) przekonuje mnie bardziej niż muzyka Łukasza Targosza (Lalka filmowa), to nie zdradzę żadnych sekretów ani formalnie nie będę uprawiać recenzji (tak proszę tego nie traktować). Gdzie zatem uciekać?

Kierunków jest w tym tygodniu co niemiara. Można w stronę nowej, długo oczekiwanej płyty Becka, nagranej z ludźmi z okresu Mutations czy Sea Change. Co, niestety, jak się okazuje nie daje gwarancji powrotu do takiej formy – ostrzegam z góry. Można w stronę Artura Rojka, który na nowej płycie podjął się pod wieloma względami kontynuacji Kundla (choć z innym producentem i z aranżacjami smyczkowymi Preisnera). Albo Misi Furtak, która nagrała płytę równie osobistą, a może nawet bardziej. Jak ktoś starszy, to pewnie uciec może w stronę Neila Younga, tym bardziej że ta płyta zaprasza takim ciepłem i naturalnością jak prawie zawsze w dorobku kanadyjskiego artysty. A jeśli młodszy – w stronę Beabadoobee. Jest jeszcze kilka stron, ale wiecie, że mnie i tak od rana ciągnie przede wszystkim do Owernii.

Nowy album Sourdure – czyli właściwie tworzącego pod tym pseudonimem Ernesta Bergeza, uciekiniera z Lyonu na opuszczone tereny Masywu Centralnego – to już nie takie odkrycie jak De mort viva, ale ma w sobie siłę pradawnej cywilizacji. Być może za jakiś czas, rozjechani przez AI, masowość i globalizację przemysłu kultury, będziemy wszyscy wyglądali niczym ta wirtualna wspólna języka oksytańskiego, nagrywająca po wsiach i miasteczkach muzykę, która mogłaby powstać kiedyś, gdyby perspektywa była bardziej współczesna (coś jak w serialowej Lalce). Ta brzmi momentami jak muzyka eksperymentalna czasów średniowiecza, a czasem jak trapy sprzed wieków. Bergez jest przy tym dalej surowy, zgrzytliwy, wręcz ostentacyjnie… amatorski? Cóż, cała muzyka była u zarania nieprofesjonalna. To jakby zawrócenie pewnych procesów uładzenia, uformowania, poddania rygorom i zapisom, o których pisze Michael Spitzer w zapowiadanej do wydania po polsku na za kilka dni książce Muzyka. Wielka biografia.

To również w pewnym sensie odpowiedź na kwestię, która będzie w najbliższych dniach coraz bardziej bolesna: inflację opinii kompletnie niepotrzebnych, wygłaszanych przez ignorantów, influencerów zaproszonych do współpracy, takich, którzy przez ostatni rok widzieli pół filmu i ćwierć serialu, a książki nie przeczytali żadnej, ale na hasło TEJ lektury z matury uważają za stosowne wygłosić uroczyście swój pogląd, często na podstawie nie tego, co zapamiętali, tylko tego, co zapomnieli. I to z bryku, a nie z oryginału. Do tego najbrutalniej, jak się da, bo tyko to się kliknie. Uprzedzam, że uciec przed nimi do Owernii nie będzie żadną przesadą.

SOURDURE Outredore, Murailles Music 2026

PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA

14.09 Myra Melford’s Fire and Water Quintet Sure Grand Out, RogueArt
16.09 Wau Wau Collectif Teranga, Sahel Sounds
18.09 Actress Radical Frame
18.09 Adam Wiltzie & Jóhann Jóhannsson Friendship Survival Guide, Deutsche Grammophon
18.09 Agnes Obel The Meaning of Flowers, Deutsche Grammophon
18.09 Anthrax Cursum Perficio, Megaforce
18.09 Artur Rojek Chciałbym urodzić się żeby latałem, Pur Pur
18.09 Beabadoobee Pylon, Dirty Hit
18.09 Beck Ride Lonesome, Iliad/Capitol
18.09 Bonnie ‚Prince’ Billy Ghosts of American Psychonauts, Domino
18.09 Carly Rae Jepsen Day and Night, Interscope
18.09 Curly Castro Yaphet, Backwoodz Studioz
18.09 DJ Jeff the Lastborn Kadodi Season, Nyege Nyege Tapes
18.09 Dur-Dur Band Volume 3 (1988) & Volume 4 (1989) (Analog Africa Nr. 46), Analog Africa
18.09 Echo & The Bunnymen Apples for Isaac, BMG
18.09 Emma Ruth Rundle These Killing Times
18.09 Empress Of Dream House, Giant
18.09 Henry O Henry Apocrypha, Western Vinyl
18.09 Jake Xerxes Fussell The Old Beloved Path, Fat Possum
18.09 Jarrett Gilgore & Anthony Pirog Between The Earth and Where, TAR / MM / UOH
18.09 Jawdropped Secret to Spare, Transgressive
18.09 Kristin Hersh Sugar on Blackstone, Fire
18.09 Lizzy McAlpine Angel, RCA
18.09 Lucy Bedroque c, deadAir
18.09 Meredith Monk, Phaedra Ensemble Realms, Cantaloupe
18.09 Michał Urbaniak Enjoy!, S7
18.09 Miley Bass Persuades, Atlantic
18.09 Misia Furtak Otuchy, PIAS
18.09 Neil Young & The Chrome Hearts Second Song, Reprise
18.09 Now It’s Overhead In the Beginning, Saddle Creek
18.09 Odyssey & Oracle Technicolor, Dur & Doux
18.09 Orville Peck Mule, Warner
18.09 Patrick Shiroishi & Jason Nazary Here I Am No I, We Jazz
18.09 Rhiannon Giddens Hope Is the Thing with Feathers, Nonesuch
18.09 Ryuichi Sakamoto + Alva Noto 12 Conversations, Noton
18.09 Slow Pulp Melodie, Anti-
18.09 Son Lux Out Into, City Slang
18.09 Sourdure Outredore, Murailles
18.09 Standing on the Corner SOTC II, XL
18.09 Tove Lo Estrus, Virgin
18.09 Yoko Ono It’s Alright (I See Rainbows), Secretly Canadian reed

Reklama