
{"id":10060,"date":"2016-04-14T17:51:22","date_gmt":"2016-04-14T15:51:22","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=10060"},"modified":"2016-04-15T01:37:55","modified_gmt":"2016-04-14T23:37:55","slug":"muzyka-jezyka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/04\/14\/muzyka-jezyka\/","title":{"rendered":"Muzyka j\u0119zyka"},"content":{"rendered":"<p>Taki klarnecista to ma du\u017ce mo\u017cliwo\u015bci. Mo\u017ce gra\u0107 powa\u017ck\u0119, jazz, muzyk\u0119 klezmersk\u0105, improwizowan\u0105, przy sprzyjaj\u0105cych wiatrach nawet pop. Dlatego <strong>Micha\u0142 G\u00f3rczy\u0144ski<\/strong> mi imponuje &#8211; nie wybra\u0142 na sta\u0142e \u017cadnej z dr\u00f3g, tylko wytyczy\u0142 sobie w\u0142asn\u0105. Owszem, w tym jeste\u015bmy og\u00f3lnie w Polsce nie\u017ali &#8211; i Wac\u0142aw Zimpel, i Pawe\u0142 Szamburski dzia\u0142aj\u0105 poza twardymi podzia\u0142ami. Ale G\u00f3rczy\u0144ski wyszed\u0142 poza nie w do\u015b\u0107 spektakularny, ciekawy koncepcyjnie spos\u00f3b, karczuj\u0105c sobie \u015bcie\u017ck\u0119 w poprzek gatunk\u00f3w i konsekwentnie ni\u0105 pod\u0105\u017caj\u0105c &#8211; to co\u015b, co opisa\u0142 jako &#8222;muzyka do j\u0119zyk\u00f3w&#8221;, pr\u00f3ba wykorzystania brzmieniowych walor\u00f3w i elastyczno\u015bci stylistycznej swojego instrumentu i oddania muzycznej specyfiki danego j\u0119zyka. Czyli pisanie utwor\u00f3w ka\u017cdorazowo do tekst\u00f3w w innym j\u0119zyku. W praktyce brzmi to nie gorzej ni\u017c w teorii.<!--more--><\/p>\n<p>Pierwsz\u0105 p\u0142yt\u0119 z serii, nagran\u0105 jako <strong>Malerai \/ Goldstein \/ Masecki<\/strong> i po\u015bwi\u0119con\u0105 jidysz, uzna\u0142em za <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2014\/12\/29\/2x14-plyt-roku-2014-polska\/\">jeden z lepszych album\u00f3w roku 2014<\/a>. Drug\u0105, zesz\u0142oroczne <em>Utsuroi<\/em>, jako\u015b przegapi\u0142em (poza prezentacj\u0105 w radiu), cho\u0107 rzecz jest r\u00f3wnie udana i w\u0142a\u015bciwie na polskiej scenie znacznie bardziej zaskakuj\u0105ca. Odnosi si\u0119 bowiem do japo\u0144skiego &#8211; w odpowiednio kr\u00f3tkich (w ko\u0144cu to j\u0119zyk haiku), poetyckich tekstach, kt\u00f3re cz\u0119\u015bciowo s\u0105 t\u0142umaczeniami Friedricha Nietzschego, \u015bpiewanych przez May\u0119 R. Piosenkowa kameralistyka G\u00f3rczy\u0144skiego (kt\u00f3ry skomponowa\u0142 tu wi\u0119kszo\u015b\u0107 utwor\u00f3w &#8211; dwa s\u0105 autorstwa znanego u nas gitarzysty Kazuhisy Uchihashiego) spogl\u0105da na Japoni\u0119 przez pryzmat nieco dzieci\u0119cej fascynacji. Niepodszytej jednak pastiszem. Niewinnej, prostej. Eksponuj\u0105cej wymagaj\u0105cy precyzji ton wokalu, bo japo\u0144ski jest ju\u017c sam w sobie bardziej muzycznym j\u0119zykiem ni\u017c polszczyzna &#8211; po pierwsze wa\u017cniejsza wydaje si\u0119 w nim intonacja, po drugie &#8211; o ile my mamy problemy z nadmiarem sp\u00f3\u0142g\u0142osek, to japo\u0144ski rozja\u015bniaj\u0105 liczne samog\u0142oski. T\u0119 &#8222;jasno\u015b\u0107&#8221; i melodyjno\u015b\u0107 motyw\u00f3w skomponowanych przez lidera (ogrywanych &#8211; jak zwykle w Malerai &#8211; z towarzyszeniem Dagny Sadkowskiej i Miko\u0142aja Pa\u0142osza) gasz\u0105 tu zgrzytliwe, szorstkie partie gitary Uchihashiego. Ale i mocna, dramatyczna <em>Morosa<\/em> &#8211; pozostaj\u0105ca na drugim ko\u0144cu spektrum emocjonalnego w por\u00f3wnaniu z najbardziej chyba znanym <em>Hototogisu<\/em> &#8211; wydaje si\u0119 na sw\u00f3j spos\u00f3b prosta. A zbudowane na kontrastach <em>Hito Hito Hito Hito<\/em> pokazuje ten dualizm lekko\u015bci, przejrzysto\u015bci i mroku w jednym kilkuminutowym uj\u0119ciu. Intensywno\u015b\u0107 podobna. Wszystko tu zreszt\u0105 koncepcyjnie pasuje, mimo du\u017cej swobody formy i sporej r\u00f3\u017cnorodno\u015bci, cho\u0107by w podej\u015bciu do rytmiki. I mimo \u017conglowania instrumentami, bo lider si\u0119ga po inne, poza klarnetem, instrumenty, od saksofonu, po dzieci\u0119c\u0105 gitar\u0119, a pozostali muzycy korzystaj\u0105 z ca\u0142ej gamy technik.<\/p>\n<p>Koncertu, kt\u00f3ry towarzyszy\u0142 premierze tej znakomitej p\u0142yty, b\u0119dzie mo\u017cna pos\u0142ucha\u0107 dzi\u015b po 23.35 w radiowej Dw\u00f3jce, b\u0119dzie te\u017c szansa, by us\u0142ysze\u0107 fragment kolejnej, przygotowywanej na maj p\u0142yty tria Malerai. Nadrabiam wi\u0119c zaleg\u0142o\u015b\u0107 sprzed roku, jednocze\u015bnie powi\u0119kszaj\u0105c zaleg\u0142o\u015bci bie\u017c\u0105ce. W tym wypadku jednak warto zrobi\u0107 ten krok wstecz. Tym bardziej, \u017ce rozpoczyna si\u0119 dzi\u015b festiwal Nowa Muzyka \u017bydowska, na kt\u00f3rym &#8222;muzyka do j\u0119zyk\u00f3w&#8221; pojawi\u0142a si\u0119, jeszcze w wydaniu jidysz, po raz pierwszy.<\/p>\n<p><strong>MALERAI \/ UCHIHASKI \/ MAYA R <em>Utsuroi<\/em><\/strong>, ForTune 2016, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/pR5VIhd6ohw\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Taki klarnecista to ma du\u017ce mo\u017cliwo\u015bci. Mo\u017ce gra\u0107 powa\u017ck\u0119, jazz, muzyk\u0119 klezmersk\u0105, improwizowan\u0105, przy sprzyjaj\u0105cych wiatrach nawet pop. Dlatego Micha\u0142 G\u00f3rczy\u0144ski mi imponuje &#8211; nie wybra\u0142 na sta\u0142e \u017cadnej z dr\u00f3g, tylko wytyczy\u0142 sobie w\u0142asn\u0105. Owszem, w tym jeste\u015bmy og\u00f3lnie w Polsce nie\u017ali &#8211; i Wac\u0142aw Zimpel, i Pawe\u0142 Szamburski dzia\u0142aj\u0105 poza twardymi podzia\u0142ami. Ale [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10076,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,2249],"tags":[2370,2368,2371,2369],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10060"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10060"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10060\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10088,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10060\/revisions\/10088"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10076"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10060"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10060"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10060"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}