
{"id":10149,"date":"2016-04-20T12:17:40","date_gmt":"2016-04-20T10:17:40","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=10149"},"modified":"2016-04-20T12:22:36","modified_gmt":"2016-04-20T10:22:36","slug":"i-jeszcze-chor-do-tego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/04\/20\/i-jeszcze-chor-do-tego\/","title":{"rendered":"I jeszcze ch\u00f3r do tego"},"content":{"rendered":"<p><strong>Tim Hecker<\/strong> jest tw\u00f3rc\u0105 atrakcyjnym z za\u0142o\u017cenia, cho\u0107 ani on bardzo melodyjny, ani tym bardziej taneczny. Jest za to kanadyjski, alternatywny, trudny do zaszufladkowania i w dodatku da\u0142 kiedy\u015b tak dobry koncert na Unsoundzie, \u017ce wci\u0105\u017c pami\u0119tam, cho\u0107 elektroniczne drony zwykle nietrudno zapomnie\u0107. W dodatku na tych dronach i na laptopowej obr\u00f3bce brzmienia r\u00f3\u017cnych tradycyjnych instrument\u00f3w Hecker zaszed\u0142 daleko, czego dowodem symboliczny moment: wej\u015bcie do katalogu 4AD. Jednak najsympatyczniejsz\u0105 cech\u0105 Kanadyjczyka &#8211; i zapewne tym, co ci\u0105gle powi\u0119ksza\u0142o grono jego s\u0142uchaczy &#8211; by\u0142 fakt, \u017ce stara\u0142 si\u0119 nie zatrzymywa\u0107 i na ka\u017cdej p\u0142ycie proponowa\u0107 co\u015b innego. Bo rozmaito\u015b\u0107 jest niew\u0105tpliwie warto\u015bci\u0105. Wyrafinowanie te\u017c, a nowy album jest chyba najbardziej wyrafinowanym i z\u0142o\u017conym w ca\u0142ej jego karierze. Co jest w nim w takim razie takiego, \u017ce nie cieszy tak, jak cieszy\u0107 powinien?<!--more--><\/p>\n<p>Odpowiem tonem jak z Biblii: Gdyby Samson chcia\u0142 ci\u0105gle zmienia\u0107 fryzur\u0119, musia\u0142by czasem os\u0142abn\u0105\u0107. Bo bywa, \u017ce za r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 i wyrafinowanie trzeba odda\u0107 troch\u0119 si\u0142y. Co\u015b za co\u015b. To jest w\u0142a\u015bnie to, z czym mamy do czynienia na <em>Love Streams<\/em>. Bo stopie\u0144 z\u0142o\u017cono\u015bci jest niema\u0142y: i jakie\u015b dodatkowe instrumenty nagrane w islandzkim studiu Greenhouse, i jeszcze Icelandic Choir Ensemble \u015bpiewaj\u0105cy partie napisane specjalnie przez J\u00f3hanna J\u00f3hannssona po to tylko, \u017ceby Hecker zmasakrowa\u0142 je przy u\u017cyciu pe\u0142nej mocy swoich procesor\u00f3w. S\u0105 nawet inspiracje jakimi\u015b konkretnymi utworami muzyki powa\u017cnej. Jest \u015bwie\u017ce spojrzenie, kt\u00f3re daj\u0105 w kilku utworach w\u0142a\u015bnie g\u0142osy, jest wielopoziomowo\u015b\u0107, przestrze\u0144, finezja w kre\u015bleniu r\u00f3wnolegle biegn\u0105cych linii instrument\u00f3w. Jest wreszcie r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107, bo co prawda wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u015brodk\u00f3w poznajemy ju\u017c w otwieraj\u0105cym p\u0142yt\u0119 <em>Obsidian Counterpoint<\/em>, to jednak misterny <em>Bijie Dream<\/em> wprowadza nas w nowy \u015bwiat brzmieniowy, a <em>Castrati Stack<\/em> wprowadza atmosfer\u0119 jak ze wsp\u00f3lnego jam-session Dead Can Dance (mo\u017ce to by\u0142 klucz dla 4AD?) i Bj\u00f6rk. Mo\u017cna si\u0119 wci\u0105gn\u0105\u0107 na chwil\u0119 po d\u0142u\u017cyznach (<em>Live Leak Instrumental<\/em>), a momentami lekkim nawet pl\u0105taniu si\u0119 bez celu (pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 <em>Violet Instrumental<\/em>). Tim Hecker zapomina tylko o jednej rzeczy &#8211; zawsze dot\u0105d by\u0142a taka sytuacja, \u017ce musia\u0142 w ko\u0144cu przycisn\u0105\u0107 peda\u0142 do samej ziemi, albo pokr\u0119ci\u0107 ga\u0142k\u0105 do ukr\u0119cenia potencjometru, \u017ceby naprawd\u0119 poruszy\u0107. A tutaj tego nie robi.<\/p>\n<p>Ma ten album w sobie co\u015b takiego, co czasem pewnie si\u0119 zdarza na pierwszej randce. Poznajecie dziewczyn\u0119 lub ch\u0142opaka. Jest bardzo atrakcyjna(y), ca\u0142y czas was bajeruje na wszelkie mo\u017cliwe sposoby, pokazuje szerokie horyzonty, imponuje poczuciem humoru, cytuje klasyk\u00f3w i zna pami\u0119\u0107 fabu\u0142y wszystkich film\u00f3w, z kt\u00f3rych wy nawet tytu\u0142\u00f3w nie pami\u0119tacie. Tylko przychodzi taki moment, \u017ce powinno zaiskrzy\u0107, hukn\u0105\u0107, a zamiast ca\u0142ego tego gadania powinni\u015bcie si\u0119 do siebie zbli\u017cy\u0107, poczu\u0107 co\u015b i ju\u017c raczej milcze\u0107, pij\u0105c, co tam mieli\u015bcie do wypicia, albo nawet w og\u00f3le zapominaj\u0105c, \u017ce dawno wystyg\u0142o i b\u0105belki ulecia\u0142y. I do tego momentu mnie Hecker na tym albumie, mimo tytu\u0142owej zach\u0119ty, nie prowadzi.  <\/p>\n<p><strong>TIM HECKER <em>Love Streams<\/em><\/strong>, 4AD 2016, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/yIhIlEY-7FY\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tim Hecker jest tw\u00f3rc\u0105 atrakcyjnym z za\u0142o\u017cenia, cho\u0107 ani on bardzo melodyjny, ani tym bardziej taneczny. Jest za to kanadyjski, alternatywny, trudny do zaszufladkowania i w dodatku da\u0142 kiedy\u015b tak dobry koncert na Unsoundzie, \u017ce wci\u0105\u017c pami\u0119tam, cho\u0107 elektroniczne drony zwykle nietrudno zapomnie\u0107. W dodatku na tych dronach i na laptopowej obr\u00f3bce brzmienia r\u00f3\u017cnych tradycyjnych [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10153,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,312,120,7,2249],"tags":[291],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10149"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10149"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10149\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10158,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10149\/revisions\/10158"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10153"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10149"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10149"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10149"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}