
{"id":10193,"date":"2016-04-22T10:51:14","date_gmt":"2016-04-22T08:51:14","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=10193"},"modified":"2016-05-03T13:12:35","modified_gmt":"2016-05-03T11:12:35","slug":"gdyby","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/04\/22\/gdyby\/","title":{"rendered":"Ca\u0142y m\u00f3j \u015bwiat zamkni\u0119ty w gdyby"},"content":{"rendered":"<ul>\nFestiwal, \u015bredniej wielko\u015bci, pod angielsk\u0105 nazw\u0105 prezentuj\u0105cy polsk\u0105 muzyk\u0119. Ciekawy rok temu, ciekawszy i wi\u0119kszy w tym, nie uwierzycie pewnie, \u017ce trudno si\u0119 dopcha\u0107 na koncerty krajowych wykonawc\u00f3w bez du\u017cej p\u0142yty przed 20.00. Poza tym wszystko wiadomo: nawet potencjalny w\u0142amywacz przeczyta na <a href=\"http:\/\/spring-break.pl\">stronie internetowej<\/a>, \u017ce jestem w Poznaniu na Spring Breaku. Ale zd\u0105\u017cy\u0142em obejrze\u0107 raptem dwa koncerty, a tu wydarza si\u0119&#8230;<!--more--><\/p>\n<p>Tak buduj\u0119 to napi\u0119cie, ale pewnie powinienem si\u0119 spodziewa\u0107, \u017ce w roku, w kt\u00f3rym ludzie muzyki umieraj\u0105 szybciej ni\u017c zd\u0105\u017cycie o nich napisa\u0107, b\u0119d\u0105 te\u017c umiera\u0107 nast\u0119pni, jeszcze szybciej, bez wzgl\u0119du na timing. I ci na pewno nie zajrz\u0105 najpierw na stron\u0119 internetow\u0105, \u017ceby sprawdzi\u0107, gdzie jeste\u015bcie. Wychodz\u0119 wi\u0119c sobie z wyst\u0119pu Coldair, a tu dwaj koledzy z dziennika u\u015bmiechaj\u0105 si\u0119 na m\u00f3j widok: <em>Ty to masz dobrze w tygodniku, bo jak kto\u015b umrze, to nie musisz pisa\u0107 do jutrzejszego wydania<\/em>.<br \/>\n<em>Jak to? <\/em>&#8211; odpowiadam, ca\u0142y czas wierz\u0105c jeszcze, \u017ce dyskusja jest teoretyczna. &#8211; <em>A kto\u015b znowu umar\u0142?<\/em><br \/>\n<em>Prince, to nie wiedzia\u0142e\u015b?<\/em> <\/p>\n<p>Tu wyjmuj\u0119 kom\u00f3rk\u0119. Bo teraz jakakolwiek kwestia si\u0119 pojawia &#8211; problem z pisowni\u0105, pogod\u0105, kalendarzem &#8211; cz\u0142owiek ma taki odruch, \u017ce si\u0119ga po kom\u00f3rk\u0119. A w kom\u00f3rce trzy esemesy. W pierwszym pisze do mnie redaktor z dzia\u0142u zagranicznego &#8222;Polityki&#8221;: \u017ce nie \u017cyje Prince, w\u0142a\u015bnie og\u0142osili. W drugim redaktorka z dzia\u0142u kultury pisze do mnie z delegacji (tu wstyd, ona wiedzia\u0142a pierwsza), czy wiem, \u017ce umar\u0142 Prince. W trzecim redaktorka z dzia\u0142u internetowego wspomina co\u015b o tek\u015bcie na okoliczno\u015b\u0107 \u015bmierci Prince&#8217;a, kt\u00f3r\u0105 w\u0142a\u015bnie og\u0142osili. <\/p>\n<p>Trac\u0119 ochot\u0119 na \u017carty z koleg\u00f3w z dziennika. Jest 19.30, patrz\u0119 na list\u0119 tych obiecuj\u0105cych polskich wykonawc\u00f3w, kt\u00f3rzy zagraj\u0105 w ci\u0105gu najbli\u017cszej godziny. Bo o 21.15 Stara Rzeka, a tej przecie\u017c nie odpuszcz\u0119 (s\u0142usznie my\u015bla\u0142em, s\u0142usznie &#8211; cho\u0107 Zio\u0142ek zagra\u0142 uparcie Nico zamiast Prince&#8217;a). Id\u0119 grzecznie do hostelu, w\u0142\u0105czam komputer i co mo\u017cna napisa\u0107 w ci\u0105gu godziny? \u017be uwielbiam <em>Raspberry Beret<\/em>, czy raczej \u017ce zas\u0142ugi Prince&#8217;a dla produkcji muzycznej by\u0142y takie a takie? Wybra\u0142em bardziej wariant drugi, <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1658792,1,nie-zyje-prince-maly-ksiaze.read\">przeczyta\u0107 mo\u017cna tutaj<\/a>, wi\u0119c nie b\u0119d\u0119 tu zgrywa\u0142 fana artysty wi\u0119kszego ni\u017c na przyk\u0142ad Hirek Wrona. Cho\u0107 szanuj\u0119 niebywale.<\/p>\n<p>Do przodu jednak. Bo wychodzi dzi\u015b kilka istotnych p\u0142yt, w tym jedna, o kt\u00f3rej musz\u0119 wspomnie\u0107, a kt\u00f3r\u0105 Wy powinni\u015bcie dzi\u015b kupi\u0107 gdzie\u015b pomi\u0119dzy <em>Dirty Mind<\/em> a <em>Sign o\u2019 the Times<\/em>:<em> Nawiasem m\u00f3wi\u0105c<\/em> <strong>\u0141ony i Webbera<\/strong>. Pilni czytelnicy Polifonii znaj\u0105 moj\u0105 s\u0142abo\u015b\u0107 do pan\u00f3w ze Szczecina, o kt\u00f3rych kiedy\u015b pisa\u0142em z lekk\u0105 przesad\u0105 jako nowych Starszych Panach. Teraz s\u0105 mniej nowi, ale wci\u0105\u017c starsi. Sami zaczynaj\u0105 tak na siebie patrze\u0107, podobnie jak ca\u0142a generacja rapowych trzydziestoparolatk\u00f3w. Efekty tej refleksji s\u0105 prawie zawsze ciekawe, a w wypadku \u0141ony i Webber &#8211; wr\u0119cz b\u0142yskotliwe, na miar\u0119 drugiej najlepszej p\u0142yty w dyskografii duetu. Efekty te mo\u017cna najkr\u00f3cej zamkn\u0105\u0107 w jednym zdaniu tak: \u0141ona bezsprzecznie potrafi jeszcze przy&#8230;wi\u0107 (nawet je\u015bli <em>mniej orbi, a bardziej urbi<\/em>), Webber jak zwykle wprowadza lekkie innowacje w bitach, graj\u0105c jeszcze bardziej syntetycznie i jeszcze bardziej do ta\u0144ca. Poza tym ch\u0142opaki nie zawodz\u0105 mnie tu, odnosz\u0105c si\u0119 do Polifonii:<\/p>\n<p><em>Wy\u0142\u00f3w sobie z tej polifonii<br \/>\nTroch\u0119 goryczy i troch\u0119 ironii,<br \/>\nTo pierwsze pomi\u0144, drugie zostaw<br \/>\nI istot\u0119 rzeczy chwy\u0107, s\u0142ysz\u0105c,<br \/>\nJak pomno\u017cone brzmi to przez tysi\u0105c<br \/>\n<\/em><\/p>\n<p>W tym samym <em>Ha\u0142asie<\/em> &#8211; kt\u00f3ry przez Webbera zbudowany zosta\u0142, jak spora cz\u0119\u015b\u0107 p\u0142yty (to taka druga fajna dominanta muzyczna poza syntetycznymi brzmieniami) na samplowych harcach z wokalami, w tym wypadku wrzaskami &#8211; jest pi\u0119kny fragment dotycz\u0105cy tej refleksji na temat wieku:<\/p>\n<p><em>I taki si\u0119 powoli tobie tu s\u0105czy kwas:<br \/>\nCzy nie za du\u017co lat dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105tych w nas?<br \/>\nI dr\u0119czy ci\u0119 zadra, czy dwutysi\u0119cznych nie nadmiar?<br \/>\n<\/em><\/p>\n<p>Sztos\u00f3w &#8211; wbrew w\u0105tpliwo\u015bciom autor\u00f3w &#8211; nie brak w og\u00f3le. Tuwimowskie, nawi\u0105zuj\u0105ce do <em>Lokomotywy<\/em> <em>Co to tak wyje tam w tle?<\/em> Webber wspar\u0142 na przyk\u0142ad akcentowanym jak stary sk\u0142ad osobowy bitem. Bezb\u0142\u0119dny &#8211; i g\u0142\u0119bszy ni\u017c si\u0119 wydaje &#8211; jest singlowy <em>B\u0142\u0105d<\/em>. Typowa dla \u0141ony wydaje si\u0119 dyskusja dw\u00f3ch pijanych kolesi o  solipsyzmie, z fraz\u0105 troch\u0119 liturgiczn\u0105: <em>Przystanek Woodstock, gdzie\u015b w okolicach tej najwi\u0119kszej sceny \/ Wiecz\u00f3r jest lekki, wi\u0119c najebki duch ju\u017c wst\u0105pi\u0142 \/ I odnawia oblicza tych, co z wczoraj znaj\u0105 zazwyczaj tylko pocz\u0105tki<\/em>. W <em>Nie pogadasz<\/em> na wokalnego, afryka\u0144skiego sampla Webbera \u0141ona reaguje fraz\u0105 te\u017c niemal afryka\u0144sk\u0105: <em>Niewiemjakonomanaimi\u0119<\/em> (To zn\u00f3w refleksja pokoleniowa, na temat wci\u0105\u017c rodz\u0105cych si\u0119 dzieci znajomych: <em>Baby boom tak daleko zaszed\u0142 \/ \u017be gdy t\u0142um, to nie wiem, kt\u00f3re to wasze<\/em>). A potem pozostaje w temacie \u017cyciowych zmian, bo najwyra\u017aniej rzuci\u0142 palenie: <em>Kawa bez papierosa? Jako\u015b si\u0119 zmuszam \/ Chocia\u017c znikn\u0105\u0142 ca\u0142y smak, ca\u0142y sens oraz p\u00f3\u0142 Jarmuscha<\/em>. <\/p>\n<p>\u0141ona nie daje si\u0119 wyprzedzi\u0107 m\u0142odzie\u017cy w sk\u0142adaniu rym\u00f3w idealnie balansuj\u0105cych na kraw\u0119dzi tonacji buffo i ca\u0142kiem powa\u017cnej. I powiem wi\u0119cej: z pozycji outsiderskich przechodzi w polskim rapie na pozycje bezwzgl\u0119dnie centralne. Takim na przyk\u0142ad <em>Gdzie tak pi\u0119knie<\/em>:  <\/p>\n<p><em>Gdyby nie te ruskie, gdyby nie te \u017cydy\u2026<br \/>\nCa\u0142y m\u00f3j kraj zamkni\u0119ty w gdyby<br \/>\nHoryzonty tu nie najszersze, marne gusta<br \/>\nAle gdzie tak pi\u0119knie potrafi\u0105 przypuszcza\u0107?<br \/>\nGdzie takie dzikie t\u0142umy drog\u0105 fantazji sz\u0142yby?<br \/>\nCa\u0142y m\u00f3j kraj zamkni\u0119ty w gdyby<br \/>\n<\/em><br \/>\nGdyby wielcy ludzie nie umierali z tak\u0105 cz\u0119stotliwo\u015bci\u0105, to pewnie sam mia\u0142bym wi\u0119cej czasu na pisanie o \u017cyj\u0105cych. Boom muzyczny tak daleko zaszed\u0142, \u017ce gdy t\u0142um projekt\u00f3w, to nie wiem, kt\u00f3re to wasze. Ale \u0141on\u0119 i Webbera zawsze rozpoznam, tak nawiasem m\u00f3wi\u0105c.<\/p>\n<p><strong>\u0141ONA I WEBBER <em>Nawiasem m\u00f3wi\u0105c<\/em><\/strong>, Dobrzewiesz 2016, <strong>9\/10<\/strong><\/p>\n<p>P\u0142yty pos\u0142ucha\u0107 mo\u017cna sobie <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/playlist?list=PL1Lm9olWSvpjh7-x8zoNfgTAZYfQiqjUO\">tutaj.<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Festiwal, \u015bredniej wielko\u015bci, pod angielsk\u0105 nazw\u0105 prezentuj\u0105cy polsk\u0105 muzyk\u0119. Ciekawy rok temu, ciekawszy i wi\u0119kszy w tym, nie uwierzycie pewnie, \u017ce trudno si\u0119 dopcha\u0107 na koncerty krajowych wykonawc\u00f3w bez du\u017cej p\u0142yty przed 20.00. Poza tym wszystko wiadomo: nawet potencjalny w\u0142amywacz przeczyta na stronie internetowej, \u017ce jestem w Poznaniu na Spring Breaku. Ale zd\u0105\u017cy\u0142em obejrze\u0107 raptem [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":10194,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[31,120,7,2249,1139],"tags":[632,2386,791,790],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10193"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10193"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10193\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10200,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10193\/revisions\/10200"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10194"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10193"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10193"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10193"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}