
{"id":10203,"date":"2016-04-25T09:45:07","date_gmt":"2016-04-25T07:45:07","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=10203"},"modified":"2016-04-25T09:58:50","modified_gmt":"2016-04-25T07:58:50","slug":"prince-w-10-krokach-1-kukiz-gratis","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/04\/25\/prince-w-10-krokach-1-kukiz-gratis\/","title":{"rendered":"Prince w 10 krokach (+ 1 Kukiz gratis)"},"content":{"rendered":"<p>Wspomina\u0142em tu ju\u017c, <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/04\/22\/gdyby\/\">w jakich okoliczno\u015bciach<\/a> trafi\u0142a do mnie informacja o \u015bmierci Prince&#8217;a. Pora na rozwini\u0119cie. Potrzebne, bo by\u0142 na rynku stale obecny, czasem nawet w nadmiarze, ale poniewa\u017c wypad\u0142 z czo\u0142\u00f3wki list bestseller\u00f3w, to obserwowali\u015bmy tylko cie\u0144 artysty, kt\u00f3ry w latach 80. &#8211; obok Michaela Jacksona i Madonny &#8211; wsp\u00f3\u0142tworzy\u0142 \u015bwi\u0119t\u0105 tr\u00f3jc\u0119 muzyki pop. Pisz\u0105c o zmar\u0142ym w ostatni czwartek w wieku 57 lat muzyku, sk\u0142adaj\u0105c jego wizerunek z fragment\u00f3w, b\u0119d\u0119 si\u0119 koncentrowa\u0142 g\u0142\u00f3wnie na pierwszych kilkunastu latach jego kariery. Jest to zarazem zestaw 10 piosenek Prince&#8217;a, ale czy bezwzgl\u0119dnie najlepszych lub najbardziej znanych? C\u00f3\u017c, za du\u017co tych piosenek by\u0142o w sumie, Prince powiedzia\u0142 kiedy\u015b, \u017ce musi stale i\u015b\u0107 do przodu, \u017ceby zrobi\u0107 miejsce dla nowych. \u015awiadectwem tego nadmiaru s\u0105 albumy: cz\u0119sto kilka genialnych utwor\u00f3w i s\u0142absza reszta. Jako pracoholik pisa\u0142 codziennie, jako perfekcjonista nie wypuszcza\u0142 na \u015bwiat ewidentnych knot\u00f3w, ale za to jako \u015bwiadomy w\u0142asnych umiej\u0119tno\u015bci i czasem wr\u0119cz arogancki gwiazdor nie da\u0142 sobie niczego dyktowa\u0107 i wydawa\u0142 to, co chcia\u0142. Oto moja subiektywna lista u\u0142o\u017cona prawie chronologicznie.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/xCz6S5nl87c\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>1. <em>I&#8217;m Yours<\/em> (LP <em>For You<\/em>, 1977)<\/strong><br \/>\nWyobra\u017acie sobie, \u017ce 19-letni muzyczny samouk, ch\u0142opak z rozbitej rodziny (i syn pianisty jazzowego) po graniu od 14. roku \u017cycia w zespo\u0142ach, m.in. cover\u00f3w Jimiego Hendrixa i Sly&#8217;a Stone&#8217;a (kierunek powszechnie znany) wchodzi na rynek z pierwsz\u0105 p\u0142yt\u0105. I wyobra\u017acie sobie, \u017ce na tej p\u0142ycie gra napisane przez siebie utwory na 27 instrumentach i \u015bpiewa, a wyprodukowa\u0142 ca\u0142o\u015b\u0107 samodzielnie. Taki to zdolny cz\u0142owiek pojawi\u0142 si\u0119 w roku 1977 na rynku muzycznym &#8211; powy\u017csza pr\u00f3bka, cho\u0107 w sumie jeszcze \u017caden to klasyk, zdecydowanie tego dowodzi. Na albumie widnieje napis znany posiadaczom p\u0142yt artysty doskonale: &#8222;Produced, arranged, composed and performed by Prince&#8221;. Zasadniczo nie zniknie ju\u017c z p\u0142yt Prince&#8217;a przez lata. Cho\u0107 &#8211; to zrz\u0105dzenie losu &#8211; ostatni jego album, kt\u00f3ry mam w kolekcji, <em>Plectrumelectrum<\/em>, podpisany jest &#8222;Produced, arranged, composed and performed by Prince &#038; 3rdeyegirl&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"365\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/rWbL34orOC8\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>2. <em>Do Me, Baby<\/em> (LP <em>Controversy<\/em>, 1981)<\/strong><br \/>\nKrok drugi to Prince widziany jako zapiski \u015bwi\u0105tobliwego \u015bwintucha. Ca\u0142a p\u0142yta <em>Controversy <\/em>ocieka\u0142a seksem, kt\u00f3ry by\u0142 zawsze priorytetowym tematem dla soulu i funku (a przy okazji i dla lubianego przez Prince&#8217;a rock&#8217;n&#8217;rolla). W utworze tytu\u0142owym Prince zaczyna\u0142 od postawionego wprost pytania: jestem hetero czy gejem? A ko\u0144czy\u0142 w<em> Jack U Off<\/em> tekstem-propozycj\u0105 o masturbowaniu partnerek (w\u0142\u0105cznie &#8211; jak zaznacza &#8211; z dziewicami i tymi w menopauzie). <em>Do Me, Baby<\/em> to d\u0142uga ballada, kt\u00f3ra temat &#8222;po\u015bciel\u00f3wek&#8221; doprowadza zasadniczo do orgazmu. Mamy tu krzyki, mamy j\u0119ki, mamy dramaturgi\u0119 budowan\u0105 a\u017c do wybuchu i cichego poj\u0119kiwania, posapywania. Wszystko w kapitalnej aran\u017cacji z nowoczesn\u0105 (to si\u0119 p\u00f3\u017aniej b\u0119dzie pojawia\u0107 cz\u0119\u015bciej w latach 80.) parti\u0105 klangowanego basu. To, w jaki spos\u00f3b Prince wi\u0105za\u0142 w pakiecie uduchowienie (by\u0142 chrze\u015bcijaninem od zawsze: najpierw w Ko\u015bciele Adwentyst\u00f3w Dnia Si\u00f3dmego, a w XXI wieku przyst\u0105pi\u0142 do \u015awiadk\u00f3w Jehowy, chodzi\u0142 nawet z dobr\u0105 nowin\u0105 po domach) i deprawuj\u0105ce ca\u0142e pokolenie teksty i zachowania &#8211; pozostaje tajemnic\u0105, za kt\u00f3rej poznanie wiele da\u0142aby dzisiejsza poszukuj\u0105ca bohater\u00f3w hipster-prawica.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" frameborder=\"0\" width=\"480\" height=\"270\" src=\"\/\/www.dailymotion.com\/embed\/video\/x3zfgyi\" allowfullscreen><\/iframe><br \/><a href=\"http:\/\/www.dailymotion.com\/video\/x3zfgyi_prince-1999-1982_music\" target=\"_blank\">Prince &#8211; 1999 (1982)<\/a> <i> przez <a href=\"http:\/\/www.dailymotion.com\/retrospective1\" target=\"_blank\">retrospective1<\/a><\/i><\/p>\n<p><strong>3. <em>1999 <\/em>(LP <em>1999<\/em>, 1982)<\/strong><br \/>\nCzekam z niecierpliwo\u015bci\u0105 na wznowienie winylowe w nowej serii (rozpoczyna si\u0119 ju\u017c pod koniec kwietnia) tego pierwszego podw\u00f3jnego albumu Prince&#8217;a i zarazem jednej z najlepszych jego p\u0142yt. Pierwszej w top 10 Billboardu i z czterokrotn\u0105 platyn\u0105. Wyprzedzaj\u0105cej <em>Thrillera <\/em>Michaela Jacksona i pod wzgl\u0119dem niekt\u00f3rych pomys\u0142\u00f3w brzmieniowych id\u0105cej dalej. \u0141\u0105cz\u0105cej funkowe pomys\u0142y Ksi\u0119cia z jego do\u015bwiadczeniami z pracy w zespole (pocz\u0105tkowo nie chcia\u0142 gra\u0107 koncert\u00f3w, w ko\u0144cu jednak musia\u0142 uformowa\u0107 grup\u0119). Utw\u00f3r tytu\u0142owy &#8211; podobnie jak kilka innych (w tym znakomity <em>D.M.S.R.<\/em>) &#8211; przeciera\u0142 szlak dla syntezatorowo-funkowego <em>Future Shock<\/em> Hancocka. Ca\u0142o\u015b\u0107 wytrzymuje por\u00f3wnanie z wszystkim, co zrobi\u0142 na najlepszych p\u0142ytach Michael Jackson. A <em>Sussudio <\/em>Phila Collinsa (trzy lata p\u00f3\u017aniej) by\u0142o <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=ulIruwn40Yo\">niebezpiecznie blisko plagiatu<\/a> tytu\u0142owej piosenki.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" frameborder=\"0\" width=\"480\" height=\"270\" src=\"\/\/www.dailymotion.com\/embed\/video\/x4691zp\" allowfullscreen><\/iframe><br \/><a href=\"http:\/\/www.dailymotion.com\/video\/x4691zp_prince-purple-rain-video-offical_music\" target=\"_blank\">Prince &#8211; Purple Rain  Video Offical<\/a> <i> przez <a href=\"http:\/\/www.dailymotion.com\/npba-multimedia\" target=\"_blank\">npba-multimedia<\/a><\/i><\/p>\n<p><strong>4. <em>Purple Rain<\/em> (LP <em>Purple Rain<\/em>, 1985)<\/strong><br \/>\nFilm (na po\u0142y autobiograficzny) by\u0142 w najlepszym razie taki sobie, ale p\u0142yta ze \u015bcie\u017ck\u0105 d\u017awi\u0119kow\u0105 wysz\u0142a magiczna. Wykatapultowa\u0142a Prince&#8217;a po raz pierwszy na szczyt Billboardu i (wreszcie) do superligi gwiazd lat 80. Przynios\u0142a charakterystyczny trend w tytu\u0142ach &#8211; ju\u017c wcze\u015bniej Prince zapisywa\u0142 &#8222;you&#8221; jako U. Tutaj dosz\u0142o jeszcze &#8222;for&#8221; jako 4. Z dzisiejszego punktu widzenia to oczywista oczywisto\u015b\u0107 &#8211; wtedy tak nie by\u0142o. Sama tytu\u0142owa piosenka sta\u0142a si\u0119 symbolem Prince&#8217;a. Ostatnie <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=KkOxeKA2WNE\">wykonanie koncertowe Springsteena<\/a> pozostaje jednym z najmocniejszych ho\u0142d\u00f3w dla Prince&#8217;a. Piosenka jest niesamowita, bo teoretycznie r\u00f3\u017cne jej fragmenty mo\u017cna wyd\u0142u\u017ca\u0107 w niesko\u0144czono\u015b\u0107, stopniuj\u0105c napi\u0119cie. A opowie\u015bci o pracy w studiu (ze s\u0142ynnym wypraszaniem wszystkich ze studia na czas nagrania wokali albo wyjmowania z piosenki na ko\u0144cu linii basu &#8211; jak w <em>When Doves Cry<\/em>, drugiej najlepszej piosence na p\u0142ycie) wytworzy\u0142y wok\u00f3\u0142 Prince&#8217;a aur\u0119 wyj\u0105tkowo\u015bci. Chocia\u017c sam album brzmieniowo zestarza\u0142 si\u0119 troch\u0119 gorzej ni\u017c wcze\u015bniejsze p\u0142yty.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/g60vme5_-e0\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>5. <em>Raspberry Beret<\/em> (LP <em>All Around the World in a Day<\/em>, 1985)<\/strong><br \/>\nJak ju\u017c sygnalizowa\u0142em &#8211; moja ulubiona piosenka Prince&#8217;a, w czym pewnie nic dziwnego, bo radio w po\u0142owie lat 80. zarzyna\u0142o ten utw\u00f3r. I o ile mo\u017cna pewnie mie\u0107 do mass-medi\u00f3w PRL-u uwagi o niewystarczaj\u0105c\u0105 uwag\u0119 po\u015bwi\u0119can\u0105 muzyce Prince&#8217;a w og\u00f3le, to tutaj nie mam im wiele do zarzucenia. Mo\u017ce pom\u00f3g\u0142 kolorowy klip? Co ciekawe, ca\u0142y album <em>All Around the World&#8230;<\/em>, id\u0105cy troch\u0119 w stron\u0119 psychodelii (to sygnalizuje ju\u017c strona wizualna), a brzmieniowo momentami w stron\u0119 rocka (na p\u00f3\u017aniejszych p\u0142ytach trudno znale\u017a\u0107 takie gitarowe brzmienia), jest znakomity, ale ju\u017c mniej przebojowy. I przez rynek przyj\u0119ty bez takiej atencji jak przy <em>Purple Rain<\/em>. To \u015brodowy album z trylogii p\u0142yt nagranych nominalnie przez Prince and The Revolution, czyli z zespo\u0142em wcze\u015bniej towarzysz\u0105cym arty\u015bcie na koncertach. I pierwszy \u015brodkowy palec wystawiony w stron\u0119 wytw\u00f3rni p\u0142ytowej, z kt\u00f3r\u0105 Prince nie \u017cy\u0142 w najlepszych stosunkach (cho\u0107 po d\u0142ugim rozstaniu w ostatnich latach wr\u00f3ci\u0142 do Warnera), maj\u0105c mn\u00f3stwo pretensji &#8211; s\u0142ynny wyst\u0119p na BRIT Awards z has\u0142em &#8222;Slave&#8221; (Niewolnik) wypisanym na policzku by\u0142 komentarzem do stosunk\u00f3w z wytw\u00f3rni\u0105.   <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" frameborder=\"0\" width=\"480\" height=\"270\" src=\"\/\/www.dailymotion.com\/embed\/video\/x463k20\" allowfullscreen><\/iframe><br \/><a href=\"http:\/\/www.dailymotion.com\/video\/x463k20_prince-the-revolution-kiss_music\" target=\"_blank\">Prince &amp; The Revolution &#8211; Kiss<\/a> <i> przez <a href=\"http:\/\/www.dailymotion.com\/planetvideos\" target=\"_blank\">planetvideos<\/a><\/i><\/p>\n<p><strong>6. <em>Kiss <\/em>(LP <em>Parade<\/em>, 1986)<\/strong><br \/>\n<em>Parade <\/em>to s\u0142absza moim zdaniem p\u0142yta &#8211; i kolejny soundtrack, stworzony po sukcesie <em>Purple Rain <\/em>, tym razem do jeszcze gorszego filmu <em>Under the Cherry Moon<\/em> &#8211; ale zarazem producencki majstersztyk. <em>Kiss <\/em>to z kolei wr\u0119cz genialny pod wzgl\u0119dem produkcji utw\u00f3r, kt\u00f3ry w tamtym czasie brzmia\u0142 w zestawieniu z konkurencj\u0105 (w\u0142\u0105cznie z produkcjami Jacksona) jak muzyka z innej planety. I zmieni\u0142 R&#038;B jak chyba \u017cadna inna piosenka w pojedynk\u0119. By\u0142 minimalistyczny &#8211; ociosany do pot\u0119\u017cnej partii zaprogramowanej w studiu perkusji i lekkiej mgie\u0142ki (gitara, jaki\u015b basowy pomruk, motyw Yamahy DX7), kt\u00f3ra daje podstaw\u0119 akordow\u0105 dla partii wokalnej. Jest to r\u00f3wnie\u017c piosenka b\u0119d\u0105ca jednym z licznych w tw\u00f3rczo\u015bci Prince&#8217;a czytelnych nawi\u0105za\u0144 do rock&#8217;n&#8217;rolla. Konkretniej &#8211; do Little Richarda, kt\u00f3ry by\u0142 te\u017c dla Prince&#8217;a wzorem, je\u015bli chodzi o image. Trudno uwierzy\u0107 w to, \u017ce Ma\u0142y Richard (aktualnie 83 lata) prze\u017cy\u0142 Ma\u0142ego Ksi\u0119cia. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" frameborder=\"0\" width=\"480\" height=\"270\" src=\"\/\/www.dailymotion.com\/embed\/video\/x46mxtd\" allowfullscreen><\/iframe><br \/><a href=\"http:\/\/www.dailymotion.com\/video\/x46mxtd_prince-i-could-never-take-the-place-of-your-man_music\" target=\"_blank\">Prince &#8211; I Could Never Take The Place Of Your Man<\/a> <i> przez <a href=\"http:\/\/www.dailymotion.com\/youngochristelle2\" target=\"_blank\">youngochristelle2<\/a><\/i><\/p>\n<p><strong>7. <em>I Could Never Take Place of Your Man<\/em> (LP <em>Sign o\u2019 the Times<\/em>, 1987)<\/strong><br \/>\nW\u015br\u00f3d spor\u00f3w z wytw\u00f3rni\u0105 i megalomanii (Prince chcia\u0142 wyda\u0107 album trzyp\u0142ytowy, w Warnerze zgodzili si\u0119 na dwie p\u0142yty) powsta\u0142o niejako podsumowanie dotychczasowej kariery Prince&#8217;a &#8211; tyle \u017ce oczywi\u015bcie z nowymi piosenkami. Czyszczenie szuflad zaowocowa\u0142o albumem imponuj\u0105cym, bardzo ambitnym i r\u00f3\u017cnorodnym, wizjonerskim, je\u015bli chodzi o produkcj\u0119. Z rozbudowanymi partiami instrument\u00f3w d\u0119tych, bogatymi ch\u00f3rkami. W du\u017cej mierze opartym na samplowanych brzmieniach i programowanej perkusji, jest przede wszystkim katalogiem ciekawych pomys\u0142\u00f3w producenckich, ale zawiera i znakomite, klasyczne piosenki &#8211; cho\u0107by t\u0119, wykonywan\u0105 p\u00f3\u017aniej przez wielu wykonawc\u00f3w, m.in. Eels. Muzycznie to prze\u0142omowy punkt dla Prince&#8217;a, w ca\u0142o\u015bci &#8211; jego najlepszy album.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/JVLvAuFP5bk\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>8. <em>Cream <\/em>(LP <em>Diamonds and Pearls<\/em>, 1991)<\/strong><br \/>\nZaryzykuj\u0119, \u017ce to z kolei druga najpowszechniej znana piosenka Prince&#8217;a, pochodz\u0105ca z jednej z ostatnich &#8222;normalnych&#8221;, sygnowanych imieniem p\u0142yt artysty, zanim zamieni\u0142 si\u0119 w Symbol, czyli skrzy\u017cowanie oznacze\u0144 odnosz\u0105cych si\u0119 do p\u0142ci m\u0119skiej i \u017ce\u0144skiej, a media zacz\u0119\u0142y o nim pisa\u0107 jako &#8222;Arty\u015bcie znanym wcze\u015bniej jako Prince&#8221;. I zanim rozhu\u015bta\u0142a si\u0119 narracja, kt\u00f3ra na pewno nie pomog\u0142a autorowi <em>Purple Rain<\/em> wr\u00f3ci\u0107 do podobnego statusu. Po <em>Diamonds and Pearls<\/em> na listach bestseller\u00f3w regularnie traci\u0142 &#8211; a\u017c do <em>Musicology <\/em>z roku 2004. Pomijaj\u0105c oczywi\u015bcie singlowy utw\u00f3r <em>The Most Beautiful Girl in the World<\/em> z roku 1994, zapowiadaj\u0105cy p\u0142yt\u0119 <em>The Gold Experience<\/em>.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"355\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/-ILzhoCuJSs\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>9. <em>Black Sweat<\/em> (LP <em>3121<\/em>, Columbia, 2006)<\/strong><br \/>\nJeden z najlepszych utwor\u00f3w, kt\u00f3re pojawi\u0142y si\u0119 na albumach Prince&#8217;a w ostatnich latach, w okresie po <em>Musicology<\/em>, i jeden z tych, kt\u00f3re nawi\u0105zywa\u0142y do lekkiego charakteru jego muzyki z lat 80. Jest to przy tym zn\u00f3w &#8211; zgodnie z pewn\u0105 tradycj\u0105 przeboj\u00f3w Prince&#8217;a &#8211; utw\u00f3r z wyj\u0119t\u0105 w studiu parti\u0105 basu. Na p\u0142ytach z ostatnich lat Prince nie ucieka\u0142 ju\u017c od \u017ar\u00f3de\u0142 swojej muzyki, gra\u0142 \u015bwietnie odbierane koncerty (m.in. w Polsce, na Open&#8217;erze), wydaje si\u0119, \u017ce pogodzi\u0142 si\u0119 z tym, \u017ce nie mo\u017cna ucieka\u0107 konkurencji przez ca\u0142e \u017cycie. Chcia\u0142 podsumowa\u0107 sw\u00f3j dorobek zapowiadan\u0105 autobiografi\u0105, z pewno\u015bci\u0105 mia\u0142 w zanadrzu du\u017co niepublikowanych piosenek i potencja\u0142, by pisa\u0107 kolejne klasyki. Zmar\u0142 w wieku 57 lat, ale przy tym &#8211; po 43 latach intensywnej pracy. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"365\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/xtyx_s8XUQg\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>10. <em>Nothing Compares 2 U<\/em> (<strong>Sinead O\u2019 Connor<\/strong>, LP <em>I Do Not Want What I Haven&#8217;t Got<\/em>, 1990)<\/strong><br \/>\nUtw\u00f3r napisany oryginalnie w roku 1984 i nagrany podczas sesji po albumie <em>All Around the World&#8230;<\/em> przez wykonuj\u0105cy napisany przez Prince&#8217;a materia\u0142 (i nagrywaj\u0105cy dla jego wytw\u00f3rni) zesp\u00f3\u0142 The Family. Ale znany tak naprawd\u0119 w wersji o sze\u015b\u0107 lat p\u00f3\u017aniejszej. Pierwsze po\u017cegnanie Prince&#8217;a, kt\u00f3re widzia\u0142em w jednym z kana\u0142\u00f3w informacyjnych, by\u0142o 40-sekundow\u0105 migawk\u0105, podczas kt\u00f3rej pad\u0142 tylko jeden tytu\u0142 nagrania i by\u0142 to &#8211; niestety &#8211; w\u0142a\u015bnie <em>Nothing Compares 2 U<\/em>. Powy\u017cej wersja Prince&#8217;a, kt\u00f3ry takich piosenek zostawi\u0142 by\u0107 mo\u017ce niema\u0142o. W\u015br\u00f3d fan\u00f3w &#8211; kt\u00f3rzy teraz czekaj\u0105 na otwarcie archiw\u00f3w studi\u00f3w i posiad\u0142o\u015bci Paisley Park w rodzinnym stanie Minnesota &#8211; m\u00f3wi si\u0119 nawet o 1000 godzin niepublikowanych sesji, co musia\u0142oby by\u0107 o tyle zgodne z rzeczywisto\u015bci\u0105, \u017ce Prince by\u0142 najwyra\u017aniej pracoholikiem, a fakt, \u017ce przez ostatnich 20 lat wydawa\u0142 cz\u0119sto 2-3 albumy rocznie, paradoksalnie nie pom\u00f3g\u0142 mu w zachowaniu statusu wielkiej gwiazdy. Cho\u0107 mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce w czasach nadmiaru sam by\u0142 chodz\u0105cym nadmiarem &#8211; talentu.<\/p>\n<p><strong>BONUS!<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"365\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/anw2ctdd1vA\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>11. <em>Prinsie serce<\/em> (<strong>Aya RL<\/strong>, LP <em>Niebieska <\/em>1989) <\/strong><br \/>\nPrzez ca\u0142e lata 90. Prince by\u0142 herosem dla polskich producent\u00f3w, kt\u00f3rzy na sprz\u0119cie dziesi\u0119\u0107 razy ta\u0144szym i z umiej\u0119tno\u015bciami dwadzie\u015bcia razy mniejszymi pr\u00f3bowali wykreowa\u0107 w\u0142a\u015bnie TO brzmienie. Problem dotyczy\u0142 przede wszystkim tw\u00f3rc\u00f3w soulowych i popowych. Ale z najwi\u0119kszym zaskoczeniem przypomnia\u0142em sobie to nagranie z roku 1989. Piosenka Ayi RL &#8211; z Paw\u0142em Kukizem jako wokalist\u0105 &#8211; jest niez\u0142ym przyk\u0142adem na to, jak wiele z\u0142ego spowodowa\u0142a i wci\u0105\u017c powoduje ta moda na Prince&#8217;a u tych, kt\u00f3rzy pr\u00f3buj\u0105 kosmiczny \u015bwiat wolno\u015bci w studiu nagraniowym zrozumie\u0107 jako: \u015bpiewa\u0107 falsetem, zacina\u0107 funkuj\u0105c\u0105 gitark\u0105 i pod\u0142o\u017cy\u0107 pod wszystko zaprogramowany rytm. Prince by\u0142 wzorem, kt\u00f3ry wielu zdolniejszych artyst\u00f3w &#8211; Beck, Outkast, D&#8217;Angelo, Janelle Monae &#8211; pr\u00f3bowa\u0142o goni\u0107, ale do kt\u00f3rego trudno si\u0119 by\u0142o zbli\u017cy\u0107. A \u017ceby go do\u015bcign\u0105\u0107, pewnie nale\u017ca\u0142oby pisa\u0107, nagrywa\u0107 i \u017cy\u0107 w takim tempie jak on.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wspomina\u0142em tu ju\u017c, w jakich okoliczno\u015bciach trafi\u0142a do mnie informacja o \u015bmierci Prince&#8217;a. Pora na rozwini\u0119cie. Potrzebne, bo by\u0142 na rynku stale obecny, czasem nawet w nadmiarze, ale poniewa\u017c wypad\u0142 z czo\u0142\u00f3wki list bestseller\u00f3w, to obserwowali\u015bmy tylko cie\u0144 artysty, kt\u00f3ry w latach 80. &#8211; obok Michaela Jacksona i Madonny &#8211; wsp\u00f3\u0142tworzy\u0142 \u015bwi\u0119t\u0105 tr\u00f3jc\u0119 muzyki pop. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10219,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,556,558,2249,634,557],"tags":[632,1817],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10203"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10203"}],"version-history":[{"count":26,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10203\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10230,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10203\/revisions\/10230"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10219"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10203"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10203"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10203"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}