
{"id":10267,"date":"2016-04-29T14:02:05","date_gmt":"2016-04-29T12:02:05","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=10267"},"modified":"2016-04-29T16:13:23","modified_gmt":"2016-04-29T14:13:23","slug":"cztery-solowki-na-cztery-dni","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/04\/29\/cztery-solowki-na-cztery-dni\/","title":{"rendered":"Cztery sol\u00f3wki na cztery dni"},"content":{"rendered":"<p>Albumy <strong>Miko\u0142aja Trzaski <\/strong>wype\u0142niaj\u0105 mi spor\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 p\u00f3\u0142ki jazzowej, ale te\u017c rozrzucone s\u0105 w innych kategoriach, bo du\u017co nagrywa\u0142 z zespo\u0142ami r\u00f3\u017cnej ma\u015bci. Rozstrza\u0142 stylistyczny niema\u0142y. Zmieni\u0142 si\u0119 nie tyle styl gry, co technika, pewno\u015b\u0107 siebie. Poszerzy\u0142y mo\u017cliwo\u015bci, wraz z lud\u017ami, kt\u00f3rych artysta spotyka\u0142 po drodze &#8211; trudno mi wskaza\u0107 kogo\u015b, kto w bardziej pozytywny spos\u00f3b przyci\u0105ga\u0142, a poza rozstaniem artystycznym z kolegami z Mi\u0142o\u015bci, w\u0142a\u015bciwie nie porzuca\u0142 rozpocz\u0119tych w\u0105tk\u00f3w. Do ka\u017cdego z nich: \u017cydowskiego, literackiego, transowego, p\u00f3\u0142nocnego itd. w ka\u017cdej chwili w\u0142a\u015bciwie mo\u017ce wr\u00f3ci\u0107. Do cz\u0119\u015bci powr\u00f3ci na jutrzejszym koncercie w Studiu im. W Lutos\u0142awskiego, gdzie b\u0119dzie \u015bwi\u0119towa\u0107 50. urodziny. Prezent z okazji tych urodzin to pierwsza (w co trudno uwierzy\u0107) sol\u00f3wka. Wpada w zestaw ciekawych wydanych ostatnio innych sol\u00f3wek: <strong>Tomasza D\u0105browskiego<\/strong>, <strong>Artura Majewskiego<\/strong>, a wreszcie &#8211; <strong>Arszyna<\/strong>. Pos\u0142uchajmy. <!--more--><\/p>\n<p>Sol\u00f3wka Trzaski <em>Deltra Tree<\/em> (Kilogram Rec, 8\/10) przychodzi w dwie dekady po pierwszej p\u0142ycie autorskiej (<em>Cze\u015b\u0107, cze\u015b\u0107, cze\u015b\u0107<\/em>), autor wyprzedzony zosta\u0142 przez m\u0142odszych koleg\u00f3w z bran\u017cy i z zespo\u0142\u00f3w, w kt\u00f3rych grywa (cho\u0107by Paw\u0142a Szamburskiego i Wac\u0142awa Zimpla). Granie solo przychodzi mu tu &#8211; mam wra\u017cenie &#8211; naturalnie, a album to zbi\u00f3r r\u00f3\u017cnych kierunk\u00f3w i zainteresowa\u0144 muzyka, z sygnalizowanym cz\u0119sto ju\u017c w tytu\u0142ach (ko\u0144c\u00f3wki!) podzia\u0142em na bcl i alt. Czyli klarnet basowy lub altowy saksofon &#8211; jego dwa sta\u0142e instrumenty. Z tym drugim muzyk \u0141oskotu i Mi\u0142o\u015bci (ale ci\u0105gle \u017cywy &#8211; jak <a href=\"http:\/\/legalnakultura.pl\/pl\/czytelnia-kulturalna\/rozmowy\/news\/2087,mikolaj-trzaska\">t\u0142umaczy w najnowszym wywiadzie<\/a>) by\u0142 od pocz\u0105tku swojej \u015bcie\u017cki muzycznej, drugi moim zdaniem zasygnalizowa\u0142 pierwszy z wielu etap\u00f3w poszerzania pola. Tych etap\u00f3w nie da si\u0119 jednak wskaza\u0107 dw\u00f3ch czy trzech &#8211; Trzaska to konsekwentny i regularny rozw\u00f3j, muzyk, kt\u00f3rego nale\u017cy wskazywa\u0107 jak najcz\u0119\u015bciej, \u017ceby pokaza\u0107: patrzcie, wczoraj by\u0142 tutaj, dzi\u015b jest &#8211; dzi\u0119ki konsekwencji i pracy &#8211; zupe\u0142nie gdzie indziej, ale to ci\u0105gle ten sam cz\u0142owiek. <\/p>\n<p>Mamy wi\u0119c wypisy z Trzaski, niekiedy kr\u00f3tkie, ulotne, niekiedy pot\u0119\u017cne, o wadze oddzielnych kompozycji, niekiedy imponuj\u0105ce. Jak g\u0142\u0119boki, przydymiony <em>Mruchanalt <\/em>z d\u017awi\u0119kiem o skomplikowanej fakturze, albo d\u0142u\u017cszy <em>Sheepskin Night Coat<\/em>, w kt\u00f3rym Trzaska kreuje solo utw\u00f3r na trzech planach &#8211; zaszumionej bazie wynikaj\u0105cej z fizycznych cech zad\u0119cia w instrument, na kt\u00f3rej muzyk kre\u015bli subteln\u0105 parti\u0119 wychodz\u0105c\u0105 od alikwot\u00f3w, a uzupe\u0142niaj\u0105c ca\u0142o\u015b\u0107 odg\u0142osami klap instrumentu, za chwil\u0119 &#8211; w kolejnym utworze &#8211; g\u0142adko przechodz\u0105c w lekko swinguj\u0105cy liryk. W og\u00f3le te utwory, r\u00f3\u017cnorodne stylistycznie, przechodz\u0105 jeden w drugi bardzo p\u0142ynnie. Co\u015b jakby pow\u015bci\u0105gliwy autor chcia\u0142 nas przekona\u0107, \u017ce do nagrania solowej p\u0142yty przyst\u0105pi\u0142 we w\u0142a\u015bciwym momencie. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/255543488&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>Tr\u0119bacz <strong>Tomasz D\u0105browski<\/strong> \u015bwi\u0119towa\u0142 swoje 30. urodziny tras\u0105 po 30 miastach w 12 krajach przez 6 miesi\u0119cy i 29 dni. Lista tych miejsc jest ciekawa, bo obok Tokio czy Pary\u017ca znajdziemy na niej Giera\u0142towice czy Busko-Zdr\u00f3j. P\u0142yta <em>S-O-L-O: 30 Birthday \/ 30 Concerts \/ 30 Cities<\/em> wydana w Danii przez Barefoot Records (7\/10) przynosi wyst\u0119p z Kopenhagi nagrany w przestrzeni Mariendal Kirke &#8211; akustyka ko\u015bcio\u0142a jest wa\u017cn\u0105 sk\u0142adow\u0105 tego nagrania, na kt\u00f3rym s\u0142ycha\u0107 pe\u0142ny, mocny ton tr\u0105bki o pot\u0119\u017cnej dynamice, cho\u0107 u\u017cycie t\u0142umik\u00f3w i precyzja techniki ka\u017c\u0105 sobie momentami zada\u0107 pytanie, czy s\u0142ycha\u0107 co\u015b wi\u0119cej, co\u015b jeszcze (<em>Part III<\/em>). Mo\u017ce to duch chwili, kt\u00f3rego ci\u0105gle m\u0142ody, ale ju\u017c bardzo utytu\u0142owany polski muzyk chcia\u0142 uchwyci\u0107, decyduj\u0105c si\u0119 na metod\u0119 inspirowanym japo\u0144sk\u0105 sztuk\u0105 malowania tuszem Sumi-e &#8211; zwi\u0105zan\u0105 z tradycj\u0105 buddyjsk\u0105 i skoncentrowana w\u0142a\u015bnie na chwytaniu prostymi, ale dopracowanymi \u015brodkami (kilka poci\u0105gni\u0119\u0107 p\u0119dzlem) w\u0142a\u015bnie istoty ducha malowanego przedmiotu. Jest w tym w ka\u017cdym razie i refleksja, i pi\u0119kno solowej pracy nad d\u017awi\u0119kiem.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=866306114\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/arturmajewski.bandcamp.com\/album\/unimaginable-game\">Unimaginable Game by Artur Majewski<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>Dwa tygodnie temu ukaza\u0142a si\u0119 te\u017c pierwsza sol\u00f3wka innego tr\u0119bacza &#8211; znanego z Mikrokolektywu i Robotobiboka <strong>Artura Majewskiego<\/strong> (mi\u0119dzy 30-tk\u0105 a 40-tk\u0105). Cho\u0107 wydana na <a href=\"https:\/\/arturmajewski.bandcamp.com\/releases\">Bandcampie <\/a><em>Unimaginable Game <\/em>(7\/10) to w\u0142a\u015bciwie sol\u00f3wka ze wspomaganiem. S\u0105 bowiem go\u015bcie: Zlatko Kau\u010di\u010d, Rafa\u0142 Mazur, Anna Kaluza i Marcin Ciupidro. Co nie zmienia faktu, \u017ce album &#8211; nagrywany ju\u017c w roku 2012 (wi\u0119c chwil\u0119 przele\u017ca\u0142) &#8211; oznacza w pierwszej kolejno\u015bci s\u0142uchanie tr\u0105bki Majewskiego w wersji czystej, ale i zap\u0119tlanej, przetwarzanej, co znamy ju\u017c z nagra\u0144 Mikrokolektywu. Znakomity <em>Syncope<\/em> sygnalizuje, \u017ce b\u0119dzie si\u0119 tu dzia\u0142o wi\u0119cej ni\u017c w wypadku czystej formy D\u0105browskiego. Zreszt\u0105 i pod wzgl\u0119dem barwy, i stylu gry, i pod wzgl\u0119dem samej produkcji mamy zupe\u0142nie inn\u0105 propozycj\u0119 &#8211; dodam, \u017ce nieco mi bli\u017csz\u0105. Go\u015bcie pojawiaj\u0105 si\u0119 kolejno &#8211; w formach duetowych, z kt\u00f3rych najpowa\u017cniejszym pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem wydaje si\u0119 duet z basist\u0105 Rafa\u0142em Mazurem, kt\u00f3ry wyprowadza Majewskiego daleko na otwarte pole wolnej improwizacji (<em>In Praise of Blandness<\/em>). Artykulacyjnie wroc\u0142awski tr\u0119bacz te\u017c pokazuje si\u0119 tu od innej ni\u017c zwykle strony. A w\u0142a\u015bciwie stron &#8211; bo jedna cecha, za kt\u00f3r\u0105 bardzo Majewskiego ceni\u0119, to umiej\u0119tno\u015b\u0107 uciekania przed nud\u0105 i na d\u0142ugo nie pozostaje w jednej formule. Efekciarski, ale ju\u017c nie tak wci\u0105gaj\u0105cy, jest dialog z utytu\u0142owanym s\u0142owe\u0144skim perkusist\u0105 Zlatko Kau\u010diciem w <em>Zlatko&#8217;s Boat of Hope<\/em>. nie dlatego, by ich style gry do siebie nie pasowa\u0142y &#8211; przeciwnie, \u0142atwo mi sobie wyobrazi\u0107 ten utw\u00f3r jako dzie\u0142o duetu Mikrokolektyw. Sk\u0105din\u0105d &#8211; kiedy w ko\u0144cu nowa p\u0142yta?      <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=151313024\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/arszyn.bandcamp.com\/album\/arszyn-plays-de-maria\">Arszyn plays De Maria by Arszyn<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>Na koniec p\u0142yta mo\u017ce i najbardziej zaskakuj\u0105ca z ca\u0142ej paczki &#8211; <strong>Arszyn<\/strong>, czyli Krzysztof Topolski (tu 40-tka ju\u017c zaliczona), i jego<em> Arszyn Plays De Maria<\/em> (<a href=\"https:\/\/arszyn.bandcamp.com\/album\/arszyn-plays-de-maria\">Bandcamp<\/a>, 7\/10). Nietypowe to, bo polski perkusista &#8211; znany ju\u017c z wielu przer\u00f3\u017cnych przedsi\u0119wzi\u0119\u0107, od grania w zespo\u0142ach rockowych, po field recording &#8211; bierze na warsztat dwie kompozycje Waltera De Marii, zmar\u0142ego przed kilku laty tw\u00f3rcy z kr\u0119gu grupy Fluxus. To utwory z lat 60. na perkusj\u0119 i field recording: <em>Cricket Music<\/em> i <em>Ocean Music<\/em> (orygina\u0142\u00f3w <a href=\"http:\/\/www.ubu.com\/sound\/demaria.html\">pos\u0142ucha\u0107 mo\u017cna tutaj<\/a>), wykorzystuj\u0105ce odpowiednio d\u017awi\u0119ki \u015bwierszczy i d\u017awi\u0119ki fal. Wymarzony materia\u0142 dla Topolskiego, kt\u00f3ry samemu dokona\u0142 nagra\u0144 terenowych. W pierwszym po d\u0142ugim, d\u0142ugim tremolu (dla mniej zaawansowanych: <em>Whiplash<\/em>) mamy transowy rytm (dla mniej zaawansowanych: <em>Birdman<\/em>), do kt\u00f3rego do\u0142\u0105czaj\u0105 w pewnym momencie ze swoj\u0105 polirytmi\u0105 owady. W drugim &#8211; perkusja wyp\u0142ywa z pot\u0119\u017cniej\u0105cych stopniowo d\u017awi\u0119k\u00f3w morza\/oceanu. Szczeg\u00f3lnie to drugie nagranie w wykonaniu Arszyna robi mocne wra\u017cenie &#8211; w du\u017cej mierze dzi\u0119ki jako\u015bci samego nagrania, zarejestrowanego przez samego artyst\u0119 nad Ba\u0142tykiem (\u015bwierszcze s\u0105 dobrze dobranym gotowcem z importu), no i wielkiej skali dynamicznej. Taka sol\u00f3wka z Ba\u0142tykiem w tle to ju\u017c nokaut. Ci\u0105gle samotnie, ale ze wsparciem przyrody. W ka\u017cdym razie na tyle w temacie, by t\u0119 wart\u0105 szerszej prezentacji p\u0142yt\u0119 do\u0142\u0105czy\u0107 do dzisiejszego zestawienia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Albumy Miko\u0142aja Trzaski wype\u0142niaj\u0105 mi spor\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 p\u00f3\u0142ki jazzowej, ale te\u017c rozrzucone s\u0105 w innych kategoriach, bo du\u017co nagrywa\u0142 z zespo\u0142ami r\u00f3\u017cnej ma\u015bci. Rozstrza\u0142 stylistyczny niema\u0142y. Zmieni\u0142 si\u0119 nie tyle styl gry, co technika, pewno\u015b\u0107 siebie. Poszerzy\u0142y mo\u017cliwo\u015bci, wraz z lud\u017ami, kt\u00f3rych artysta spotyka\u0142 po drodze &#8211; trudno mi wskaza\u0107 kogo\u015b, kto w bardziej pozytywny [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10273,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,312,120,107,558,2249,4],"tags":[1176,1564,2396,1035,2397],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10267"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10267"}],"version-history":[{"count":17,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10267\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10285,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10267\/revisions\/10285"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10273"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10267"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10267"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10267"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}