
{"id":10491,"date":"2016-05-13T15:39:09","date_gmt":"2016-05-13T13:39:09","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=10491"},"modified":"2016-05-13T15:48:36","modified_gmt":"2016-05-13T13:48:36","slug":"jak-wygladalby-swiat-bez-muzyki-wlasnie-tak","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/05\/13\/jak-wygladalby-swiat-bez-muzyki-wlasnie-tak\/","title":{"rendered":"Jak wygl\u0105da\u0142by \u015bwiat bez muzyki? W\u0142a\u015bnie tak&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b pocz\u0105tek festiwalu <a href=\"http:\/\/docsag.pl\/pl\/\">Docs Against Gravity<\/a>, kt\u00f3ry &#8211; cho\u0107 filmowy &#8211; tradycyjnie ju\u017c przynosi jakie\u015b ciekawe historie muzyczne. W roku ubieg\u0142ym pisa\u0142em nawet, \u017ce to <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/05\/07\/trzeci-najwazniejszy-sposob-kontaktu-z-muzyka\/\">trzeci najlepszy spos\u00f3b obcowania z muzyk\u0105<\/a>. I nie chodzi mi tu po prostu o koncerty &#8211; a wyst\u0105pi\u0105 m.in. <strong>Kutiman Orchestra<\/strong> (dzi\u015b) i <strong>Songhoy Blues<\/strong> (17.05). Chodzi o program film\u00f3w dokumentalnych, kt\u00f3re cz\u0119sto uk\u0142adaj\u0105 si\u0119 w jaki\u015b sp\u00f3jny obraz tego, co si\u0119 z muzyk\u0105 na \u015bwiecie dzieje. Tegoroczna impreza odpowiada na pewne mocno postawione pytanie zadane przez edycj\u0119 poprzedni\u0105.<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/lahore.jpg\" rel=\"attachment wp-att-10492\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/lahore.jpg\" alt=\"lahore\" width=\"942\" height=\"530\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10492\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/lahore.jpg 942w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/lahore-300x169.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/lahore-768x432.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 942px) 100vw, 942px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Pytanie jednego z zesz\u0142orocznych film\u00f3w (pisa\u0142em o nim do\u015b\u0107 szeroko, zada\u0142 je Bill Drummond z KLF), typowej wizji &#8222;problem\u00f3w pierwszego \u015bwiata&#8221;, brzmia\u0142o: <strong>Jak wygl\u0105da\u0142by \u015bwiat bez muzyki?<\/strong> W malijskich regionach Timbuktu i Gao, gdzie muzyka rozbrzmiewa\u0142a od setek czy tysi\u0119cy lat, ju\u017c to wiedz\u0105. Podobnie w pakista\u0144skim Lahore. W obu tych miejscach radykalny islam wypycha muzyk\u0119 ze sfery publicznej. Film <em>Grajmy, dop\u00f3ki nas nie zabij\u0105<\/em> opowiada o muzykach, kt\u00f3rzy uciekaj\u0105 z p\u00f3\u0142nocnej cz\u0119\u015bci Mali, cho\u0107by do oboz\u00f3w dla uchod\u017ac\u00f3w w Burkina Faso, albo do stolicy kraju, Bamako. A czasem ta konieczno\u015b\u0107 ucieczki jest w\u0142a\u015bnie inspiracj\u0105 do za\u0142o\u017cenia zespo\u0142u, jak w wypadku \u015bwietnej formacji Songhoy Blues. <em>Pie\u015b\u0144 Lahore<\/em> (fot. powy\u017cej) to z kolei historia pakista\u0144skich muzyk\u00f3w, wirtuoz\u00f3w miejscowych instrument\u00f3w graj\u0105cych kiedy\u015b w orkiestrach utwory filmowe, a dzi\u015b zbieraj\u0105cych si\u0119 po domach. Bo koncerty w prowincji, gdzie co rusz dochodzi do krwawych zamach\u00f3w terrorystycznych na tle religijnym, to pomys\u0142 wielce ryzykowny. Ten drugi dokument jest tematycznie bardziej oryginalny, pierwszy z kolei pozostaje bli\u017cej tego, o czym si\u0119 dzi\u015b pisze i czyta w prasie muzycznej. Sam <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/03\/10\/najlepsze-sa-zakazane-piosenki\/\">chwali\u0142em w zesz\u0142ym roku<\/a> Songhoy Blues, grali zreszt\u0105 na Off Festivalu.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie, <a href=\"http:\/\/www.naobrzezach.pl\/2016\/05\/musza-nas-najpierw-zabic.html\">racj\u0119 ma Micha\u0142 Wieczorek<\/a> opisuj\u0105c uchod\u017astwo muzyczne jako problem znacznie szerszy &#8211; tacy arty\u015bci jak Omar Souleyman te\u017c si\u0119 w kr\u0119gu tego zagadnienia mieszcz\u0105. Cho\u0107 Souleyman unika jak ognia deklaracji politycznych i musi prowadzi\u0107 subteln\u0105 gr\u0119, b\u0119d\u0105c jednocze\u015bnie muzykiem uwielbianym na Zachodzie i koncertuj\u0105cym wci\u0105\u017c w Syrii i innych krajach arabskich. Owszem, z za\u0142o\u017cenia jest artyst\u0105 komercyjnym &#8211; ale zarabiaj\u0105 pieni\u0105dze wszystkie egzotyczne gwiazdy, tu postrzegane jako alternatywa dla zachodniego rynku, a u siebie maj\u0105ce cz\u0119sto status (jak Souleyman) rozchwytywanych weselnych grajk\u00f3w. B\u0119dzie zreszt\u0105 okazja, \u017ceby o problemie porozmawia\u0107 &#8211; dzi\u015b w radiowej Dw\u00f3jce o 18.00, z udzia\u0142em Micha\u0142a Wieczorka w\u0142a\u015bnie, a tak\u017ce Mamadou Dioufa i Karola Piekarczyka z DAG.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/kutiman.jpg\" rel=\"attachment wp-att-10493\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/kutiman.jpg\" alt=\"kutiman\" width=\"888\" height=\"495\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10493\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/kutiman.jpg 888w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/kutiman-300x167.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/kutiman-768x428.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 888px) 100vw, 888px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Co jeszcze wartego uwagi w programie Docs Against Gravity? Swoich fan\u00f3w b\u0119d\u0105 mia\u0142y dwa filmy biograficzne &#8211; o The Residents (<em>Pozostaj\u0105c w cieniu<\/em> w re\u017c. Dona Hardy&#8217;ego Jr.) i <em>Bj\u00f6rk. The Creative Universe of Music<\/em>. Na ten drugi radzi\u0142bym jednak uwa\u017ca\u0107, jest nieco rozczarowuj\u0105cy w wyrywkowej prezentacji islandzkiej gwiazdy &#8211; g\u0142\u00f3wnie w kontek\u015bcie niedawnej wystawy w MoMA. Z drugiej strony &#8211; m\u00f3wi co\u015b o tym, jak bardzo Bj\u00f6rk izoluje si\u0119 od prasy, jak\u0105 tajemnic\u0105 otoczone jest jej \u017cycie osobiste. <em>I Am the Blues<\/em> w re\u017c. Daniela Crossa to kolejny ju\u017c z licznych film\u00f3w badaj\u0105cych korzenie bluesa. Warto wi\u0119ksz\u0105 uwag\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 na polski <em>Jarocin. Po co wolno\u015b\u0107 <\/em>Leszka Gnoi\u0144skiego i Marka Gajczaka. Temat wydaje si\u0119 mocno wyeksploatowany, ale okazuje si\u0119, \u017ce z archiwali\u00f3w mo\u017cna jeszcze zmontowa\u0107 ciekawy obraz jaroci\u0144skiej imprezy, a &#8211; co najwa\u017cniejsze &#8211; unikn\u0105\u0107 stereotypowych gadek i \u0142atwych diagnoz. Fani Kutimana koniecznie powinni zobaczy\u0107 <em>Thru You Princess <\/em> (fot. powy\u017cej) &#8211; niby to film o wsp\u00f3\u0142pracy Izraelczyka z ameryka\u0144sk\u0105 amatork\u0105 Princess Shaw, ale przyznaj\u0119, \u017ce dla mnie najciekawsza by\u0142a okazja do obejrzenia samego artysty przy pracy w jego domowym (kibucowym) studiu. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/LhZoAxJW1K8\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Nie unikn\u0119 \u0142atwych diagnoz sam, dopisuj\u0105c do tego wpisu z entuzjazmem i kr\u00f3tko dwie wa\u017cne premiery z obszaru niezachu, czyli niezachodnich brzmie\u0144. Pierwsza to album weteranki, znanej z programu Off festivalu <strong>Ogoyi Nengo i jej Dodo Women&#8217;s Group<\/strong> <em>On Mande<\/em> (Tal Music 2016, 8\/10). Ta r\u00f3\u017cnorodna i urzekaj\u0105ca surowo\u015bci\u0105 p\u0142yta to przy tym w\u0142a\u015bciwie kolejny odcinek realizowanych z pasj\u0105 kenijskich field recording\u00f3w Stefana Schneidera i Svena Kacirka. S\u0142yszymy formy muzyczne, kt\u00f3re odpowiadaj\u0105 czynno\u015bciom i rytua\u0142om zwyczajnego \u017cycia w Kenii w jego naturalnym kolorycie i rytmie, a g\u0142os Nengo i otaczaj\u0105cych j\u0105 m\u0142odszych wokalistek r\u00f3wnie dobrze m\u00f3g\u0142by si\u0119 w podobnej formie znale\u017a\u0107 na jakich\u015b pionierskich nagraniach terenowych z lat 50. Poza wieloma zaletami dokumentacyjnymi album ma jeden szybki i b\u0142yskotliwy, wr\u0119cz przebojowy walor &#8211; piosenk\u0119 <em>On Monday<\/em>, kt\u00f3ra mog\u0142aby z miejsca wej\u015b\u0107 na listy przeboj\u00f3w, nawet w Polsce. W po\u0142\u0105czeniu z autentyczno\u015bci\u0105 brzmienia nawet prosty tekst \u015bpiewany \u0142aman\u0105 angielszczyzn\u0105 dzia\u0142a z podw\u00f3jn\u0105 si\u0142\u0105. A prosta choreografia (vide klip powy\u017cej) robi wi\u0119ksze wra\u017cenie ni\u017c uk\u0142ady taneczne w godzinnym filmie Beyonce. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/XCg11XT0FM4\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Drugi album to wydana niedawno pierwsza p\u0142yta kolejnego tuareskiego sk\u0142adu <strong>Imarhan <\/strong>zatytu\u0142owana po prostu <em>Imarhan <\/em>(City Slang 2016, 8\/10). Mo\u017cna si\u0119 \u015bmia\u0107 z okre\u015blenia &#8222;nowa fala muzyki Tuareg\u00f3w&#8221; czy &#8222;nowe oblicze pustynnego bluesa&#8221;, bo oczywi\u015bcie wprawne polskie ucho zawsze wychwyci nawi\u0105zania do Dire Straits, a z naszej perspektywy zespo\u0142y blues-rockowe z saharyjskiego regionu Sahel brzmi\u0105 do\u015b\u0107 podobnie, ale jednak zmiany s\u0105. Imarhan &#8211; pod wodz\u0105 Sadama, kuzyna jednego z cz\u0142onk\u00f3w Tinariwen &#8211; graj\u0105 utwory nieco l\u017cejsze (gdyby nie odmienne pochodzenie mo\u017cna by ich pr\u00f3bowa\u0107 zestawia\u0107 z m\u0142odymi muzykami Songhoy Blues), rytmy bywaj\u0105 tu nieco bardziej taneczne, a zarazem formy s\u0105 bardziej jeszcze otwarte na improwizacj\u0119. Niekt\u00f3rzy s\u0142ysz\u0105 w tym nawi\u0105zania do algierskiego nurtu Rai. A bas akcentuje momentami te skoczne rytmy niczym w reggae, co si\u0119 mo\u017ce z kolei kojarzy\u0107 z &#8222;tuareggae&#8221; w wersji ze znakomitej nowej p\u0142yty Bombino. Najwi\u0119kszy problem, jak si\u0119 wi\u0105\u017ce ze s\u0142uchaniem muzyki afryka\u0144skiej, polega na tym, \u017ce bardzo trudno si\u0119 od niej wraca do p\u0142yt europejskich i ameryka\u0144skich album\u00f3w, bo przeskok ze \u015bwiata ci\u0105gle jeszcze opartego na komponowaniu, pisaniu i wykonaniu na \u017cywo, do \u015bwiata studyjnej produkcji bywa do\u015b\u0107 bolesny. Przed nami sobotnia Eurowizja, przygotujmy si\u0119 wi\u0119c na twarde zderzenie z tym zjawiskiem. Gdyby jednak poza do\u015b\u0107 konfekcyjn\u0105 Australi\u0105 zaprosi\u0107 do tego plastikowego konkursu Afryk\u0119 Zachodni\u0105, mog\u0142oby si\u0119 zrobi\u0107 naprawd\u0119 ciekawie.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/243576143&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b pocz\u0105tek festiwalu Docs Against Gravity, kt\u00f3ry &#8211; cho\u0107 filmowy &#8211; tradycyjnie ju\u017c przynosi jakie\u015b ciekawe historie muzyczne. W roku ubieg\u0142ym pisa\u0142em nawet, \u017ce to trzeci najlepszy spos\u00f3b obcowania z muzyk\u0105. I nie chodzi mi tu po prostu o koncerty &#8211; a wyst\u0105pi\u0105 m.in. Kutiman Orchestra (dzi\u015b) i Songhoy Blues (17.05). Chodzi o program film\u00f3w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10494,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,537,3,312,120,7,2249,4],"tags":[2435,2434,1406,2433,1961],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10491"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10491"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10491\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10503,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10491\/revisions\/10503"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10494"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10491"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10491"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10491"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}