
{"id":10596,"date":"2016-05-25T09:02:27","date_gmt":"2016-05-25T07:02:27","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=10596"},"modified":"2016-05-24T22:02:45","modified_gmt":"2016-05-24T20:02:45","slug":"dylan-przechodzi-do-drugiego-sortu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/05\/25\/dylan-przechodzi-do-drugiego-sortu\/","title":{"rendered":"Dylan przechodzi do drugiego sortu"},"content":{"rendered":"<p>Bob Dylan jako artysta wyprowadzi\u0142 drugorz\u0119dny gatunek, jakim by\u0142y folkowe pie\u015bni grywane w wielu autorskich interpretacjach, do pierwszego szeregu. Zrobi\u0142 to mi\u0119dzy innymi dzi\u0119ki temu, \u017ce pom\u00f3g\u0142 uczyni\u0107 z folku formu\u0142\u0119 w pe\u0142ni autorsk\u0105, dobrze sprzedaj\u0105c\u0105 si\u0119 na albumach, kt\u00f3re wype\u0142nia\u0142 w\u0142asnymi utworami. A cho\u0107 nie by\u0142 ani najlepszym wokalist\u0105, ani wybitnym gitarzyst\u0105, w obr\u0119bie tradycji folkowej zbudowa\u0142 sw\u00f3j w\u0142asny styl. I oto po 70-tce ten sam Dylan robi co\u015b w\u0142a\u015bciwie odwrotnego: nagrywa kolejn\u0105 ju\u017c po zesz\u0142orocznym <em>Shadows in the Night<\/em> p\u0142yt\u0119 z coverami stare\u0144kich piosenek, kt\u00f3re \u015bpiewa\u0142 (prawie wszystkie) Frank Sinatra i inni wybitni wokali\u015bci. Tak jakby na stare lata chcia\u0142 si\u0119 zwin\u0105\u0107 z powrotem do drugiego szeregu. Nawet tytu\u0142 nowego albumu &#8211; <em>Fallen Angels <\/em>&#8211; jako\u015b z tym koresponduje.<!--more--><\/p>\n<p>S\u0142uchanie tej nowej p\u0142yty Dylana, najlepiej jeszcze z winylu, pod k\u0105tem kt\u00f3rego zosta\u0142a wyprodukowana przez samego artyst\u0119 (pod sta\u0142ym pseudonimem Jack Frost) &#8211; w ciep\u0142ej tonacji, na kt\u00f3r\u0105 wp\u0142ywa brzmienie obni\u017cone ju\u017c na etapie aran\u017cacji, nawi\u0105zuj\u0105cych do starych nagra\u0144 jazzowych (cho\u0107 mimo to odmienny od orygina\u0142\u00f3w). Tak samo jak na poprzednim albumie g\u0142\u00f3wn\u0105 rol\u0119 odgrywaj\u0105 gitarzy\u015bci: Stu Kimball i Charlie Sexton, dziel\u0105cy mi\u0119dzy siebie role szybkiej gry akordowej i ogrywania d\u0142ugich temat\u00f3w. Jest w tym swing, s\u0105 bluesowe progresje i du\u017co akord\u00f3w zmniejszonych. Jest nie\u015bpieszno\u015b\u0107 i nieuchronna przewidywalno\u015b\u0107. Cho\u0107 musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce ca\u0142o\u015b\u0107 wydaje mi si\u0119 zarazem w warstwie aran\u017cacyjnej jeszcze g\u0142adsza i przyjemniejsza ni\u017c <em>Shadows&#8230;<\/em>   <\/p>\n<p>Wykonawczo Dylan w tym repertuarze standard\u00f3w z lat 40. i 50. &#8211; czas\u00f3w jego dzieci\u0144stwa, po cz\u0119\u015bci nawet swoich piosenek-r\u00f3wie\u015bniczek &#8211; raczej nie b\u0142yszczy. Cho\u0107 s\u0105 momenty, jak cho\u0107by <em>That Old Back Magic<\/em>, gdy imponuj\u0105co interpretuje piosenk\u0119 &#8211; w dynamiczny spos\u00f3b, pot\u0119\u017cnie odbiegaj\u0105cy od pierwotnej wersji Glenna Millera. Inny, bardziej pogodny utw\u00f3r do tekstu tego samego Johnny&#8217;ego Mercera <em>Skylark <\/em>jest tu z kolei wyj\u0105tkiem, bo nie wykonywa\u0142 go Sinatra. Zaaran\u017cowan\u0105 na big band (Dylan wykorzystuje wspomniane gitary w miejsce instrument\u00f3w d\u0119tych &#8211; to podstawowa zmiana charakteru w stosunku do orygina\u0142\u00f3w z tamtej epoki) piosenk\u0119 \u015bpiewa\u0142a pocz\u0105tkowo Anita O&#8217;Day. W\u0142a\u015bciwie ka\u017cdy utw\u00f3r na <em>Fallen Angels<\/em> ma fascynuj\u0105c\u0105, d\u0142ug\u0105 histori\u0119 wykona\u0144, ale tutaj pe\u0142ni\u0105 po prostu rol\u0119 zestawu \u0142adnych utwor\u00f3w rozrywkowych, niekoniecznie klasyk\u00f3w z histori\u0105 wpisan\u0105 do encyklopedii. Bo jeszcze pod jednym wzgl\u0119dem Dylan pr\u00f3buje zaprzeczy\u0107 ca\u0142ym dekadom swojej muzyki &#8211; o ile sam wywo\u0142a\u0142 poruszenie, komponuj\u0105c utwory, kt\u00f3re niezale\u017cnie od popularno\u015bci mia\u0142y du\u017c\u0105 wag\u0119, to teraz rozp\u0142ywa si\u0119 w delikatnym hedonizmie jesieni \u017cycia. P\u0142yt\u0105 kompletnie niewa\u017cn\u0105, za to momentami ca\u0142kiem przyjemn\u0105.<\/p>\n<p><strong>BOB DYLAN <em>Fallen Angels<\/em><\/strong>, Columbia 2016, <strong>6\/10  <\/strong> <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/zPuyT6EtRQ0\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bob Dylan jako artysta wyprowadzi\u0142 drugorz\u0119dny gatunek, jakim by\u0142y folkowe pie\u015bni grywane w wielu autorskich interpretacjach, do pierwszego szeregu. Zrobi\u0142 to mi\u0119dzy innymi dzi\u0119ki temu, \u017ce pom\u00f3g\u0142 uczyni\u0107 z folku formu\u0142\u0119 w pe\u0142ni autorsk\u0105, dobrze sprzedaj\u0105c\u0105 si\u0119 na albumach, kt\u00f3re wype\u0142nia\u0142 w\u0142asnymi utworami. A cho\u0107 nie by\u0142 ani najlepszym wokalist\u0105, ani wybitnym gitarzyst\u0105, w obr\u0119bie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10599,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,312,120,7,2249],"tags":[383],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10596"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10596"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10596\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10600,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10596\/revisions\/10600"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10599"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10596"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10596"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10596"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}