
{"id":10860,"date":"2016-06-28T10:00:58","date_gmt":"2016-06-28T08:00:58","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=10860"},"modified":"2016-06-28T10:01:52","modified_gmt":"2016-06-28T08:01:52","slug":"jesli-jest-za-pozno-to-znaczy-ze-jestes-za-stary","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/06\/28\/jesli-jest-za-pozno-to-znaczy-ze-jestes-za-stary\/","title":{"rendered":"Je\u015bli jest za p\u00f3\u017ano, to znaczy, \u017ce jeste\u015b za stary"},"content":{"rendered":"<p>Tak powinno si\u0119 m\u00f3wi\u0107 w kr\u0119gach kultury klubowej &#8211; przez analogi\u0119 do rockowego powiedzenia <em>Je\u015bli jest za g\u0142o\u015bno, to znaczy, \u017ce jeste\u015b za stary<\/em>. Taka my\u015bl przysz\u0142a mi do g\u0142owy pod koniec berli\u0144skiego spotkania &#8211; drugiego z cyklu &#8222;zamiany miejsc&#8221; mi\u0119dzy Instytutem Polskim w Berlinie a Goethe-Institut w Warszawie &#8211; po\u015bwi\u0119conego kulturze klubowej tam i tu. By\u0142o zabawnie, bo rozmawiali\u015bmy w gronie, kt\u00f3re mo\u017cna by \u015bmia\u0142o okre\u015bli\u0107 mianem emeryckiego. Gerriet Schultz, kt\u00f3ry ponad 20 lat kierowa\u0142 legendarnym, przemieszczaj\u0105cym si\u0119 z miejsca na miejsce berli\u0144skim klubem WMF, Bassdee, did\u017cej grywaj\u0105cy w tym klubie drum&#8217;n&#8217;bass, popularny dawniej gatunek muzyki tanecznej (na kt\u00f3rego z\u0142ote lata przypad\u0142y moje klubowe lata), Tobias Rapp, autor \u015bwietnej ksi\u0105\u017cki <em>Zagubieni w d\u017awi\u0119ku. Berlin, techno i technotury\u015bci<\/em>, no i ja. Moderowa\u0142 t\u0119 rozmow\u0119, podczas kt\u00f3rej usi\u0142owali\u015bmy znale\u017a\u0107 podobie\u0144stwa i r\u00f3\u017cnice mi\u0119dzy klubowym Berlinem i klubow\u0105 Warszaw\u0105, Jacek Skolimowski. A przed spotkaniem przeszed\u0142em par\u0119 kilometr\u00f3w po Berlinie, szlakami wydeptanymi dawno temu, i c\u00f3\u017c, nie zdziwi\u0119 si\u0119, je\u015bli berli\u0144scy muzyczni tury\u015bci zaczn\u0105 kiedy\u015b przyje\u017cd\u017ca\u0107 do Warszawy.<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/sven_marquardt.jpg\" rel=\"attachment wp-att-10869\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/sven_marquardt-233x300.jpg\" alt=\"sven_marquardt\" width=\"233\" height=\"300\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-10869\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/sven_marquardt-233x300.jpg 233w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/sven_marquardt.jpg 500w\" sizes=\"(max-width: 233px) 100vw, 233px\" \/><\/a>Nie chodzi o to, \u017ce ogl\u0105dane po mniej wi\u0119cej dekadzie od okresu opisanego przez Tobiasa Rappa miasto troch\u0119 si\u0119 populacyjnie postarza\u0142o. Ono si\u0119 przede wszystkim uporz\u0105dkowa\u0142o i w bardzo powolnym procesie wypchn\u0119\u0142o na peryferia nie wielkie marki typu istniej\u0105cy wci\u0105\u017c Tresor czy zamkni\u0119ty kilka lat temu ostatecznie WMF, tylko dziesi\u0105tki prawie anonimowych, zak\u0142adanych spontanicznie klubik\u00f3w, kt\u00f3re stanowi\u0142y o klimacie miejsca. Odrapanych bram z ma\u0142ymi lampkami sygnalizuj\u0105cymi, \u017ce w \u015brodku co\u015b si\u0119 dzieje, bez kart klubowych i bez wi\u0119kszej selekcji na wej\u015bciu. Bez promocji marek w\u00f3dczanych i piwnych, bez hostess rozdaj\u0105cych papierosy, kt\u00f3re by\u0142y elementem krajobrazu w polskich klubach prze\u0142omu wiek\u00f3w. Wi\u0119cej jest za to kafejek i restauracji prowadzonych ewidentnie przez dawnych klubowicz\u00f3w i organizator\u00f3w nocnego \u017cycia &#8211; muzyka taneczna brzmi gdzie\u015b w tle, ale zwykle z nutk\u0105 sentymentu za dawnymi czasami. Trwa gentryfikacja po berli\u0144sku. Niby nie jest to proces o jakiej\u015b dramatycznej dynamice, ale zauwa\u017calny. Co jednak wa\u017cne, ca\u0142y czas zauwa\u017cy\u0107 mo\u017cna na poszczeg\u00f3lnych skwerach i ulicach trudny do wymazania charakter NRD, o kt\u00f3rym ciekawie opowiada bramkarz z klubu Berghain Sven Marquardt w wydanej u nas niedawno autobiografii <em>Noc jest \u017cyciem<\/em> (Fundacja Kultural Kolektiv). Ciekawe, \u017ce jedna z najs\u0142ynniejszych postaci klubowego Berlina zbiera w sobie tyle r\u00f3\u017cnych aspekt\u00f3w tego miasta: histori\u0119 tutejszego punka o wiecznie gotyckim, nieco kiczowatym image&#8217;u, wra\u017cliwo\u015b\u0107 estetyczn\u0105, seksualn\u0105 otwarto\u015b\u0107 tego miasta, fascynacj\u0119 \u017cyciem nocnym. Interesuj\u0105ca lektura, cho\u0107 &#8211; bior\u0105c pod uwag\u0119 pewne emeryckie spostrze\u017cenia, kt\u00f3rymi dzielili\u015bmy si\u0119 z Tobiasem Rappem &#8211; pewnie niepr\u0119dko Marquardt stanie na mojej drodze. <\/p>\n<p>Po drodze do Warszawy s\u0142ucha\u0142em po raz kolejny muzyki, kt\u00f3ra ilustruje rozpuszczanie si\u0119 kultury klubowej w mainstreamie (o tym d\u0142ugo rozmawiali\u015bmy na dachu Instytutu Polskiego), czyli drugi album polskiego <strong>Xxanaxxu<\/strong>, jak to lubi\u0105 wypomina\u0107 s\u0142uchacze: kolejny electro-popowy duet. Nie da si\u0119 ukry\u0107, \u017ce jest kolejka, a nawet t\u0142um w tej cz\u0119\u015bci bran\u017cy. Poczynania Klaudii Szafra\u0144skiej i Micha\u0142a Wasilewskiego \u015bledz\u0119 od debiutu w barwach U Know Me. S\u0142usznie zmienili statek na wi\u0119kszy, bo sporo w ich utworach radiowego potencja\u0142u. Nie wiem tylko, czy ju\u017c si\u0119 oswoili z albumowym formatem. <em>FWRD <\/em>to album przynajmniej dw\u00f3ch pr\u0119dko\u015bci i stylistyk, kt\u00f3re nieco si\u0119 rozje\u017cd\u017caj\u0105. Pierwsz\u0105 sygnalizuje ju\u017c <em>Leaves and Petals<\/em>, produkcja troch\u0119 w klimacie Quincy Jonesa, bardzo retro, z mi\u0119kkimi ch\u00f3rkami i nieco tylko mocniejszym ni\u017c w latach 80. brzmieniem basu. Pod wzgl\u0119dem partii wokalnych &#8211; cz\u0119sto rysowanych troch\u0119 zbyt cienk\u0105 kresk\u0105 (<em>Lekcja upadania<\/em>, lepiej jest w <em>Meltdown <\/em>&#8211; w og\u00f3le mam wra\u017cenie, \u017ce g\u0142os Szafra\u0144skiej nabiera ci\u0119\u017caru w utworach po angielsku) &#8211; ten pocz\u0105tek to najlepszy moment, poza <em>Blakk Blood<\/em>, duetem z Baranovskim. W kategorii open najlepszym utworem wydaje mi si\u0119 po prostu singlowy <em>Nie znajdziesz mnie<\/em> z udzia\u0142em Tego Typa Mesa, w niby do\u015b\u0107 schematycznym uk\u0142adzie, z id\u0105cym w stron\u0119 house&#8217;u refrenem, prze\u0142amanym jednak zabawnym wej\u015bciem TTM nawi\u0105zuj\u0105cym do <em>Kiedy\u015b ci\u0119 znajd\u0119<\/em> Reni Jusis, a potem zamkni\u0119tym marimbo-podobnymi d\u017awi\u0119kami w stylu Pantha Du Prince, osadzonymi jednak na basowej partii zn\u00f3w w stylu przypominaj\u0105cym lata 80.<\/p>\n<p>To <em>Nie znajdziesz mnie<\/em> jest tutaj rodzajem z\u0142otego \u015brodka. W <em>Sweetly Bitter<\/em> duet szuka nowocze\u015bniejszej konwencji w rytmach i brzmieniach, pocz\u0105tek kojarzy si\u0119 wr\u0119cz z ostatnimi nagraniami Brodki, ale traci z kolei klubowy p\u0119d. W <em>Superbwoy<\/em> jet melodyjnie, ale mam wra\u017cenie, \u017ce gdy Xxanaxx pozostaje &#8211; jak tu &#8211; bli\u017cej muzyki klubowej, utrudnia sobie zadanie, trzymaj\u0105c si\u0119 nie naj\u0142atwiejszego tempa z okolic deep house&#8217;u. W tym utworze udaje si\u0119 jednak to, co nie wychodzi w paru kolejnych &#8211; zbudowanie pewnego napi\u0119cia transformacjami rytmu, co jest w wypadku elektronicznej muzyki tanecznej sztuk\u0105 bodaj najwa\u017cniejsz\u0105, a i w post-klubowej piosence ten rytm powinien p\u0142yn\u0105\u0107 bez zaci\u0119\u0107 a\u017c do naturalnej kulminacji. Zalet\u0105 pierwszej fali takiego popu by\u0142o to, \u017ce uczy\u0142 si\u0119 patent\u00f3w brzmieniowych i rytmicznych bezpo\u015brednio od gigant\u00f3w sceny klubowej lat 90. Dzisiejsze zespo\u0142y graj\u0105ce electro-pop spogl\u0105daj\u0105 raczej na inne zespo\u0142y graj\u0105ce electro-pop. Xxanaxx niby momentami pr\u00f3buje si\u0119 od tego uwolni\u0107, ale w formule du\u017cej p\u0142yty to nie wychodzi. <em>FWRD <\/em>to dla mnie raczej trzy niez\u0142e single (niepozorny <em>Liquid Love<\/em> urasta do miana jednego z kandydat\u00f3w, cho\u0107 na pocz\u0105tku nie wzbudza\u0142 u mnie wi\u0119kszego zainteresowania), albo dwie ciekawe, ale zupe\u0142nie inne EP-ki. Idealne do s\u0142uchania na wyrywki w epoce playlisty, \u017ce a\u017c pozwol\u0119 sobie zasygnalizowa\u0107: Polityka Cyfrowa w\u0142a\u015bnie doczeka\u0142a si\u0119 <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/pelnewydanie\/stronasprzedazowa\/\">promocyjnej wersji z dost\u0119pem do serwisu Tidal<\/a> w niedegraduj\u0105cej d\u017awi\u0119ku wersji hi-fi, z kt\u00f3rej sam ostatnio cz\u0119\u015bciej korzystam, bo wypali\u0142 mi si\u0119 laser w kolejnym odtwarzaczu CD. Poza tym, \u017ce &#8211; co jasne &#8211; polecam sam\u0105 cyfrow\u0105 prenumerat\u0119 gazety, nad kt\u00f3r\u0105 pracuj\u0119. Koniec przerwy promocyjnej.<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do Xxanaxxu: Gdyby by\u0142 tu jeden mocny element spajaj\u0105cy to wszystko, zsumowa\u0142oby si\u0119 lepiej. Tym elementem mog\u0142yby by\u0107 na przyk\u0142ad teksty, ale i w nich zesp\u00f3\u0142 lawiruje mi\u0119dzy plastycznymi przeno\u015bniami (<em>Pod paznokciami<\/em>) a bardzo przyziemnymi, prostymi. <em>Kup mi kapcie<\/em> &#8211; \u015bpiewaj\u0105 w <em>Kup mi<\/em>. I to bior\u0119 do siebie. Niech s\u0142u\u017cy za puent\u0119 tekstu rozpocz\u0119tego od opowie\u015bci o klubowej emeryturze. Jestem, jak si\u0119 zdaje, niez\u0142ym odbiorc\u0105 tej muzyki. A mo\u017ce te\u017c ju\u017c nie?    <\/p>\n<p><strong>XXANAXX <em>FWRD<\/em><\/strong>, Warner 2016, <strong>6-7\/10<\/strong><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/tidal.com\/album\/61204898\">Tu do ods\u0142uchu<\/a> w ca\u0142o\u015bci w serwisie Tidal.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/xxanaxx.jpg\" rel=\"attachment wp-att-10870\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/xxanaxx.jpg\" alt=\"xxanaxx\" width=\"815\" height=\"725\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10870\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/xxanaxx.jpg 815w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/xxanaxx-300x267.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/xxanaxx-768x683.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 815px) 100vw, 815px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak powinno si\u0119 m\u00f3wi\u0107 w kr\u0119gach kultury klubowej &#8211; przez analogi\u0119 do rockowego powiedzenia Je\u015bli jest za g\u0142o\u015bno, to znaczy, \u017ce jeste\u015b za stary. Taka my\u015bl przysz\u0142a mi do g\u0142owy pod koniec berli\u0144skiego spotkania &#8211; drugiego z cyklu &#8222;zamiany miejsc&#8221; mi\u0119dzy Instytutem Polskim w Berlinie a Goethe-Institut w Warszawie &#8211; po\u015bwi\u0119conego kulturze klubowej tam i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10870,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,312,120,7,2249,1139,106],"tags":[1478,2485,2484,2483],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10860"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10860"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10860\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10872,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10860\/revisions\/10872"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10870"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10860"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10860"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10860"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}