
{"id":10962,"date":"2016-07-14T09:00:17","date_gmt":"2016-07-14T07:00:17","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=10962"},"modified":"2016-07-13T18:31:09","modified_gmt":"2016-07-13T16:31:09","slug":"tylko-dla-doroslych-les-bleus-vol-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/07\/14\/tylko-dla-doroslych-les-bleus-vol-3\/","title":{"rendered":"Tylko dla doros\u0142ych (Les Bleus vol. 3)"},"content":{"rendered":"<p>W ostatniej ods\u0142onie francuskiego wakacyjnego minicyklu &#8211; \u015bcie\u017cka d\u017awi\u0119kowa. Zaczyna si\u0119 jak King Crimson, ale towarzyszy francusko-du\u0144skiemu filmowi od 18 lat, do\u015b\u0107 dalekiego od wizji z tekst\u00f3w KC &#8211; <em>Le Mariage Collectif<\/em> (1971 r.) to mianowicie hipisowska komedia erotyczna, opowie\u015b\u0107 o seksualnej komunie, zwi\u0105zku kilku pan\u00f3w i pa\u0144. Zaryzykuj\u0119 twierdzenie, \u017ce dzi\u015b bardziej znana jest mimo wszystko muzyka z tego filmu, skomponowana przez Jean-Pierre&#8217;a Mirouze&#8217;a, a szczeg\u00f3lnie oparty na niez\u0142ej partii organ\u00f3w Hammonda (gra na nich Jean-Pierre Sabar) i funkowym rytmie utw\u00f3r <em>Sexopolis<\/em>, odkrywany na nowo od pocz\u0105tku XXI wieku. <!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/IMG_20160703_155549960_edit.jpg\" rel=\"attachment wp-att-10964\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/IMG_20160703_155549960_edit-1024x1024.jpg\" alt=\"IMG_20160703_155549960_edit\" width=\"620\" height=\"620\" class=\"aligncenter size-large wp-image-10964\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/IMG_20160703_155549960_edit-1024x1024.jpg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/IMG_20160703_155549960_edit-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/IMG_20160703_155549960_edit-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/IMG_20160703_155549960_edit-768x768.jpg 768w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/IMG_20160703_155549960_edit.jpg 1710w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Mirouze w latach 60. pracowa\u0142 w GRM, \u015bci\u0105gni\u0119ty tam przez samego Pierre&#8217;a Schaeffera do wsp\u00f3\u0142pracy z Pierre&#8217;em Henrym. Ci\u0105gnie go jednak w inn\u0105 stron\u0119 &#8211; najpierw ku muzyce etnicznej, potem ku soundtrackom. Wielkiej kariery nigdy nie zrobi, pozostaj\u0105c raczej dzieckiem swojej epoki. <em>Le Mariage Collectif<\/em> jest jedynym znanym mi jego nagraniem, a nawet ta p\u0142yta nie jest jako\u015b powszechnie rozpoznawana w kr\u0119gach wielbicieli francuskiej rozrywki sprzed lat (sprawdza\u0142em). A szkoda, bo zawiera kilka niez\u0142ych przyk\u0142ad\u00f3w nieco sp\u00f3\u017anionej kontynentalnej psychodelii na bazie rocka lub folku, granej to z hardrockow\u0105 energi\u0105 (nieco bardziej awangardowe podej\u015bcie do stylu <em>Sexopolis <\/em>b\u0119dziemy mieli na stronie B winyla), to zn\u00f3w z jazzow\u0105 lekko\u015bci\u0105 i finezj\u0105 wykonawc\u00f3w z kr\u0119gu Canterbury. Nie wiem, jak si\u0119 Mirouze&#8217;owi wiod\u0142o na \u015bcie\u017ckach muzyki \u015bwiata, ale po latach cudem odnalaz\u0142a i wznowi\u0142a jego \u015bcie\u017ck\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105 wytw\u00f3rnia, kt\u00f3ra na wszystkich sferach jego zainteresowania, w\u0142\u0105cznie z t\u0105 ostatni\u0105, zna si\u0119 \u015bwietnie &#8211; <a href=\"http:\/\/www.bornbadrecords.net\">Born Bad Records<\/a> z podparyskiego Romainville, kt\u00f3rej r\u00f3\u017cnorodny katalog zdarza\u0142o mi si\u0119 ju\u017c prezentowa\u0107. Warto \u015bledzi\u0107 ich wydawnictwa, bo Francuzi, cho\u0107by nawet mieli w sferze produkcji muzyce rozrywkowej d\u0142ugie lata s\u0142abo\u015bci, to doskonale odnajduj\u0105 si\u0119 w rolach kolekcjoner\u00f3w i s\u0142uchaczy. Wspomnijmy t\u0119 pozytywn\u0105 cech\u0119 przy okazji 14 lipca i przy d\u017awi\u0119kach Marsy&#8230; hm, niech b\u0119dzie <em>Le Mariage Collectif<\/em>.   <\/p>\n<p><strong>MUZYKA FILMOWA <em>Le Mariage Collectif<\/em><\/strong>, Bagatelle 1971\/Born Bad Records 2012,<strong> 8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"345\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/2Z_2wbgD7bQ\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W ostatniej ods\u0142onie francuskiego wakacyjnego minicyklu &#8211; \u015bcie\u017cka d\u017awi\u0119kowa. Zaczyna si\u0119 jak King Crimson, ale towarzyszy francusko-du\u0144skiemu filmowi od 18 lat, do\u015b\u0107 dalekiego od wizji z tekst\u00f3w KC &#8211; Le Mariage Collectif (1971 r.) to mianowicie hipisowska komedia erotyczna, opowie\u015b\u0107 o seksualnej komunie, zwi\u0105zku kilku pan\u00f3w i pa\u0144. Zaryzykuj\u0119 twierdzenie, \u017ce dzi\u015b bardziej znana jest [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10967,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,633,140,106],"tags":[2496,2497],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10962"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10962"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10962\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10966,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10962\/revisions\/10966"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10967"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10962"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10962"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10962"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}