
{"id":10985,"date":"2016-07-25T09:10:42","date_gmt":"2016-07-25T07:10:42","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=10985"},"modified":"2016-07-24T20:26:22","modified_gmt":"2016-07-24T18:26:22","slug":"unikanie-klopotow-prowadzi-do-klopotow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/07\/25\/unikanie-klopotow-prowadzi-do-klopotow\/","title":{"rendered":"Unikanie k\u0142opot\u00f3w prowadzi do k\u0142opot\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Koniec wakacji jest z natury zdarzeniem niemi\u0142ym. Tym bardziej, je\u015bli wakacje (sp\u0119dzone jak zwykle u mnie na przemierzaniu tysi\u0119cy kilometr\u00f3w &#8211; <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2010\/07\/23\/5297-km-pozniej\/\">w tym roku wi\u0119cej nawet ni\u017c poprzednio<\/a>) wydawa\u0142y si\u0119 udane i w miar\u0119 wolne od niemi\u0142ych niespodzianek. W miar\u0119 &#8211; bo trudno dzi\u015b tak zupe\u0142nie bez niemi\u0142ych niespodzianek objecha\u0107 Europ\u0119. Dok\u0142adnie w tym samym czasie, gdy uczestniczy\u0142em w wiejskim festynie na 14 lipca w go\u015bcinnym francuskim departamencie Charente Maritime, w departamencie Alpes-Maritimes kto\u015b wjecha\u0142 ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0105 w t\u0142um. A dok\u0142adnie tego dnia, gdy jad\u0142em kolacj\u0119 w Niemczech, w Monachium kto\u015b otworzy\u0142 ogie\u0144 do ludzi. Francuzi i Niemcy powtarzaj\u0105, \u017ce trzeba \u017cy\u0107. Trudno si\u0119 zreszt\u0105 jakkolwiek zabezpieczy\u0107 na wypadek takich wydarze\u0144. Dzi\u015b kr\u00f3tka opowie\u015b\u0107 o tym, \u017ce pr\u00f3by zabezpieczenia si\u0119 przed wszystkim cz\u0119sto nie tylko nie dzia\u0142aj\u0105, ale same doprowadzaj\u0105 do k\u0142opot\u00f3w.<!--more--><\/p>\n<p>Kiedy wyje\u017cd\u017camy &#8211; a \u015bmiem twierdzi\u0107, \u017ce mamy to ju\u017c w rodzinie nie najgorzej dopracowane &#8211; zabieramy dwa zestawy kluczyk\u00f3w do samochodu. Drugie jeszcze nigdy si\u0119 nie przyda\u0142y, ale wiadomo &#8211; wypadki chodz\u0105 po ludziach. Jedne je\u017adzi\u0142y wi\u0119c jak zwykle w stacyjce, a drugie, identyczne &#8211; w torbie trzymanej w miejscu noclegu, a na czas podr\u00f3\u017cy pakowanej do baga\u017cnika, wraz z jakimi\u015b drobiazgami, do kt\u00f3rych co i raz trzeba by\u0142o zajrze\u0107. S\u0142u\u017cy\u0142y wi\u0119c przez dwa tygodnie g\u0142\u00f3wnie do tego, \u017ceby raz na jaki\u015b czas na nie spojrze\u0107 i upewni\u0107 si\u0119, \u017ce gdyby pierwsze wpad\u0142y do morza albo przepad\u0142y w jakich\u015b mniej dramatycznych okoliczno\u015bciach, te drugie s\u0105 i czekaj\u0105. Po raz ostatni zagl\u0105da\u0142em do nich podczas pakowania ostatnich baga\u017cy na ostatnim postoju przed wjazdem do Polski, wyjmuj\u0105c z torby polskie drobniaki, a odk\u0142adaj\u0105c drobne euro. Trzyma\u0142em w r\u0119kach ten pierwszy zestaw kluczy, gdy wtem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nadje\u017cd\u017ca ci\u0119\u017car\u00f3wka i chce nam na chwil\u0119 zablokowa\u0107 wyjazd, odruchowo od\u0142o\u017cy\u0142em wi\u0119c kluczyki na ich miejsce i zatrzasn\u0105\u0142em kufer, machaj\u0105c kierowcy, \u017ceby nie wje\u017cd\u017ca\u0142, \u017ce ju\u017c, <em>einen Moment bitte<\/em>, \u017ce dos\u0142ownie w tej sekundzie wyje\u017cd\u017camy. <\/p>\n<p>Wtem (to trzeba zacz\u0105\u0107 jak w &#8222;Tytusie&#8221;) zda\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce w ma\u0142ej kieszeni torby zostawi\u0142em tym samym DWA komplety kluczyk\u00f3w. Torba by\u0142a w kufrze, kufer by\u0142 zatrza\u015bni\u0119ty, drzwi &#8211; jak to we wsp\u00f3\u0142czesnych, bezpiecznych samochodach &#8211; automatycznie zamkn\u0119\u0142y si\u0119 ju\u017c wcze\u015bniej, po 30 sekundach mojego grzebania w kufrze. Rodzina sta\u0142a ju\u017c przy samochodzie, gotowa, by wej\u015b\u0107 do \u015brodka. Kierowca ci\u0119\u017car\u00f3wki sta\u0142 i czeka\u0142, \u017ceby przejecha\u0107. A ja sta\u0142em jak wryty. A w\u0142a\u015bciwie &#8211; jak zaorany w\u0142asn\u0105 przezorno\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>Ten, kto ju\u017c zatrzasn\u0105\u0142 w samochodzie kluczyki (dla mnie to by\u0142 ten pierwszy raz), zna pewnie ci\u0105g dalszy. Telefony, d\u0142ugie oczekiwanie na najbli\u017cszego wiejskiego mechanika z zestawem narz\u0119dzi, a potem przypatrywanie si\u0119 z ulg\u0105 &#8211; niczym w jakiej\u015b absurdalnej komedii albo na kwasie &#8211; jak w\u0142amuje si\u0119 wam do samochodu. Bez finezji, za to z niemieck\u0105 solidno\u015bci\u0105, powa\u017cn\u0105, brandenbursk\u0105 muskulatur\u0105 i nieodzownym kolczykiem w uchu. Wystawiaj\u0105c si\u0119 zreszt\u0105 na komentarze moje i ma\u0142\u017conki, kt\u00f3rzy dyskretnie uznali\u015bmy, \u017ce Polak m\u00f3g\u0142by by\u0107 jednak szybszy, a by\u0107 mo\u017ce nawet zr\u0119czniejszy.<\/p>\n<p>Zm\u0119czony, zestresowany i zubo\u017ca\u0142y (taryfa w euro) ca\u0142\u0105 sytuacj\u0105, musia\u0142em sobie to wszystko jako\u015b skompensowa\u0107, dostrzegaj\u0105c w\u015br\u00f3d bana\u0142u chocia\u017c jaki\u015b cie\u0144 g\u0142\u0119bszego sensu. No i dostrzeg\u0142em nawet pewn\u0105 histori\u0119 narodowego pojednania. Mo\u017ce nie od razu list biskup\u00f3w, obrazek bardziej przyziemny, przy czym jednak tyle\u017c g\u0142upi, co symboliczny. Oto brat tych, kt\u00f3rzy przyje\u017cd\u017cali do Niemiec w\u0142amywa\u0107 si\u0119 do samochod\u00f3w (a mam prawo tak pisa\u0107 jako cz\u0142owiek urodzony w Wo\u0142ominie, kt\u00f3ry do najbli\u017cszej &#8222;dziupli&#8221; mia\u0142 bli\u017cej ni\u017c do kiosku), przyje\u017cd\u017ca do Niemiec w\u0142a\u015bciwie tylko po to, \u017ceby mu si\u0119 w\u0142amali do samochodu. I jeszcze &#8211; jak gdyby sama symbolika wyr\u00f3wnywania rachunk\u00f3w nie by\u0142a wystarczaj\u0105ca &#8211; za to p\u0142aci. <\/p>\n<p>Nie b\u0119d\u0119 wi\u0119c dzi\u015b nikogo namawia\u0142 do wo\u017cenia dw\u00f3ch komplet\u00f3w kluczyk\u00f3w. Ale do wakacji nie zniech\u0119cam. Ma to-to swoje zalety &#8211; cho\u0107by w postaci oderwania si\u0119 na pewien czas od tematyki, kt\u00f3r\u0105 zam\u0119czamy na co dzie\u0144. A p\u0142yty oczywi\u015bcie te\u017c zabrali\u015bmy &#8211; nie obesz\u0142oby si\u0119 bez tego. Przebojem turnusu sta\u0142a si\u0119 nieoczekiwanie piosenka norweskiego artysty Sondre Lerche <em>Track You Down<\/em>, za kt\u00f3r\u0105 g\u0142o\u015bno opowiada\u0142y si\u0119 dzieci. Chyba nawet singlem nie by\u0142o w swoim czasie. Mamy j\u0105 za to na pewnej \u017celaznej kompilacji, kt\u00f3ra le\u017cy w samochodzie i czeka na wakacje:  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"500\" height=\"355\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/DczYCoZoa8k\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>W topowym zestawie zmie\u015bci\u0142a si\u0119 te\u017c Neko Case z <a href=\"https:\/\/youtu.be\/foqUchQZa1o\">t\u0105 piosenk\u0105<\/a>, co mi przypomina, \u017ce s\u0142uchali\u015bmy tak\u017ce parokrotnie p\u0142yty zaskakuj\u0105cego kobiecego tria <strong>Neko Case, k.d. lang i Laury Veirs<\/strong>. Tu zwr\u00f3c\u0119 uwag\u0119 na jeden drobny, lecz te\u017c symboliczny fakt: Zanim jeszcze Case i Veirs zacz\u0119\u0142y razem nagrywa\u0107, <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/10\/08\/alice-i-laura-laura-i-neko-neko-i-nico\/\">by\u0142y ju\u017c razem na Polifonii<\/a>. Ale \u017ceby jeszcze Kanadyjka k.d. lang, troch\u0119 ostatnio zapomniana, mia\u0142a z nimi nagrywa\u0107? C\u00f3\u017c, dla mnie istotne jest, \u017ce jedyna chyba dzia\u0142aczka LGBT, kt\u00f3r\u0105 m\u00f3g\u0142by powa\u017ca\u0107 Wojciech Cejrowski (ma przesz\u0142o\u015b\u0107 na scenie country i pi\u0119kny g\u0142os lubiany w tych rejonach) prezentuje si\u0119 tu w pierwszej kolejno\u015bci jako \u015bwietna wokalistka. Wprawdzie wszystkie trzy panie udzielaj\u0105 si\u0119 i jako wokalistki, i jako autorki, a potencjalne hity (singlowy <em>Atomic Number<\/em>, a przede wszystkim majestatyczny <em>Delirium<\/em>) to wsp\u00f3lne dzie\u0142o, mam wra\u017cenie, \u017ce to jednak w pierwszej kolejno\u015bci wa\u017cna p\u0142yta dla Veirs. <\/p>\n<p>Napisa\u0142a tu sama cztery rewelacyjne piosenki, z kt\u00f3rych przynajmniej trzy &#8211; <em>Song For Judee<\/em>, <em>Greens of June<\/em> i rewelacyjny <em>Best Kept Secret<\/em> &#8211; decyduj\u0105 o klimacie tej p\u0142yty. Folku wpadaj\u0105cego w szlachetne, popowe, ale bogato zaaran\u017cowane (smyczki, \u015bwietna produkcja Tuckera Martine&#8217;a, m\u0119\u017ca Veirs) songi o momentami lekko hipnotyzuj\u0105cej, repetycyjnej formie. Co wa\u017cne, kompozytorsko Veirs dotkn\u0119\u0142a ka\u017cdej z piosenek na p\u0142ycie, co sprawia, \u017ce nie idzie ona ani na minut\u0119 w stron\u0119 bardziej przyziemnego folku czy alt-country, zabawa odbywa si\u0119 w \u015bwiecie, kt\u00f3ry &#8211; m\u00f3wi\u0105c j\u0119zykiem RPG &#8211; ma jednego Mistrza Gry. A to powoduje, \u017ce album jest nie tylko lekki i urokliwy, nie tylko dobrze sprawdza si\u0119 w podr\u00f3\u017cy, ale i uk\u0142ada w jedn\u0105 sp\u00f3jn\u0105 opowie\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Ka\u017cdemu bym \u017cyczy\u0142, \u017ceby mu si\u0119 tak uk\u0142ada\u0142o. W szczeg\u00f3lno\u015bci wszystkim, kt\u00f3rzy dopiero si\u0119 szykuj\u0105 do drogi. Ja tymczasem wracam na drog\u0119 regularnego pisania.<\/p>\n<p><strong>CASE\/LANG\/VEIRS<\/strong> <strong><em>case\/lang\/veirs<\/em><\/strong>, Anti- 2016, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/254653291&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Koniec wakacji jest z natury zdarzeniem niemi\u0142ym. Tym bardziej, je\u015bli wakacje (sp\u0119dzone jak zwykle u mnie na przemierzaniu tysi\u0119cy kilometr\u00f3w &#8211; w tym roku wi\u0119cej nawet ni\u017c poprzednio) wydawa\u0142y si\u0119 udane i w miar\u0119 wolne od niemi\u0142ych niespodzianek. W miar\u0119 &#8211; bo trudno dzi\u015b tak zupe\u0142nie bez niemi\u0142ych niespodzianek objecha\u0107 Europ\u0119. Dok\u0142adnie w tym samym [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10989,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,534,312,120,7,2249,4,106],"tags":[2500,1527,1528],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10985"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10985"}],"version-history":[{"count":18,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10985\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11004,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10985\/revisions\/11004"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10989"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10985"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10985"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10985"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}