
{"id":11342,"date":"2016-09-06T09:13:28","date_gmt":"2016-09-06T07:13:28","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=11342"},"modified":"2016-09-06T09:24:03","modified_gmt":"2016-09-06T07:24:03","slug":"jesli-przegapiliscie-te-plyte-to","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/09\/06\/jesli-przegapiliscie-te-plyte-to\/","title":{"rendered":"Je\u015bli przegapili\u015bcie t\u0119 p\u0142yt\u0119, to&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>&#8230;zawsze jeszcze mo\u017cecie to nadrobi\u0107. Przyda si\u0119 w takim momencie. Sk\u0105d wiem, jaki to moment? Czy to na przyk\u0142ad teatralne wzruszenie, czy dowcipkowanie pozateatralne? Czy pe\u0142ne niemocy znieczulenie, czy romantyczne uniesienie? Ha, ja to wiem, bo ten album ze Stan\u00f3w Zjednoczonych uspokoi jedne i drugie stany. Wiem co\u015b o tym tak\u017ce dlatego, \u017ce w\u015br\u00f3d p\u0142yt, kt\u00f3re by\u0142y pod r\u0119k\u0105 w te wakacje, sfatygowa\u0142 si\u0119 najmocniej. A \u017ce to ostatnia w miar\u0119 spokojna chwila przed wrze\u015bniowym wysypem premier, to prosz\u0119.<!--more--><\/p>\n<p><strong>William Tyler<\/strong> nie trafi\u0142 na \u017cadn\u0105 list\u0119 z dotychczasowymi podsumowaniami, bo pochodz\u0105cy z Nashville gitarzysta Lambchop (kt\u00f3rych nowa p\u0142yta zapowiada si\u0119 na tyle intryguj\u0105co, \u017ce a\u017c wklej\u0119 ods\u0142uch poni\u017cej, cho\u0107 Tyler nie ma tu akurat wiele do roboty) nie bardzo wychodzi w podsumowaniach. To, co robi, wpisuje si\u0119 z jednej strony w tradycj\u0119 ameryka\u0144skiej muzyki gitarowej spod znaku folkowc\u00f3w z pokolenia Faheya i Basho, ale nie bez indywidualnych cech. Bo chocia\u017c techniki prawej r\u0119ki bywaj\u0105 podobne, to Tyler grywa najcz\u0119\u015bciej na gitarze elektrycznej, na telecasterze ze zmienionym przetwornikiem (ocieplone brzmienie) i korzysta &#8211; chwilami bardzo obficie &#8211; z gitarowych efekt\u00f3w. Chocia\u017c i gitara akustyczna pojawi si\u0119 na albumie zatytu\u0142owanym <em>Modern Country<\/em>, kt\u00f3ry jest w pewnym sensie &#8211; zgodnie z tytu\u0142em &#8211; wersj\u0105 unowocze\u015bnion\u0105 pewnego wiejskiego ameryka\u0144skiego gatunku, zwielokrotnion\u0105 poprzez echa i pog\u0142osy. Prost\u0105, koj\u0105c\u0105 uszy muzyk\u0105, kt\u00f3rej autor nie bardzo zwraca uwag\u0119 na brzmieniow\u0105 ortodoksj\u0119 &#8211; do tego stopnia, \u017ce poza dodatkowymi gitarami i sekcj\u0105 rytmiczn\u0105 wplata w te aran\u017cacje syntezator.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/Cf9wz5esgAo\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Wiele element\u00f3w w muzyce Tylera brzmi, jak gdyby\u015bmy nagle zakrzywili nieco zwyczajn\u0105 perspektyw\u0119. We\u017amy odleg\u0142o\u015b\u0107 mi\u0119dzy balladowym gitarowym folkiem a perkusyjn\u0105 pulsacj\u0105 minimalist\u00f3w. Niby jednak do\u015b\u0107 daleko. Trudne do sforsowania? Ale owszem, mo\u017cna &#8211; w fascynuj\u0105cy spos\u00f3b ten dystans mi\u0119dzy ameryka\u0144skim bezdro\u017cem a matematyk\u0105 Reicha forsuje Tyler kr\u00f3tkim ci\u0119ciem w \u015brodku <em>Gone Clear<\/em>. To kompozycja daleka od wielko\u015bci, kt\u00f3ra tym p\u0119kni\u0119ciem stylistycznym w \u015brodku i zgrabn\u0105 kod\u0105 za\u0142atwi\u0142a sobie miejsce na mojej wakacyjnej playli\u015bcie. Na koncertach ten fragment wykonuje zreszt\u0105 troch\u0119 inaczej, perkusyjne d\u017awi\u0119ki wydobywaj\u0105c na gryfie gitary.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/MHzr4rJ9guA\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Owszem, mo\u017cecie nie lubi\u0107 gitarowego stylu fingerpicking, ale nawet wtedy nie powinni\u015bcie pozosta\u0107 odporni na urok mi\u0119kkich wej\u015b\u0107 Glenna Kotche (jak to w pierwszym utworze <em>Highway Anxiety<\/em>). Perkusisty, kt\u00f3rego mo\u017cecie kojarzy\u0107 z Wilco, a kt\u00f3ry w doskona\u0142y spos\u00f3b spaja ca\u0142o\u015b\u0107, daj\u0105c popis delikatnej gry tam, gdzie inni zniszczyliby wszystko \u0142omotaniem w b\u0119bny. A problem polega na tym, \u017ce w tej instrumentalnej muzyce zbudowanej na piosenkowo skonstruowanych &#8211; ale granych na gitarze &#8211; zwrotkach i refrenach liczy si\u0119 ka\u017cdy najdrobniejszy element. Produkcja jest przejrzysta, forma czysta. Niby pog\u0142osy pe\u0142ni\u0105 jak\u0105\u015b funkcj\u0119 maskuj\u0105c\u0105, ale jeden fa\u0142szywy gest mo\u017ce napsu\u0107 wyj\u0105tkowo du\u017co. Kiedy wi\u0119c fortepian brzmi ju\u017c z lekka ckliwie albo gitarzysta wykorzysta\u0142 o jeden efekt wi\u0119cej, robi\u0119 si\u0119 czujny. Na szcz\u0119\u015bcie p\u0142yta Tylera balansuje wprawdzie kilka razy na cienkiej granicy kiczu, ale nie przekracza jej ani na moment. Ma t\u0119 zr\u0119czno\u015b\u0107 Lambchop, ma j\u0105 i Tyler solo. Kiedy wi\u0119c w finale s\u0142ycha\u0107 w wyciszanym stopniowo temacie nut\u0119 \u017cywcem wzi\u0119t\u0105 z Dire Straits, mo\u017cecie to potraktowa\u0107 jako mrugni\u0119cie okiem albo odebranie wypo\u017cyczonych ameryka\u0144skich patent\u00f3w. Zbierze wam si\u0119 mo\u017ce na sentymenty, albo mo\u017ce i na \u015bmiech, ale nie na co\u015b innego. <\/p>\n<p><strong>WILLIAM TYLER <em>Modern Country<\/em><\/strong>, Merge 2016, <strong>8\/10 <\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/263610720&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;zawsze jeszcze mo\u017cecie to nadrobi\u0107. Przyda si\u0119 w takim momencie. Sk\u0105d wiem, jaki to moment? Czy to na przyk\u0142ad teatralne wzruszenie, czy dowcipkowanie pozateatralne? Czy pe\u0142ne niemocy znieczulenie, czy romantyczne uniesienie? Ha, ja to wiem, bo ten album ze Stan\u00f3w Zjednoczonych uspokoi jedne i drugie stany. Wiem co\u015b o tym tak\u017ce dlatego, \u017ce w\u015br\u00f3d p\u0142yt, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":11348,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,7,2249,106],"tags":[1541],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11342"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11342"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11342\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11352,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11342\/revisions\/11352"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/11348"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11342"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11342"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11342"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}