
{"id":11601,"date":"2016-10-05T09:35:31","date_gmt":"2016-10-05T07:35:31","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=11601"},"modified":"2016-10-05T10:11:50","modified_gmt":"2016-10-05T08:11:50","slug":"westworld-retro-w-retro-w-retro","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/10\/05\/westworld-retro-w-retro-w-retro\/","title":{"rendered":"Westworld: Retro w retro w retro"},"content":{"rendered":"<p>Pisz\u0105, \u017ce <em>Westworld <\/em>Jonathana Nolana to serial SF? Hm, mo\u017ce i tak, ale w pierwszej kolejno\u015bci to opowie\u015b\u0107 retro. A nawet podw\u00f3jnie retro, albo i potr\u00f3jnie. Ta jak scenariusz <em>Incepcji <\/em>tworzony przez jego brata Christophera Nolana (zwykle pracuj\u0105 razem) by\u0142 wej\u015bciem w sen we \u015bnie we \u015bnie, tak tutaj mamy kilka poziom\u00f3w sentymentalnych wizji przesz\u0142o\u015bci. Przysz\u0142o\u015b\u0107 jest w tym wszystkim najmniej wa\u017cna. Chodzi o przesz\u0142o\u015b\u0107. A w najlepszym razie przysz\u0142o\u015b\u0107 w przesz\u0142o\u015bci. Czyli tak jak w ca\u0142ej kulturze. Ale dlaczego pisz\u0119 tu o serialu?<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/eX3u0IlBBO4\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Po pierwsze dlatego, \u017ce seriale ogl\u0105dam, bo ich scenariusze i dialogi nie obra\u017caj\u0105 widza tak mocno jak te w dzisiejszych filmach kinowych. I pierwszy odcinek <em>Westworld<\/em> (wsp\u00f3\u0142autork\u0105 jest Lisa Joy, \u017cona Jonathana Nolana), na kt\u00f3ry czeka\u0142em z ciekawo\u015bci\u0105, zd\u0105\u017cy\u0142em nawet obejrze\u0107 dwukrotnie, zwracaj\u0105c uwag\u0119 na drugi i trzeci plan. Po drugie, dlatego, \u017ce zd\u0105\u017cy\u0142em si\u0119 d\u0142ugo interesowa\u0107 fantastyk\u0105, a nawet o niej pisa\u0107 &#8211; i w <em>Westworld<\/em>, podobnie jak kiedy\u015b w powie\u015bciach Dicka (do kt\u00f3rych w spos\u00f3b po\u015bredni nawi\u0105zuje &#8211; tak\u017ce za spraw\u0105 g\u0142\u00f3wnego tematu: rodzenia si\u0119 \u015bwiadomo\u015bci u maszyny), \u015bwiat nie jest do ko\u0144ca wymuskany i miejscami pachnie naftalin\u0105. Historia dotyczy bliskiej przysz\u0142o\u015bci, ale z bliska wygl\u0105daj\u0105cej jak rekonstrukcja przesz\u0142o\u015bci. A to &#8211; jak mi si\u0119 wydaje &#8211; w tych czasach gwarancja sukcesu.<\/p>\n<p>A zatem <em>Westworld<\/em> jest retro w pierwszej kolejno\u015bci z samego za\u0142o\u017cenia &#8211; jako remake, a w\u0142a\u015bciwie powr\u00f3t do \u015bwiata filmu Michaela Crichtona <em>\u015awiat Dzikiego Zachodu<\/em> z roku 1973. Nie proponuje zupe\u0142nie nowej wizji SF, tylko si\u0119ga do opowie\u015bci sprzed lat. Na drugim poziomie &#8211; jest retro, bo retro by\u0142 sam orygina\u0142. Podobnie jak popularne przez lata westerny, <em>\u015awiat Dzikiego Zachodu<\/em>, pokazuj\u0105c park rozrywki, w kt\u00f3rym cz\u0142owiek m\u00f3g\u0142 na chwil\u0119 zosta\u0107 bohaterem na ameryka\u0144skiej prerii, oferowa\u0142 podr\u00f3\u017c w przesz\u0142o\u015b\u0107, a nie w przysz\u0142o\u015b\u0107. Supernowoczesne maszyny pozwala\u0142y nam si\u0119 poczu\u0107 jak w czasach, kiedy m\u0119\u017cczy\u017ani bardziej \u015bmierdzieli, szybciej wyci\u0105gali bro\u0144 i (\u017ce si\u0119 tak odnios\u0119 do buraczanego tekstu pewnego polityka) gwa\u0142cili troszk\u0119 bardziej. \u017bycie by\u0142o bardziej niebezpieczne, a wi\u0119ksze przest\u0119pstwa uchodzi\u0142y p\u0142azem. S\u0142owem: chodzi\u0142o o to, by zrekonstruowa\u0107 za ci\u0119\u017ckie pieni\u0105dze przesz\u0142o\u015b\u0107. A wreszcie, na trzecim poziomie &#8211; popatrzmy na bohater\u00f3w serii. Nawet tych ludzkich. Przyje\u017cd\u017caj\u0105 do parku tematycznego i okazuje si\u0119, \u017ce potrafi\u0105 je\u017adzi\u0107 konno, pos\u0142ugiwa\u0107 si\u0119 star\u0105 broni\u0105 paln\u0105, wybieraj\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107. A dr Robert Ford (Anthony Hopkins), kt\u00f3ry od 30 lat produkuje te wszystkie coraz doskonalsze roboty, to starszy pan w kamizelce i z zegarkiem z dewizk\u0105. Wizjoner z przesz\u0142o\u015bci, kt\u00f3ry ca\u0142y czas produkuje ludziom przysz\u0142o\u015b\u0107! A jednocze\u015bnie odtwarza wapory Dzikiego Zachodu. W dodatku pierwszy raz spotykamy go na jakim\u015b dolnym poziomie ca\u0142ego przedsi\u0119biorstwa produkuj\u0105cego roboty, kt\u00f3re wygl\u0105da jak stare, opuszczone centrum handlowe. Niby na g\u00f3rze s\u0105 nowoczesne, minimalistycznie urz\u0105dzone hale, ale fenomen tego serialu b\u0119dzie si\u0119 opiera\u0142 raczej na tym, co stare.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/u-FgDNbB80s\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Tym razem dobra\u0142em pocz\u0105tek do p\u0142yty, a nie odwrotnie. Od lipca s\u0142ucham sobie od czasu do czasu &#8211; dla poprawy nastroju, tak jak w tym pa\u017adziernikowym dniu, w kt\u00f3rym woda wlewa si\u0119 do but\u00f3w &#8211; ostatniej p\u0142yty wykonawcy znanego jako <strong>The Bongolian<\/strong>. P\u0142yty, kt\u00f3ra &#8211; dodajmy &#8211; cho\u0107 przyjemna, to wcale wybitna nie jest. Co wi\u0119cej, zbiera wszelkie mo\u017cliwe klisze muzyczne ostatnich dekad. We\u017amy pierwszy utw\u00f3r <em>Octavius<\/em>: tr\u0105bki jak z Jamajki, w tle wy\u015bwiechtany rytm &#8222;Apache break&#8221;, na wierzchu przepuszczony przez wokoder g\u0142os jak u Air. W utworze drugim (a potem w dziewi\u0105tce) mamy bardziej elektroniczn\u0105 wariacj\u0119 na temat B-52s. Czyli utw\u00f3r retro na temat grupy, kt\u00f3ra by\u0142a retro ju\u017c dawno temu. W kapitalnym <em>Jan Hammer of Gods<\/em> pojawia si\u0119 zabawa na ca\u0142ego z konwencj\u0105 muzyki ilustracyjnej lat 80. A ca\u0142\u0105 reszt\u0119 wype\u0142niaj\u0105 syntezatorowe miniaturki i wariacje z gatunku tych, do kt\u00f3rych od dnia zero syntezatory Mooga wykorzystywano &#8211; bo od dnia, gdy wypromowano go na muzyce Bacha, zawsze by\u0142 w r\u00f3wnym stopniu retromaszyn\u0105, co maszyn\u0105 przysz\u0142o\u015bci. Na ok\u0142adce syntezator w wersji staro\u017cytnej (Rzym), tytu\u0142: <em>Moog Maximus<\/em>. To jest w\u0142a\u015bnie, prosz\u0119 Pa\u0144stwa, przysz\u0142o\u015b\u0107 w przesz\u0142o\u015bci. Megatrend kulturalny. W tym \u017cyjemy, to nas kr\u0119ci, a momentami nawet podnieca. <\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie bezpo\u015brednim powodem, dla kt\u00f3rego sklei\u0142em dzi\u015b serial z p\u0142yt\u0105, jest utw\u00f3r <em>Vacation in Westworld<\/em> &#8211; jeden z najlepszych w zestawie. Rodeo, elektroniczne country czy bluegrass to r\u00f3wnie\u017c kierunki, w jakich muzyka syntezatorowa chadza\u0142a. Ale to przecie\u017c utw\u00f3r w prosty spos\u00f3b inspirowany w\u0142a\u015bnie tym bardzo konkretnym hitem kinowym Crichtona sprzed 43 lat. I trafia, ze swoim funkiem, breakami i innymi elementami t\u0119sknoty za muzyk\u0105 lat 70., w wymarzonym momencie. Jako kolejny poziom zanurzenia w przesz\u0142o\u015bci. A raczej wizji przysz\u0142o\u015bci, kt\u00f3r\u0105 mieli\u015bmy kiedy\u015b, a kt\u00f3ra &#8211; z braku fajnych nowych wizji &#8211; zdaje si\u0119 obowi\u0105zywa\u0107 wci\u0105\u017c i wci\u0105\u017c. I wci\u0105\u017c. <\/p>\n<p>Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce tym samym opisa\u0142em rzeczywisto\u015b\u0107 muzyczn\u0105 ostatnich lat, t\u0119 najnowsz\u0105. Ale nie do ko\u0144ca. Rzuci\u0142em okiem na wydawc\u0119 p\u0142yty brytyjskiego artysty (The Bongolian to prywatnie Nasser Bouzida). Has\u0142o Blow Up Records wyda\u0142o mi si\u0119 znajome. Sprawdzi\u0142em &#8211; no tak, wiele lat temu wydawali p\u0142yty Add N To (X) &#8211; zespo\u0142u, kt\u00f3ry zafascynowa\u0142 mnie pod koniec lat 90. swoj\u0105 wyj\u0105tkow\u0105, brudn\u0105 i mroczn\u0105 syntezatorow\u0105 wizj\u0105 retro. Wi\u0119c teraz wracam do retro jako do odbicia starego retro, kt\u00f3re fascynowa\u0142o mnie kiedy\u015b. A Add N To (X) nie s\u0105 z tego punktu widzenia przesz\u0142o\u015bci\u0105, tylko wizj\u0105 przysz\u0142o\u015bci w przesz\u0142o\u015bci, je\u015bli wiecie, co chc\u0119 powiedzie\u0107 &#8211; i je\u015bli za bardzo nie namiesza\u0142em. Co zreszt\u0105 (ca\u0142e to namieszanie) by\u0142oby sk\u0105din\u0105d bardzo serialowym zabiegiem. <\/p>\n<p><strong>THE BONGOLIAN <em>Moog Maximus<\/em><\/strong>, Blow Up 2016, <strong>6\/10 <\/strong><br \/>\n<strong><em>WESTWORLD <\/em>Jonathan Nolan, Lisa Joy<\/strong>, HBO 2016 <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/DC32JTTLN78\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pisz\u0105, \u017ce Westworld Jonathana Nolana to serial SF? Hm, mo\u017ce i tak, ale w pierwszej kolejno\u015bci to opowie\u015b\u0107 retro. A nawet podw\u00f3jnie retro, albo i potr\u00f3jnie. Ta jak scenariusz Incepcji tworzony przez jego brata Christophera Nolana (zwykle pracuj\u0105 razem) by\u0142 wej\u015bciem w sen we \u015bnie we \u015bnie, tak tutaj mamy kilka poziom\u00f3w sentymentalnych wizji przesz\u0142o\u015bci. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":11607,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,312,120,1,7,633,2249,4,2275,634,106],"tags":[2549,2547,2548],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11601"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11601"}],"version-history":[{"count":21,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11601\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11623,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11601\/revisions\/11623"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/11607"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11601"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11601"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11601"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}