
{"id":11775,"date":"2016-11-02T09:15:03","date_gmt":"2016-11-02T08:15:03","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=11775"},"modified":"2016-11-02T09:42:08","modified_gmt":"2016-11-02T08:42:08","slug":"rock-around-the-klocki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/11\/02\/rock-around-the-klocki\/","title":{"rendered":"Rock Around the Klocki"},"content":{"rendered":"<p>Tracimy \u015bwiat prawdziwych superbohater\u00f3w &#8211; tak sobie pomy\u015bla\u0142em, czytaj\u0105c o nowym zestawie, kt\u00f3ry (na razie najwyra\u017aniej testowo) wprowadza firma LEGO. To <em>Yellow Submarine<\/em> z charakterystyczn\u0105 \u0142odzi\u0105 podwodn\u0105 z psychodelicznej, kwasowej animacji, a do tego figurki muzyk\u00f3w The Beatles. Od listopada zestaw b\u0119dzie do kupienia za nieco ponad 200 z\u0142 w wybranych salonach i wysy\u0142kowo. Masowo dost\u0119pnych klon\u00f3w z<em> Gwiezdnych wojen<\/em> i w\u0119\u017con\u00f3w z <em>Ninjago<\/em> nie wyprze. Przypu\u015b\u0107my, \u017ce dziecko &#8211; a nie sentymentalny doros\u0142y, kt\u00f3ry jest tu moim zdaniem prawdziwym &#8222;targetem&#8221; &#8211; dostanie do zabawy Czw\u00f3rk\u0119 z Liverpoolu i spr\u00f3buje zaaran\u017cowa\u0107 jak\u0105\u015b scenk\u0119, wrzucaj\u0105c ich pomi\u0119dzy Dartha Vadera, postaci z <em>Lego Movie<\/em> i superbohater\u00f3w Marvela. I co? Mo\u017cecie to przyj\u0105\u0107 jako wyznanie zgry\u017aliwego tetryka, ale mam obawy, \u017ce dziecko w og\u00f3le nie b\u0119dzie wiedzia\u0142o, co ma z tymi biednymi Beatlesami robi\u0107.<!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/beatles-lego.jpg\" rel=\"attachment wp-att-11794\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/beatles-lego-1024x443.jpg\" alt=\"beatles-lego\" width=\"620\" height=\"268\" class=\"aligncenter size-large wp-image-11794\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/beatles-lego-1024x443.jpg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/beatles-lego-300x130.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/beatles-lego-768x332.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Dlaczego przyjmuj\u0119 takie ponure za\u0142o\u017cenie? Ot\u00f3\u017c w wieku mojego rozkochanego w Lego syna (lat 9) zaczyna\u0142em ju\u017c by\u0107 kszta\u0142towany przez bardzo konkretny rodzaj opowie\u015bci. Jedn\u0105 z takich formacyjnych historii by\u0142a ta powtarzana przez mojego koleg\u0119, kt\u00f3ry by\u0142 &#8211; za spraw\u0105 przyjacielskich wi\u0119z\u00f3w rodzic\u00f3w &#8211; u jednego z \u00f3wczesnych muzyk\u00f3w Oddzia\u0142u Zamkni\u0119tego w domu. <em>I wiesz, co ma ten facet?<\/em> &#8211; us\u0142ysza\u0142em. &#8211; <em>Ma wie\u017c\u0119 Sony!<\/em> Przyznaj\u0119: na pocz\u0105tku w og\u00f3le nie wiedzia\u0142em nawet, co to jest ta wie\u017ca. My\u015bla\u0142em, \u017ce mo\u017ce rodzaj wie\u017cy z klock\u00f3w. Dopiero p\u00f3\u017aniej si\u0119 dowiedzia\u0142em, \u017ce firma Sony produkuje sprz\u0119t muzyczny. Tzn. do odtwarzania muzyki. I je\u015bli kto\u015b taki jak muzyk (sic!) sam by\u0142 posiadaczem wie\u017cy i s\u0142ucha\u0142 sobie muzyki, to znaczy, \u017ce musi w tym co\u015b by\u0107. Koncern Sony sta\u0142 si\u0119 wi\u0119c bohaterem dzieci\u0119cego marzenia &#8211; ale nie o konsoli, tylko o sprz\u0119cie do odtwarzania muzyki. Czy teraz jest tak samo? Nie s\u0105dz\u0119. Cho\u0107 nie chc\u0119 tego ocenia\u0107 &#8211; nie by\u0142o do\u015bwiadczenia z superbohaterami ze \u015bwiata muzyki w XIX wieku, by\u0142y jakie\u015b inne, wi\u0119c mo\u017ce ca\u0142a rzecz w kulturze jest przej\u015bciowa i nied\u0142ugo dzieci b\u0119d\u0105 sobie wiesza\u0107 plakaty np. celebryt\u00f3w publicystyki politycznej albo youtuber\u00f3w.<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie, plakaty. Drugim odkryciem tamtych czas\u00f3w by\u0142 dla mnie fakt, \u017ce mo\u017cna zbiera\u0107 plakaty superbohater\u00f3w \u015bwiata muzycznego dodawane do takich re\u017cimowych periodyk\u00f3w jak &#8222;Dziennik Ludowy&#8221; czy &#8222;Zarzewie&#8221;. Kwit\u0142 rynek wt\u00f3rny, na kt\u00f3rym plakat Maanamu kupi\u0142em kiedy\u015b za dwie dychy, ale co\u015b te\u017c uda\u0142o mi si\u0119 sprzeda\u0107. Owszem, <em>Gwiezdne wojny<\/em> by\u0142y histori\u0105, kt\u00f3r\u0105 si\u0119 pasjonowano, ale lepsze prze\u0142o\u017cenie na gad\u017cety w czasach PRL mieli wykonawcy muzyczni. To oni tworzyli aktualny j\u0119zyk popkultury: Republika, Maanam, Lady Pank, a do tego ca\u0142a reszta gwiazdek z zagranicy. O Avengersach czy Lidze Sprawiedliwych, kt\u00f3rych cz\u0142onk\u00f3w s\u0105 teraz w stanie wymieni\u0107 nasze dzieci, nikt nie mia\u0142 bladego poj\u0119cia. Oczywi\u015bcie kult wykonawc\u00f3w muzycznych nie mia\u0142 nierzadko nic wsp\u00f3lnego z muzyk\u0105 (\u0142atwiej by\u0142o sk\u0105din\u0105d dosta\u0107 plakat ni\u017c p\u0142yt\u0119), nie zmienia to jednak faktu, \u017ce by\u0142. A w ci\u0105gu ostatnich kilkunastu lat stracili\u015bmy go bezpowrotnie na rzecz serii komiks\u00f3w-gier-film\u00f3w. Dlatego ucieszy\u0142a mnie ta klockowa \u017b\u00f3\u0142ta \u0141\u00f3d\u017a Podwodna. Mo\u017ce po niej przyjd\u0105 zestawy z metalowcami, punkami, histori\u0105 rock and rolla, kolorowymi grupami hipisowskich lat 60., a nawet wsp\u00f3\u0142czesne gwiazdy muzyki popularnej w rodzaju Kanye Westa, Beyonce czy Rihanny? Fantastyczny m\u00f3g\u0142by by\u0107 zestaw z Daft Punk. Na spo\u0142eczno\u015bciowej stronie Lego Ideas pojawi\u0142 si\u0119 <a href=\"https:\/\/ideas.lego.com\/projects\/124252\/updates\">projekt zestawu z zespo\u0142em Kraftwerk<\/a> &#8211; mo\u017cna g\u0142osowa\u0107! &#8211; a obok zbiera opinie <a href=\"https:\/\/ideas.lego.com\/projects\/154524\">projekt po\u015bwi\u0119cony grupie Coldplay<\/a>. Czy uda si\u0119 zrobi\u0107 z muzyki co\u015b wi\u0119cej ni\u017c tylko playlist\u0119 i potencjaln\u0105 \u015bcie\u017ck\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105 gry <em>FIFA<\/em> lub filmu o Batmanie? <\/p>\n<p>Zostawiam tak tych kilka uwag, razem z pakietem psychodelicznych p\u0142yt, kt\u00f3rych autorzy dorastali najprawdopodobniej jeszcze na starej generacji bohater\u00f3w muzycznych. To dalszy ci\u0105g podsumowa\u0144 pa\u017adziernika &#8211; i jeszcze daleko do ko\u0144ca.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/yrsfyu9N0ps\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>D.D DUMBO <em>Utopia Defeated<\/em><\/strong>, 4AD 2016,<strong> 6\/10<\/strong><br \/>\nNa pocz\u0105tek z nerwem i lekkim funkiem, niczym w popowych nagraniach z lat 80., ale te\u017c z wyra\u017anymi odniesieniami do Tame Impala, czyli muzyka grana przez D.D Dumbo (w\u0142a\u015bc. Oliver Hugh Perry), debiutanta z australijskiego pustkowia. Zaskoczenia aran\u017cacyjne przynosi w\u0142a\u015bciwie na ka\u017cdym kroku. Do tego imponuje spos\u00f3b \u015bpiewania &#8211; nie do\u015b\u0107, \u017ce pewny, to jeszcze swobodnie, odwa\u017cnie wyprowadzaj\u0105cy fraz\u0119 poza siatk\u0119 rytmiczn\u0105. S\u0105 momenty znakomite (refren <em>Cortisol<\/em>), ale za du\u017co indie-rockowego kombinowania dla samego kombinowania w piosenkach, kt\u00f3rym jeszcze troch\u0119 brakuje. Wra\u017cenie psuj\u0105 te\u017c s\u0142abe ballady &#8211; tu niedostatki w dziedzinie pisania piosenek wychodz\u0105 na wierzch. A to odbiera sporo uroku, bior\u0105c pod uwag\u0119, \u017ce zar\u00f3wno art pop lat 80., jak i scena psychodeliczno-folkowa (do kt\u00f3rej, o dziwo, te\u017c Perry&#8217;ego zaliczaj\u0105) to jednak wy\u017csze progi, gdy chodzi o same piosenki.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/274547012&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>DRUGDEALER <em>The End of Comedy<\/em><\/strong>, Weird World 2016, <strong>6\/10<\/strong><br \/>\nDebiutancka solowa p\u0142yta Kalifornijczyka zwi\u0105zanego z tamtejsz\u0105 scen\u0105 psychodelicznego popu, wyst\u0119puj\u0105cego te\u017c pod r\u00f3\u017cnymi innymi szyldami i w innych formacjach, m.in. Sylvia Plath i Run DMT. Te zwi\u0105zki ze scen\u0105 potwierdza go\u015bcinny udzia\u0142 w nagraniach Ariela Pinka i Weyes Blood (czyli Natalie Mering, znana m.in. z Jackie-O Motherfcuker). I jak zwykle w tych rejonach geograficznych &#8211; troch\u0119 absurdu Pink Floyd z Barrettem, troch\u0119 kiczu Ariela Pinka, troch\u0119 szlachetnego starego grania z okolic The Beach Boys albo Burta Bacharacha. Du\u017co \u015bredniej klasy piosenek, czasem zaburzanych jakimi\u015b efektami d\u017awi\u0119kowymi, w tym jeden znakomity utw\u00f3r, trzeba przyzna\u0107 &#8211; <em>Suddenly <\/em>z Weyes Blood. Wklejam powy\u017cej w\u015br\u00f3d mieszanych uczu\u0107 co do ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/272568295&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>THE LEMON TWIGS <em>Do Hollywood<\/em><\/strong>, 4AD 2016, <strong>6\/10<\/strong><br \/>\nKwartet, ale bazowo (od strony autorskiej) w\u0142a\u015bciwie duet braci D&#8217;Addario z Nowego Jorku. Retro pop w wersji tryskaj\u0105cej sentymentalizmem, do\u015b\u0107 wyrafinowanej, ale jednak bardzo, bardzo czytelnej. Z psychodeli\u0105 i tzw. power popem w tle. Do zanotowania w\u0142a\u015bciwie dwa utwory: <em>These Words<\/em> i chyba jeszcze <em>Frank <\/em>, poza tym dla fan\u00f3w Beatles\u00f3w i w dodatku takich, kt\u00f3rzy szukaj\u0105 kolejnych prawnuk\u00f3w Czw\u00f3rki, bo cho\u0107 dobrze grane i nie\u017ale zrobione pod wzgl\u0119dem producenckim, to jest to w sumie wt\u00f3rne i drugorz\u0119dne. Do rozbawienia rodziny na jedno niedzielne przedpo\u0142udnie. Czy raczej &#8211; pr\u00f3by rozbawienia, bo oferta muzyczna by\u0142a szersza i konkurencja za du\u017ca.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/279910443&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>RICHARD PINHAS\/ TETSUYA YOSHIDA\/ MASAMI AKITA <em>Process and Reality<\/em><\/strong>, Cuneiform 2016, <strong>8\/10<\/strong><br \/>\nWchodzicie, kiedy koncert najwyra\u017aniej si\u0119 ju\u017c ko\u0144czy, tyle \u017ce okazuje si\u0119 jednak, \u017ce chocia\u017c si\u0119 ko\u0144czy, to trwa tak dalej dobr\u0105 godzin\u0119. Jak gdyby muzycy trenowali koniec koncertu. Co\u015b jak Crazy Horse Neila Younga w szczytowym momencie upajania si\u0119 sprz\u0119\u017ceniami. Tyle \u017ce w wersji nie tak tradycyjnej, tylko futurystycznej, no i napi\u0119cie stopniowo ro\u015bnie zamiast spada\u0107. Dodatkowo rzecz ma oczywi\u015bcie klimat bardziej japo\u0144ski ni\u017c ameryka\u0144ski. Czyli godzilla &#8211; zwa\u017cywszy cho\u0107by na monstrualne rozmiary utwor\u00f3w, do 36 minut (najd\u0142u\u017cszy utw\u00f3r to co\u015b jak ca\u0142a oddzielna p\u0142yta). Gitara utytu\u0142owanego Francuza Richarda Pinhasa (Heldon) i perkusja Yoshidy (Ruins, s\u0105dz\u0105c po dyskografii, wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105 ostatnio cz\u0119sto) to frakcja rockowo-psychodeliczna, Masami Akita (lepiej znany jako Merzbow) wnosi tu elementy noise&#8217;u i &#8222;zawirusowuje&#8221; t\u0119 muzyk\u0119, troch\u0119 jak Helge Sten w nagraniach Supersilent, tyle \u017ce na spos\u00f3b bardziej jednak ha\u0142a\u015bliwy, cho\u0107 pod\u0105\u017caj\u0105cy z duchem s\u0142yszalnej tu rockowej energii. Cz\u0119sto mieliby\u015bmy bowiem ca\u0142o\u015b\u0107 blisk\u0105 Acid Mothers Temple czy nawet grupie Hawkwind, gdyby nie to, \u017ce Akita zakrzywia nam perspektyw\u0119 rockow\u0105. A zakrzywia j\u0105 w tak zr\u0119czny &#8211; i daleki od skrajno\u015bci &#8211; spos\u00f3b, \u017ce prost\u0105 drog\u0119 doj\u015bcia do tej muzyki b\u0119d\u0105 mieli pasjonaci gatunk\u00f3w z ka\u017cdej strony uk\u0142adanki. Kupi\u0142em dla sk\u0142adu, ale mi\u0142e zaskoczenie, jakie mnie spotka\u0142o, jest zjawiskiem zupe\u0142nie niezale\u017cnym od nazwisk.  <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tracimy \u015bwiat prawdziwych superbohater\u00f3w &#8211; tak sobie pomy\u015bla\u0142em, czytaj\u0105c o nowym zestawie, kt\u00f3ry (na razie najwyra\u017aniej testowo) wprowadza firma LEGO. To Yellow Submarine z charakterystyczn\u0105 \u0142odzi\u0105 podwodn\u0105 z psychodelicznej, kwasowej animacji, a do tego figurki muzyk\u00f3w The Beatles. Od listopada zestaw b\u0119dzie do kupienia za nieco ponad 200 z\u0142 w wybranych salonach i wysy\u0142kowo. Masowo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":11795,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,12,3,312,120,2580,2249,4,1249,1059],"tags":[2590,2584,2585,2588,2587,2589,329,2586],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11775"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11775"}],"version-history":[{"count":16,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11775\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11808,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11775\/revisions\/11808"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/11795"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11775"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11775"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11775"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}