
{"id":11809,"date":"2016-11-03T10:00:07","date_gmt":"2016-11-03T09:00:07","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=11809"},"modified":"2016-11-04T09:23:09","modified_gmt":"2016-11-04T08:23:09","slug":"bisz-fisz-i-mes-czyli-raperzy-znad-wisly","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/11\/03\/bisz-fisz-i-mes-czyli-raperzy-znad-wisly\/","title":{"rendered":"Bisz, Fisz i Mes, czyli raperzy znad Wis\u0142y"},"content":{"rendered":"<p>Co maj\u0105 wsp\u00f3lnego Bisz, Fisz i Mes? Po pierwsze, przerastaj\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 polskich tek\u015bciarzy w pokoleniu trzydziestolatk\u00f3w (o \u0141onie pisa\u0142em oddzielnie, ale wobec \u0141ony jestem bezkrytyczny), nie tylko raper\u00f3w. Po drugie, m\u00f3wienie o hip-hopie jest w ich wypadku du\u017cym uproszczeniem. Po trzecie, ich publiczno\u015b\u0107 nie ogranicza si\u0119 do fan\u00f3w hip-hopu w \u017cadnym razie. A dodatkowo ka\u017cdy z nich ma dyscyplin\u0119, w kt\u00f3rej jest najlepszy. Taki <strong>Bisz<\/strong> na przyk\u0142ad najpr\u0119dzej wygra\u0142by konkurs poetycki. <strong>Fisz<\/strong> najbardziej si\u0119 nadaje do familijnego ods\u0142uchu (mog\u0119 wystawi\u0107 certyfikat, moje dzieci najbardziej lubi\u0105 <em>Fanatyk\u00f3w<\/em>). <strong>Ten Typ Mes<\/strong> powie wam najwi\u0119cej o rzeczywisto\u015bci, nie schodz\u0105c z konkretu i nie uciekaj\u0105c w abstrakcj\u0119. J\u0119zykiem wsp\u00f3\u0142czesnej polskiej kultury s\u0105 wszyscy trzej. Moje dzisiejsze uwagi odnosz\u0105 si\u0119 wi\u0119c do tego, kt\u00f3ry z ich nowych album\u00f3w warto kupi\u0107 w pierwszej kolejno\u015bci, bo \u017ce zna\u0107 wszystkich trzech autor\u00f3w trzeba, wydaje mi si\u0119 oczywiste. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/ehG5KRq0XNc\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>BISZ\/RADEX <em>Wilczy humor<\/em><\/strong>, Pchamytensyf 2016, <strong>8\/10<\/strong><br \/>\nBisz, o kt\u00f3rym pisa\u0142em w \u017cyciu tylko raz, za to od razu w <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/ludzieistyle\/1575293,1,hashtag-wychodzi-z-internetu.read\">tek\u015bcie o j\u0119zyku polskim<\/a>, pr\u00f3buje przebi\u0107 bardzo ciekawy album <em>Wilk chodnikowy<\/em> sprzed trzech lat. Pomaga mu w tym (uwaga!) Radek \u0141ukasiewicz z Pustek, kt\u00f3ry dot\u0105d, je\u015bli ju\u017c s\u0142u\u017cy\u0142 pomoc\u0105 innym wykonawcom, to raczej jako autor tekst\u00f3w. Tu rzuca si\u0119 w wir produkcji hiphopowej z ambicjami rzadko spotykanymi w tej bran\u017cy. Nie dlatego, \u017ceby nie by\u0142o lepszych, ale bit Radexa jest inny &#8211; bardzo pouk\u0142adany, zbudowany, chwilami brzmi jak gdyby by\u0142 dopisywany takt po takcie do linii wokalnej i mia\u0142 pod\u0105\u017ca\u0107 za ni\u0105, uzupe\u0142nia\u0107, co chwila inny, \u017cywy, podkre\u015blaj\u0105cy poszczeg\u00f3lne frazy. Nie znaczy to, \u017ce jest tu czego\u015b za du\u017co (cho\u0107 du\u017co jest np. grania na basie). S\u0105 \u015bpiewane refreny (<em>Potlacz!<\/em>, w pewnym sensie nawet \u015bwietny <em>Nie obra\u017caj si\u0119<\/em>). Owszem, nie jest to produkcja oderwana od rzeczywisto\u015bci. W <em>Nie mam g\u0142owy<\/em> mamy bluesowy fortepian &#8211; Radex dopisuje tu ciekawy rozdzia\u0142 do sta\u0142ych polskich polskich fascynacji fortepianowymi melodiami w rapie. Znajd\u0105 si\u0119 tutaj wycieczki po nowoczesno\u015b\u0107, ale nie wiem, czy ostatecznie nie daj\u0105 &#8211; paradoksalnie &#8211; najs\u0142abszych moment\u00f3w (<em>Znak zapytania<\/em> &#8211; singlowy sk\u0105din\u0105d). Ale r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 przede wszystkim. Mam nawet wra\u017cenie, \u017ce w utworze tytu\u0142owym poprzez nawi\u0105zania do Beatles\u00f3w Radex zerka w kierunku The Avalanches. Ale za pewn\u0105 tak\u0105 nie\u015bmia\u0142o\u015bci\u0105 &#8211; z tego hitu raczej nie b\u0119dzie.<br \/>\nJe\u015bli lubicie podczas s\u0142uchania muzyki \u015bledzi\u0107 sensy, Bisz zgubi was niejednokrotnie. Dalej od czasu do czasu rzuca hashtagami, kt\u00f3re opisywa\u0142em poprzednio na \u0142amach &#8222;Polityki&#8221;. I dalej jest w polskim hip-hopie jednym z akrobat\u00f3w rymu, a beaty Radexa &#8211; co jest jednym z wi\u0119kszych odkry\u0107 albumu &#8211; broni\u0105 go przed sprowadzeniem tych akrobacji do powtarzaj\u0105cej si\u0119 niezno\u015bnie gimnastyki. Bisz bluzga z czujno\u015bci\u0105 i umiarkowaniem, zwykle w spos\u00f3b uzasadniony poetycko. We\u017amy <em>Kurwa, jestem estet\u0105 \/ Jak Baudelaire nad padlin\u0105 w rowie \/ Zamiast pi\u00f3ra, zardzewia\u0142\u0105 p\u0119set\u0105 \/ Wci\u0105\u017c odnajduj\u0119 pi\u0119kno w sobie<\/em>&#8222;. Tak, s\u0105 tu te\u017c odniesienia do To\u0142stoja i Dostojewskiego. Poza tym dzi\u0119ki temu niecodziennym porozumieniu pokoleniowym ponad podzia\u0142ami dowiadujemy si\u0119 te\u017c czego\u015b o t\u0119sknotach obu trzydziestolatk\u00f3w do dzieci\u0144stwa. S\u0142ysz\u0119 j\u0105 zar\u00f3wno w coraz to nowych pomys\u0142ach muzycznych, zak\u0142adaj\u0105cych prawo do b\u0142\u0119du, eksperymentowania, pewnej naiwno\u015bci: <em>Puff i jeste\u015bmy doro\u015bli \/ Wszyscy st\u0105d dawno ju\u017c poszli \/ Po rozum do g\u0142owy i doszli do \/ Wniosku, \u017ce nie chc\u0105 by\u0107 gorsi od ca\u0142ej tej pieprzonej reszty<\/em> &#8211; s\u0142yszymy na tle dance&#8217;owego beatu, kt\u00f3ry pewnie niejednemu trzydziestolatkowi przypomni dzieci\u0144stwo. No i jeszcze ma\u0142a konstatacja: <em>Uff! Ju\u017c jeste\u015bmy doro\u015bli \/ Upodabniamy do ro\u015blin si\u0119<\/em>. Kto by to lepiej uj\u0105\u0142, no kto? <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/sygvbGHjcv0\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>FISZ EMADE TWORZYWO<em>Drony<\/em><\/strong>, Art2 2016, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nZ r\u00f3\u017cnych swoich recenzji Fisza m\u00f3g\u0142bym ju\u017c z\u0142o\u017cy\u0107 jak\u0105\u015b dziennikarsk\u0105 antologi\u0119, ostatnio w ka\u017cdym razie mu s\u0142odzi\u0142em &#8211; cho\u0107 w\u0142a\u015bciwie <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2014\/11\/25\/plyty-roku-2014-juz-dzis\/\">bardziej jeszcze jego bratu<\/a>, bo to producenckie rzemios\u0142o Emade wykatapultowa\u0142o album <em>Mamut<\/em> do czo\u0142\u00f3wki moich ulubionych polskich p\u0142yt roku 2014. <em>Drony<\/em> s\u0105 pod tym wzgl\u0119dem kontynuacj\u0105. Cho\u0107 jak ka\u017cdy \u015bledz\u0105cy dyskografi\u0119 braci Waglewskich wie &#8211; prostych powt\u00f3rek tu nie ma. Mamy wi\u0119c za to rzecz o nieco mniej tanecznym charakterze i jeszcze bogatsz\u0105 aran\u017cacyjnie. Zn\u00f3w kwartet smyczkowy (<em>Fanatycy<\/em>, <em>Duch<\/em>), ale do tego na przyk\u0142ad zaskakuj\u0105ce <em>Kr\u0119te drogi<\/em> z Januszem Prusinowskim, prowadzone najpierw p\u0119tl\u0105 gitary akustycznej, a p\u00f3\u017aniej repetycj\u0105 fortepianu. Utw\u00f3r <em>Telefony<\/em> i tytu\u0142 p\u0142yty zwiastowa\u0142y concept album o technologiach. Nie wiem, czy to dobrze, czy \u017ale, ale cho\u0107 alienacja jako skutek technologii to w\u0105tek dominuj\u0105cy, p\u0142yta monotematyczna nie jest. Pozostaje te\u017c do\u015b\u0107 delikatna lirycznie i w\u0142a\u015bciwie nie wchodzi w dra\u017cliwe konteksty polityczne. Ale pod tym wzgl\u0119dem Fisz i Emade &#8211; lubcie lub nie &#8211; zazwyczaj bywali raczej ucieczkowi.<br \/>\nDla Emade <em>Mamut<\/em> by\u0142 moim zdaniem albumem prze\u0142omowym &#8211; i pod wzgl\u0119dem muzycznym lepszym ni\u017c <em>Drony<\/em>. Ale i tu znajdziemy stosowne zaskoczenie &#8211; tym razem uwag\u0119 przyci\u0105gaj\u0105 partie wokalne Fisza, kt\u00f3ry nie tylko przekracza granic\u0119 mi\u0119dzy rapowaniem a \u015bpiewem, bo to ju\u017c robi\u0142. Na <em>Dronach<\/em> zaczyna si\u0119 w tej wokalnej roli najwyra\u017aniej ju\u017c zupe\u0142nie dobrze i wygodnie czu\u0107. Cho\u0107 do partii wokalnych przyci\u0105ga te\u017c fakt si\u0119gania po ulubione ostatnio narz\u0119dzia do przetwarzania g\u0142osu, co cieszy mnie ju\u017c znacznie mniej. Mamy wi\u0119c delikatne przetwarzanie linii wokalnej w w<em> Biegnij dalej sam<\/em>, bardziej zdecydowane &#8211; w <em>Samochodach<\/em> i <em>Komputerze<\/em>. W masteringu kto\u015b podkr\u0119ci\u0142 ga\u0142k\u0105 na tyle, \u017ce audiofile mog\u0105 zgrzyta\u0107 z\u0119bami. Og\u00f3lnie jest to jednak imponuj\u0105ce i wci\u0105\u017c du\u017co lepsze ni\u017c b\u00f3l z\u0119ba. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/OzQoCbcko-0\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>TEN TYP MES <em>A\u0142a.<\/em><\/strong>, Alkopoligamia 2016, <strong>8\/10<\/strong><br \/>\nWspomina\u0142em wy\u017cej o antologii i Piotr Szmidt, czyli Ten Typ Mes zasun\u0105\u0142 sobie przy okazji p\u0142yty tomik felieton\u00f3w. Mog\u0142em wi\u0119c z\u0142o\u015bliwie machn\u0105\u0107 r\u0119k\u0105 i uzna\u0107, \u017ce to ju\u017c b\u00f3l g\u0142owy naszej redaktorki zajmuj\u0105cej si\u0119 literatur\u0105. Poza tym ci\u0119\u017ckie to-to, twarda obwoluta (edycja specjalna), a mnie kr\u0119gos\u0142up ju\u017c boli od noszenia p\u0142yt, \u017ceby si\u0119 jeszcze \u0142adowa\u0107 w ksi\u0105\u017cki. No ale pos\u0142ucha\u0142em i jednak nikomu nie oddam. Jednym z pierwszych tekst\u00f3w, w kt\u00f3rych si\u0119 odnalaz\u0142em, okaza\u0142o si\u0119 zreszt\u0105 <em>Book Please<\/em>, czyli jak\u017ce prawdziwy, jak\u017ce mocny utw\u00f3r o internetowej epoce rozproszenia, kt\u00f3re czytanie ksi\u0105\u017cek utrudnia. Mes p\u0142odny jest jak zwykle: <em>A\u0142a.<\/em> (koniecznie z kropk\u0105 na ko\u0144cu &#8211; to wszyta w j\u0119zyk kwestia pogodzenia si\u0119 z tym, \u017ce boli) to 77 minut muzyki do\u015b\u0107 szczelnie zagadanej tekstami \u015bwietnie balansuj\u0105cymi powag\u0119 i \u017cart. Sytuacje bolesne s\u0105 tu okazj\u0105 do \u015bmiechu, a zabawne &#8211; do refleksji. I poczucie humoru to jest to, co u warszawskiego rapera szanuj\u0119. Potrafi mnie zdenerwowa\u0107 jak\u0105\u015b pr\u00f3b\u0105, ale i roz\u015bmieszy\u0107 potrafi. A bardziej jeszcze lubi\u0119 u niego to, \u017ce cho\u0107 m\u00f3wi du\u017co, to z wyj\u0119ciem celnego por\u00f3wnania, czujnej j\u0119zykowo frazy czy chwytliwego refrenu z tekstu w\u0142a\u015bciwie nigdy nie ma problemu. To znaczy bywa: taki, \u017ce trudno mianowicie ten jeden wybra\u0107. Zaczynamy wi\u0119c od <em>Nic mnie tak nie doje\u017cd\u017ca jak codzienno\u015b\u0107<\/em>, jedziemy przez <em>Jasn\u0105 na czarn\u0105 koszul\u0119 zamieni\u0119 \/ By nosi\u0107 \u017ca\u0142ob\u0119 po wysokiej samoocenie<\/em> (w tek\u015bcie o psychoterapii), po chyba najlepszego w zestawie <em>\u015awie\u017caka<\/em>, kt\u00f3ry &#8211; na dobrym beacie &#8211; oferuje tyle chaotycznie rzucanych my\u015bli, \u017ce mo\u017cna by z nich sklei\u0107 par\u0119 tekst\u00f3w, czasem na zupe\u0142nie inne tematy: <em>Przywyk\u0142em do tego, \u017ce bateria trzyma tydzie\u0144, w tel si\u0119 gapi\u0119 sekund\u0119 \/ Teraz bateria wytrzyma sekund\u0119, zagapi\u0119 si\u0119 w tel &#8211; mija tydzie\u0144<\/em> (znakomite go\u015bcinne wej\u015bcie Eldo w tym samym numerze). I tu jeste\u015bmy niby bardzo blisko tematyki nowych tekst\u00f3w Fisza, a jednak jak\u017ce inaczej traktowanej. <em>Jeden mail i wybuchnie mi inbox<\/em> &#8211; to chyba o mnie.<br \/>\nKluczem w wypadku Mesa jest swoboda. Wida\u0107 j\u0105 nawet w rytmie tych cytowanych fraz z tekst\u00f3w. S\u0142ycha\u0107 w \u015bpiewie, kt\u00f3ry i Mesowi wychodzi coraz lepiej (a pami\u0119tam koncerty i bywa\u0142o z tym r\u00f3\u017cnie). Jest w tym wszystkim element artystycznego ba\u0142aganiarstwa &#8211; czasem dobre puenty uciekaj\u0105, umykaj\u0105. Ale przecie\u017c Mes ju\u017c dawno surfuje po tej trudnej granicy mi\u0119dzy \u015brodowiskowym poklaskiem a uznaniem publiczno\u015bci, co do hip-hopu zagl\u0105da od czasu do czasu. \u015awietnie radzi sobie z \u017cywym instrumentarium (jedne z najlepszych beat\u00f3w tutaj to te powstaj\u0105ce w kontakcie w\u0142a\u015bnie z \u017cyw\u0105 muzyczn\u0105 materi\u0105), ale trudno nie zauwa\u017cy\u0107, \u017ce &#8211; cho\u0107by dlatego, \u017ce wci\u0105\u017c korzysta z us\u0142ug r\u00f3\u017cnych producent\u00f3w &#8211; ze sp\u00f3jno\u015bci\u0105 jest tu mocno na bakier. I bywa to frustruj\u0105ce, ale s\u0142ucha si\u0119 &#8211; a mo\u017ce czyta, bo jest tu flow bardziej chwilami literacki ni\u017c czysto raperski. A potem trzeba jeszcze doczyta\u0107 drobiazgi, bo znaczna cz\u0119\u015b\u0107 talentu Mesa gubi si\u0119 w szczeg\u00f3\u0142ach. <\/p>\n<p>Podsumowuj\u0105c: Mes robi wra\u017cenie najbardziej prawdziwego, Bisz z Radexem kreuj\u0105 zupe\u0142nie now\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107, Fiszowi i Emade tym razem pozostaje niez\u0142y balans jednego z drugim. A teraz sami sobie wybierajcie. Ja jestem w tej szcz\u0119\u015bliwej sytuacji, \u017ce wybiera\u0107 nie musz\u0119. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co maj\u0105 wsp\u00f3lnego Bisz, Fisz i Mes? Po pierwsze, przerastaj\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 polskich tek\u015bciarzy w pokoleniu trzydziestolatk\u00f3w (o \u0141onie pisa\u0142em oddzielnie, ale wobec \u0141ony jestem bezkrytyczny), nie tylko raper\u00f3w. Po drugie, m\u00f3wienie o hip-hopie jest w ich wypadku du\u017cym uproszczeniem. Po trzecie, ich publiczno\u015b\u0107 nie ogranicza si\u0119 do fan\u00f3w hip-hopu w \u017cadnym razie. A dodatkowo ka\u017cdy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":11816,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,107,2580,1139,1059],"tags":[2591,1887,1071,2594,2593,2592,1739],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11809"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11809"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11809\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11819,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11809\/revisions\/11819"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/11816"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11809"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11809"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11809"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}