
{"id":11838,"date":"2016-11-09T09:00:03","date_gmt":"2016-11-09T08:00:03","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=11838"},"modified":"2016-11-09T10:03:52","modified_gmt":"2016-11-09T09:03:52","slug":"dlaczego-kupuje-wszystkie-plyty-tych-panow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/11\/09\/dlaczego-kupuje-wszystkie-plyty-tych-panow\/","title":{"rendered":"Dlaczego kupuj\u0119 wszystkie p\u0142yty tych wszystkich pan\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Lata obcowania z muzyk\u0105 troch\u0119 sch\u0142adzaj\u0105 emocje. Tymczasem z wtorku na \u015brod\u0119 zda\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce jestem maniakalnym fanem kilku wykonawc\u00f3w. B\u0119d\u0119 pewnie bez ko\u0144ca kupowa\u0142 ich p\u0142yty i opisywa\u0142 je tutaj bez wzgl\u0119du na dramatyczne wyniki klikalno\u015bci, bo s\u0142uchanie ich muzyki pozwala mi odpocz\u0105\u0107 od codziennej orki. Pr\u00f3buj\u0119 nawet przekona\u0107 od czasu do czasu czytelnik\u00f3w Polifonii, \u017ce&#8230;<br \/>\nmuzyka improwizowana <em>(uwaga, na to has\u0142o algorytmy Google&#8217;a notuj\u0105 pierwszy gwa\u0142towny spadek zainteresowania wpisem!)<\/em><br \/>\nnagrywana z du\u017cym wyrafinowaniem <em>(kolejny spadek!)<\/em>,<br \/>\na cz\u0119sto bez partii wokalnych <em>(spada dalej!)<\/em>,<br \/>\njest jednym z najbardziej komunikatywnych pr\u0105d\u00f3w w muzyce <em>(chwila konsternacji, po czym leci dalej)<\/em>,<br \/>\n\u017ce pozwoli mi zapomnie\u0107 przez moment o nowym Kulcie <em>(leci!)<\/em>,<br \/>\na nawet unikn\u0105\u0107 pisania o Chyli\u0144skiej <em>(notowania pikuj\u0105)<\/em>.<br \/>\nI kiedy ju\u017c za pomoc\u0105 jednego zdania uda\u0142o mi si\u0119 sprawi\u0107, \u017ce zostali naprawd\u0119 ciekawi zjawiska czytelnicy, przedstawi\u0119 same p\u0142yty. Jedna jest b\u0142yskotliwa, druga mocna, a trzecia tylko przyjemna.<!--more--><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 620px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2542536334\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/room40.bandcamp.com\/album\/new-guitar-old-hat-knew-blues\">New Guitar Old Hat Knew Blues by Mike Cooper<\/a><\/iframe><br \/>\n<strong><br \/>\nMIKE COOPER <em>New Guitar Old Hat Knew Blues<\/em><\/strong>, Room40 2016, <strong>8\/10<\/strong><br \/>\nTu mamy jednego z najbardziej niedocenionych grywaj\u0105cych dzi\u015b muzyk\u00f3w &#8211; opisywa\u0142em go nie tak dawno jako tego, kt\u00f3ry <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/02\/26\/facet-ktory-olal-the-rolling-stones\/\">mia\u0142 czelno\u015b\u0107 nie zgodzi\u0107 si\u0119 na do\u0142\u0105czenie do The Rolling Stones<\/a>. A w\u0142a\u015bciwie jednego z najbardziej niedocenionych muzyk\u00f3w od paru dekad, bo pochodz\u0105cy z Reading <strong>Mike Cooper<\/strong> ma aktualnie 74 lata, mieszka w Rzymie i podr\u00f3\u017cuje po \u015bwiecie, inspiruj\u0105c si\u0119 egzotycznymi kulturami. Opisuj\u0105c ostatnie nagrania o takim w\u0142a\u015bnie nietutejszym charakterze, zaznacza\u0142em, \u017ce gra na charakterystycznej gitarze rezofonicznej. I ot\u00f3\u017c troch\u0119 si\u0119 ta informacja zestarza\u0142a, a Cooper gra cz\u0119\u015bciej na nowym drewnianym pudle. Okazja jest szczeg\u00f3lna: solowe improwizacje na gitar\u0119 na <em>New Guitar Old Hats Knew Blues<\/em> to moment, gdy powraca do stylu brytyjskiej sceny improwizowanej lat 70. Gra niczym Derek Bailey, zaskakuj\u0105c na ka\u017cdym kroku &#8211; to technikami, to pomys\u0142ami, to wreszcie efektami brzmieniowymi. Dodaje wokale (nieco kojarz\u0105ce si\u0119 si\u0142\u0105 rzeczy z nagraniami Davida Sylviana z Baileyem) i &#8211; co charakterystyczne dla niego &#8211; field recording. A raczej: ha\u0142asy towarzysz\u0105ce improwizacji. Styl gitarowy ma bardzo charakterystyczny &#8211; perkusyjny, gitara momentami oddala si\u0119 na d\u0142ugie mile od towarzysz\u0105cego kiedy\u015b Cooperowi bluesa, a staje si\u0119 instrumentem perkusyjnym na mod\u0142\u0119 Pacyfiku, Indonezji. Kiedy indziej (<em>Call in the Noise<\/em>) tonie w sprz\u0119\u017ceniach. I to wszystko 74-latek nagra\u0142 ot, tak, od r\u0119ki &#8211; na jednym koncercie w Genewie. Zaraz, naprawd\u0119 z gitarzyst\u00f3w wolicie Hetfielda?   <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/277512927&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>SUPERSILENT <em>13<\/em><\/strong>, Smalltown Supersound 2016, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nMam 13 p\u0142yt norweskiej grupy <strong>Supersilent<\/strong> z tymi jednokolorowymi ok\u0142adkami, kt\u00f3re najcz\u0119\u015bciej &#8211; tak jak ostatnia &#8211; utrzymane s\u0105 w odcieniach szaro\u015bci. Wi\u0119kszo\u015bci z tych p\u0142yt nie poleca\u0142bym nawet w szczeg\u00f3lny spos\u00f3b, ale w najlepszych momentach ta improwizuj\u0105ca grupa (aktualnie trio) nie brzmi jak nic, co znacie. I nic nigdy nie b\u0119dzie tak brzmie\u0107. I nigdy nikt nie wymy\u015bli nazwy dla tego gatunku, bo jest to egzemplarz wyj\u0105tkowy &#8211; muzycy, kt\u00f3rzy od jazzu odeszli na samym pocz\u0105tku, a dzi\u015b po\u015bwi\u0119caj\u0105 si\u0119 zespo\u0142owej improwizacji elektronicznej, ale przy tym udaj\u0105 jak gdyby grali na nieistniej\u0105cych instrumentach akustycznych. S\u0105 tu momenty, gry w\u0142a\u015bciwie w komplecie s\u0105 perkusistami, pojawia si\u0119 du\u017co syntetycznych d\u017awi\u0119k\u00f3w o takiej w\u0142a\u015bnie, perkusyjnej charakterystyce (<em>5<\/em> &#8211; zamkni\u0119ty pi\u0119knym akordem organowym, niczym w dobrej kompozycji). Poza tym charakterystyczne s\u0105 przesterowane, d\u0142ugie d\u017awi\u0119ki zbli\u017cone w charakterystyce do gitary elektrycznej. Wy\u015bcig z konwencj\u0105 rockow\u0105, a nawet metalow\u0105 (bywa\u0142o ju\u017c wcze\u015bniej w Supersilent) s\u0142ycha\u0107 w nagraniu<em> 7<\/em>, zamkni\u0119tym fantastycznymi improwizacjami wokalnymi i frenetycznym fina\u0142em. Pomija\u0107 co\u015b takiego, nawet po 12 p\u0142ytach grupy, by\u0142oby nierozwa\u017cnie.  Dziewi\u0105tka jest totalna i szybko wchodzi na poziom, kt\u00f3ry w dyskografii Supersilent uto\u017csamia si\u0119 z najlepsz\u0105 ich p\u0142yt\u0105 numer sze\u015b\u0107 (wszystkie tytu\u0142y Supersilent to wy\u0142\u0105cznie cyferki). Gdyby mieli na tym sko\u0144czy\u0107, by\u0142oby godnie. Cho\u0107 kolejna identyczna ok\u0142adka (mimo zmiany wytw\u00f3rni album Supersilent to dalej ten sam, jednokolorowy, minimalistyczny koncept graficzny) i kosmiczne brzmienie w finale <em>9 <\/em>sprawia, \u017ce jednak chcia\u0142oby si\u0119 wi\u0119cej. Nie s\u0142ycha\u0107, \u017ce w rzeczywisto\u015bci jak zwykle mamy tu utwory, kt\u00f3re przele\u017ca\u0142y swoje &#8211; sesje z lat 2009 i 2014, teraz dopiero zmiksowane w magicznym studiu lidera Helge Stena.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/playlists\/249541033&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><br \/>\n<strong><br \/>\nNELS CLINE <em>Lovers<\/em><\/strong>, Blue Note 2016, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nNels Cline, na co dzie\u0144 gitarzysta Wilco, pojawia\u0142 si\u0119 ju\u017c jako bohater wpis\u00f3w (<a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2014\/08\/12\/boski-robin-boski-nels\/\">tu <\/a>i <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2011\/01\/13\/nels-cline-na-tropie-alberta-aylera\/\">tu<\/a>). <em>Lovers <\/em>to wydana kilka miesi\u0119cy temu, ale teraz dopiero dost\u0119pna na winylu autorska p\u0142yta Cline&#8217;a, pierwsza w barwach presti\u017cowej wytw\u00f3rni Blue Note. Opisywana tu i \u00f3wdzie &#8211; chyba z rozp\u0119du, bo Cline&#8217;a znamy z odwa\u017cnej muzyki &#8211; jako &#8222;avant-garde jazz&#8221;, nie ma z awangard\u0105 nic wsp\u00f3lnego. Z ma\u0142ym wyj\u0105tkiem w postaci tematu z filmu <em>Nocny Portier<\/em>. Przeciwnie. Cline wprawdzie zbudowa\u0142 wyst\u0119puj\u0105c\u0105 tu swoj\u0105 orkiestr\u0119 w oparciu o znajomo\u015bci z bardziej progresywnego \u015bwiatka (na wiolonczeli gra Erik Friedlander, na harfie Zeena Parkins, na tr\u0105bce Steven Bernstein), ale muzyka, kt\u00f3r\u0105 graj\u0105, to sympatyczne mi\u0142osne rozmarzone klamoty Kapera, Manciniego, Szabo (\u015bwietne <em>Lady Gabor<\/em>), instrumentalne wersje szlagierowych standard\u00f3w w rodzaju <em>Beautiful Love<\/em> (sk\u0105din\u0105d przypomina go troch\u0119 nasze p\u00f3\u017aniejsze <em>Mi\u0142o\u015b\u0107 ci wszystko wybaczy <\/em>Warsa) czy <em>I Have Dreamed<\/em>. Dodaje gar\u015b\u0107 w\u0142asnych kompozycji, zaskakuj\u0105c jednak tak naprawd\u0119 wklejeniem w ten klimat pow\u0142\u00f3czystego orkiestrowego jazzu prowadzonego delikatnymi partiami gitary takich utwor\u00f3w jak <em>It Only Has To Happen Once<\/em> z repertuaru Ambitious Lovers (\u015bwietne!) czy nawet <em>Snare, Girl<\/em> z repertuaru Sonic Youth. Nad t\u0105 mi\u0142osn\u0105 w charakterze p\u0142yt\u0105 Clibe my\u015bla\u0142 &#8211; jak przyznaje we wprowadzaj\u0105cym j\u0105 tek\u015bcie &#8211; przez 25 lat, wi\u0119c samo to, \u017ce wydaje j\u0105 z takim namys\u0142em tej miary artysta, po prostu zmusza do przes\u0142uchania, przemy\u015blenia i nieodrzucania po kwadransie ze wzgl\u0119du na l\u017cejszy charakter. Nie jest to p\u0142yta wybitna, ale do cz\u0119stego s\u0142uchania z pewno\u015bci\u0105. Adresatk\u0105 albumu wydaje si\u0119 graj\u0105ca na nim zreszt\u0105 Yuko Honda, \u017cona Cline&#8217;a (tak, to ta z Cibo Matto!). To jej wprost dedykowany jest ko\u0144cowy wyj\u0105tkowej urody temat Cline&#8217;a zatytu\u0142owany <em>The Bond<\/em>. Mamy wi\u0119c rodzaj <em>Cline gra-\u017conie<\/em>. <\/p>\n<p>Ale \u017ceby nie puentowa\u0107 odgrzewanym pomys\u0142em z wczoraj, zaproponuj\u0119 mo\u017ce jeszcze skr\u00f3tow\u0105 odpowied\u017a na pytanie zadane w tytule. Ot\u00f3\u017c kupuj\u0119 te wszystkie p\u0142yty, bo mi si\u0119 autorzy nie nudz\u0105.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Lata obcowania z muzyk\u0105 troch\u0119 sch\u0142adzaj\u0105 emocje. Tymczasem z wtorku na \u015brod\u0119 zda\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce jestem maniakalnym fanem kilku wykonawc\u00f3w. B\u0119d\u0119 pewnie bez ko\u0144ca kupowa\u0142 ich p\u0142yty i opisywa\u0142 je tutaj bez wzgl\u0119du na dramatyczne wyniki klikalno\u015bci, bo s\u0142uchanie ich muzyki pozwala mi odpocz\u0105\u0107 od codziennej orki. Pr\u00f3buj\u0119 nawet przekona\u0107 od czasu do czasu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":11843,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,312,120,558,7,2249,4,1249,1059,106],"tags":[2288,432,333],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11838"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11838"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11838\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11851,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11838\/revisions\/11851"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/11843"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11838"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11838"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11838"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}