
{"id":1188,"date":"2011-07-25T14:26:19","date_gmt":"2011-07-25T12:26:19","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=1188"},"modified":"2011-07-25T15:55:39","modified_gmt":"2011-07-25T13:55:39","slug":"retromania-kolejne-argumenty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/07\/25\/retromania-kolejne-argumenty\/","title":{"rendered":"Retromania &#8211; kolejne argumenty"},"content":{"rendered":"<p>Jestem kompletnie zaskoczony. Nie, nie tylko tym, co si\u0119 wydarzy\u0142o w Norwegii (akurat wtedy, gdy mamy festiwal gwiazd z Norwegii na Nowych Horyzontach). Ani nawet tym, co si\u0119 wydarzy\u0142o wok\u00f3\u0142 Amy Winehouse, kt\u00f3ra ju\u017c kilka lat temu by\u0142a idealnym materia\u0142em na po\u015bmiertny kult, \u017cal tylko, \u017ce tak szybko zostanie nim otoczona. Jestem zaskoczony na ca\u0142ej linii ksi\u0105\u017ck\u0105 <strong>Simona Reynoldsa &#8222;Retromania&#8221;<\/strong>, kt\u00f3r\u0105 skubi\u0119 kawa\u0142ek po kawa\u0142ku i kt\u00f3ra jest &#8211; teraz mog\u0119 ju\u017c napisa\u0107 nie tak, jak <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2011\/06\/09\/ta-potworna-retromania\/\">wcze\u015bniej<\/a>, nie\u015bmia\u0142o, ale zupe\u0142nie bez ryzyka &#8211; wybitn\u0105 sum\u0105 wiedzy na temat muzyki w XXI wieku. <\/p>\n<p>W\u0105tk\u00f3w &#8211; poza tym g\u0142\u00f3wnym, dotycz\u0105cym po\u0142ykania w\u0142asnego ogona przez muzyk\u0119 rozrywkow\u0105 &#8211; jest mn\u00f3stwo. I mam wra\u017cenie, \u017ce wr\u00f3c\u0119 jeszcze do kilku z nich w trakcie wakacji, bo s\u0105 warte szerszej dyskusji. Chwilami mam wra\u017cenie, \u017ce Reynolds pods\u0142uchuje rozmowy, jakie prowadz\u0105 ze sob\u0105 moi znajomi, ba, \u017ce s\u0142yszy moje my\u015bli. Jego wyw\u00f3d na temat cyfryzacji i powszechnej dost\u0119pno\u015bci muzyki jest w pasjonuj\u0105cy spos\u00f3b emocjonalny (Reynolds, dzi\u015b 48-latek, \u015bwietnie pami\u0119ta krytyk\u0119 i odbi\u00f3r muzyki z rozkwitu przemys\u0142u p\u0142ytowego lat 70. i 80.), wsparty wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 filozofi\u0105 (obficie cytuje Deleuze&#8217;a, Baudrillarda, Benjamina) i obiektywizowany na bie\u017c\u0105co naprawd\u0119 niez\u0142\u0105 wiedz\u0105 dotycz\u0105c\u0105 Internetu i nowych technologii. Reynolds proponuje fantastyczny wyw\u00f3d na temat kolekcjonowania i r\u00f3\u017cnic mi\u0119dzy zbieraniem fizycznych no\u015bnik\u00f3w, a gromadzeniem muzyki w iPodzie. Opowiada z w\u0142asnej perspektywy uczestnika o szale\u0144stwie \u015bci\u0105gania, sugeruj\u0105c \u017ce im bli\u017cej, na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki, jest dowolna muzyka, tym s\u0142absze do\u015bwiadczenie z ni\u0105 zwi\u0105zane. Kapitalnie kre\u015bli now\u0105 definicj\u0119 nudy jako nie tyle braku sygna\u0142\u00f3w, ile marazmu zwi\u0105zanego z nadmiarem sygna\u0142\u00f3w. Pokazuje, dlaczego &#8222;hipsterska&#8221; muzyka musi by\u0107 m\u0119cz\u0105ca dla postronnych &#8211; i jak\u0105 role odgrywa mno\u017cenie odniesie\u0144 na wsp\u00f3\u0142czesnej scenie muzycznej. Pytaniem, kt\u00f3re sygnalizuje na pocz\u0105tku jest &#8222;Czy muzyka b\u0119dzie w coraz wi\u0119kszym stopniu odtwarza\u0107 to, co ju\u017c by\u0142o?&#8221;, ale pytanie, do kt\u00f3rego dochodzi nieco dalej brzmi du\u017co szerzej: &#8222;Czy kultura przetrwa w warunkach braku jakichkolwiek ogranicze\u0144?&#8221;. I podobnie &#8222;Retromania&#8221; staje si\u0119 z rozdzia\u0142u na rozdzia\u0142 opowie\u015bci\u0105 o stanie kultury, kt\u00f3ra &#8211; teraz to sobie wreszcie u\u015bwiadomi\u0142em &#8211; da si\u0119 w tak kompletny spos\u00f3b opowiada\u0107 i definiowa\u0107 tylko wtedy, je\u015bli muzyk\u0119 potraktujemy jako g\u0142\u00f3wny przyk\u0142ad. W \u017cadnej innej dziedzinie zmiany nie zasz\u0142y tak daleko i nie da si\u0119 ich zilustrowa\u0107 takim mn\u00f3stwem przyk\u0142ad\u00f3w. W dodatku doci\u0105gni\u0119tych do naj\u015bwie\u017cszych doniesie\u0144 &#8211; czytamy tutaj o korzeniach hypnagogic popu czy o projekcie opery Nico Muhly&#8217;ego inspirowanej histori\u0105 z serwis\u00f3w spo\u0142eczno\u015bciowych.<\/p>\n<p>To wszystko niby ju\u017c by\u0142o w mn\u00f3stwie \u017ar\u00f3de\u0142 &#8211; ale zaleta &#8222;Retromanii&#8221; polega na przefiltrowaniu zjawisk przez wra\u017cliwo\u015b\u0107 samego Reynoldsa, kt\u00f3ry ods\u0142ania si\u0119 w tej ksi\u0105\u017cce w spos\u00f3b bardziej osobisty ni\u017c w pozosta\u0142ych znanych mi publikacjach. Za 10 funt\u00f3w, kt\u00f3re w tej chwili kosztuje to na Amazonie rzecz jest jest &#8211; zapewniam &#8211; fundamentalna. <\/p>\n<p>Do Reynoldsa mog\u0119 dzi\u015b dorzuci\u0107 dwie retrop\u0142yty, unurzane w rozwa\u017caniach na temat przetwarzania wp\u0142yw\u00f3w. Po pierwsze, <strong>Unknown Mortal Orchestra<\/strong>. Brzmienie maj\u0105 idealnie postarzone, niczym The Black Keys czy The White Stripes. Muzyka bardziej przypomina grup\u0119 Tame Impala, cho\u0107 UMO powo\u0142uj\u0105 si\u0119 na Captaina Beefhearta. S\u0142ycha\u0107 w tym odwo\u0142ania do mn\u00f3stwa funkowo-rockowych wykonawc\u00f3w z lat 70., do \u00f3wczesnych eklektycznych pomys\u0142\u00f3w na rockowe gitary &#8211; od Jimiego Hendrixa, po Franka Zapp\u0119. Nawet do prog-rockowc\u00f3w, cho\u0107 komplet utwor\u00f3w na debiutanckiej p\u0142ycie nowozelandzko-ameryka\u0144skiego zespo\u0142u to kr\u00f3ciutkie, bardziej gara\u017cowe pod wzgl\u0119dem formy kompozycje. I zn\u00f3w, podobnie jak to mi si\u0119 cz\u0119sto zdarza ostatnio, musz\u0119 skonstatowa\u0107, \u017ce w dziedzinie STYLIZACJI jest \u015bwietnie, natomiast po\u0142owa z 30-minutowego repertuaru p\u0142yty nie utrzyma\u0142a mnie d\u0142ugo przy g\u0142o\u015bniku. Kapitalna &#8222;How Can You Luv Me&#8221; nie wype\u0142nia luki, je\u015bli chodzi o kompozycje.<\/p>\n<p>P\u0142yta numer dwa to dzie\u0142o niezbyt m\u0142odych, a dzi\u0119ki temu nie\u017ale obytych w rockowej tradycji muzyk\u00f3w z Anglii. Grupy <strong>Scumbag Philosopher<\/strong>. Pisa\u0142em ju\u017c o ich singlu &#8222;God Is Dead So I Listen to Radiohead&#8221;, w kt\u00f3rego tek\u015bcie \u0142\u0105cz\u0105 snobizm filozoficzny (Nietzsche) z muzycznym snobowaniem si\u0119 na Radiohead, patrz\u0105c na rynek muzyczny z lekk\u0105 ironi\u0105. Niepozbawiona ironii jest ca\u0142a p\u0142yta &#8222;It Means Nothing So It Means Nothing&#8221;, kt\u00f3rej przyj\u0119cie jest na razie odwrotno\u015bci\u0105 hype&#8217;u wok\u00f3\u0142 UMO, a zarazem dok\u0142adnym odbiciem modus operandi tamtej grupy. Tyle \u017ce tutaj mamy fascynacj\u0119 postpunkiem i ameryka\u0144sk\u0105 scen\u0105 alternatywn\u0105 sprzed lat, amalgamat wp\u0142yw\u00f3w Wire i Sonic Youth. Opowie\u015bci o idolach muzyki rozrywkowej w tekstach jest sporo, kulminacj\u0119 zyskuj\u0105 w &#8222;Your Heroes at Home&#8221; z jak\u017ce dziwnie dzi\u015b postrzeganym zdaniem &#8222;Amy Winehouse needs to sort her speeding fine&#8221;. Warto pos\u0142ucha\u0107, cho\u0107 mo\u017cna si\u0119 troch\u0119 sfrustrowa\u0107 muzycznym, jak by nie patrze\u0107, konserwatyzmem Anglik\u00f3w.<\/p>\n<p>Jedni i drudzy maj\u0105 wszystkie cechy retromuzyki dla retromaniak\u00f3w. Obie p\u0142yty s\u0105 &#8222;ciekawe&#8221;, warto pos\u0142ucha\u0107 obu, ale te\u017c o \u017cadnej z nich nie spos\u00f3b powiedzie\u0107, \u017ce jest \u015bwietna. Reynolds m\u00f3g\u0142by te formacje wykorzysta\u0107 jako niez\u0142e przyk\u0142ady w swojej ksi\u0105\u017cce.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/unknown_mortal_orchestra.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/unknown_mortal_orchestra-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"unknown_mortal_orchestra\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-1193\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/unknown_mortal_orchestra-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/unknown_mortal_orchestra.jpg 280w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>UNKNOWN MORTAL ORCHESTRA &#8222;Unknown Mortal Orchestra&#8221;<\/strong><br \/>\nFat Possum 2011<br \/>\n<strong>6\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;How Can You Luv Me&#8221;.<\/p>\n<p><object height=\"265\" width=\"100%\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Fplaylists%2F933784\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed allowscriptaccess=\"always\" height=\"265\" src=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Fplaylists%2F933784\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"100%\"><\/embed><\/object>  <span><a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/themusiccomau\/sets\/unknown-mortal-orchestra\">Unknown Mortal Orchestra &#8211; Unknown Mortal Orchestra<\/a> by <a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/themusiccomau\">The Music<\/a><\/span> <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/scumbag_philosopher.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/scumbag_philosopher-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"scumbag_philosopher\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-1194\" \/><\/a><strong>SCUMBAG PHILOSOPHY &#8222;It Means Nothing So It Means Nothing&#8221;<\/strong><br \/>\nWords on Music 2011<br \/>\n<strong>6\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;God Is Dead So I Listen to Radiohead&#8221;, &#8222;Tickbox Exercise&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"460\" height=\"270\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/0iKGlWXmpj8\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jestem kompletnie zaskoczony. Nie, nie tylko tym, co si\u0119 wydarzy\u0142o w Norwegii (akurat wtedy, gdy mamy festiwal gwiazd z Norwegii na Nowych Horyzontach). Ani nawet tym, co si\u0119 wydarzy\u0142o wok\u00f3\u0142 Amy Winehouse, kt\u00f3ra ju\u017c kilka lat temu by\u0142a idealnym materia\u0142em na po\u015bmiertny kult, \u017cal tylko, \u017ce tak szybko zostanie nim otoczona. Jestem zaskoczony na ca\u0142ej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,486,3,485,487,120,7,435,4,106],"tags":[666,667],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1188"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1188"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1188\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1198,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1188\/revisions\/1198"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1188"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1188"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1188"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}