
{"id":12044,"date":"2016-12-02T10:28:25","date_gmt":"2016-12-02T09:28:25","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=12044"},"modified":"2016-12-02T10:59:46","modified_gmt":"2016-12-02T09:59:46","slug":"antykoncepcja-wedlug-the-rolling-stones","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/12\/02\/antykoncepcja-wedlug-the-rolling-stones\/","title":{"rendered":"Antykoncepcja wed\u0142ug The Rolling Stones"},"content":{"rendered":"<p>Nic na to nie poradz\u0119, ale zawsze b\u0119d\u0105 mi si\u0119 kojarzy\u0107. Zesp\u00f3\u0142 <strong>The Rolling Stones <\/strong>odegra\u0142 bowiem w moim wypadku historyczn\u0105 rol\u0119 w procesie poznawania kobiecej anatomii. Mia\u0142em nieca\u0142e pi\u0119\u0107 lat, gdy p\u0142yta <em>Some Girls<\/em>, rocznik 1978 &#8211; w oryginalnej obwolucie z charakterystycznymi okienkami, w kt\u00f3re mo\u017cna by\u0142o na r\u00f3\u017cne sposoby wpasowywa\u0107 twarze z koperty wewn\u0119trznej &#8211; trafi\u0142a do domu jako efekt importu walizkowego znajomego rodziny. Ale ten okienkowy awers szybko porzuci\u0142em dla rewersu, prezentuj\u0105cego bardzo frapuj\u0105ce wycinki z katalogu damskiej bielizny. W ten oto spos\u00f3b &#8211; poprzez ok\u0142adk\u0119 &#8211; zaliczy\u0142em pierwszy kontakt z zap\u0142adniaj\u0105c\u0105 wyobra\u017ani\u0119, rozerotyzowan\u0105 muzyk\u0105 The Rolling Stones, odurzonych wtedy narkotykami i na sw\u00f3j spos\u00f3b zafascynowanych dyskotek\u0105. Od tamtej pory (to jaki\u015b rodzaj uroku) musz\u0119 s\u0142ucha\u0107 ka\u017cdej ich p\u0142yty &#8211; tak\u017ce tej nowej. Mo\u017ce tej nowej nawet tym bardziej, skoro poprzednia, niezbyt porywaj\u0105ca zreszt\u0105, wysz\u0142a tak dawno, \u017ce nie prowadzi\u0142em jeszcze wtedy bloga. Tylko sk\u0105d w takim razie ta &#8222;antykoncepcja&#8221; w tytule? <!--more--><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/IMG_20161201_192123_edit.jpg\" rel=\"attachment wp-att-12045\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/IMG_20161201_192123_edit-1024x1021.jpg\" alt=\"IMG_20161201_192123_edit\" width=\"620\" height=\"618\" class=\"aligncenter size-large wp-image-12045\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/IMG_20161201_192123_edit-1024x1021.jpg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/IMG_20161201_192123_edit-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/IMG_20161201_192123_edit-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/IMG_20161201_192123_edit-768x766.jpg 768w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/IMG_20161201_192123_edit.jpg 1208w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>  <\/p>\n<p>Kiedy inni pracuj\u0105 nad nowymi albumami koncepcyjnymi, Stonesi zrealizowali mianowicie p\u0142yt\u0119 antykoncepcyjn\u0105. Czyli pracowali w studiu British Grove &#8211; jak od dawna wiadomo &#8211; pod opiek\u0105 sta\u0142ego producenta Dona Wasa nad nowym materia\u0142em, pierwszym od dekady. Zablokowali si\u0119 jednak przy pracy nad jednym z utwor\u00f3w i Keith Richards rzuci\u0142 has\u0142o, \u017ceby zagra\u0107 bluesowy klasyk<em> Blue &#038; Lonesome<\/em>. Zagrali, a realizator nagra\u0142 &#8211; i tak za pierwszym podej\u015bciem mieli pierwsz\u0105 piosenk\u0119. Reszt\u0119 wybranych starych blues\u00f3w z Chicago (repertuar Williego Dixona, Little Waltera, Jimmy&#8217;ego Reeda, Howlin\u2019 Wolfa itd.) nagrali na tzw. setk\u0119 w 3 dni, zachowuj\u0105c spontaniczno\u015b\u0107, \u015bwie\u017co\u015b\u0107 &#8211; to rzeczywi\u015bcie s\u0142ycha\u0107, w\u0142\u0105cznie z do\u015b\u0107 surowym brzmieniem &#8211; a przy okazji zapraszaj\u0105c na sesje Erica Claptona, kt\u00f3ry nagrywa\u0142 akurat w studiu obok. I w ten spos\u00f3b w sz\u00f3stej dekadzie dzia\u0142alno\u015bci grupa The Rolling Stones wyda\u0142a pierwszy album TYLKO z coverami. <\/p>\n<p>Czy jest to p\u0142yta przyjemna? Pewnie tak, przynajmniej dla niekt\u00f3rych. W szczeg\u00f3lno\u015bci dla tych, kt\u00f3rzy s\u0105 w stanie z pasj\u0105 s\u0142ucha\u0107 np. harmonijki ustnej, kt\u00f3ra wci\u0105\u017c jest dla mnie (tak, wiem, \u017ce Jaggera jako harmonijkarza ceni\u0105) do\u015b\u0107 trudnym tematem, trudniejszym ni\u017c bluegrass i w\u0142oska opera. I dla tych, kt\u00f3rzy godz\u0105 si\u0119 z tym, \u017ce do ka\u017cdej piosenki bluesowej da si\u0119 pod\u015bpiewywa\u0107 klasyczny tekst T-Raper\u00f3w Znad Wis\u0142y<em> To jest blues, blues, blues. Blues hodowcy k\u00f3z<\/em>. Czasem to nawet pomaga znie\u015b\u0107 co gorsze momenty. Przyjemnie pos\u0142ucha\u0107 w tych wykonaniach \u015bpiewaj\u0105cego Micka Jaggera, nagranego z ca\u0142ym staro\u015bwieckim, koncertowym w\u0142a\u015bciwie brudem rytmicznie wypluwanych sp\u00f3\u0142g\u0142osek, sprawnie dialoguj\u0105 Keith Richards i Ronnie Wood. Tego ostatniego nawet \u0142atwiej doceni\u0107 nale\u017cycie w bluesowym repertuarze. Cho\u0107 oczywi\u015bcie budz\u0105ce najwi\u0119cej emocji solo gra tu Clapton &#8211; w finale p\u0142yty. Sekcj\u0119 rytmiczn\u0105 trudno mi za co\u015b szczeg\u00f3lnego pochwali\u0107, wi\u0119c zostawi\u0119 to fanom bluesa. Chocia\u017c ulubione fragmenty mog\u0119 wyszczeg\u00f3lni\u0107: <em>I Gotta Go<\/em> Waltera Jacobsa, czyli Little Waltera (tylko ta harmonijka!), <em>Hate To See You Go<\/em> (Jagger brzmi tu jak dwudziestolatek) tego samego autora, na pewno jeszcze ten fina\u0142owy <em>I Can&#8217;t Quit You Baby<\/em> Dixona.<\/p>\n<p>Czy jest to p\u0142yta potrzebna? Nie. Bo niekoniecznie co\u015b, co fenomenalnie si\u0119 gra\u0142o i nagrywa\u0142o musi by\u0107 od razu wielkie w s\u0142uchaniu. Ale to oczywi\u015bcie subiektywna odpowied\u017a w tej sytuacji.<\/p>\n<p>Czy jest to wreszcie album cokolwiek nowego wnosz\u0105cy do wizji bluesa? W \u017cadnym razie. Rok temu gruchn\u0119\u0142a plotka, \u017ce Stonesi b\u0119d\u0105 nagrywa\u0107 z Jackiem White&#8217;em. P\u00f3\u017aniej nawet White zaprasza\u0142 Richardsa do swojego studia. Tam mog\u0142aby powsta\u0107 naprawd\u0119 ciekawa p\u0142yta The Rolling Stones i ewentualne godne po\u017cegnanie (bo czy na pewno b\u0119dzie ten nast\u0119pny album?). Wyobra\u017cam sobie na przyk\u0142ad bluesa w wersji akustycznej &#8211; to by by\u0142o niez\u0142e i sz\u0142o \u015bmielej nawet w stron\u0119 tradycji. Ciekawie by\u0142oby te\u017c, gdyby za produkcj\u0119 Stones\u00f3w wzi\u0119li si\u0119 cho\u0107by panowie z The Black Keys, kt\u00f3rzy unowocze\u015bniali t\u0119 konwencj\u0119 nie najgorzej. Albo i Rubin, kt\u00f3ry ma &#8211; jak wiemy &#8211; dryg do cover\u00f3w. Ale tak si\u0119 nie sta\u0142o. Po 11 latach p\u0142yta wielkiej brytyjskiej grupy jest wi\u0119c stosunkowo ma\u0142o wa\u017cna. Chyba \u017ce&#8230;<\/p>\n<p>No w\u0142a\u015bnie. Wa\u017cny jest tu aspekt historyczny ca\u0142ego wydarzenia. <em>Ride&#8217;Em On Down<\/em> Eddiego Taylora zesp\u00f3\u0142 gra\u0142 na pierwszym swoim koncercie w roku 1962. Siedem lat od wydania orygina\u0142u tej piosenki na p\u0142ycie, zapewne na fali szczerej m\u0142odzie\u0144czej fascynacji &#8211; zatem ten repertuar to rzeczywi\u015bcie co\u015b, na czym muzycy Stones\u00f3w si\u0119 wychowywali, powr\u00f3t do \u017ar\u00f3de\u0142 w pe\u0142nym tego s\u0142owa znaczeniu. Gest naturalny, w du\u017cej mierze symboliczny, przynosz\u0105cy seniorsk\u0105 satysfakcj\u0119, godny odnotowania w kronikach formacji. Niezbyt porywaj\u0105cy muzycznie, ale jednak daj\u0105cy do my\u015blenia. Mo\u017ce taka antykoncepcja w sztuce ma sens? Fakt, \u017ce dostali\u015bmy album niewiele wnosz\u0105cy. Ale by\u0107 mo\u017ce za spraw\u0105 jednego gestu Richardsa oszcz\u0119dzono nam p\u0142yty kompromituj\u0105co s\u0142abej? <\/p>\n<p>(EDIT: Pierwotna puenta mia\u0142a brzmie\u0107: <em>\u017beby tylko teraz wszyscy nie pomarli, skoro jest 2016<\/em>, ale wykre\u015bli\u0142em j\u0105, uwa\u017caj\u0105c za w tym wypadku nieadekwatn\u0105.)<\/p>\n<p><strong>THE ROLLING STONES <em>Blue &#038; Lonesome<\/em><\/strong>, Polydor 2016,<strong> 6\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/lrIjMzBr-ck\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe>   <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nic na to nie poradz\u0119, ale zawsze b\u0119d\u0105 mi si\u0119 kojarzy\u0107. Zesp\u00f3\u0142 The Rolling Stones odegra\u0142 bowiem w moim wypadku historyczn\u0105 rol\u0119 w procesie poznawania kobiecej anatomii. Mia\u0142em nieca\u0142e pi\u0119\u0107 lat, gdy p\u0142yta Some Girls, rocznik 1978 &#8211; w oryginalnej obwolucie z charakterystycznymi okienkami, w kt\u00f3re mo\u017cna by\u0142o na r\u00f3\u017cne sposoby wpasowywa\u0107 twarze z koperty [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":12050,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,312,120,7,2249,106],"tags":[326],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12044"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12044"}],"version-history":[{"count":24,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12044\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12071,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12044\/revisions\/12071"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/12050"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12044"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12044"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12044"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}