
{"id":12156,"date":"2016-12-22T09:10:26","date_gmt":"2016-12-22T08:10:26","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=12156"},"modified":"2016-12-22T09:54:13","modified_gmt":"2016-12-22T08:54:13","slug":"najdluzszy-wpis-roku-czyli-27-plyt","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/12\/22\/najdluzszy-wpis-roku-czyli-27-plyt\/","title":{"rendered":"Najd\u0142u\u017cszy wpis roku, czyli 27 p\u0142yt"},"content":{"rendered":"<p>W ci\u0105gu roku ukazuje si\u0119 wi\u0119cej godnych uwagi p\u0142yt ni\u017c jest w stanie przes\u0142ucha\u0107 jeden cz\u0142owiek. Ju\u017c nawet zbli\u017canie si\u0119 do tego oznacza\u0107 mo\u017ce kompletne szale\u0144stwo. Co robi\u0119, \u017ceby z porz\u0105dkowaniem tego szale\u0144stwa sobie jako\u015b radzi\u0107? Spodoba\u0142a mi si\u0119 metoda na Sash\u0119 Frere-Jonesa i ju\u017c po raz drugi, w tym roku z lepszym skutkiem, tworz\u0119 tabelk\u0119 w Excelu, w kt\u00f3rej spisuj\u0119 kr\u00f3tkie uwagi na temat p\u0142yt, zazwyczaj nienadaj\u0105ce si\u0119 p\u00f3\u017aniej do publikacji. Excel w zastosowaniach kulturalnych nie kojarzy si\u0119 dobrze, wi\u0119c nie b\u0119d\u0119 si\u0119 chwali\u0142 udost\u0119pnionym na Google Drive plikiem jak to robi m\u00f3j starszy kolega, pochwal\u0119 si\u0119 tylko tym, ile p\u0142yt mo\u017cna w ramach remanentu zebra\u0107 na bazie takich notatek w jednym miejscu. Bo zjawiskiem naturalnym w\u015br\u00f3d bloger\u00f3w i recenzent\u00f3w jest por\u00f3wnywanie, kto ma najd\u0142u\u017cszy &#8211; spis przes\u0142uchanych p\u0142yt oczywi\u015bcie. Rankingi i podsumowania, kt\u00f3rych troch\u0119 si\u0119 do tej pory ukaza\u0142o, jak zawsze pomagaj\u0105 uzupe\u0142ni\u0107 w grudniu w\u0142asn\u0105 wiedz\u0119. Korzystam z nich do ostatnich dni. Mo\u017ce z kolei poni\u017csza lista wartych odnotowania (i w wi\u0119kszo\u015bci udanych) album\u00f3w oka\u017ce si\u0119 dla kogo\u015b pomocna. A znaczek <strong>\u266c\u266a<\/strong> pomo\u017ce dodatkowo &#8211; linkuj\u0105c do samej muzyki.<!--more--><\/p>\n<p><strong>ARRM <em>Arrm<\/em><\/strong> (Instant Classic) <strong><a href=\"https:\/\/instantclassic.bandcamp.com\/album\/arrm\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Wytw\u00f3rnia Instant Classic mia\u0142a taki rok, \u017ce mog\u0142aby wyda\u0107 godzin\u0119 odg\u0142os\u00f3w chrapania magazyniera i cieszy\u0142oby si\u0119 to niezdrowym zainteresowaniem, a zarazem mog\u0142aby wypu\u015bci\u0107 drugiego <em>Sier\u017canta Pieprza<\/em> i by\u0142oby ryzyko, \u017ce zginie w t\u0142umie konkurencji koleg\u00f3w z wytw\u00f3rni. Psychodeliczno-rockowy, zbaczaj\u0105cy lekko w stron\u0119 powolnego grania Earth kwintet Arrm nie mia\u0142 wi\u0119c tak \u0142atwo, jak si\u0119 wydaje, cho\u0107 nagra\u0142 udan\u0105 p\u0142yt\u0119. Jak dla mnie &#8211; najlepsz\u0105 w space-rockowej ko\u0144c\u00f3wce (<em>Horseback<\/em>). <strong>THE CARETAKER <em>Everywhere at the End of Time<\/em> <\/strong>(History Always Favours the Winners) <strong><a href=\"https:\/\/thecaretaker.bandcamp.com\/album\/everywhere-at-the-end-of-time\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Najlepsze w tej dekadencko odtwarzaj\u0105cej (ze starych winyli) dawne balowe szlagiery p\u0142ycie jest to, \u017ce nie\u017ale oddaje nastr\u00f3j obecnych czas\u00f3w. Gorsze jest to, \u017ce Leyland Kirby niczego nowego w swojej muzyce nie wymy\u015bli\u0142, zachwyc\u0105 si\u0119 tym wi\u0119c raczej ci, dla kt\u00f3rych b\u0119dzie to pierwszy bal z angielskim artyst\u0105. <strong>ANTOINE CHESSEX \/ APARTMENT HOUSE \/ JEROME NOETINGER<\/strong> (Bocian) <strong><a href=\"https:\/\/soundcloud.com\/antoine-chessex\/plastic-concrete-excerpt-of-the-upcoming-release-on-bocian-records\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Dwie skupione na detalach, r\u00f3\u017cnorodno\u015bci brzmie\u0144 i powoli rozwijaj\u0105ce si\u0119 kompozycje szwajcarskiego artysty Antoine&#8217;a Chessexa, kt\u00f3ry na scenach znany jest zarazem jako saksofonowy ekstremista. Tutaj daje pogra\u0107 zar\u00f3wno znakomitej kameralnej orkiestrze Apartment House, jak i buduj\u0105cemu suspens Francuzowi J\u00e9r\u00f4me&#8217;owi Noetingerowi odpowiedzialnemu za warstw\u0119 elektroniczn\u0105 i ta\u015bmy (wi\u0119cej dramaturgii w wychodz\u0105cym od kwartetu smyczkowego utworze <em>Accumulation<\/em>). Kompakt z koncertowym materia\u0142em nagranym w londy\u0144skim Cafe OTO. <strong>ANTHONY CHILD <em>Electronic Recordings from Maui Jungle vol. 2<\/em> <\/strong>(Editions Mego) <strong><a href=\"https:\/\/editionsmego.bandcamp.com\/album\/electronic-recordings-from-maui-jungle-vol-2-2\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Druga cz\u0119\u015b\u0107 syntezatorowych (modny Buchla Music Easel) improwizacji na tle hawajskiej d\u017cungli zas\u0142u\u017conego producenta znanego lepiej jako Surgeon. Na pewno mi\u0142o si\u0119 nagrywa\u0142o, s\u0142ucha si\u0119 te\u017c nie\u017ale, cho\u0107 d\u017awi\u0119ki przyrody widocznie nie chcia\u0142y wsp\u00f3\u0142dzia\u0142a\u0107 na warunkach narzuconych przez zachodniego muzyka, bo jako\u015b ma\u0142o ich w miksie. <strong>COMPUTER SAYS NO <em>Enfant Terrible<\/em><\/strong> (Pawlacz Perski) <strong><a href=\"https:\/\/pawlaczperski.bandcamp.com\/album\/enfant-terrible-ppt37\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Jakub &#8222;Krojc&#8221; Pokorski w minimalistycznych, syntezatorowych brzmieniach rodem z komputer\u00f3w retro zawsze czu\u0142 si\u0119 dobrze, wi\u0119c i ta wycieczka ma swoje atrakcyjne momenty, a przy tym wpisuje si\u0119 w popularn\u0105 fal\u0119 znan\u0105 ostatnio najmocniej z muzyki ilustracyjnej. Kaseta w limitowanej edycji lub wersja cyfrowa. <strong>CARLA DAL FORNO <em>You Know What It&#8217;s Like<\/em><\/strong> (Blackest Ever Black) <strong><a href=\"https:\/\/blackesteverblack.bandcamp.com\/album\/you-know-what-its-like\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Rzecz z pierwszej dwudziestki &#8222;The Wire&#8221;, drugoligowa p\u0142yta zdolnej australijskiej wokalistki i autorki piosenek (a przy tym brzmieniowej eksperymentatorki), kt\u00f3ra zdaje si\u0119 sprowadza\u0107 swoje piosenki &#8211; w ca\u0142o\u015bci, z partiami wokalnymi i ca\u0142ym akompaniamentem &#8211; na jaki\u015b g\u0142\u0119boki drugi plan. To oczywi\u015bcie jest pomys\u0142, ale na chwil\u0119, bo w ca\u0142o\u015bci &#8211; raczej sygna\u0142, \u017ce Dal Forno troch\u0119 si\u0119 gubi w krainie wielkich mo\u017cliwo\u015bci, tak jak to bywa\u0142o niegdy\u015b cho\u0107by z Juli\u0105 Holter czy Grouper. Ale jej czas pewnie jeszcze przyjdzie. <strong>DUST::ERS <em>Bumpshere Tape<\/em><\/strong> (Latarnia) <strong><a href=\"https:\/\/latarnia.bandcamp.com\/album\/la008-bumpshere-tape\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Zadymione i postrz\u0119pione loopy hiphopowe dw\u00f3jki polskich producent\u00f3w BKND i AFLO. Latarni zdarza\u0142y si\u0119 ju\u017c celne strza\u0142y w tych rejonach, a t\u0119 pomara\u0144czow\u0105 ta\u015bm\u0119 kupowa\u0142bym, p\u00f3ki jest. Zasadniczo to ja ju\u017c kupi\u0142em. <strong>EMMPLEKZ <em>Rook to TN34<\/em><\/strong> (Mordant) <strong><a href=\"https:\/\/emmplekz.bandcamp.com\/album\/rook-to-tn34-2\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> \u015awietny album, o kt\u00f3rym przypomnia\u0142 mi noworoczny typ Simona Reynoldsa. Bardziej inteligencka wersja Sleaford Mods, brytyjska odpowied\u017a na Suicide, poetycka reakcja na grime. Z pe\u0142n\u0105 dystansu opowie\u015bci\u0105 o wsp\u00f3\u0142czesnej popkulturze, plastikowym \u015bwiecie konkurs\u00f3w talent\u00f3w i bezmiarze internetu. Spodziewa\u0142bym si\u0119 takiego albumu po jakich\u015b debiutantach, tymczasem autorami s\u0105 odpowiedzialny za stron\u0119 liryczn\u0105 Baron Mordant i tworz\u0105cy podk\u0142ady Ekoplekz (Nick Edwards). <strong>ESKAUBEI &#038; TOMEK NOWAK QUARTET <em>Tego chcia\u0142em<\/em><\/strong> (ForTune) <strong><a href=\"http:\/\/bandcamp.for-tune.pl\/album\/tego-chcia-em\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Fajny rap, mi\u0142e jazzowe granie i dobre skrecze. Najbardziej podoba mi si\u0119 w tym fakt, \u017ce hiphopowa i jazzowa konwencja spotykaj\u0105 si\u0119 i wsp\u00f3\u0142graj\u0105, nie ma wra\u017cenia, \u017ce jedno ci\u0105gnie drugie czy jest do drugiego doszyte. Najbardziej mi przeszkadza pewna og\u00f3lna g\u0142adko\u015b\u0107 tej konwencji, zar\u00f3wno w sposobie grania bandu Tomasza Nowaka, jak i w sprawnym raperskim flow (tu Eskaubei kojarzy mi si\u0119 troch\u0119 z Panem Du\u017ce Pe), ale dla niekt\u00f3rych mo\u017ce to by\u0107 zaleta. <strong>WOJCIECH GOLCZEWSKI <em>End of Transmission<\/em><\/strong> (Data Airlines) <strong><a href=\"https:\/\/wojciechgolczewski.bandcamp.com\/album\/end-of-transmission-data054\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> To ju\u017c drugi album (wydanie: cyfra, kaseta i LP) pozna\u0144skiego kompozytora muzyki ilustracyjnej, o kt\u00f3rym w tym roku wspominam po raz drugi, ale s\u0105 powody: materia\u0142 jest chyba jeszcze ciekawszy ni\u017c <em>Reality Check<\/em>. A syntezatorowe motywy komponowane przez Polaka nie ust\u0119puj\u0105 w niczym kultowej ju\u017c (patrz wy\u017cej) \u015bcie\u017cce d\u017awi\u0119kowej do serialu <em>Stranger Things<\/em>. Pod wzgl\u0119dem zag\u0119szczenia pomys\u0142\u00f3w Golczewski w tym roku jest nawet g\u00f3r\u0105. <strong>IT IT ANITA <em>Agaaiin<\/em><\/strong> (Luik) <strong><a href=\"https:\/\/ititanita.bandcamp.com\/\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Niez\u0142a i do\u015b\u0107 ha\u0142a\u015bliwa belgijska kompania nawi\u0105zuj\u0105ca mocno do post-hardcore&#8217;u. Nie s\u0142ucha\u0142em du\u017co takiej muzyki w latach 90., ale mnie wci\u0105gn\u0119\u0142o. Polska dystrybucja &#8211; Antena Krzyku. <strong>JACHNA\/TARWID\/KARCH <em>Sundial II<\/em><\/strong> (Hevhetia) <strong><a href=\"http:\/\/www.hevhetia.com\/Hevhetia\/portal\/ViewItem.xhtml?id=3547\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Mo\u017ce by\u0107 (prosz\u0119 spojrze\u0107 pod &#8222;P&#8221;) s\u0142owacki duet nagrywaj\u0105cy w Polsce, to dlaczego nie polskie trio wydaj\u0105ce p\u0142yt\u0119 w wytw\u00f3rni s\u0142owackiej? \u0141adna ilustracja Anny Krzto\u0144 przyci\u0105gn\u0119\u0142a mnie do kolejnego albumu tria dw\u00f3ch m\u0142odszych instrumentalist\u00f3w (pianista Grzegorz Tarwid, perkusista Albert Karch) pod wodz\u0105 bardziej utytu\u0142owanego (kolejny dobry rok) tr\u0119bacza Wojciecha Jachny. <em>One for Hedgehog<\/em> lidera koniecznie, ca\u0142a p\u0142yta ju\u017c mniej konieczna, ale zn\u00f3w pozostawia dobre wra\u017cenie. <strong>KAKOFONIKT <em>Hypnagogia<\/em><\/strong> (BDTA) <strong><a href=\"https:\/\/bdta.bandcamp.com\/album\/hypnagogia\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Pozna\u0144skie trio (Micha\u0142 Joniec, Patryk Lichota i Hubert Wi\u0144czyk) w oryginalny spos\u00f3b buduj\u0105ce postindustrialny klimat w muzyce pe\u0142nej szczeg\u00f3\u0142\u00f3w, zbudowanej z d\u017awi\u0119k\u00f3w r\u00f3\u017cnych instrument\u00f3w, urz\u0105dze\u0144 i zabawek, ale przede wszystkim tworz\u0105cej z tych pozbieranych brzmie\u0144 intryguj\u0105c\u0105, ciekaw\u0105 przestrze\u0144. Niem\u0119tn\u0105 i niesm\u0119tn\u0105. D\u017awi\u0119ki maszyn, ale te\u017c organiczne. Kaseta albo cyfra. <strong>ALICIA KEYS <em>Here <\/em><\/strong>(RCA) <strong><a href=\"https:\/\/youtu.be\/byTHi57uxBg\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Mo\u017cecie si\u0119 drapa\u0107 w g\u0142ow\u0119, sk\u0105d tu nazwisko tak mainstreamowej artystki, ale <em>Here<\/em> po pierwsze jest bardzo udan\u0105 p\u0142yt\u0105 neosoulow\u0105, po drugie, jest p\u0142yt\u0105 bardzo niedocenion\u0105 przez rynek, kt\u00f3ra uton\u0119\u0142a w zestawieniu &#8222;Billboardu&#8221; i kt\u00f3rej wszystkie youtube&#8217;owe klipy (ju\u017c niema\u0142o, Keys jako autorka piosenek to wci\u0105\u017c czo\u0142\u00f3wka) maj\u0105 mniej wy\u015bwietle\u0144 ni\u017c jeden tegoroczny teledysk Chyli\u0144skiej. Serio. Poza tym do\u0142\u0105czam na tej samej zasadzie, na jakiej nawet w sklepie mi\u0119snym o tej porze roku powinny by\u0107 bombki &#8211; a nu\u017c komu\u015b si\u0119 przyda na prezent. <strong>MAZUT <em>17\/12\/2016<\/em><\/strong> (BDTA) <strong><a href=\"https:\/\/bdta.bandcamp.com\/album\/17-12-2016\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Jeden d\u0142ugi utw\u00f3r nagrany we wroc\u0142awskim Imparcie w dniu po\u017cegnania Wroc\u0142awia z Europejsk\u0105 Stolic\u0105 Kultury. Po trosze na prawach s\u0142uchowiska radiowego, a w\u0142a\u015bciwie subtelnie komentowanego (d\u017awi\u0119kami i sposobem montowania) reporta\u017cu. Powinni to pu\u015bci\u0107 w jakiej\u015b Tr\u00f3jce, ale nie po nocy, w &#8222;HCH&#8221;, tylko w &#8222;Zapraszamy&#8230;&#8221;. Cho\u0107 nie chc\u0119 oczywi\u015bcie umniejsza\u0107 uroku ca\u0142o\u015bci jako wypowiedzi czysto artystycznej, muzycznej. Nawet gdyby to nie by\u0142o dobre, i tak bym do\u0142\u0105czy\u0142, bo zaraz by si\u0119 rozleg\u0142y sta\u0142e w tym roku pytania &#8222;A gdzie Mazut?&#8221;. <strong>MIKROPOROSTY <em>Mikroporosty<\/em><\/strong> (Audile Snow) <strong><a href=\"https:\/\/audilesnow.bandcamp.com\/album\/mikroporosty\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Bartosz Zask\u00f3rski (Mchy i Porosty) i Robert Skrzy\u0144ski (Micromelancolie) w stosownie nazwanym duecie, zn\u00f3w na pograniczu s\u0142uchowiska &#8211; i to, jakkolwiek to zabrzmi, z tekstami o wegetacji grzyb\u00f3w czy gotowaniu w\u0105tr\u00f3bki. Ucz\u0105c &#8211; bawi, bawi\u0105c &#8211; uczy, jakby to uj\u0105\u0142 Papcio Chmiel, kt\u00f3ry chyba nie zdawa\u0142 sobie sprawy, \u017ce muzyka mo\u017ce ten postulat realizowa\u0107 lepiej ni\u017c komiks. Warte zainteresowania, udane po\u0142\u0105czenie si\u0142. A w swoim gatunku &#8211; jakkolwiek niszowym &#8211; jedna z lepszych p\u0142yt w tym roku. <strong>MOOR MOTHER <em>Fetish Bones<\/em><\/strong> (Don Giovanni) <strong><a href=\"https:\/\/moormothergoddess.bandcamp.com\/album\/fetish-bones\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Radykalna, mocna wypowied\u017a wychodz\u0105ca daleko poza granice rapu &#8211; Camae Ayewa, wszechstronna artystka z Filadelfii, brzmi niczym Death Grips na wieczorze poetyckim ku czci Amiriego Baraki wyre\u017cyserowanym przez Matan\u0119 Roberts. S\u0142owo &#8222;koszmarne&#8221; nabiera tu pozytywnego znaczenia &#8211; bo to niezbyt pogodna tw\u00f3rczo\u015b\u0107. Rzecz mo\u017ce szarpa\u0107 nerwy, ale przynajmniej nie pachnie st\u0119chlizn\u0105. Z du\u017cym prawdopodobie\u0144stwem pokochacie albo znienawidzicie. <strong>ONEIDA &#038; RHYS CHATHAM <em>What&#8217;s Your Sign?<\/em><\/strong> (Northern Spy) <strong><a href=\"https:\/\/oneidarhyschatham.bandcamp.com\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Niez\u0142a psychodeliczna za\u0142oga z Brooklynu i oryginalny, bo rze\u017abi\u0105cy w brzmieniach gitar elektrycznych kompozytor minimalista. Na wst\u0119pie wi\u0119c od razu kredyt za przesz\u0142o\u015b\u0107 i brawa za odwag\u0119 wsp\u00f3lnej improwizacji. Ale ostatecznie, parafrazuj\u0105c Davida Fostera Wallace&#8217;a: rzekomo fajna rzecz, kt\u00f3rej nigdy wi\u0119cej nie pos\u0142ucham. Przynajmniej w ca\u0142o\u015bci &#8211; <em>Bad Brains<\/em> niez\u0142y, nawet je\u015bli do\u015b\u0107 radykalny. <strong>OWLS ARE NOT <em>isnot<\/em><\/strong> (Atypeek\/1000 HZ) <strong><a href=\"https:\/\/owlsarenot.bandcamp.com\/\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Projekt niby polski, ale jednak troch\u0119 mi\u0119dzynarodowy: \u015bpiewa Paco Serrano (w pierwszym utworze <em>La Prison<\/em>), graj\u0105 Piotr Cichocki (elektronika) i Marcin Suli\u0144ski (perkusja). W\u015br\u00f3d miksuj\u0105cych i realizuj\u0105cych nagranie Wojciech Kucharczyk, Staszek Ko\u017alik i Micha\u0142 Kupicz. W wersji cyfrowej opublikowane przez francuski label Atypeek, w fizycznej &#8211; przez polski 1000 HZ, z ok\u0142adk\u0105 zaprojektowan\u0105 przez nominowanego do Paszportu Polityki w kategorii Sztuki wizualne Daniela Rycharskiego. Podbita pulsem g\u0119sto graj\u0105cej perkusji, w du\u017cej mierze zszyta z sampli, przedziwna, kola\u017cowa, ale bardzo mocno osadzona rytmicznie, syntetyczna, postindustrialna wizja muzyki tanecznej, nawi\u0105zuj\u0105ca do nowej fali i new beatu, maj\u0105ca &#8211; tak\u017ce dzi\u0119ki sensom zlepionym we fragmentach wokalnych, si\u0119gaj\u0105cych z kolei po tematy z kr\u0119gu polityki, wojny i tresury ps\u00f3w. Do tego inspirowany filmem <em>Na srebrnym globie<\/em> Andrzeja \u017bu\u0142awskiego utw\u00f3r<em> Kepler-452-B<\/em>. Ca\u0142o\u015b\u0107 nie powala, ale \u015bwietnie wi\u0105\u017ce rytmiczny trans i technologiczn\u0105 ekstaz\u0119 z postapokaliptyczn\u0105 egzotyk\u0105. Frenetyczna ko\u0144c\u00f3wka w <em>isnot a human<\/em> przeobra\u017ca si\u0119 w imprez\u0119 klubow\u0105 w ostatnich minutach, wi\u0119c niby happy end, ale zacinaj\u0105cy si\u0119 beat 4\/4 dalej niepokoi. Wi\u0119c jakie\u015b sensy da si\u0119 z tego powyci\u0105ga\u0107. Notatki by\u0142y zreszt\u0105, jak wida\u0107, ca\u0142kiem d\u0142ugie. <strong>P\u00c4FGENS <em>Tinyold Hands<\/em><\/strong> (Too Many Fireworks) <strong><a href=\"https:\/\/toomanyfireworks.bandcamp.com\/album\/tinyold-hands\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> S\u0142owacki duet pracuj\u0105cy na sesji nagraniowej w Warszawie, piosenki pe\u0142ne pewnej surowo\u015bci i nieokrzesania, ale efekt ca\u0142kiem intryguj\u0105cy, z pogranicza slowcore&#8217;u, post-rocka, dream popu i innych niewiele ju\u017c znacz\u0105cych, ale ci\u0105gle wr\u00f3\u017c\u0105cych sympatyczn\u0105 muzyk\u0119 termin\u00f3w. Zaczyna\u0107 od <em>Selardalur<\/em>. <strong>PAPA M <em>Highway Songs<\/em><\/strong> (Drag City) <strong><a href=\"https:\/\/soundcloud.com\/drag-city\/papa-m-walking-on-coronado\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Zaskakuj\u0105ca p\u0142yta Davida Pajo, dawnego gitarzysty Slint, a p\u00f3\u017aniej wa\u017cnego muzyka sceny z Chicago, ocala\u0142ego ostatniego po pr\u00f3bie samob\u00f3jczej i wyleczonego z depresji. Jako Papa M nagrywa\u0142 ju\u017c rzeczy lepsze, ale przy okazji r\u00f3wnie\u017c zupe\u0142nie inne. Tutaj prezentuje emocjonalne szkice, od mocnych, opartych na niespodziewanie ci\u0119\u017ckich gitarowych riffach (<em>Flatliners<\/em>, <em>Green Holler<\/em>), przez kojarz\u0105ce si\u0119 ze Slint, albo i Sonic Youth (<em>Walking on Coronado<\/em>), po miniatury z elektronicznymi brzmieniami. I w\u0142a\u015bciwie jedn\u0105 pe\u0142noprawn\u0105 piosenk\u0119 <em>Little Girl<\/em>, jedyny przeb\u0142ysk optymizmu na p\u0142ycie &#8211; o tym, dla kogo Pajo uczy si\u0119 na nowo \u015bmia\u0107. Mog\u0142o by\u0107 gorzej &#8211; pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem sk\u0105din\u0105d. <strong>RADAR <em>Radar<\/em><\/strong> (Pla\u017ca Zachodnia) <strong><a href=\"https:\/\/plazach.bandcamp.com\/album\/radar\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Perkusista (i tw\u00f3rca nagra\u0144 terenowych) Krzysztof Topolski w duecie z Robertem Skrzy\u0144skim (elektronika), a w dw\u00f3ch utworach jeszcze ze wsparciem m. bunio s (tr\u0105bka), w konwencji troch\u0119 takiego otwartego na fuzje brzmieniowe jamowania, kt\u00f3re &#8211; trzeba przyzna\u0107 &#8211; rozkr\u0119ca si\u0119 stopniowo coraz lepiej. <strong>SAO PAULO UNDERGROUND <em>Cantos Invisiveis<\/em><\/strong> (Cuneiform) <strong><a href=\"https:\/\/cuneiformrecords.bandcamp.com\/album\/cantos-invisiveis\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Brazylijski sk\u0142ad Roba Mazurka z kolejnym albumem, niezbyt \u0142atwym, bo wype\u0142nionym muzyk\u0105 g\u0119st\u0105, gubi\u0105c\u0105 si\u0119 w perkusyjnych d\u017awi\u0119kach, czasem zapuszczaj\u0105c\u0105 w atonalno\u015bci, w improwizacj\u0119, odtwarzaj\u0105c\u0105 rytualny charakter muzyki egzotycznej, ale te\u017c przetwarzaj\u0105c\u0105 jej wp\u0142ywy (<em>Cambodian Street Carnival<\/em>) w spos\u00f3b imponuj\u0105cy. Daleko od stereotypu muzyki, kt\u00f3r\u0105 si\u0119 tworzy w Brazylii, bo mamy tu wp\u0142ywy tradycji Azji Po\u0142udniowo-Wschodniej. Spi\u0119ty dwiema d\u0142ugimi kompozycjami Mauricio Takary i Roba Mazurka album jest zarazem bardzo swobodny i bardzo zespo\u0142owy. Cho\u0107 je\u015bli chodzi o sam\u0105 gr\u0119 Mazurka, to niewiele nowego si\u0119 o nim dowiemy &#8211; poza tym, \u017ce pi\u0119kna miniatura <em>Of Golden Summer<\/em> zamkni\u0119ta nostalgiczn\u0105 wokaliz\u0105 pewnie po cz\u0119\u015bci uzasadnia sensowno\u015b\u0107 zakupu. <strong>NOURA MINT SEYMALI <em>Arbina<\/em><\/strong> (Glitterbeat) <strong><a href=\"https:\/\/noura-mint-seymali.bandcamp.com\/album\/arbina\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Drugie dost\u0119pne na ca\u0142ym \u015bwiecie wydawnictwo maureta\u0144skiej \u015bpiewaczki z rodu griot\u00f3w robi wra\u017cenie nawet pod wzgl\u0119dem spo\u0142ecznym: to ona, zesz\u0142oroczna gwiazda Skrzy\u017cowania Kultur, wydaje si\u0119 wa\u017cniejsz\u0105 postaci\u0105 w artystycznym ma\u0142\u017ce\u0144stwie z Jeiche Ould Chighalym, pe\u0142nym inwencji gitarzyst\u0105, z kt\u00f3rym Noura dialoguje na 9-strunowej harfie. Poza tym w jej ustach tekst rozbujanego jak na religijny utw\u00f3r <em>Mohammedouna <\/em>brzmi jak jakie\u015b wewn\u0119trzne przeciwie\u0144stwo i zaprzecza pewnym stereotypom zwi\u0105zanym z islamem &#8211; nie tylko dlatego, \u017ce \u015bpiewany jest przez kobiet\u0119. <strong>SUN RA \/ MERZBOW <em>Strange City<\/em><\/strong> (Cold Spring) <strong><a href=\"https:\/\/soundcloud.com\/coldspring\/sets\/sun-ra-merzbow-strange-city\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Ta p\u0142yta opisana jest jako remiksy nagra\u0144 ze <em>Strange Strings &#038; The Magic City<\/em> Sun Ra, przy czym techniki remikserskie Merzbowa polegaj\u0105 g\u0142\u00f3wnie na rozje\u017cd\u017caniu materia\u0142u \u017ar\u00f3d\u0142owego walcem noise&#8217;u, przypalaniu pr\u0105dem o du\u017cym nat\u0119\u017ceniu i rozstrzelaniem seriami fal d\u017awi\u0119kowych o nieprzyjemnej charakterystyce. Materia\u0142 \u017ar\u00f3d\u0142owy s\u0142ycha\u0107 tu lepiej raptem kilka sekund na pocz\u0105tku i na ko\u0144cu, co &#8211; przy ca\u0142ej mojej otwarto\u015bci na muzyk\u0119 obu pan\u00f3w &#8211; czyni z tego tylko malownicz\u0105 ciekawostk\u0119. Aha &#8211; longplay zawiera materia\u0142 inny ni\u017c CD. Chocia\u017c w pewnym sensie taki sam. <strong>YVES TUMOR <em>Serpent Music<\/em> <\/strong>(PAN) <strong><a href=\"https:\/\/yves-tumor.bandcamp.com\/\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Kola\u017cowe utwory o do\u015b\u0107 marzycielskim, hipnagogicznym klimacie &#8211; z wokalami o nieco soulowym zabarwieniu, ale te\u017c momentami maj\u0105ce zbyt oczywist\u0105 samplow\u0105 konstrukcj\u0119, na kt\u00f3rej autor, powiedzmy jasno, niewiele musia\u0142 nadbudowywa\u0107. Dla smakoszy nastroju, bo pod wzgl\u0119dem formy to wielkich odkry\u0107 tu nie ma. <strong>WRONG DIALS <em>Future Perfect in the Past<\/em><\/strong> (Audile Snow) <strong><a href=\"https:\/\/audilesnow.bandcamp.com\/album\/future-perfect-in-the-past\">\u266c\u266a<\/a><\/strong> Najbardziej przekonuj\u0105ca jak dla mnie z kilku dotychczasowych p\u0142yt Mateusza Rosi\u0144skiego, kt\u00f3re s\u0142ysza\u0142em. To, co mia\u0142o by\u0107 mi\u0142e i naiwne, u producenta Gorzowa Wielkopolskiego staje si\u0119 zniekszta\u0142cone i niepokoj\u0105ce, ewidentnie klubowy utw\u00f3r (<em>Fuzzy Dreams<\/em>) staje si\u0119 industrialny, brudny, ale dalej wci\u0105ga i hipnotyzuje. To zreszt\u0105 jeden z tych fragment\u00f3w, od kt\u00f3rych warto rozpocz\u0105\u0107 kontakt z ca\u0142o\u015bci\u0105. Wydane w wersji cyfrowej i na karcie SD. <\/p>\n<p>Je\u015bli kto\u015b mia\u0142 do\u015b\u0107 cierpliwo\u015bci, \u017ceby tu dobrn\u0105\u0107, ma jej pewnie te\u017c na tyle du\u017co, \u017ceby dotrwa\u0107 do podsumowa\u0144 roku, kt\u00f3re na Polifonii ju\u017c niebawem, czyli jak zwykle na koniec roku. Dzi\u0119kuj\u0119. Wszystkiego dobrego. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W ci\u0105gu roku ukazuje si\u0119 wi\u0119cej godnych uwagi p\u0142yt ni\u017c jest w stanie przes\u0142ucha\u0107 jeden cz\u0142owiek. Ju\u017c nawet zbli\u017canie si\u0119 do tego oznacza\u0107 mo\u017ce kompletne szale\u0144stwo. Co robi\u0119, \u017ceby z porz\u0105dkowaniem tego szale\u0144stwa sobie jako\u015b radzi\u0107? Spodoba\u0142a mi si\u0119 metoda na Sash\u0119 Frere-Jonesa i ju\u017c po raz drugi, w tym roku z lepszym skutkiem, tworz\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":12162,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[29,8,48,18,12,312,120,1,2560,558,2249,4,1059],"tags":[2641,2645,2628,2634,2635,2633,2493,2629,2630,2637,2632,2638,2640,2636,2642,2326,2651,2643,2644,2648,363,2652,2631,1082,2647,349,2332,2646,1361,594,2639,2557,2178,2650,2649],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12156"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12156"}],"version-history":[{"count":26,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12156\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12183,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12156\/revisions\/12183"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/12162"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12156"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12156"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12156"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}