
{"id":12207,"date":"2016-12-26T11:43:46","date_gmt":"2016-12-26T10:43:46","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=12207"},"modified":"2016-12-26T17:47:47","modified_gmt":"2016-12-26T16:47:47","slug":"umieraja-lata-80","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2016\/12\/26\/umieraja-lata-80\/","title":{"rendered":"Umieraj\u0105 lata 80."},"content":{"rendered":"<p>Na dalekiej od wielko\u015bci p\u0142ycie <em>Patience <\/em>sprzed 12 lat znalaz\u0142 si\u0119 udany, cho\u0107 mo\u017ce nie wybitny utw\u00f3r <em>John &#038; Elvis Are Dead<\/em> ze s\u0142owami: <em>Hej, ch\u0142opcze, skoro Jezus \u017cywy wci\u0105\u017c jest \/ To jak to si\u0119 sta\u0142o, \u017ce John i Elvis ju\u017c nie?<\/em> Autor tych s\u0142\u00f3w, <strong>George Michael<\/strong>, zmar\u0142 w\u0142a\u015bnie w pierwszy dzie\u0144 \u015bwi\u0105t Bo\u017cego Narodzenia, w wieku 53 lat. Gdyby to nie by\u0142 rok 2016, trudno by w to by\u0142o mo\u017ce uwierzy\u0107, podobnie jak bohaterowi piosenki w ostateczn\u0105 \u015bmier\u0107 wielkich muzycznych idoli (w tek\u015bcie pojawia si\u0119 jeszcze Marvin Gaye). Po\u017cegnania wielkich gwiazd lat 80. te\u017c uk\u0142adaj\u0105 si\u0119 ostatnio w seri\u0119 &#8211; nie ma ju\u017c w\u015br\u00f3d nas ani Michaela Jacksona, ani Whitney Houston, ani Prince&#8217;a, czyli wielkich konkurent\u00f3w Michaela na listach przeboj\u00f3w w latach 80.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/BsyHQgiem8c\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Urodzony w 1963 roku w Anglii, jako Georgios Kyriacos Panayiotou, by\u0142 stuprocentow\u0105 gwiazd\u0105 pop, obdarzon\u0105 fenomenalnym g\u0142osem i darem pisania chwytliwych melodii. W jego \u017cyciorysie liczy\u0142y si\u0119 raczej single, a nie du\u017ce p\u0142yty. Najpierw te nagrywane w duecie Wham! z Andrew Ridgeleyem. Od troch\u0119 nawet zaskakuj\u0105cego z dzisiejszej perspektywy, inspirowanego oldschoolowym hip-hopem <em>Wham Rap! (Enjoy What You Do)<\/em>, przez naiwny <em>Club Tropicana<\/em> i zabawne, pe\u0142ne energii<em> Wake Me Up Before You Go-Go<\/em>, a\u017c po chyba ostatni chyba tak wielki \u015bwi\u0105teczny przeb\u00f3j <em>Last Christmas<\/em>. Je\u015bli chodzi o stylistyk\u0119 &#8211; balansowa\u0142y na kraw\u0119dzi modnych wtedy syntezatorowych brzmie\u0144 i tanecznych rytm\u00f3w oraz tradycji bia\u0142ego soulu i rhythm&#8217;n&#8217;bluesa. Wraz z pocz\u0105tkiem tw\u00f3rczo\u015bci solowej, kt\u00f3r\u0105 sygnalizowa\u0142 ju\u017c singlowy <em>Careless Whisper<\/em> &#8211; firmowany jako Wham feat. George Michael &#8211; mia\u0142o si\u0119 to przesun\u0105\u0107 w t\u0119 drug\u0105 stron\u0119. George Michael b\u0142yszcza\u0142 jako dojrza\u0142y autor piosenek na albumach <em>Faith<\/em> i <em>Listen Without Prejudice vol. 1<\/em>, czasem prowokuj\u0105c tekstami (<em>I Want Your Sex<\/em>, kt\u00f3rego nie odwa\u017cy\u0142o si\u0119 gra\u0107 w ci\u0105gu dnia brytyjskie radio) i odnosz\u0105c sukcesy komercyjne po obu stronach Atlantyku. Da\u0142 si\u0119 te\u017c zapami\u0119ta\u0107 kapitalnymi duetami, kt\u00f3re dobrze wskazywa\u0142y kierunki jego zainteresowa\u0144 muzycznych &#8211; <em>I Knew You Were Waiting For Me <\/em>z Areth\u0105 Franklin i <em>Don&#8217;t Let The Sun Go Down On Me<\/em> z Eltonem Johnem. Prze\u017cyli go ci wielcy duetowi partnerzy. Po \u015bmierci Freddiego Mercury&#8217;ego za\u015bpiewa\u0142 z grup\u0105 Queen <em>Somebody to Love<\/em>, natychmiast zostaj\u0105c uznanym za najlepszego mo\u017cliwego nast\u0119pc\u0119 zmar\u0142ego wokalisty &#8211; trudno by\u0142o jednak liczy\u0107 na to, \u017ce porzuci karier\u0119 solow\u0105, rozwijaj\u0105c\u0105 si\u0119 w tamtym okresie znakomicie. Takie gesty pokazywa\u0142y raczej to, jak bardzo lubi\u0142 sygnalizowa\u0107 przywi\u0105zanie do pewnej tradycji muzyki popularnej. I wi\u00f3d\u0142 \u017cycie gwiazdy pop lat 80., ze wszystkimi jego lepszymi i gorszymi stronami.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/fDxzQJaA228\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Nie przys\u0142u\u017cy\u0142y si\u0119 zbyt dobrze w \u017cyciu George&#8217;a Michaela &#8211; jak to bywa\u0142o w ca\u0142ym pokoleniu gwiazd lat 80. &#8211; du\u017ce pieni\u0105dze. Najpierw sp\u00f3r prawny z firm\u0105 Sony, do kt\u00f3rej mia\u0142 pretensje o z\u0142\u0105 promocj\u0119 album\u00f3w i niewolniczy kontrakt, potem wykupienie przez rosn\u0105ce imperium muzyczne Davida Geffena, kt\u00f3ry zap\u0142aci\u0142 Michaelowi astronomiczne 30 mln funt\u00f3w zaliczki na poczet kolejnych dw\u00f3ch album\u00f3w. Ju\u017c na pocz\u0105tku lat 90. George Michael sta\u0142 si\u0119 jednym z najbogatszych artyst\u00f3w w Wielkiej Brytanii, o czym w znacznej mierze zadecydowa\u0142 fakt, \u017ce by\u0142 autorem lub wsp\u00f3\u0142autorem utwor\u00f3w, kt\u00f3re wykonywa\u0142 &#8211; w\u0142\u0105cznie z powtarzanym do znudzenia w ka\u017cde \u015bwi\u0119ta <em>Last Christmas<\/em>. Trudno sobie w kontek\u015bcie tego ostatniego nie nie przypomnie\u0107 ksi\u0105\u017cki Nicka Hornby&#8217;ego <em>By\u0142 sobie ch\u0142opiec<\/em> opowiadaj\u0105cej o ofierze takiego finansowego sukcesu jednej \u015bwi\u0105tecznej piosenki. Tyle \u017ce Michael &#8211; kt\u00f3rego \u015bwi\u0105teczne odej\u015bcie komentowano wczoraj has\u0142em &#8222;last christmas&#8221; &#8211; mia\u0142 na koncie przecie\u017c du\u017co wi\u0119cej ni\u017c jeden \u015bwi\u0105teczny hit.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/diYAc7gB-0A\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Po \u015bmierci matki Michaela i jego partnera \u017cyciowego, Brazylijczyka Anselmo Feleppy, a wreszcie po nies\u0142awnym incydencie z seksem w publicznej toalecie w 1998 r. artysta przyzna\u0142 publicznie, \u017ce jest homoseksualist\u0105 (swoj\u0105 seksualno\u015b\u0107 ukrywa\u0142 wcze\u015bniej przed matk\u0105, cho\u0107 wiedzieli najbli\u017csi znajomi). Ca\u0142y szum zwi\u0105zany z \u017cyciem osobistym nie poprawi\u0142 jego notowa\u0144 w\u015br\u00f3d fan\u00f3w, dla kt\u00f3rych mia\u0142 znaczenie rozerotyzowany klimat nagra\u0144 George&#8217;a Michaela, ani te\u017c pewnie nie wp\u0142yn\u0105\u0142 zbyt dobrze na jego prac\u0119. P\u0142yty z XXI wieku trudno zestawia\u0107 z poprzednimi, cho\u0107 zdarza\u0142y si\u0119 pojedyncze znakomite piosenki. Wiemy, \u017ce autor <em>Faith<\/em> nie stroni\u0142 od narkotyk\u00f3w, \u017ce mia\u0142 problemy z prawem wynikaj\u0105ce z ich u\u017cywania (w tym odebrane prawo jazdy), wiemy te\u017c, \u017ce jego by\u0142y wieloletni partner chorowa\u0142 na AIDS (Michael anga\u017cowa\u0142 si\u0119 ca\u0142e \u017cycie w charytatywne dzia\u0142ania na rzecz walki z t\u0105 chorob\u0105), wiemy wreszcie, \u017ce sam George Michael prze\u017cy\u0142 du\u017ce problemy ze zdrowiem kilka lat temu, gdy musia\u0142 przerwa\u0107 tras\u0119 koncertow\u0105. Zdiagnozowano wtedy zapalenie p\u0142uc. Dzi\u015b nie znamy jeszcze dok\u0142adnych powod\u00f3w og\u0142oszonej wczoraj \u015bmierci piosenkarza. Wygl\u0105da jednak na to, \u017ce umar\u0142 &#8211; w pewnym sensie &#8211; na zesp\u00f3\u0142 charakterystyczny dla lat 80.<\/p>\n<p>\u017begnam George&#8217;a Michaela w\u0142a\u015bciwie rodzajem do\u015b\u0107 suchej biograficznej noty, bo przez ca\u0142y 2016 rok po\u015bwi\u0119ci\u0142em ju\u017c tyle osobistych emocji, pisz\u0105c po\u017cegnania kolejnych umieraj\u0105cych postaci ze \u015bwiata muzyki, \u017ce czuj\u0119, jak gdyby powoli zaczyna\u0142o mi tych emocji brakowa\u0107. Przyda\u0142oby si\u0119 jakie\u015b od\u015bwie\u017cenie, nowe o\u017cywienie w bran\u017cy. Ale w panteonie muzyki popularnej zosta\u0142o chyba wi\u0119cej pustych miejsc ni\u017c powa\u017cnych pretendent\u00f3w.  <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na dalekiej od wielko\u015bci p\u0142ycie Patience sprzed 12 lat znalaz\u0142 si\u0119 udany, cho\u0107 mo\u017ce nie wybitny utw\u00f3r John &#038; Elvis Are Dead ze s\u0142owami: Hej, ch\u0142opcze, skoro Jezus \u017cywy wci\u0105\u017c jest \/ To jak to si\u0119 sta\u0142o, \u017ce John i Elvis ju\u017c nie? Autor tych s\u0142\u00f3w, George Michael, zmar\u0142 w\u0142a\u015bnie w pierwszy dzie\u0144 \u015bwi\u0105t Bo\u017cego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":12209,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[595],"tags":[1744],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12207"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12207"}],"version-history":[{"count":21,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12207\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12238,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12207\/revisions\/12238"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/12209"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12207"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12207"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12207"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}