
{"id":12403,"date":"2017-01-10T11:52:05","date_gmt":"2017-01-10T10:52:05","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=12403"},"modified":"2017-01-10T12:04:17","modified_gmt":"2017-01-10T11:04:17","slug":"melancholia-rozbiegowki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/01\/10\/melancholia-rozbiegowki\/","title":{"rendered":"Melancholia rozbieg\u00f3wki"},"content":{"rendered":"<p>Zapadam na ni\u0105 regularnie w okresie mi\u0119dzy \u015awi\u0119tami a Nowym Rokiem, a p\u00f3\u017aniej wychodz\u0119 jako\u015b w po\u0142owie stycznia. To pewnie reakcja na gwa\u0142towniejsze ni\u017c przez ca\u0142y rok szarpni\u0119cie w datowniku i na kr\u00f3tkotrwa\u0142\u0105 zmian\u0119 ca\u0142orocznej rutyny. Mo\u017ce te\u017c na pierwsze dni nowego roku, kt\u00f3re s\u0105 zwykle do\u015b\u0107 wczorajsze, bo polegaj\u0105 g\u0142\u00f3wnie na nadrabianiu i ocenianiu tego, co by\u0142o. Jak gdyby nie by\u0142o jeszcze tego, co zasadniczo ma by\u0107. Kolejne \u015bwi\u0119to z czasem przed\u0142u\u017cy\u0142o ten czas, kt\u00f3ry mo\u017cna por\u00f3wna\u0107 z rozbieg\u00f3wk\u0105 ta\u015bmy. Mo\u017ce dlatego dzi\u015b ta\u015bma, w dodatku jeszcze dok\u0142adnie z prze\u0142omu starego i nowego roku. Nominalnie premiera by\u0142a 31 grudnia, wi\u0119c trudno w og\u00f3le na to zareagowa\u0107, tym bardziej, \u017ce rzecz nie bardzo nadaje si\u0119 jako t\u0142o d\u017awi\u0119kowe sylwestra. W dodatku melancholia z tego wyziera &#8211; w podw\u00f3jnym znaczeniu.<!--more--><\/p>\n<p>Po pierwsze, jest to ma\u0142a melancholia wszyta w nazw\u0119 <strong>Micromelancoli\u00e9<\/strong>, solowego projektu Roberta Skrzy\u0144skiego, kt\u00f3rego p\u0142yty ukazuj\u0105 si\u0119 cz\u0119sto, a o kt\u00f3rym zdarza mi si\u0119 pisa\u0107 ledwie od czasu do czasu. Bywa zaskakuj\u0105cy. Tak jak na tej, chyba naj\u0142agodniejszej, mo\u017ce nawet najl\u017cejszej swojej kasecie. Ju\u017c tytu\u0142 &#8211;<em> External Sources <\/em>&#8211; sugeruje prac\u0119 na gotowym materiale, rzecz nie polega wi\u0119c na syntezie, tylko klejeniu sampli, nagra\u0144 natury, kr\u00f3tkich fragment\u00f3w wokalnych (!) itd. I uk\u0142ada si\u0119 w seri\u0119 utwor\u00f3w tytu\u0142owanych troch\u0119 jak poradnik:<em> To Protect the Hands From Fire, To Protect the Feet From Water, To Protect the Eyes From Light<\/em>&#8230; Pierwszy z nich, najd\u0142u\u017cszy, to p\u0119tle zszyte z szept\u00f3w, p\u00f3\u017aniej nieregularny rytm na tle \u015bpiewu ptak\u00f3w. <em>Water <\/em>ma ju\u017c bardziej zgrzytliwy i oci\u0119\u017ca\u0142y, ale r\u00f3wnie kola\u017cowy charakter, brzmieniowo mocniej przypominaj\u0105cy to, czego bym si\u0119 spodziewa\u0142 po Micromelancoli\u00e9. Znakomity jest fragment z <em>Light<\/em> w tytule, kiedy w\u015br\u00f3d krzyk\u00f3w mew pojawia si\u0119 melancholijna linia wokalna, fragment piosenki, kt\u00f3ry wydaje si\u0119 ca\u0142kiem czytelny, ale wczoraj p\u00f3\u0142 godziny sp\u0119dzi\u0142em szukaj\u0105c \u017ar\u00f3d\u0142a, wi\u0119c je\u015bli kto\u015b ju\u017c to zidentyfikowa\u0142 &#8211; ch\u0119tnie poznam odpowied\u017a. <\/p>\n<p>Przestrzenny, mo\u017ce nawet pustawy <em>To Protect the Head From Wind<\/em> oparty jest na delikatnych wybrzmieniach, analogowych zaburzeniach tempa i jakim\u015b samplu ze starego elektronicznego nagrania &#8211; albo i czym\u015b nowszym w stylu Ghost Boxu. <em>To Protect the Ears From Noise<\/em>, zn\u00f3w niezbyt ha\u0142a\u015bliwy, wr\u0119cz wycofany, przynosi drony budowane z brzmie\u0144 przypominaj\u0105cych smyczki i organy. A ko\u0144cowy <em>Ice<\/em> &#8211; sampling pojedynczych d\u017awi\u0119k\u00f3w, z ca\u0142\u0105 geometri\u0105 struktur rytmicznych. M\u00f3j syn twierdzi, \u017ce s\u0142ycha\u0107 tu odg\u0142osy strza\u0142\u00f3w z gry wideo, co jako\u015b by si\u0119 nawet sk\u0142ada\u0142o z ko\u0144cowymi monologami ludzi skar\u017c\u0105cych si\u0119 na to, \u017ce boj\u0105 si\u0119 wyj\u015b\u0107 noc\u0105 do parku ze wzgl\u0119du na wszechobecn\u0105 przemoc. Wszechobecna to jest tu na pewno przyjemno\u015b\u0107 odkrywania \u017ar\u00f3de\u0142 w tych bardzo r\u00f3\u017cnorodnych utworach i wyobra\u017cania sobie, jak si\u0119 przek\u0142adaj\u0105 na tytu\u0142owe has\u0142a. To taki materia\u0142 zawieszony mi\u0119dzy 2016 a 2017, a tak\u017ce mi\u0119dzy 7 a 8, bo trudno si\u0119 kalibruje liczbowe werdykty w nowym roku. Ale z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 bardziej mnie to zafrapowa\u0142o ni\u017c generatywna muzyka z nowej p\u0142yty Briana Eno.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/IMG_20170109_211303_edit.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/IMG_20170109_211303_edit-1024x1024.jpg\" alt=\"img_20170109_211303_edit\" width=\"620\" height=\"620\" class=\"aligncenter size-large wp-image-12406\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/IMG_20170109_211303_edit-1024x1024.jpg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/IMG_20170109_211303_edit-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/IMG_20170109_211303_edit-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/IMG_20170109_211303_edit-768x767.jpg 768w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/IMG_20170109_211303_edit.jpg 1726w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Jest wreszcie drugi poziom melancholii &#8211; bo <em>External Sources<\/em> to ostatnia kaseta w katalogu <strong>Wounded Knife<\/strong>. Prowadzone przez ludzi do\u015b\u0107 upartych i zdeterminowanych ma\u0142e labele rzadko znikaj\u0105, mam wi\u0119c nadziej\u0119, \u017ce i ten nie zniknie tak do ko\u0144ca, ale bez wzgl\u0119du na to zachowam sporo mi\u0142ych wspomnie\u0144 zwi\u0105zanych z zawsze bardzo \u0142adnymi kasetami publikowanymi z logiem WK. To by\u0142a jedna z tych kilku polskich firm, dla kt\u00f3rych kupi\u0142em sobie z drugiej r\u0119ki wymarzony kiedy\u015b deck (dzi\u015b za cen\u0119 kilku kaset). I by\u0142o warto. Pozostaje oczywi\u015bcie ca\u0142e archiwum cyfrowe na Bandcampie, ale zawsze mi\u0142o czasem pos\u0142ucha\u0107 z ta\u015bmy, z t\u0105 charakterystyczn\u0105 chwil\u0105 oczekiwania podczas przewijania rozbieg\u00f3wki. Co istotne, i co te\u017c jest cz\u0119\u015bci\u0105 tego zjawiska, na ko\u0144cu ta\u015bmy &#8211; symetrycznie &#8211; te\u017c zawsze jest rozbieg\u00f3wka. Skojarzenia z uk\u0142adem roku uzasadnione. A i jakie\u015b nadzieje w stosunku do przysz\u0142o\u015bci Wounded Knife, cho\u0107by pod jakim\u015b nowym szyldem, te\u017c to pozostawia. <\/p>\n<p><strong>MICROMELANCOLIE <em>External Sources<\/em><\/strong>, Wounded Knife 2016, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1929993109\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/woundedknife.bandcamp.com\/album\/external-sources\">External Sources by Micromelancoli\u00e9<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zapadam na ni\u0105 regularnie w okresie mi\u0119dzy \u015awi\u0119tami a Nowym Rokiem, a p\u00f3\u017aniej wychodz\u0119 jako\u015b w po\u0142owie stycznia. To pewnie reakcja na gwa\u0142towniejsze ni\u017c przez ca\u0142y rok szarpni\u0119cie w datowniku i na kr\u00f3tkotrwa\u0142\u0105 zmian\u0119 ca\u0142orocznej rutyny. Mo\u017ce te\u017c na pierwsze dni nowego roku, kt\u00f3re s\u0105 zwykle do\u015b\u0107 wczorajsze, bo polegaj\u0105 g\u0142\u00f3wnie na nadrabianiu i ocenianiu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":12407,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,2233,1,2249,2696],"tags":[1494,1657],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12403"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12403"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12403\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12414,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12403\/revisions\/12414"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/12407"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12403"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12403"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12403"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}