
{"id":12436,"date":"2017-01-16T09:30:29","date_gmt":"2017-01-16T08:30:29","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=12436"},"modified":"2017-01-16T13:39:22","modified_gmt":"2017-01-16T12:39:22","slug":"plyty-ktore-ludzie-kupowali-najchetniej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/01\/16\/plyty-ktore-ludzie-kupowali-najchetniej\/","title":{"rendered":"P\u0142yty, kt\u00f3re ludzie kupowali najch\u0119tniej"},"content":{"rendered":"<p>W pierwszym tygodniu nowego roku &#8211; stare\u0144k\u0105 ju\u017c sk\u0142adank\u0119 Michaela Jacksona <em>Number Ones<\/em>. Tak przynajmniej m\u00f3wi <a href=\"http:\/\/olis.onyx.pl\/listy\/index.asp?idlisty=1062&#038;lang=pl\">lista OLiS<\/a>. Dlaczego? Bo Jackson dost\u0119pny by\u0142 w superpromocji (19,99 z\u0142) przy kasach w sklepie na E. Obok &#8211; tu zgaduj\u0119 &#8211; jakiej\u015b czekolady i d\u0142ugopisu. A to oczywi\u015bcie niezbyt dobrze \u015bwiadczy o naszym rynku p\u0142ytowym, gdy promocja w jednej sieci sklep\u00f3w jest w stanie tak mocno namiesza\u0107 na listach bestseller\u00f3w. W przekroju ca\u0142ego roku wynik okaza\u0142 si\u0119 bardziej miarodajny. Najlepiej sprzedaj\u0105c\u0105 si\u0119 p\u0142yt\u0105 roku 2016 by\u0142 najbardziej chyba osobisty album <strong>O.S.T.R.<\/strong>-a <em>\u017bycie po \u015bmierci<\/em>, kt\u00f3rego sam Asfalt sprzeda\u0142 wysy\u0142kowo wi\u0119cej ni\u017c si\u0119 marzy w Polsce niekt\u00f3rym popowym wykonawcom. Cho\u0107 oczywi\u015bcie jak zwykle na opublikowanej w zesz\u0142ym tygodniu <a href=\"http:\/\/bestsellery.zpav.pl\/aktualnosci.php?idaktualnosci=1465\">li\u015bcie 100 najlepiej sprzedaj\u0105cych si\u0119 album\u00f3w 2016 roku w Polsce<\/a> ZPAV nie chwali si\u0119 \u017cadnymi liczbami. Co z niej mo\u017cna wyczyta\u0107? Czo\u0142\u00f3wka wygl\u0105da tak:<!--more--><\/p>\n<p>1\t<strong>O.S.T.R. <\/strong><em><strong>\u017bycie po \u015bmierci<\/strong><\/em>, Asfalt<br \/>\n2\t<strong>METALLICA <em>Hardwired\u2026To Self-Destruct<\/em><\/strong>, Universal<br \/>\n3\t<strong>AGNIESZKA CHYLI\u0143SKA <em>Forever Child<\/em><\/strong>, Pomaton<br \/>\n4\t<strong>ANIA D\u0104BROWSKA <em>Dla naiwnych marzycieli<\/em><\/strong>, Sony<br \/>\n5\t<strong>LEONARD COHEN <em>You Want it Darker<\/em><\/strong>, Columbia<br \/>\n6\t<strong>K\u0118K\u0118 <em>Trzecie rzeczy<\/em><\/strong>, Takie Rzeczy<br \/>\n7\t<strong>DAWID PODSIAD\u0141O <em>Annoyance and Disappointment<\/em><\/strong>, Sony<br \/>\n8\t<strong>ADELE <em>25<\/em><\/strong>, XL<br \/>\n9\t<strong>KORTEZ <em>Bumerang<\/em><\/strong>, Jazzboy<br \/>\n10\t<strong>KULT <em>Wstyd<\/em><\/strong>, SP Records<\/p>\n<p>Wysoko uplasowa\u0142y si\u0119 tytu\u0142y, o kt\u00f3rych pisa\u0142em w rozpocz\u0119tym jesieni\u0105 cyklu &#8222;P\u0142yty, kt\u00f3re ludzie kupuj\u0105&#8221;. <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/11\/21\/plyty-ktore-ludzie-kupuja-metallica\/\"><em>Hardwired&#8230;<\/em> <strong>Metalliki<\/strong> <\/a>na drugim. <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/10\/17\/plyty-ktore-ludzie-kupuja-chylinska\/\">Album <strong>Agnieszki Chyli\u0144skiej<\/strong><\/a> na miejscu trzecim. <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/11\/07\/plyty-ktore-ludzie-kupuja-kult\/\"><em>Wstyd <\/em><strong>Kultu <\/strong><\/a>na dziesi\u0105tym. <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/12\/05\/plyty-ktore-ludzie-kupuja-sting\/\">A ostatni album <strong>Stinga<\/a> <\/strong>na 22. Ciekawszych rzeczy o gu\u015bcie polskiej publiczno\u015bci mo\u017cna si\u0119 jednak dowiedzie\u0107 nie z tego, co na tej li\u015bcie wysoko, ale z tego, co nisko. <\/p>\n<p>Najmocniejszy przyk\u0142ad to <em>Blackstar <\/em><strong>Davida Bowiego<\/strong>. P\u0142yta, kt\u00f3ra sprzedawa\u0142a si\u0119 okr\u0105g\u0142y rok na fali \u017ca\u0142oby po \u015bmierci autora. Z nieustaj\u0105c\u0105 w\u0142a\u015bciwie kampani\u0105 medialn\u0105, z lubianymi singlami, kt\u00f3re i u nas prezentowano regularnie w radiu. Poza tym trudno sobie wyobrazi\u0107 wi\u0119ksz\u0105 ekspozycj\u0119 medialn\u0105 albumu z muzyk\u0105 w tych czasach &#8211; <em>Blackstar <\/em>uros\u0142o do rangi symbolu tego roku. Efekt? Miejsce 40. na rocznej li\u015bcie sprzeda\u017cy. Ni\u017cej ni\u017c Popek &#038; Matheo, ba &#8211; ni\u017cej ni\u017c sk\u0142adanki Guns N&#8217;Roses, Sade i The Rolling Stones (kasy w sklepie na E.?), kol\u0119dy Zakopower i Paris <em>Zaz<\/em> (r\u00f3wnie\u017c kasy!). Ciekawe, \u017ce Bowie nawet w kategorii zmar\u0142ych artyst\u00f3w przegra\u0142 z Amy Winehouse (promocja przy kasach p\u0142yty <em>Back to Black<\/em>), Czes\u0142awem Niemenem, no i Leonardem Cohenem. 20 lat po nies\u0142awnym odwo\u0142aniu koncertu Bowiego ze wzgl\u0119du na woln\u0105 sprzeda\u017c bilet\u00f3w nie kochamy go o wiele bardziej. Warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na to, \u017ce \u017cadna kompilacja tego artysty nie zawojowa\u0142a promocyjnych p\u00f3\u0142ek w sieci E. Og\u00f3lnie drugi rok z rz\u0119du ro\u015bnie sprzeda\u017c p\u0142yt polskich artyst\u00f3w, co cieszy, tylko konia z rz\u0119dem temu, kto zrozumie, dlaczego akurat albumy Chyli\u0144skiej i D\u0105browskiej (repertuarowo oba raczej w\u015br\u00f3d najs\u0142abszych p\u0142yt tych artystek) znalaz\u0142y si\u0119 w czo\u0142\u00f3wce notowania.<\/p>\n<p>W roku 2016 polski nabywca p\u0142yt najwyra\u017aniej przesta\u0142 lubi\u0107 <strong>Red Hot Chili Peppers<\/strong> (<em>The Getaway<\/em> na miejscu 62.) i kompletnie si\u0119 nie przej\u0105\u0142 now\u0105 <strong>Beyonce<\/strong> (<em>Lemonade <\/em>na miejscu 72.). Je\u015bli zestawimy to wszystko z <a href=\"http:\/\/www.billboard.com\/charts\/year-end\/2016\/top-billboard-200-albums\">rocznym rankingiem sprzeda\u017cy &#8222;Billboardu&#8221;<\/a>, zrobi si\u0119 jeszcze ciekawiej. <strong>Drake <\/strong>(w U.S.A. miejsce 2.) w Polsce nie figuruje w pierwszej setce. <em>Purpose <\/em><strong>Justina Biebera<\/strong>, w U.S.A. trzecie, u nas jest 63. A <em>Anti <\/em><strong>Rihanny <\/strong>, w U.S.A. pi\u0105te, u nas jest na 87. W rodzinnym kraju Metallic\u0119 wycenili na pozycj\u0119 92., co raczej wynika z pewnego prowincjonalnego charakteru naszego u\u015brednionego nabywcy, kt\u00f3ry podporz\u0105dkowuje si\u0119 raczej lokalnym sympatiom i tendencjom &#8211; to zreszt\u0105, powiedzmy jasno, nie zawsze takie z\u0142e. Z fenomen\u00f3w globalnych (da si\u0119 to por\u00f3wna\u0107 tak\u017ce z <a href=\"http:\/\/www.officialcharts.com\/charts\/end-of-year-artist-albums-chart\/\">roczn\u0105 list\u0105 w Wielkiej Brytanii<\/a>) sprawdza si\u0119 u nas g\u0142\u00f3wnie Adele.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/The-Flaming-Lips-Oczy-Mlody-1440x1440.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/The-Flaming-Lips-Oczy-Mlody-1440x1440-1024x1024.jpg\" alt=\"the-flaming-lips-oczy-mlody-1440x1440\" width=\"620\" height=\"620\" class=\"aligncenter size-large wp-image-12444\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/The-Flaming-Lips-Oczy-Mlody-1440x1440-1024x1024.jpg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/The-Flaming-Lips-Oczy-Mlody-1440x1440-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/The-Flaming-Lips-Oczy-Mlody-1440x1440-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/The-Flaming-Lips-Oczy-Mlody-1440x1440-768x768.jpg 768w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/The-Flaming-Lips-Oczy-Mlody-1440x1440.jpg 1440w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Chcia\u0142em tu dzi\u015b napisa\u0107 kilka s\u0142\u00f3w o p\u0142ycie Sylwii Grzeszczak, kt\u00f3ra sprzedaje si\u0119 ca\u0142kiem dobrze, ale nie potrafi\u0119 si\u0119 zmusi\u0107, by do niej wr\u00f3ci\u0107, wi\u0119c do\u0142\u0105cz\u0119 do wpisu kilka zda\u0144 o najnowszym albumie <strong>The Flaming Lips<\/strong>, kt\u00f3ry &#8211; jak to bywa ostatnio w wypadku tej grupy &#8211; brzmi tak, jak sobie to mo\u017cna wyobrazi\u0107. Czyli pozwala sobie na sporo autocytat\u00f3w (w melodiach &#8211; z okresu <em>Yoshimi&#8230;<\/em>), a narkotyczne pomys\u0142y mia\u017cd\u017cy lekko przesterowanym, pot\u0119\u017cnym, ale te\u017c bardzo ocieplonym brzmieniem przy <a href=\"http:\/\/dr.loudness-war.info\/album\/view\/121869\">niemal zerowej dynamice<\/a>. Wszystkie plany s\u0105 wi\u0119c zasadniczo tak samo g\u0142o\u015bne. Nie przestaje mnie zaskakiwa\u0107, jak dobrze (mimo moich du\u017cych zastrze\u017ce\u0144 do samej metody &#8211; gdy s\u0142uchamy cicho, wra\u017cenie jest \u015bwietne, przy g\u0142o\u015bnym bywa trudne do zniesienia) to wychodzi Davidowi Fridmannowi &#8211; sta\u0142emu producentowi TFL od ponad \u0107wier\u0107 wieku i najwa\u017cniejszemu cz\u0142onkowi grupy, przynajmniej w\u015br\u00f3d tych, kt\u00f3rzy cz\u0142onkami grupy nie s\u0105. <\/p>\n<p>Drugim najwa\u017cniejszym cz\u0142onkiem grupy wydaje si\u0119 od lat Steven Drozd, kt\u00f3ry jako instrumentalista by\u0142by w stanie nagra\u0107 w studiu wszystkie partie, a wcze\u015bniej je zaaran\u017cowa\u0107, popisuj\u0105c si\u0119 w ka\u017cdym utworze jakim\u015b dziwacznym pomys\u0142em &#8211; d\u017awi\u0119kiem fortepianu przetworzonego przez paskudne tremolo, pot\u0119\u017cnym brzmieniem w stylu melotronu albo arpeggiem syntezatorowym, kt\u00f3re zdziwi\u0142oby i samego producenta sprz\u0119tu. Tutaj ma spore pole do popisu, bo du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 nagra\u0144 opiera si\u0119 na elektronicznych brzmieniach. Faktyczny lider Wayne Coyne jak zwykle uroczo ucieka przed w\u0142asnymi fa\u0142szami w efekty d\u017awi\u0119kowe i, niestety, przesta\u0142 pisa\u0107 interesuj\u0105ce czy nawet zgrabne teksty, pomi\u0119dzy narkotyczne, abstrakcyjne wizje wtykaj\u0105c teraz co pewien czas wulgaryzm, mo\u017ce dla zaznaczenia, \u017ce jest m\u0142ody duchem. Trudno nie zauwa\u017cy\u0107 problem\u00f3w z kryzysem wieku \u015bredniego (wspomina\u0142em ju\u017c o nich <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/09\/01\/zwariowana-zblazowana-zbuntowana\/\">tutaj<\/a>), nie mniej pot\u0119\u017cnych ni\u017c brzmienie grupy. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/unLnJvzf-So\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Intryguj\u0105ce dla polskiej publiczno\u015bci mog\u0105 by\u0107 od wielu tygodni te widoczne ju\u017c w tytule inspiracje naszym j\u0119zykiem, kt\u00f3ry Coyne poznawa\u0142, obcuj\u0105c podobno z ksi\u0105\u017ck\u0105 Erskine&#8217;a Caldwella<em> <a href=\"https:\/\/youtu.be\/NfNmg4E511A\">Blisko domu<\/a> <\/em>w polskim t\u0142umaczeniu. Ta powie\u015b\u0107 o rasizmie na ameryka\u0144skim Po\u0142udniu to ca\u0142kiem powa\u017cna inspiracja, bior\u0105c pod uwag\u0119 fakt, \u017ce innymi s\u0105 np. fotki z Instagramu czy memy. St\u0105d owo tytu\u0142owe niegramatyczne <em>Oczy mlody<\/em> (kt\u00f3re skojarzy\u0142o si\u0119 Coyne&#8217;owi z narkotykiem, o ile pami\u0119tam &#8211; przenosz\u0105cym u\u017cytkownika w \u015bwiat m\u0142odo\u015bci), ale i frazy w innych tytu\u0142ach: &#8222;Blisko domu&#8221;, &#8222;Nigdy nie&#8221; itd. Od razu jednak trzeba zaznaczy\u0107, \u017ce nie jest to wyraz jakiej\u015b szczeg\u00f3lnej sympatii do Polak\u00f3w, raczej ju\u017c przypadek i efekt traktowania naszego j\u0119zyka jako egzotyki. Poza tym trudno si\u0119 doszuka\u0107 bezpo\u015bredniego wp\u0142ywu Caldwella na psychodeliczne teksty, zanurzone raczej w \u015bwiecie sf ni\u017c opowie\u015bci o \u017cyciu w XX-wiecznej Ameryce.   <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/WK_ggTw4lhA\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Paradoksem p\u0142yty <em>Oczy mlody<\/em> jest fakt, \u017ce cho\u0107 teoretycznie powinna by\u0107 bardziej pogodna ni\u017c <em>The Terror<\/em> sprzed czterech lat (w mi\u0119dzyczasie zesp\u00f3\u0142 grywa\u0142 kolejne covery, m.in. Beatles\u00f3w i Stone Roses oraz nagrywa\u0142 z Miley Cyrus), nie wydaje si\u0119 pod wzgl\u0119dem nastroju taka optymistyczna. Jest nawet bardziej depresyjna. Szczeg\u00f3lnie s\u0142uchana w ca\u0142o\u015bci, bo (to drugi paradoks) mamy tu par\u0119 rewelacyjnych moment\u00f3w w pierwszej (<em>How<\/em>, <em>There Should Be Unicorns<\/em>) i fina\u0142owej (<em>Almost Home<\/em>, <em>We a Family<\/em>) cz\u0119\u015bci albumu, kt\u00f3rego za to ci\u0119\u017cej si\u0119 s\u0142ucha jako ca\u0142o\u015bci, inaczej ni\u017c w przypadku <em>The Terror<\/em>. Zdecydowanie \u0142atwiej polubi\u0107 p\u0142yt\u0119, ws\u0142uchuj\u0105c si\u0119 pilnie w poszczeg\u00f3lne fragmenty &#8211; by\u0107 mo\u017ce to r\u00f3wnie\u017c wypadkowa znu\u017cenia, jakie przy takim poziomie kompresji budzi obcowanie z godzinn\u0105 dawk\u0105 muzyki, ale przede wszystkim &#8211; kilku ewidentnych d\u0142u\u017cyzn (czasem frustruj\u0105co rozbijaj\u0105cych \u015bwietny nastr\u00f3j &#8211; jak w <em>Galaxy I Sink<\/em>). <\/p>\n<p>Na dwa wy\u017cej opisane paradoksy nak\u0142ada si\u0119 trzeci, tym razem dotycz\u0105cy samego zespo\u0142u. Ot\u00f3\u017c swoje najbardziej optymistyczne p\u0142yty nagrywa\u0142 z Drozdem w jego najmocniejszej fazie uzale\u017cnienia od heroiny. Gdy wyszed\u0142 (mam nadziej\u0119, \u017ce trzyma si\u0119 do dzi\u015b), na kolejnych albumach TFL z nowym materia\u0142em zrobi\u0142o si\u0119 znacznie bardziej ponuro. Cho\u0107 bywa\u0142o ju\u017c w ostatnich latach u The Flaming Lips i lepiej, i gorzej. A trudno p\u0142ycie <em>Oczy mlody<\/em> odm\u00f3wi\u0107 klasy, szczeg\u00f3lnie je\u015bli zestawimy j\u0105 z ryzykownymi, cz\u0119sto nieudanymi coverami produkowanymi przez ten zesp\u00f3\u0142 masowo. Najwi\u0119kszym paradoksem jest jednak to, \u017ce przy tym szalonym, pe\u0142nym chaosu podej\u015bciu do procesu tw\u00f3rczego grupa zasadniczo regularnie przynosi &#8211; czasem niespodziewanie, niczym flashback po halucynogenach spo\u017cytych w m\u0142odo\u015bci &#8211; pewien oczekiwany koktajl charakterystycznych dla niej emocji, mieszanin\u0119 euforii i melancholii. <\/p>\n<p><strong>THE FLAMING LIPS <em>Oczy mlody<\/em><\/strong>, Bella Union 2016, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/C9ucmQXY1u4\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W pierwszym tygodniu nowego roku &#8211; stare\u0144k\u0105 ju\u017c sk\u0142adank\u0119 Michaela Jacksona Number Ones. Tak przynajmniej m\u00f3wi lista OLiS. Dlaczego? Bo Jackson dost\u0119pny by\u0142 w superpromocji (19,99 z\u0142) przy kasach w sklepie na E. Obok &#8211; tu zgaduj\u0119 &#8211; jakiej\u015b czekolady i d\u0142ugopisu. A to oczywi\u015bcie niezbyt dobrze \u015bwiadczy o naszym rynku p\u0142ytowym, gdy promocja w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":12444,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,312,120,7,2696],"tags":[50],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12436"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12436"}],"version-history":[{"count":22,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12436\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12460,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12436\/revisions\/12460"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/12444"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12436"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12436"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12436"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}