
{"id":12524,"date":"2017-01-23T08:45:41","date_gmt":"2017-01-23T07:45:41","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=12524"},"modified":"2017-01-23T09:29:58","modified_gmt":"2017-01-23T08:29:58","slug":"jaki-to-byl-swietny-muzyk","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/01\/23\/jaki-to-byl-swietny-muzyk\/","title":{"rendered":"Jaki to by\u0142 \u015bwietny muzyk!"},"content":{"rendered":"<p>Umar\u0142 <strong>Jaki Liebezeit<\/strong>, jeden z najlepszych perkusist\u00f3w \u015bwiata. A z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 jeden z najwybitniejszych w naszej cz\u0119\u015bci \u015bwiata. Brian Eno m\u00f3wi\u0142 kiedy\u015b, \u017ce lata 70. mia\u0142y trzy wielkie rytmy: afrobeat Feli Kutiego, funk Jamesa Browna i rytm grupy Neu! grany przez Klausa Dingera. Moim zdaniem tylko Jaki Liebezeit by\u0142by w stanie zagra\u0107 r\u00f3wnie dobrze wszystkie z tych trzech. Urodzony w 1938 roku w Dre\u017anie, zaczyna\u0142 jako perkusista jazzowy (grywa\u0142 m.in. w kwintecie Manfreda Schoofa), ale &#8211; zm\u0119czony jazzem &#8211; trafi\u0142 do niezwykle kreatywnego sk\u0142adu grupy Can, by wsp\u00f3\u0142tworzy\u0107 z Holgerem Czukayem legendarn\u0105 sekcj\u0119 rytmiczn\u0105 tej eksperymentuj\u0105cej rockowej formacji i &#8211; jak to okre\u015bli\u0142 Czukay &#8211; &#8222;gra\u0107 jak maszyna, tylko lepiej&#8221;. Przez lata po rozwi\u0105zaniu Can grywa\u0142 jako muzyk sesyjny z mn\u00f3stwem wykonawc\u00f3w (w tym z Depeche Mode i wspomnianym Eno), a ostatnio nagrywa\u0142 \u015bwietne p\u0142yty w duecie z Burntem Friedmanem. <a href=\"http:\/\/www.barbican.org.uk\/music\/event-detail.asp?ID=20498\">Mia\u0142 wyst\u0105pi\u0107 w kwietniu<\/a> wraz z Irminem Schmidtem, Malcolmem Mooneyem i (go\u015bcinnie) Thurstonem Moore&#8217;em w Londynie na koncercie przypominaj\u0105cym muzyk\u0119 Can. Nie s\u0105dz\u0119, by kto\u015b m\u00f3g\u0142 go zast\u0105pi\u0107. Niniejsz\u0105 rozmow\u0119 z Liebezeitem przeprowadzi\u0142em w czerwcu 1999 roku dla &#8222;Machiny&#8221;, przygotowuj\u0105c obszerny blok po\u015bwi\u0119cony zespo\u0142owi Can. Liebezeit przekonywa\u0142 mnie, \u017ce rytm i melodia to jedno, a przy okazji wspomina\u0142 ma\u0142o znany epizod: sw\u00f3j wyst\u0119p w sk\u0142adzie jazzowym na Jazz Jamboree. Nie b\u0119d\u0119 mia\u0142 ju\u017c okazji, \u017ceby dopyta\u0107, z kim wtedy gra\u0142, cho\u0107 licz\u0119 na to, \u017ce uka\u017c\u0105 si\u0119 wkr\u00f3tce nagrania z tego koncertu (mo\u017ce seria Polskiego Radia?). On sam nie b\u0119dzie mia\u0142 ju\u017c okazji urz\u0105dzi\u0107 imprezy na swoje 80. urodziny, kt\u00f3re &#8211; jak m\u00f3wi &#8211; chcia\u0142 wyj\u0105tkowo hucznie \u015bwi\u0119towa\u0107.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/5a_XVM7LGnk\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong><br \/>\nBCH: Niedawno mia\u0142e\u015b 61. urodziny. Wszystkiego najlepszego!<\/strong><br \/>\n<strong>Jaki Liebezeit:<\/strong><em>\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119, ale w zasadzie nie obchodz\u0119 urodzin. Nast\u0119pne, kt\u00f3re b\u0119d\u0119 rzeczywi\u015bcie \u015bwi\u0119towa\u0142, to 80. urodziny.<\/em><\/p>\n<p><strong>Wydajesz si\u0119 najbardziej otwarty na muzyk\u0119 elektroniczn\u0105 spo\u015br\u00f3d cz\u0142onk\u00f3w Can\u2026<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 My\u015bl\u0119, \u017ce Holger jest r\u00f3wnie otwarty. Oczywi\u015bcie, pracuj\u0119 z m\u0142odymi muzykami i staram si\u0119 gra\u0107 na perkusji w stylu, kt\u00f3ry by\u0142by na czasie.<\/em><\/p>\n<p><strong>Powiedzia\u0142e\u015b niedawno, \u017ce rock jest kompletnie martwy.<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 Bo tak jest. Niewiele dzieje si\u0119 w muzyce rockowej, na przyk\u0142ad tu, w Niemczech, a muzyka elektroniczna rozwija si\u0119. Kiedy\u015b rock by\u0142 muzyk\u0105 rewolucyjn\u0105, a teraz ju\u017c nie jest, podczas gdy tego wymagam od muzyki. Rewolucyjno\u015bci.<\/em><br \/>\n<strong><br \/>\nKt\u00f3ra ze wsp\u00f3\u0142czesnych wam grup w latach 70. najwi\u0119cej po sobie pozostawi\u0142a i wnios\u0142a najwi\u0119cej nowego?<\/strong><br \/>\n<em>&#8211; Kraftwerk. Ich pierwsze albumy by\u0142y w\u0142a\u015bnie rewolucyjne. Podobnie jak Neu!, kt\u00f3ry r\u00f3wnie\u017c pochodzi z rodziny Kraftwerku, to te\u017c grupa z D\u00fcsseldorfu. To w sumie niedaleko od Kolonii, gdzie my mieszkali\u015bmy \u2013 p\u00f3\u0142 godziny poci\u0105giem.<\/em><\/p>\n<p><strong>Co my\u015bla\u0142e\u015b o muzyce, zaczynaj\u0105c prac\u0119 z Can jako perkusista jazzowy?<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 W tamtym czasie jazz si\u0119 sko\u0144czy\u0142 \u2013 podobnie jak teraz rock. Brakowa\u0142o w nim ju\u017c \u015bwie\u017co\u015bci i si\u0142y przekazu. Gra\u0142em free jazz w po\u0142owie lat 60. Przy okazji \u2013 by\u0142em wtedy na festiwalu jazzowym w Warszawie. Grali\u015bmy w tym wysokim budynku w centrum miasta. Tak, Jazz Jamboree Festival w 1967 roku. By\u0142 wtedy komplet na widowni, \u015bwietne do\u015bwiadczenie! Potem ca\u0142kowicie przesta\u0142em gra\u0107 jazz.<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/yj655mhNSEE\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>Okres powojenny w Niemczech by\u0142, jak m\u00f3wili mi pozostali cz\u0142onkowie Can, do\u015b\u0107 wyj\u0105tkowy.<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 Tak. My si\u0119 wtedy zastanawiali\u015bmy, jak\u0105 muzyk\u0119 mo\u017cemy tworzy\u0107, tak, by nie kopiowa\u0107 Beatles\u00f3w czy innych grup anglosaskich i zachowywa\u0107 niemieckie, europejskie korzenie kulturowe. Szczeg\u00f3lnie rok \u201968 by\u0142 rewolucyjny \u2013 zar\u00f3wno pod wzgl\u0119dem kulturalnym, jak i politycznym. Jednocze\u015bnie nie spos\u00f3b by\u0142o w\u0142\u0105czy\u0107 radio i nie us\u0142ysze\u0107 muzyki ameryka\u0144skiej. Przecie\u017c wcze\u015bniej, od 1933 roku zakazana by\u0142a muzyka ameryka\u0144ska, murzy\u0144ska, ca\u0142y jazz \u2013 to wszystko skutek dzia\u0142ania nazist\u00f3w. Tak wi\u0119c to wszystko po takiej przerwie by\u0142o no\u015bnikiem wolno\u015bci \u2013 jazz i rock\u2019n\u2019roll oznacza\u0142y dla nas wolno\u015b\u0107.<\/em><\/p>\n<p><strong>S\u0142ysza\u0142em, \u017ce w czasie sesji nagraniowych u\u017cywali\u015bcie do wyt\u0142umienia materac\u00f3w z ameryka\u0144skiego demobilu?<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 Niezupe\u0142nie, to by\u0142y niemieckie materace \u2013 kupili\u015bmy chyba z tysi\u0105c materac\u00f3w od niemieckiej armii, kt\u00f3ra urz\u0105dza\u0142a wtedy wyprzeda\u017ce starego, u\u017cywanego sprz\u0119tu. Ale nie tego nazistowskiego, tylko sprz\u0119tu nowej niemieckiej armii.<\/em><\/p>\n<p><strong>A jak by\u0142o z narkotykami?<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 Czasem co\u015b brali\u015bmy, ale niedu\u017co. W ca\u0142ym \u017cyciu mo\u017ce dwa razy wzi\u0105\u0142em LSD \u2013 ale wiele os\u00f3b my\u015bla\u0142o, \u017ce jedli\u015bmy je \u0142y\u017ckami, bo tak brzmia\u0142a nasza muzyka. Narkotyki nie przynios\u0105 cudu \u2013 stajesz si\u0119 po nich tylko bardziej otwarty, wolny, przychodz\u0105 ci do g\u0142owy szalone pomys\u0142y. Ale prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c ju\u017c nawet nie pami\u0119tam, bo tak dawno bra\u0142em LSD\u2026 Ca\u0142y krautrock, je\u015bli chodzi o jego narkotyczn\u0105 atmosfer\u0119, by\u0142 w du\u017cej mierze legend\u0105. Dost\u0119p do \u015brodk\u00f3w halucynogennych wcale nie by\u0142 taki \u0142atwy \u2013 przynajmniej w Niemczech. My\u015bl\u0119, \u017ce to teraz jest pod tym wzgl\u0119dem du\u017co niebezpieczniej, bo dost\u0119p do nich jest \u0142atwy. Poza tym ludzie bior\u0105 amfetamin\u0119, ecstasy. Czyli gorzej ni\u017c kiedy\u015b.<\/em><\/p>\n<p><strong>Jak oceniasz wasz wp\u0142yw na wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 scen\u0119 muzyczn\u0105?<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 W tej chwili ludzie przestali pisa\u0107 muzyk\u0119, robi\u0105 tak jak my \u2013 my\u015bmy j\u0105 rozwijali, to znaczy nic nie by\u0142o wcze\u015bniej ustalone, nie pisali\u015bmy nut. I to jest najwi\u0119kszy wp\u0142yw, jaki wywarli\u015bmy na innych.<\/em><\/p>\n<p><strong>Opowiedz o swoim najnowszym projekcie, Club Of Chaos. Na czym polega twoja rola?<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 Gram w nim na perkusji, ale to nie jest taki zestaw, do jakiego przywykli\u015bmy, na jakim gra\u0142em 30 lat temu. Przerobi\u0142em go troch\u0119 i nie u\u017cywam w og\u00f3le peda\u0142\u00f3w. Tamten stary zestaw narodzi\u0142 si\u0119 dla potrzeb jazzu, a p\u00f3\u017aniej rock przej\u0105\u0142 go praktycznie bez zmian. Tymczasem teraz czasy takiej perkusji ju\u017c si\u0119 sko\u0144czy\u0142y. U\u017cywano tego zestawu prawie sto lat \u2013 nie mo\u017cna w ten spos\u00f3b ogranicza\u0107 wyobra\u017ani. Oczywi\u015bcie, wci\u0105\u017c jestem pe\u0142en podziwu dla takich jazzowych perkusist\u00f3w jak Elvin Jones czy Art Blakey, kt\u00f3rych sposobu grania nikt p\u00f3\u017aniej nie powt\u00f3rzy\u0142.<\/em><\/p>\n<p><strong>Czyli jest to kontynuacja tego, co robi\u0142e\u015b za czas\u00f3w Can, to znaczy grania zdyscyplinowanego, ale do\u015b\u0107 melodycznego?<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 Tak. Ale rytm i melodia to jedno i to samo. Tylko dwa r\u00f3\u017cne wyrazy. Nie ma rytmu bez melodii i melodii bez rytmu. Nie mo\u017cna ich rozdzieli\u0107.<\/em><\/p>\n<p><strong>Czy to jedno z twoich \u201cpraw naturalnych perkusji\u201d? Podobno napisa\u0142e\u015b o tym ksi\u0105\u017ck\u0119.<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 Dopiero nad ni\u0105 pracuj\u0119. To ksi\u0105\u017cka do nauki gry na b\u0119bnach, ale oparta na czym\u015b zupe\u0142nie innym od zwyk\u0142ego zapisu nutowego dla perkusji. Mam nadziej\u0119, \u017ce sko\u0144cz\u0119 j\u0105 w przysz\u0142ym roku. Niestety, nie mam du\u017co czasu na pisanie. Nagrania zajmuj\u0105 mi wci\u0105\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu.<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/h6w7JiWRpvA\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>Jak jest obecnie z przyja\u017ani\u0105 w obozie Can?<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 Teraz jeste\u015bmy nawet lepszymi przyjaci\u00f3\u0142mi ni\u017c byli\u015bmy wtedy. W\u00f3wczas by\u0142o mi\u0119dzy nami wiele tar\u0107. Teraz tego ju\u017c nie ma.<\/em><\/p>\n<p><strong>O czym rozmawiacie?<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 Kiedy si\u0119 spotykamy, rozmawiamy raczej o prywatnych sprawach.<\/em><\/p>\n<p><strong>A jak z perspektywy czasu oceniasz decyzj\u0119 o zako\u0144czeniu dzia\u0142alno\u015bci przez Can?<\/strong><br \/>\n<em>\u2013 Po 10 latach znali\u015bmy si\u0119 zbyt dobrze i nie byli\u015bmy ju\u017c tak kreatywni. Dobrze, \u017ce to si\u0119 tak sko\u0144czy\u0142o.<\/em><\/p>\n<p>Rozmowa (telefoniczna) odby\u0142a si\u0119 w czerwcu 1999 r.<br \/>\nFragmenty powy\u017cszego wywiadu wykorzystane zosta\u0142y w artykule o grupie Can, kt\u00f3ry ukaza\u0142 si\u0119 w numerze 11\/1999 miesi\u0119cznika \u201eMachina\u201d.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Umar\u0142 Jaki Liebezeit, jeden z najlepszych perkusist\u00f3w \u015bwiata. A z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 jeden z najwybitniejszych w naszej cz\u0119\u015bci \u015bwiata. Brian Eno m\u00f3wi\u0142 kiedy\u015b, \u017ce lata 70. mia\u0142y trzy wielkie rytmy: afrobeat Feli Kutiego, funk Jamesa Browna i rytm grupy Neu! grany przez Klausa Dingera. Moim zdaniem tylko Jaki Liebezeit by\u0142by w stanie zagra\u0107 r\u00f3wnie dobrze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":12525,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,595],"tags":[529],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12524"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12524"}],"version-history":[{"count":20,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12524\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12545,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12524\/revisions\/12545"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/12525"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12524"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12524"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12524"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}