
{"id":12754,"date":"2017-02-15T10:14:25","date_gmt":"2017-02-15T09:14:25","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=12754"},"modified":"2017-02-15T11:00:08","modified_gmt":"2017-02-15T10:00:08","slug":"stereolove","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/02\/15\/stereolove\/","title":{"rendered":"Stereolove"},"content":{"rendered":"<p>Tak samo jak do\u015b\u0107 toporne by\u0142yby ca\u0142e te anglosaskie walentynki bez paru francuskich akcent\u00f3w, tak potrzeba nam kogo\u015b, kto przek\u0142ada to, czego si\u0119 nauczy\u0142 od wa\u017cnych kompozytor\u00f3w, na muzyk\u0119 lekk\u0105, \u0142atw\u0105 i przyjemn\u0105. Dlatego tak bardzo \u017cal Stereolab, kt\u00f3rzy co\u015b takiego w\u0142a\u015bnie robili z nieprawdopodobn\u0105 zr\u0119czno\u015bci\u0105. Kraj patafizyki i mi\u0142o\u015bci, Viana i Gainsbourga, kraj Pierre&#8217;a Henry&#8217;ego i Brigitte Fontaine zawsze mia\u0142 w tej dziedzinie spory potencja\u0142, a grupa <strong>Aquaserge <\/strong>wykorzystuje go jak nikt od bardzo dawna. I to powinien by\u0107 wystarczaj\u0105cy pow\u00f3d, \u017ceby si\u0119gn\u0105\u0107 po ich najnowsz\u0105 p\u0142yt\u0119. Poza tym, \u017ce stanowczo powinni po ni\u0105 si\u0119gn\u0105\u0107 mi\u0142o\u015bnicy Soft Machine, Moving Gelatine Plates, Etron Fou Leloublan i ca\u0142ego nurtu Rock in Opposition, a przede wszystkim samego Stereolab.<!--more--><\/p>\n<p>Powy\u017csza lista nie wzi\u0119\u0142a si\u0119 znik\u0105d. Dzia\u0142ania powsta\u0142ego w Tuluzie kolektywu Aquaserge (to ju\u017c ich czwarty album) kojarz\u0105 mi si\u0119 bardzo &#8211; poza r\u00f3\u017cnymi pozytywnymi wspomnieniami zwi\u0105zanymi ze Stereolab &#8211; z czasem, gdy muzyk\u0119 opisywa\u0142o si\u0119 litani\u0105 por\u00f3wna\u0144. Bo tymi operowa\u0142y katalogi wysy\u0142kowe sprzed ery internetu, kiedy cz\u0119sto przed zakupem nie mo\u017cna by\u0142o pos\u0142ucha\u0107 nawet parosekundowej pr\u00f3bki. Trzeba wi\u0119c by\u0142o opisa\u0107 rzecz mo\u017cliwie szybkimi skojarzeniami. &#8222;RIO&#8221; s\u0142u\u017cy\u0142o do tego znakomicie, bo kr\u00f3tkie, nios\u0142o sporo tre\u015bci i opisywa\u0142o to, co do opisania trudne &#8211; muzyk\u0119 wychodz\u0105c\u0105 poza anglosask\u0105 tradycj\u0119 rockow\u0105, ch\u0119tnie w\u0142\u0105czaj\u0105c\u0105 instrumenty i techniki gry ze \u015bwiata powa\u017cki, ale ci\u0105gle jeszcze dalek\u0105 od symfonicznego patosu. Okre\u015blenie <em>lots of breaks<\/em> (odnosz\u0105ce si\u0119 do partii perkusji) te\u017c mo\u017cna by\u0142o znale\u017a\u0107 co chwila w katalogu jednej z francuskich firm, z kt\u00f3rej us\u0142ug korzysta\u0142em. A \u017ce dominowa\u0142 tam francuskocentryczny punkt widzenia, skojarze\u0144 ze specyficznymi latami 70. we francuskim stylu by\u0142o du\u017co. Tutaj te\u017c je znajdziemy: rozbudowane partie sekcji d\u0119tej, po\u0142amane linie perkusji (znakomity Julien Barbagallo, wcze\u015bniej w Tahiti 80, gra te\u017c w Tame Impala), programowo \u0142adne, melodyjne partie wokalne. Do tego surrealistyczne teksty. Gdzie\u015b w tle &#8211; duch 1968 roku, tak samo istotny dla sceny francuskiej, jak dla tej szerzej znanej niemieckiej.<\/p>\n<p>Je\u015bli s\u0142ycha\u0107 tu Stereolab, to g\u0142\u00f3wnie w charakterystycznych, g\u0142\u0119bokich partiach basu (znakomita Audrey Ginestet, przy okazji tak\u017ce realizatorka d\u017awi\u0119ku) i organ\u00f3w. Bezpo\u015brednio z tamt\u0105 formacj\u0105 \u0142\u0105czy grup\u0119 Aquaserge posta\u0107 Juliena Gasca, znanego z ostatniego bodaj sk\u0142adu grupy Laetitii Sadier. R\u00f3\u017cnic te\u017c jest jednak sporo. Muzycy z Tuluzy rzadko uciekaj\u0105 si\u0119 do brzmie\u0144 elektronicznych, s\u0105 te\u017c o wiele bardziej anarchistyczni w podej\u015bciu do muzyki, w ca\u0142kiem kr\u00f3tkich formach (<em>Virage Sud<\/em> wydaje si\u0119 tu flagowym przyk\u0142adem) potrafi\u0105 zawrze\u0107 ca\u0142\u0105 palet\u0119 odwo\u0142a\u0144 i nurt\u00f3w. Fantastyczne partie d\u0119ciak\u00f3w to nawi\u0105zanie do tradycji Canterbury (kolejny powracaj\u0105cy termin w dawnych opisach katalogowych), w sumie te\u017c historycznie mocno zwi\u0105zanej z Francj\u0105. A ca\u0142o\u015b\u0107 &#8211; ze wszystkimi relacjami osobowymi (Melody Echo Chamber, solowe nagrania Gasca, avant-rockowa formacja UEH) ka\u017ce zwr\u00f3ci\u0107 pilniejsz\u0105 uwag\u0119 na dzisiejsz\u0105 scen\u0119 francusk\u0105 nie tylko jako na zag\u0142\u0119bie nowych did\u017cej\u00f3w i producent\u00f3w sceny klubowej.  <\/p>\n<p><strong>AQUASERGE <em>Laisse \u00e7a \u00eatre<\/em><\/strong>, Almost Musique 2017, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/296483035&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak samo jak do\u015b\u0107 toporne by\u0142yby ca\u0142e te anglosaskie walentynki bez paru francuskich akcent\u00f3w, tak potrzeba nam kogo\u015b, kto przek\u0142ada to, czego si\u0119 nauczy\u0142 od wa\u017cnych kompozytor\u00f3w, na muzyk\u0119 lekk\u0105, \u0142atw\u0105 i przyjemn\u0105. Dlatego tak bardzo \u017cal Stereolab, kt\u00f3rzy co\u015b takiego w\u0142a\u015bnie robili z nieprawdopodobn\u0105 zr\u0119czno\u015bci\u0105. Kraj patafizyki i mi\u0142o\u015bci, Viana i Gainsbourga, kraj Pierre&#8217;a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":12758,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,120,7,2696,4,106],"tags":[2727],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12754"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12754"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12754\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12764,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12754\/revisions\/12764"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/12758"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12754"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12754"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12754"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}