
{"id":12870,"date":"2017-03-02T09:11:41","date_gmt":"2017-03-02T08:11:41","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=12870"},"modified":"2017-03-02T09:18:22","modified_gmt":"2017-03-02T08:18:22","slug":"styl-pijanego-mistrza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/03\/02\/styl-pijanego-mistrza\/","title":{"rendered":"Styl pijanego mistrza"},"content":{"rendered":"<p>Pisa\u0142em ju\u017c o tym <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/muzyka\/1693724,1,recenzja-plyty-dirty-projectors-dirty-projectors.read\">w papierowej &#8222;Polityce&#8221;<\/a>, ale na papierze nie da si\u0119 wkleja\u0107 ruchomych obrazk\u00f3w, wi\u0119c powt\u00f3rz\u0119 tutaj: David Longstreth na nowym albumie <strong>Dirty Projectors<\/strong> jest troch\u0119 jak ten s\u0142ynny arabski wojownik z filmu <em>Poszukiwacze zaginionej Arki<\/em>. Wywija, popisuje si\u0119, wk\u0142ada w to ca\u0142e serce i kombinuje niemo\u017cebnie, przy do\u015b\u0107 niewielkiej efektywno\u015bci i rosn\u0105cym zniecierpliwieniu: <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"\/\/giphy.com\/embed\/RJOYRvEEeMlby\" width=\"480\" height=\"205\" frameBorder=\"0\" class=\"giphy-embed\" allowFullScreen><\/iframe><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/giphy.com\/gifs\/indiana-jones-RJOYRvEEeMlby\">via GIPHY<\/a><\/p>\n<p>Nie powinienem si\u0119 pewnie nad Longstrethem pastwi\u0107, bo facet prze\u017cy\u0142 w\u0142a\u015bnie bolesne rozstanie prywatno-zawodowe z kole\u017cank\u0105 z zespo\u0142u Amber Coffman. Cho\u0107, jak przysta\u0142o na sercowe dramaty muzyk\u00f3w XXI wieku, lekarstwem nie jest Prozac, tylko Auto-Tune. I si\u0119ganie do czarnej tradycji, bo kt\u00f3\u017c w muzyce potrafi cierpie\u0107 tak \u0142adnie jak Afroamerykanie? Tyle \u017ce &#8211; jak do wszystkich zabieg\u00f3w muzycznych (poza producenckimi, gdy pracuje dla innych &#8211; to ostatnio wychodzi mu najlepiej) &#8211; Longstreth podchodzi do sprawy z przesad\u0105. I te swoje pie\u015bni utraty typu <em>How good \/ We could have it if we work together<\/em> wykonuje na tle muzycznych struktur, nad kt\u00f3rymi \u015bl\u0119cza\u0142 tak d\u0142ugo, \u017ce sam by pewnie nie by\u0142 w stanie opowiedzie\u0107, z czego s\u0105 zbudowane. Na nieszcz\u0119\u015bcie jeszcze Rick Rubin poklepa\u0142 go po plecach i kaza\u0142 i\u015b\u0107 w t\u0119 stron\u0119, a w takiej sytuacji ka\u017cdy by nabra\u0142 pewno\u015bci. <\/p>\n<p>Prowadz\u0105 go te struktury w stron\u0119 zgrzytliwej wsp\u00f3\u0142czesnej muzyki afryka\u0144skiej (<em>Up In Hudson<\/em>), nowoczesnego R&#038;B (<em>Winner Take Nothing<\/em>, zreszt\u0105 jeden z lepszych refren\u00f3w na p\u0142ycie, drugim przyjemnym fragmentem wydaje mi si\u0119 wydelikacony <em>Little Bubble<\/em>) i sm\u0119tnych wariacji na temat Bacha \/ Procol Harum (<em>I See You<\/em>). A wszystko jest zarazem skompresowane do granic mo\u017cliwo\u015bci, a zatem pozbawione dynamiki, i tak bardzo zawalone z\u0142ogami r\u00f3\u017cnego rodzaju naddatk\u00f3w czy efekt\u00f3w, \u017ce wizja, kt\u00f3ra mnie rozchmurza, to hipotetyczna reakcja Prince&#8217;a na te fanaberie &#8211; tyle \u017ce Prince nie \u017cyje, wi\u0119c zn\u00f3w <a href=\"http:\/\/giphy.com\/embed\/MzSX8qYrvjO9i\">powinienem si\u0119 wesprze\u0107 gifem<\/a>. <\/p>\n<p><strong>DIRTY PROJECTORS <em>Dirty Projectors<\/em><\/strong>, Domino 2017, <strong>5\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/301068197&amp;color=ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>Thundercat<\/strong>, czyli Stephen Bruner, r\u00f3wnie\u017c si\u0119 popisuje, cho\u0107 chyba ju\u017c nie przed by\u0142\u0105 dziewczyn\u0105, tylko raczej przed go\u015b\u0107mi (oni tam w Kalifornii trzymaj\u0105 si\u0119 zawsze razem: Flying Lotus, Kendrick Lamar itd., tutaj jest jeszcze Pharrell i Wiz Khalifa). I w spos\u00f3b o wiele bardziej zr\u0119czny. Ale pokazuj\u0119 go w tym kontek\u015bcie, bo i on macha szabelk\u0105, co przybiera tu posta\u0107 przebierania palcami po gryfie. Gra efektowne pasa\u017ce basowe, niczym Squarepusher (przy okazji: nowy Shobaleader One ju\u017c niebawem), \u015bpiewa falsetem jak Robert Wyatt (od pierwszych takt\u00f3w <em>Rabbot Ho<\/em>), bawi si\u0119 w pop z okolic Steely Dan w <em>Show You the Way<\/em> (zn\u00f3w go\u015bcie, bardzo stylowo dobrani: Michael McDonald i Kenny Loggins) albo igra z klimatami fusion &#8211; nazwisko George&#8217;a Duke&#8217;a musi pa\u015b\u0107 w tym kontek\u015bcie przynajmniej raz, wi\u0119c miejmy to za sob\u0105. A przy okazji prezentuje ten jeden najlepszy utw\u00f3r, jaki dot\u0105d skomponowa\u0142, czyli <em>Them Changes<\/em>. Chocia\u017c znamy go ju\u017c przecie\u017c z EP-ki. <\/p>\n<p>Przyda\u0142oby si\u0119, tak prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, jeszcze kilka takich moment\u00f3w. Imponuje mi styl ameryka\u0144skiego basisty, ale powoli ca\u0142a ta jego kalifornijska kompania zaczyna mnie r\u00f3wnie\u017c troch\u0119 irytowa\u0107. Szczeg\u00f3lnie pod jednym wzgl\u0119dem: wype\u0142niaj\u0105 p\u0142yty jedno-, dwuminutowymi szkicami, jak gdyby nerwica natr\u0119ctw kaza\u0142a im dalej szy\u0107 na basie, programowa\u0107 arpeggia, komponowa\u0107, tworzy\u0107, go\u015bci\u0107 si\u0119 wzajemnie i p\u0119dzi\u0107, jak gdyby uciekali przed B\u00f3g wie czym. St\u0105d tytu\u0142ow\u0105 informacj\u0119 o alkoholu (<em>Drunk<\/em>) uznaj\u0119 za jak\u0105\u015b pr\u00f3b\u0119 przybli\u017conego opisu sytuacji, w kt\u00f3rej czas mija nie wiadomo kiedy, robimy nie wiadomo, co w tempie, kt\u00f3re tylko nam wydaje si\u0119 naturalne. I na szcz\u0119\u015bcie momentami przynajmniej jest zabawnie (bardziej ni\u017c u Longstretha). Recenzent Pitchforka s\u0142usznie widzia\u0142 w tym zestawie z kolei surfowanie po kana\u0142ach w telewizji &#8211; efekt ten sam. Mamy do czynienia z bardzo przyjemn\u0105 p\u0142yt\u0105, kt\u00f3ra jednak zostawia lekkiego kaca, gdy okazuje si\u0119, \u017ce muzyczne tre\u015bci nie zawsze dogania\u0142y form\u0119. Po czym\u015b takim trzeba od razu profilaktycznie pos\u0142ucha\u0107 prostackiego, a jak\u017ce uroczego <em>English Tapas <\/em>Sleaford Mods, dzia\u0142a u\u015bmierzaj\u0105co. <\/p>\n<p><strong>THUNDERCAT <em>Drunk<\/em>,<\/strong> Brainfeeder 2017, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/62EmHhZSjEI\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pisa\u0142em ju\u017c o tym w papierowej &#8222;Polityce&#8221;, ale na papierze nie da si\u0119 wkleja\u0107 ruchomych obrazk\u00f3w, wi\u0119c powt\u00f3rz\u0119 tutaj: David Longstreth na nowym albumie Dirty Projectors jest troch\u0119 jak ten s\u0142ynny arabski wojownik z filmu Poszukiwacze zaginionej Arki. Wywija, popisuje si\u0119, wk\u0142ada w to ca\u0142e serce i kombinuje niemo\u017cebnie, przy do\u015b\u0107 niewielkiej efektywno\u015bci i rosn\u0105cym [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":12879,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,18,312,120,2696,4],"tags":[2749,1050,2750,2124],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12870"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12870"}],"version-history":[{"count":18,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12870\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12893,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12870\/revisions\/12893"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/12879"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12870"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12870"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12870"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}