
{"id":1294,"date":"2011-08-10T12:02:31","date_gmt":"2011-08-10T10:02:31","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=1294"},"modified":"2011-08-10T21:42:03","modified_gmt":"2011-08-10T19:42:03","slug":"off-festival-ja-wiedzialem-ze-tak-bedzie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/08\/10\/off-festival-ja-wiedzialem-ze-tak-bedzie\/","title":{"rendered":"Off Festival 2011: Ja wiedzia\u0142em, \u017ce tak b\u0119dzie"},"content":{"rendered":"<p>Cho\u0107by\u015b nie wiem, jak si\u0119 stara\u0142, zawsze co\u015b ci przeszkodzi w odbiorze koncertu. To by mog\u0142o by\u0107 motto dzisiejszego wpisu. A b\u0119dzie on traktowa\u0142 o tegorocznym <strong>Off Festivalu<\/strong>. Postaram si\u0119 tym razem nie dzieli\u0107 w\u0142osa na czworo, cho\u0107 i tak pewnie d\u0142ugo\u015b\u0107 wpisu oka\u017ce si\u0119 m\u0119cz\u0105ca. No ale im dalej w festiwal, tym mocniej zdawa\u0142em sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce nawet do\u015b\u0107 prosty i \u0142atwo skonstruowany festiwal (Off to przecie\u017c wci\u0105\u017c cztery sceny i stosunkowo &#8222;kameralna&#8221;, cho\u0107 zn\u00f3w wi\u0119ksza ni\u017c rok temu, publiczno\u015b\u0107) zawsze potrafi do\u015b\u0107 skutecznie zmyli\u0107 i zmieni\u0107 nam pocz\u0105tkowe plany. Oto powody, dla kt\u00f3rych co\u015b takiego si\u0119 dzieje. Ca\u0142y katalog tego, co z angielska pozwol\u0119 sobie nazwa\u0107 missami. Bo \u017ce by\u0142y te\u017c hity, to przecie\u017c ka\u017cdy wie. Tylko te osobiste missy czasem utrudni\u0105 wam odbi\u00f3r obiektywnych hit\u00f3w.<\/p>\n<p>1. Pierwszy miss zaliczasz jeszcze zanim przyjedziesz. Z rachunku sumienia wynika, \u017ce pozostawienie dzieciak\u00f3w w domu na cztery noce zamiast na trzy b\u0119dzie wi\u0119ksz\u0105 zbrodni\u0105 przeciwko nim, zatem omijasz przedfestiwalowy koncert otwarcia. W ten spos\u00f3b po raz kolejny tracisz okazj\u0119 zobaczenia na \u017cywo <strong>Current 93<\/strong>. Podobno w niez\u0142ej formie.  <\/p>\n<p>2. Przyje\u017cd\u017casz w ko\u0144cu na festiwal. Szybki rzut oka na to, co si\u0119 zmieni\u0142o. O, lepsze jedzenie. O, strefa piwna doci\u0105gni\u0119ta prawie do Sceny Le\u015bnej (ruch genialny w swojej prostocie). O, strefa zakup\u00f3w w obr\u0119bie strefy piwnej (co gwarantuje mo\u017cliwo\u015b\u0107 upicia si\u0119 przed wydaniem wszystkich pieni\u0119dzy na rzadkie i ciekawe wydawnictwa, kt\u00f3rych by\u0142a w tym roku masa). Prawie same plusy. Z wyj\u0105tkiem zjawiska &#8222;kibli mroku&#8221;, kt\u00f3re na szcz\u0119\u015bcie zosta\u0142o zamienione w &#8222;wychodki \u015bwiat\u0142o\u015bci&#8221; ostatniego dnia festiwalu. Ta pr\u00f3ba nabrania og\u00f3lnej orientacji oznacza jednak utrat\u0119 koncertu <strong>The Car Is On Fire<\/strong>.<\/p>\n<p>3. &#8222;Niedobrze si\u0119 zm\u0119czy\u0107 ju\u017c na wst\u0119pie&#8221; &#8211; my\u015blisz sobie. Wi\u0119c na bardzo dobry, \u017cywio\u0142owy koncert <strong>Wojtek Mazolewski Quintet<\/strong> wchodzisz w po\u0142owie. O, jak mi\u0142o, to znowu Off, tu ludzie s\u0142uchaj\u0105 r\u00f3\u017cnej muzyki.<\/p>\n<p>4. Z wra\u017cenia idziesz na piwo. I chocia\u017c na Scen\u0119 Le\u015bn\u0105 wychodzi ulubiony artysta twojego dzieci\u0144stwa i lat studenckich, <strong>Lech Janerka<\/strong>, ty twardo stoisz za siatk\u0105. A nawet momentami siedzisz, testuj\u0105c nowe warunki odbioru koncertu i wygodne le\u017caki. Z tej perspektywy Janerka brzmi tak jak zawsze, a zawsze brzmi dobrze.<\/p>\n<p>5. Le\u017caki s\u0105 wygodne, ale maj\u0105 jedn\u0105 perfidn\u0105 cech\u0119 &#8211; ci\u0119\u017cko si\u0119 z nich wstaje. To pow\u00f3d utraty koncertu Glasser. Udaje ci si\u0119 poderwa\u0107 dopiero na <strong>Warpaint<\/strong>. Grupa, kt\u00f3ra \u015bredni\u0105 p\u0142yt\u0105 zwyci\u0119\u017cy\u0142a par\u0119 rocznych plebiscyt\u00f3w, na \u017cywo wypada ca\u0142kiem nie\u017ale, ale bior\u0105c pod uwag\u0119 utrzymane w niemrawym tempie utwory oznacza to mniej wi\u0119cej \u015brednio plus. Fakt, \u017ce jedna z cz\u0142onki\u0144 zespo\u0142u ma polskie korzenie, okazuje si\u0119 jednym z najwi\u0119kszych odkry\u0107 koncertu.<\/p>\n<p>6. Po odrzuceniu pokusy le\u017cakowej udajesz si\u0119 na koncert <strong>Baaby Kulki<\/strong>. Przezabawny, z &#8222;Metalowcami&#8221; na wej\u015bcie, mn\u00f3stwem temat\u00f3w z Iron Maiden (co dziwnym nie jest) oraz d\u0142ugim wtr\u0119tem z De Mono, zagranym nuta w nut\u0119 \u0142\u0105cznie z sol\u00f3wk\u0105 saksofonow\u0105 Roberta Chojnackiego. Ale co\u015b ci\u0119 kusi (zawsze przychodzi ten moment), \u017ceby lizn\u0105\u0107 czego\u015b z innej sceny. Wleczesz si\u0119 wi\u0119c (pierwsze zm\u0119czenie) na <strong>Junior Boys<\/strong>. Li\u017ani\u0119cie trwa trzy i p\u00f3\u0142 minuty (d\u017awi\u0119k w porzo, ale ta du\u017ca scena zawsze jest taka&#8230; hm&#8230; daleka). L\u0105dujesz na le\u017caku.<\/p>\n<p>7. Tak naprawd\u0119 to wyl\u0105dowanie by\u0142o elementem strategii. Wiesz, \u017ce za chwil\u0119 zagra <strong>Meshuggah<\/strong>, ale nie chce ci si\u0119 sta\u0107 w t\u0142umie twardzieli, kt\u00f3rzy uznaj\u0105 tylko dezodorant Brutal, jako jedyny go\u015b\u0107 z zatyczkami w uszach. Le\u017caczek pozwala si\u0119 przyczai\u0107. W dodatku pojawia si\u0119 znajomy, kt\u00f3ry zesp\u00f3\u0142 zna o wiele lepiej i w czasie koncertu opowiada ciekawe rzeczy, kt\u00f3re z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 okazuj\u0105 si\u0119 ciekawsze ni\u017c konferansjerka lidera. &#8222;Ci tam z ty\u0142u &#8211; jeste\u015bcie do dupy!&#8221;. I pomy\u015ble\u0107, \u017ce pokazywa\u0142 tych, co STOJ\u0104 z ty\u0142u. A\u017c si\u0119 boj\u0119 my\u015ble\u0107, jakie jest jego zdanie na temat le\u017cakowc\u00f3w.<\/p>\n<p>8. Wpadaj\u0105 kolejni znajomi, rozpoczynasz \u017cycie towarzyskie, kt\u00f3re kosztuje ci\u0119 utrat\u0119 kolejki. Potem zawsze znajdzie si\u0119 kto\u015b, kto zaczepi: &#8222;Jak to, nie widzia\u0142e\u015b Matthew Deara? Koncert festiwalu!!&#8221;. Wcze\u015bniej zajmujesz miejsce na <strong>Omarze Souleymanie<\/strong>, z satysfakcj\u0105 zauwa\u017caj\u0105c, \u017ce wszystkie przewidywania co do tego koncertu spe\u0142niaj\u0105 si\u0119 z nawi\u0105zk\u0105. Jest a\u017c tak kiczowaty i ma a\u017c tak entuzjastyczne przyj\u0119cie. Przez chwil\u0119 masz wra\u017cenie, \u017ce pod pod\u0142og\u0105 Sceny Eksperymentalnej (sic!) jest wielki d\u00f3\u0142, w kt\u00f3ry za chwil\u0119 wszyscy wpadniecie, po ta pod\u0142oga ani chybi si\u0119 zapadnie. To jest tak: mia\u0142o by\u0107 syryjskie disco i jest, Rizan Sai&#8217;d w sumie realizuje na \u017cywo dok\u0142adnie to, co na p\u0142ytach, a Souleyman nie robi prawie nic, dyryguj\u0105c polsk\u0105 publiczno\u015bci\u0105 z pomoc\u0105 dw\u00f3ch gest\u00f3w. Dopiero po 45 minutach zdajesz sobie spraw\u0119, \u017ce wysi\u0142ek dobrni\u0119cia do wyj\u015bcia mo\u017ce przynie\u015b\u0107 chwil\u0119 mi\u0142ego odpoczynku, wi\u0119c przedzierasz si\u0119 z mozo\u0142em. Zanim dotrzesz na Jona Spencera, zd\u0105\u017cysz spotka\u0107 znajomych, kt\u00f3rzy ju\u017c wracaj\u0105. Zanim otworz\u0105 usta, dobrze wiesz, jakimi s\u0142owami ci\u0119 przywitaj\u0105. No? Oczywi\u015bcie: &#8222;Koncert festiwalu&#8221;. Co zreszt\u0105 bardziej wiarygodne ni\u017c w wypadku Deara. <\/p>\n<p>9. <strong>Mogwai<\/strong>. Widzia\u0142e\u015b ten zesp\u00f3\u0142 wiele razy w r\u00f3\u017cnych warunkach i my\u015blisz sobie, \u017ce cho\u0107by nagra\u0142 najgorsz\u0105 p\u0142yt\u0119, nie zagra kiepskiego koncertu. Myli\u0142e\u015b si\u0119.<\/p>\n<p>10. Docierasz na <strong>Low<\/strong>. Ju\u017c wcze\u015bniej czyta\u0142e\u015b (w \u0142adnej festiwalowej ksi\u0105\u017ceczce) i s\u0142ysza\u0142e\u015b do\u015b\u0107 poruszaj\u0105c\u0105 histori\u0119 Andy&#8217;ego Kotowicza (zwanego te\u017c Kattovitzem) &#8211; pracownika Sub Popu, kt\u00f3ry od lat (cho\u0107 nigdy w Polsce nie by\u0142) identyfikowa\u0142 si\u0119 z Katowicami i by\u0142 tu rok temu, ale przed kolejnym festiwalem zgin\u0105\u0142 w wypadku. Tym razem na miejsce przyjecha\u0142a jego najbli\u017csza rodzina (w tym ocalona z tego\u017c wypadku c\u00f3reczka), a Low zadedykowali mu sw\u00f3j koncert. Masz obawy, \u017ce si\u0119 nie sprawdz\u0105 na sporej Scenie Le\u015bnej. Ale po pierwsze, jest ona najlepiej nag\u0142o\u015bnion\u0105 ze scen, po drugie, zesp\u00f3\u0142 prezentuje si\u0119 bardziej rockowo, mocniej ni\u017c poprzednio w Chorzowie. Kolejny \u015bwietny koncert. I \u015bwietny moment, \u017ceby &#8211; mimo kolejnych atrakcji &#8211; zamkn\u0105\u0107 dzie\u0144 i da\u0107 odpocz\u0105\u0107 nogom.<\/p>\n<p>11. Nast\u0119pny dzie\u0144 zaczynasz od szybkiego przelotu przez polskich artyst\u00f3w. Grup\u0119<strong> Kamp!<\/strong> &#8211; niez\u0142\u0105, dobrze przyjmowan\u0105 i zaskakuj\u0105co zwracaj\u0105c\u0105 si\u0119 do ludzi per &#8222;prosz\u0119 pa\u0144stwa&#8221;, co zrzucasz na karb m\u0142odo\u015bci. <strong>Asi Min\u0119<\/strong> z dzieci\u0119co-m\u0142odzie\u017cow\u0105 orkiestr\u0105 (przedziwne i oryginalne) i <strong>Ballady i Romanse<\/strong> (liderki to wiadomo, ale bardzo dobry te\u017c zesp\u00f3\u0142 towarzysz\u0105cy). No dobra, koniec z t\u0105 g\u0142upi\u0105 drug\u0105 osob\u0105. <\/p>\n<p>12. M\u0142odzie\u017c z <strong>Dry The River<\/strong> pewnie wywo\u0142a\u0142aby u mnie reakcj\u0119 niespodziewanie euforyczn\u0105, gdyby nie to, \u017ce pojawili si\u0119 kolejni znajomi i przegadali\u015bmy r\u00f3wne 45 minut. A w\u0142a\u015bnie na tyle zesp\u00f3\u0142 mia\u0142 repertuaru. Mo\u017ce to efekt zagadywania, ale nawet nie przeszkadza\u0142a mi wt\u00f3rno\u015b\u0107 w stosunku do Fleet Foxes. Na \u017cywo zesp\u00f3\u0142 wydawa\u0142 si\u0119 mniej przewidywalny i s\u0142odki, za to znakomity warsztatowo. \u015awietny wokalista.<\/p>\n<p>13. Po kontaktach towarzyskich przychodzi czas na ogl\u0105danie p\u0142yt. To ju\u017c utrata nie jednej kolejki, ale p\u00f3\u0142torej. No, ale prawda, ogl\u0105da\u0142em kawa\u0142ek <strong>Male Bonding<\/strong> (i mi si\u0119 nie podoba\u0142o) i fragmencik <strong>Blonde Redhead<\/strong> (mo\u017ce i dobry koncert, ale &#8211; jak ju\u017c pewnie wzmiankowa\u0142em &#8211; nie lubi\u0119 tego zespo\u0142u), a nawet drug\u0105 po\u0142ow\u0119 koncertu <strong>Mo\u0142r Drammaz<\/strong> z Maciem za automatem perkusyjnym i Asi\u0105 na kalimbie &#8211; troch\u0119 to zabrzmia\u0142o jak fajny, cho\u0107 nieco przedwczesny support dla Konono No. 1. <\/p>\n<p>14. Grzecznie ustawi\u0142em si\u0119 na <strong>Kurach<\/strong>, ale gdy tylko spojrza\u0142em, kto wychodzi, zrozumia\u0142em, co si\u0119 stanie. No i si\u0119 sta\u0142o &#8211; ca\u0142y repertuar &#8222;P.O.L.O.V.I.R.U.S-a&#8221; poszed\u0142, ale bez wszystkich szczeg\u00f3\u0142\u00f3w, kt\u00f3re decydowa\u0142y o muzycznej warto\u015bci tej p\u0142yty. Na otarcie \u0142ez &#8211; dedykacja dla Andrzeja Leppera, do\u015b\u0107 &#8211; musz\u0119 powiedzie\u0107 &#8211; perfidna. Czyli utw\u00f3r &#8222;Nie martw si\u0119, Janusz&#8221;. Ko\u0144c\u00f3wk\u0119 ogl\u0105da\u0142em ju\u017c ze strefy gastronomicznej.<\/p>\n<p>15. Na <strong>Barn Owl<\/strong> ustawi\u0142em si\u0119 z pe\u0142n\u0105 dyscyplin\u0105. Zaczyna\u0142o si\u0119 nieco niemrawo. W porz\u0105dne dronowe gitarowe sploty dwaj przystojni panowie wpadli po raz pierwszy tak gdzie\u015b ko\u0142o 20 minuty. Niemniej &#8211; bardzo satysfakcjonuj\u0105cy koncert. <\/p>\n<p>16. W czasie Gang Of Four demonstracyjna przerwa regeneracyjna i wyl\u0105dowa\u0142em na <strong>Destroyerze<\/strong>, kt\u00f3ry da\u0142 na bardzo (jak zwykle) szcz\u0119\u015bliwej Le\u015bnej porz\u0105dny koncert z idealnym oddaniem szczeg\u00f3\u0142\u00f3w i szczeg\u00f3lik\u00f3w retro-brzmienia ostatniej p\u0142yty &#8222;Kaputt&#8221;. Tylko lider sprawia\u0142 wra\u017cenie ma\u0142o komunikatywnego. <\/p>\n<p>17. <strong>How To Dress Well<\/strong> by\u0142 moim najkr\u00f3tszym koncertem festiwalu. Wszed\u0142em, poczeka\u0142em, a\u017c artysta si\u0119 sp\u00f3\u017ani (co na festiwalu do\u015b\u0107 niecodzienne), opieprzy o\u015bwietleniowca, \u017ce nie zgasi\u0142 wszystkich \u015bwiate\u0142, po czym zacznie \u015bpiewa\u0107 karaoke na tle lekko pod\u015bwietlonego ekranu. Poczu\u0142em si\u0119 ura\u017cony i wyszed\u0142em, zanim pojawi\u0142y si\u0119 wizualizacje jako takie. Bo p\u0142yt\u0119 przecie\u017c mam. Uciek\u0142em w pewnym sensie z deszczu pod rynn\u0119, bo koncert <strong>Primal Scream<\/strong> by\u0142 niezwykle porz\u0105dnie zrealizowany i odegrany, ale&#8230; czy Wy (tu zwracam si\u0119 do s\u0142uchaczy PS) nie macie wra\u017cenia, \u017ce to by\u0142a mimo wszystko Dolina Charlotty go\u015bcinnie na Offie? Co drugi numer ze &#8222;Screamadeliki&#8221; jest r\u017cni\u0119ciem 1:1 ze Stones\u00f3w. I nawet trudno powiedzie\u0107, \u017ce to Stonesi w wydaniu bardziej za\u0107panym, bo akurat ma\u0142o kto bywa\u0142 tak za\u0107pany jak Stonesi. W ka\u017cdym razie moj\u0105 ulubion\u0105 p\u0142yt\u0105 Gillespiego pozostaje &#8222;Vanishing Point&#8221;, a Stones\u00f3w na \u017cywo ju\u017c si\u0119 naogl\u0105da\u0142em i mi wystarczy.<\/p>\n<p>18. <strong>Dan Deacon<\/strong> &#8211; nieprawdopodobnie \u015bmieszny kole\u015b. Zacz\u0105\u0142 koncert 10 minut przed czasem, na widowni, prowadz\u0105c konferansjerk\u0119, dialogi z d\u017awi\u0119kowcami, publiczno\u015bci\u0105, a potem organizuj\u0105c konkursy ta\u0144ca itp. To chyba tradycja, \u017ce na Offie musi si\u0119 odby\u0107 jaki\u015b koncert-happening w stylu Monotonix. Muzycznie by\u0142o z drugiego bieguna, ale fajna rzecz, po kt\u00f3rej mo\u017cna ju\u017c tylko i\u015b\u0107 spa\u0107. Ala zanim, to jeszcze m\u00f3j pomys\u0142 racjonalizatorski dla organizator\u00f3w imprezy (dotyczy nie tylko Off Festivalu): Polska nie Hiszpania, publiczno\u015b\u0107 festiwalowa si\u0119 starzeje, dla mnie oporow\u0105 godzin\u0105 jest 2.00 i pokazywanie superatrakcyjnych artyst\u00f3w do 4.00 rano uwa\u017cam za bezsensowne.<\/p>\n<p>19. I tu przychodzi niedziela &#8211; i najwi\u0119ksza seria miss\u00f3w. Ostatni dzie\u0144 festiwalu sk\u0142ania do wi\u0119kszego wysi\u0142ku i nadrobienia efekt\u00f3w rozlu\u017anienia dni poprzednich. C\u00f3\u017c z tego, je\u015bli o godz. 13.00 odebra\u0142em telefon oddelegowuj\u0105cy mnie do innych zada\u0144 dziennikarskich. Nie mniej ciekawych, ale o tym kiedy indziej, bo fakty s\u0105 takie: straci\u0142em przynajmniej dwa z moich pewniak\u00f3w na Offie. \u017bona, kt\u00f3ra zosta\u0142a na miejscu, pilnie obejrza\u0142a <strong>Oneid\u0119<\/strong> za mnie i by\u0142a zachwycona, a jak ju\u017c wiecie ja do swojej \u017cony mam zaufanie w kwestiach muzycznych. <strong>Anna Calvi<\/strong> ju\u017c tak bardzo jej nie porwa\u0142a, ale przys\u0142a\u0142a mi za to cho\u0107 MMS-a ze zdj\u0119ciem z koncertu (aha, przy okazji &#8211; ze zdj\u0119ciami i wnoszeniem aparat\u00f3w by\u0142o \u0142atwiej w tym roku, w og\u00f3le ochrona mi\u0142a). Nie Anna, tylko \u017cona. Na <strong>Liturgy<\/strong> nie by\u0142a, ale nie oczekiwa\u0142em od niej aktu blackmetalowego po\u015bwi\u0119cenia. A dobrze poinformowane \u017ar\u00f3d\u0142a m\u00f3wi\u0142y, \u017ce mi\u0142o si\u0119 tego s\u0142ucha\u0142o i nie gorzej ogl\u0105da\u0142o. Tu zatem oczekiwa\u0142bym s\u0142owa od Was, drodzy Czytelnicy. Ja straci\u0142em jakie\u015b 2\/3 niedzielnych koncert\u00f3w.<\/p>\n<p>20. Wr\u00f3ci\u0142em za p\u00f3\u017ano, \u017ceby si\u0119 pcha\u0107 na <strong>Twin Shadow<\/strong>, wi\u0119c zl\u0105dowali\u015bmy z \u017con\u0105 w Kawiarni Literackiej (to de facto pi\u0105ta scena &#8211; sz\u00f3st\u0105 by\u0142 namiot Lado ABC z &#8222;nielegalnymi&#8221; koncertami) na niez\u0142ym w sumie wyst\u0119pie duetu <strong>Kopyt\/Kowalski<\/strong>, kt\u00f3ry przy lej\u0105cym deszczu mia\u0142 spor\u0105 publik\u0119, ale te\u017c &#8211; nie ukrywam &#8211; na winie, bo tak, tak!, tam przez ca\u0142y festiwal mo\u017cna by\u0142o si\u0119 napi\u0107 alkoholu innego ni\u017c piwo.<br \/>\nPotem przyszed\u0142 czas na <strong>Ariela Pinka<\/strong>. \u015apiewa\u0142 zgarbiony w okrutnym deszczu, porz\u0105dkuj\u0105c folie zabezpieczaj\u0105ce ods\u0142uchy &#8211; z tego co widzia\u0142em spod drzewa i spod kaptura. Fantastyczny wst\u0119p z odg\u0142osami z jakiego\u015b ameryka\u0144skiego radia, dobra stylizacja, ale &#8211; jak si\u0119 mo\u017cna by\u0142o spodziewa\u0107 &#8211; leciutko poni\u017cej poziomu z p\u0142yt. A w ka\u017cdym razie bez znacz\u0105cej warto\u015bci dodanej. Wyprawa przez deszcz na <strong>Konono No. 1<\/strong> okaza\u0142a si\u0119 strza\u0142em w dziesi\u0105tk\u0119. \u015awietny, \u015bwietny koncert. A wida\u0107, \u017ce Kongijczycy dopiero si\u0119 rozgrzewali i pewnie najlepiej by\u0142oby w drugiej godzinie, kt\u00f3rej dla tej ich transowej muzyki zabrak\u0142o. Publika mia\u0142a dok\u0142adnie to, co na Souleymanie minus jednak minimalny niesmak. <\/p>\n<p>21. Niedziela by\u0142a wy\u015bcigiem przebiegaj\u0105cym pod has\u0142em &#8222;Ile wytrzymasz w przemoczonych ciuchach?&#8221;. Co mniej odporni wymi\u0119kali ju\u017c wtedy, gdy ja dopiero wchodzi\u0142em na teren imprezy, od kogo\u015b nawet odkupi\u0142em kupony festiwalowe. My (z \u017con\u0105, skoro ju\u017c ujawni\u0142em jej obecno\u015b\u0107) wytrzymali\u015bmy do bardzo porz\u0105dnego koncertu <strong>Public Image Ltd<\/strong>. Dobry headliner bardzo w sumie udanego festiwalu, z kt\u00f3rego inni pewnie wyci\u0105gn\u0119li jeszcze mas\u0119 r\u00f3\u017cnych ciekawszych wra\u017ce\u0144 ni\u017c ja. Dlatego nawet nie pr\u00f3buj\u0119 orzec, kt\u00f3ry to wyst\u0119p by\u0142 koncertem imprezy. Ale wiedzia\u0142em, \u017ce tak b\u0119dzie.<\/p>\n<p>Pozdrowienia dla wszystkich uczestnik\u00f3w i sprawc\u00f3w tej przemi\u0142ej imprezy. Przepraszam tych, kt\u00f3rych na miejscu nie pozna\u0142em albo na kt\u00f3rych g\u0142upio si\u0119 gapi\u0142em, zastanawiaj\u0105c, czy to ten cz\u0142owiek poznany przez Internet. Na odcinku kojarzenia nazwisk i imion z twarzami w naszej rodzinie specjalistk\u0105 jest moja \u017cona. Przepraszam r\u00f3wnie\u017c za niedo\u0142\u0105czenie do dzisiejszego wpisu \u017cadnej p\u0142yty, ale jego d\u0142ugo\u015b\u0107 jest tak potworna, \u017ce pewnie i tak nikt nie dotrze do tego punktu, wi\u0119c licz\u0119 na brak reklamacji.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cho\u0107by\u015b nie wiem, jak si\u0119 stara\u0142, zawsze co\u015b ci przeszkodzi w odbiorze koncertu. To by mog\u0142o by\u0107 motto dzisiejszego wpisu. A b\u0119dzie on traktowa\u0142 o tegorocznym Off Festivalu. Postaram si\u0119 tym razem nie dzieli\u0107 w\u0142osa na czworo, cho\u0107 i tak pewnie d\u0142ugo\u015b\u0107 wpisu oka\u017ce si\u0119 m\u0119cz\u0105ca. No ale im dalej w festiwal, tym mocniej zdawa\u0142em [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,13,120,1,435,557],"tags":[448,414,691,508,692,676,697,461,693,690,359,677,685,679,527,694,687,689,695,175,680,363,696,698,688,686,684],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1294"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1294"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1294\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1299,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1294\/revisions\/1299"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1294"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1294"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1294"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}