
{"id":13039,"date":"2017-03-15T16:17:10","date_gmt":"2017-03-15T15:17:10","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=13039"},"modified":"2017-03-15T18:21:39","modified_gmt":"2017-03-15T17:21:39","slug":"recepta-na-minimazal","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/03\/15\/recepta-na-minimazal\/","title":{"rendered":"Recepta na minimazal"},"content":{"rendered":"<p>Nowy album Artura Ma\u0107kowiaka to prawdopodobnie najbardziej instant-classicowa p\u0142yta (nie my\u015bla\u0142em, \u017ce kiedy\u015b b\u0119d\u0119 u\u017cywa\u0142 takiego okre\u015blenia, w\u0142a\u015bciwie komplementu), jaka w tym roku wychodzi poza wytw\u00f3rni\u0105 Instant Classic. Nie wiem, czy pisa\u0107 to jako lekki zarzut pod adresem IC (\u017ce nie wydali), czy pod adresem samego artysty, kt\u00f3rego \u0142\u0105czy z IC wiele &#8211; przede wszystkim jako cz\u0142onka kolektywu Innercity Ensemble &#8211; ale kt\u00f3ry lubi by\u0107 zale\u017cny tylko od siebie. By\u0107 mo\u017ce jakie\u015b szanse w ten spos\u00f3b zaprzepa\u015bci\u0142, bo je\u015bli chodzi o dzia\u0142alno\u015b\u0107 solow\u0105 jest &#8211; b\u0119d\u0119 si\u0119 upiera\u0142, jak zawsze zreszt\u0105 si\u0119 upieram (i jak zawsze upieram si\u0119 w wypadku Ma\u0107kowiaka) &#8211; jednym z mniej docenionych artyst\u00f3w krajowej sceny alternatywnej. A by\u0107 mo\u017ce wr\u0119cz przeciwnie &#8211; bo jest te\u017c na tej scenie jednym z tw\u00f3rc\u00f3w najbardziej wiarygodnych i rozwijaj\u0105cych w\u0142asny j\u0119zyk. <!--more--><\/p>\n<p>Ostatnio chwali\u0142em Ma\u0107kowiaka (niegdy\u015b cz\u0142onka Something Like Elvis i Potty Umbrella) za <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/04\/04\/73-albumy-z-marca-2016\/\">p\u0142yt\u0119 duetu Tropy<\/a>, wcze\u015bniej za solow\u0105 <em>If It&#8217;s Not Real<\/em>, kt\u00f3rej recenzj\u0119 <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/04\/23\/zaklad-kto-wygra-fryderyki\/\">doklei\u0142em wtedy do opisu nominacji do Fryderyk\u00f3w<\/a>, st\u0105d wiem, \u017ce wysz\u0142a mniej wi\u0119cej w tym samym okresie roku. Ale ka\u017cda p\u0142yta tego gitarzysty poruszaj\u0105cego si\u0119 stylistycznie w okolicach muzyki repetytywnej i post-rocka zas\u0142uguje na wzmiank\u0119 osobn\u0105, wi\u0119c zaryzykuj\u0119 i sprawdz\u0119, ilu nowych s\u0142uchaczy zd\u0105\u017cy\u0142 sobie zjedna\u0107 w\u015br\u00f3d moich czytelnik\u00f3w. <\/p>\n<p>Na <em>Iconic Rapture<\/em> po raz kolejny proponuje p\u0142yt\u0119 dopracowan\u0105 pod wzgl\u0119dem brzmieniowym i na poziomie kompozycji, kt\u00f3re mieszcz\u0105 si\u0119 w szeroko rozumianym nurcie post-rocka i polskiego minimazalu, jak mo\u017cna by by\u0142o nazwa\u0107 t\u0119 krzy\u017c\u00f3wk\u0119 wp\u0142yw\u00f3w minimal music i niezal-rocka. To by\u0142by termin na tyle por\u0119czny, \u017ce minimazal brzmi jak nazwa leku na recept\u0119, a nowa p\u0142yta Ma\u0107kowiaka ma dzia\u0142anie do\u015b\u0107 koj\u0105ce, mo\u017ce nawet lecznicze. A przynajmniej psychodeliczne. S\u0142ycha\u0107 to ju\u017c w punkcie wyj\u015bcia &#8211; powolnym i pos\u0119pnym arpeggiu syntezatorowym, kt\u00f3re brzmi niczym intro krautrockowej p\u0142yty z lat 70. I zap\u0119tleniach kojarz\u0105cych si\u0119 dzi\u015b w spos\u00f3b naturalny cho\u0107by z dzia\u0142aniami Lotto.<\/p>\n<p>Ma\u0107kowiak nie tylko gra na prawie wszystkich instrumentach (wyj\u0105tek zrobi\u0142 tym razem dla Jerzego Mazzolla), ale tym razem tak\u017ce \u015bpiewa &#8211; z efektem mo\u017ce nie imponuj\u0105cym, ale przynajmniej ciekawym i od\u015bwie\u017caj\u0105cym formu\u0142\u0119. No i wprowadzi\u0142 te wokale w spos\u00f3b trzymaj\u0105cy suspens, a zarazem zn\u00f3w bardzo samowystarczalny. Troch\u0119 tylko zbyt mocno je chowa. Szczeg\u00f3lnie w poetyckim utworze <em>Taniec zgubionego d\u017awi\u0119ku<\/em>, gdzie Jerzy Mazzoll na chwil\u0119 przejmuje pozycj\u0119 lidera, doskwiera niezrozumia\u0142o\u015b\u0107 tej wokalnej partii, kt\u00f3r\u0105 ju\u017c kilka tygodni temu <a href=\"http:\/\/1uchem1okiem.blogspot.com\/2017\/02\/proba-gosu-artur-mackowiak-iconic.html\">Bartosz Nowicki<\/a> (\u017ce tak sobie poodbijamy linki, jak to ludzie pracy przy maszynie) celnie zestawi\u0142 z wokalami Kuby Zio\u0142ka, sk\u0105din\u0105d te\u017c cz\u0119sto kamufluj\u0105cego sw\u00f3j g\u0142os w\u015br\u00f3d innych instrument\u00f3w.<\/p>\n<p>Jedyne, co mi czasem u Ma\u0107kowiaka przeszkadza, to ok\u0142adki p\u0142yt, za ma\u0142o wyr\u00f3\u017cniaj\u0105ce jego albumy spo\u015br\u00f3d innych. Panowie z Instant Classic wiedzieliby, co z tym zrobi\u0107. Z drugiej strony &#8211; projekt ok\u0142adki <em>Iconic Rapture <\/em>i tak jest pod tym wzgl\u0119dem zasadniczym krokiem do przodu. Przypomina, \u017ce mamy do czynienia z gitarzyst\u0105, ale \u017ce te formy gitarowe zak\u0142adaj\u0105 r\u00f3\u017cnego typu zap\u0119tlanie motyw\u00f3w. W ka\u017cdym razie wiecie, gdzie stawia\u0107 na p\u00f3\u0142ce &#8211; je\u015bli macie na niej cho\u0107 troch\u0119 miejsca w bezpo\u015brednim s\u0105siedztwie minimazalu*, prawdopodobnie czeka w\u0142a\u015bnie na (dost\u0119pne bez recepty) albumy Ma\u0107kowiaka.<\/p>\n<p><strong>ARTUR MA\u0106KOWIAK<em> Iconic Rapture<\/em><\/strong>, Wet Music 2017, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"166\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/306362434&amp;color=ff5500\"><\/iframe><\/p>\n<p>*dla os\u00f3b uczulonych jest ju\u017c zamiennik o podobnych w\u0142a\u015bciwo\u015bciach: repetytyna <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nowy album Artura Ma\u0107kowiaka to prawdopodobnie najbardziej instant-classicowa p\u0142yta (nie my\u015bla\u0142em, \u017ce kiedy\u015b b\u0119d\u0119 u\u017cywa\u0142 takiego okre\u015blenia, w\u0142a\u015bciwie komplementu), jaka w tym roku wychodzi poza wytw\u00f3rni\u0105 Instant Classic. Nie wiem, czy pisa\u0107 to jako lekki zarzut pod adresem IC (\u017ce nie wydali), czy pod adresem samego artysty, kt\u00f3rego \u0142\u0105czy z IC wiele &#8211; przede wszystkim [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":13041,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,312,120,7,2696,4],"tags":[1567,1521],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13039"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13039"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13039\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13046,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13039\/revisions\/13046"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/13041"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13039"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13039"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13039"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}