
{"id":13105,"date":"2017-03-21T11:18:20","date_gmt":"2017-03-21T10:18:20","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=13105"},"modified":"2017-03-21T11:18:20","modified_gmt":"2017-03-21T10:18:20","slug":"przewodnik-plytowy-malkontenta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/03\/21\/przewodnik-plytowy-malkontenta\/","title":{"rendered":"Przewodnik p\u0142ytowy malkontenta"},"content":{"rendered":"<p>Nie od dzi\u015b wiadomo, \u017ce czytelnicy (nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o samych artystach) najmocniej reaguj\u0105 na negatywne recenzje. Sam jako czytelnik mam tendencj\u0119 do ignorowania banalnych pochwa\u0142 czy letnich ocen. Sprzedawanie recenzji w miar\u0119 dobrych, albo wr\u0119cz przeci\u0119tnych p\u0142yt jako negatywne wydaje mi si\u0119 wi\u0119c zabiegiem r\u00f3wnie przebieg\u0142ym i perfidnym, co przyznawanie na Allegro negatywa z udanej transakcji, <em>bo przecie\u017c pozytywnych ocen sprzeda\u017cy nikt nie czyta<\/em>. Mo\u017ce tu gdzie\u015b jest przysz\u0142o\u015b\u0107 dziennikarstwa muzycznego, kt\u00f3re &#8211; jak powszechnie wiadomo &#8211; przysz\u0142o\u015bci nie ma? Zaczn\u0119 wi\u0119c od tego, \u017ce te p\u0142yty podoba\u0142yby mi si\u0119 bardziej, gdyby nie&#8230;<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/300794030&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>BLANCK MASS <em>World Eater<\/em><\/strong>, Sacred Bones 2017, <strong>6\/10<\/strong><\/p>\n<p>Podoba\u0142aby mi si\u0119 ta p\u0142yta bardziej, gdyby nie to, \u017ce kto\u015b zdj\u0105\u0142 w miksie ca\u0142\u0105 g\u00f3r\u0119 pasma. By\u0107 mo\u017ce taki by\u0142 zamys\u0142 artystyczny, ale s\u0142uchanie wersji CD tej p\u0142yty daje wra\u017cenie, jak gdyby\u015bmy wyszli z g\u0142o\u015bnego koncertu i odci\u0119\u0142o nam na chwil\u0119 wysokie cz\u0119stotliwo\u015bci. M\u00f3wi si\u0119 o takim brzmieniu, \u017ce muli. To oczywi\u015bcie nie salon hi-fi, tylko kawa\u0142 ha\u0142asu z z\u0119bami na ok\u0142adce. Ale gdyby nie ten zabieg, p\u0142yta podoba\u0142aby mi si\u0119 bardziej. Nawet je\u015bli jej zakres dynamiczny przy ostrej kompresji niebezpiecznie zbli\u017ca si\u0119 do &#8211; mierzonego Foobarem &#8211; poziomu <em>Death Magnetic<\/em>. A wi\u0119c momenty, kt\u00f3re maj\u0105 zabrzmie\u0107 wyj\u0105tkowo mocno &#8211; a Benjamin John Power w najbardziej czytelny jak dot\u0105d spos\u00f3b zerka tu w stron\u0119 sceny industrialnej i bezlitosnego, mechanicznego new beatu &#8211; nat\u0119\u017ceniem d\u017awi\u0119ku nie odbiegaj\u0105 znacz\u0105co od tych najcichszych. Co sprawia, \u017ce d\u017awi\u0119k si\u0119 dusi &#8211; ok\u0142adkowa uwaga &#8222;Listen at maximum volume&#8221; zakrawa na \u017cart, bo podstawy wiedzy o akustyce u\u015bwiadomi\u0105 wam, dlaczego ten rodzaj miksu zosta\u0142 stworzony, wr\u0119cz przeciwnie, na minimalne poziomy g\u0142o\u015bno\u015bci. Oczywi\u015bcie na tym etapie wszyscy ju\u017c wiemy, \u017ce to, z czym radzi sobie doskonale &#8211; i czym rekompensuje niewielk\u0105 dynamik\u0119 nagra\u0144 &#8211; to multiplikacja, zag\u0119szczanie partii w miksie. I to dzi\u0119ki temu g\u0142\u00f3wnie muzyka <strong>Blanck Mass<\/strong>, solowego projektu cz\u0142onka grupy Fuck Buttons, brzmi tak pot\u0119\u017cnie i tak mocno emocjonalnie pcha nas do g\u00f3ry (tu najdoskonalej wychodzi to w utworze <em>The Rat<\/em>). To ca\u0142y czas rozpoznawalny styl i wa\u017cna autorska nisza w obr\u0119bie wsp\u00f3\u0142czesnej sceny elektronicznej. Ale jest ryzyko, \u017ce nawet gdyby album <em>World Eater<\/em> spe\u0142nia\u0142 wszystkie wymienione wy\u017cej postulaty, nie podoba\u0142aby mi si\u0119 bardziej ni\u017c poprzednie albumy Blanck Mass. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/281261445&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>JULIE BYRNE <em>Not Even Happiness<\/em><\/strong>, Basin Rock 2017, <strong>6\/10<\/strong><\/p>\n<p>Podoba\u0142aby mi si\u0119 ta p\u0142yta bardziej, gdyby nie to, \u017ce chwilami jest idealnie bezstylowym folkowym albumem z dok\u0142adnie przewidywalnymi wej\u015bciami dok\u0142adnie tych instrument\u00f3w, kt\u00f3re dok\u0142adnie w tym momencie powinny si\u0119 pojawi\u0107 na wsp\u00f3\u0142czesnej folkowej p\u0142ycie. <strong>Julie Byrne <\/strong>ma niez\u0142e warunki wokalne, w utworze <em>Sleepwalker <\/em>akompaniuje sobie na gitarze w spos\u00f3b budz\u0105cy respekt, prawie wszystko robi tu zreszt\u0105 sama, korzystaj\u0105c z pomocy ledwie kilku os\u00f3b. W letnio\u015bci tego albumu, je\u015bli odpowiednio si\u0119 skoncentrowa\u0107, mo\u017cna wyczu\u0107 koniec folkowej fali towarzysz\u0105cej nam od ponad dekady. Cho\u0107 dobrze: w ca\u0142ej rynkowej okaza\u0142o\u015bci ten prawdziwy koniec us\u0142yszymy by\u0107 mo\u017ce na tegorocznej p\u0142ycie Father Johna Misty albo na kolejnym albumie Mumford &#038; Sons, o ile ten zesp\u00f3\u0142 jeszcze zdecyduje si\u0119 na zjawisku zarabia\u0107. Tutaj s\u0142ycha\u0107 wyczerpanie formu\u0142y artystycznej nowego folku, cho\u0107 niewykluczone, \u017ce to po prostu moje zm\u0119czenie gatunkiem, w kt\u00f3ry zainwestowa\u0142em sporo emocji i czasu. Bardzo by mi si\u0119 ta p\u0142yta podoba\u0142a, gdyby w ca\u0142o\u015bci mia\u0142a si\u0142\u0119 fina\u0142owego <em>I Live Now As a Singer<\/em>. Nie na darmo Julie Byrne z syntezatorem zbli\u017ca si\u0119 tu do Julii Holter &#8211; a to mimo wszystko \u017cywsza estetyka ni\u017c to, co prezentuje we wszystkich poprzednich piosenkach. <\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/children_of_alice.jpeg\" alt=\"children_of_alice\" width=\"420\" height=\"420\" class=\"aligncenter size-full wp-image-13113\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/children_of_alice.jpeg 420w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/children_of_alice-150x150.jpeg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/children_of_alice-300x300.jpeg 300w\" sizes=\"(max-width: 420px) 100vw, 420px\" \/><\/p>\n<p><strong><br \/>\nCHILDREN OF ALICE <em>Children of Alice<\/em><\/strong>, Warp 2017, <strong>6-7\/10<\/strong><\/p>\n<p>Podoba\u0142aby mi si\u0119 ta p\u0142yta bardziej, gdyby nie to, \u017ce sprawia wra\u017cenie kola\u017cu z ta\u015bm, kt\u00f3re zosta\u0142y tworz\u0105cym go muzykom <strong>Broadcast <\/strong>(James Cargill, Roj) i <strong>The Focus Group<\/strong> (Julian House) z pracy nad poprzedni\u0105 wsp\u00f3ln\u0105 p\u0142yt\u0105 <em>Broadcast and The Focus Group Investigate Witch Cults of the Radio Age<\/em>. Podoba\u0142aby mi si\u0119 bardziej, bo i tak na kolejne odcinki wariacji artyst\u00f3w z wytw\u00f3rni Ghost Box na temat d\u017awi\u0119k\u00f3w z bibliotek muzycznych i studi\u00f3w eksperymentalnych p\u0142ac\u0119 sumiennie jak za Netflixa. I utrzymuj\u0119, \u017ce niekt\u00f3re z nich powinny mi si\u0119 wy\u015bwietla\u0107 na wyci\u0105gach z karty p\u0142atniczej raczej jako substancja odurzaj\u0105ca ni\u017c jako p\u0142yty. To czysty surrealizm d\u017awi\u0119kowy, m\u00f3g\u0142by robi\u0107 za ilustracj\u0119 do <em>Alicji w Krainie Czar\u00f3w<\/em>, kt\u00f3ra by\u0142a zreszt\u0105 dla tego tria oczywist\u0105 inspiracj\u0105. Robi to wi\u0119c na mnie wra\u017cenie tak czy owak, ale podoba\u0142oby mi si\u0119 jeszcze bardziej, gdyby jak zwykle w wypadku okolic Ghost Boxu powsta\u0142y z tego kr\u00f3tsze formy &#8211; tak mamy co\u015b, co przypomina oryginaln\u0105 <em>Alicj\u0119&#8230; <\/em> pisan\u0105 d\u0142ugim strumieniem \u015bwiadomo\u015bci, s\u0142owotokiem, bez podzia\u0142u na rozdzia\u0142y i bez oryginalnych ilustracji. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/NOZe8Ubfa3w\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>ME AND THAT MAN <em>Songs of Love and Death<\/em><\/strong>, Cooking Vinyl 2017, <strong>5\/10<\/strong><\/p>\n<p>Podoba\u0142aby mi si\u0119 ta p\u0142yta bardziej, gdyby nie to, \u017ce zosta\u0142a mylnie opisana. \u015arednio rozgarni\u0119ty s\u0142uchacz muzyki popularnej rozpozna w niej bowiem kompilacj\u0119 w\u0105tk\u00f3w z Nicka Cave&#8217;a, Depeche Mode w wykonaniu Casha, Springsteena w wykonaniu Springsteena, a tak\u017ce Kinga Dude&#8217;a, Marka Lanegana i jeszcze paru kolejnych &#8211; ze zdecydowan\u0105 przewag\u0105 wykonawc\u00f3w wytatuowanych, farbuj\u0105cych w\u0142osy na czarno lub ogarni\u0119tych nieustaj\u0105cym bluesem wieku \u015bredniego. Ze wskazaniem na tych mieszkaj\u0105cych g\u0142\u00f3wnie w motelach na pustyni i w zwi\u0105zku z tym czytaj\u0105cych g\u0142\u00f3wnie Bibli\u0119. Co prawda chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej \u00f3w \u015brednio rozgarni\u0119ty s\u0142uchacz zda sobie spraw\u0119, \u017ce utwory jednak s\u0105 zestawem autorskim, a nie coverami, a zesp\u00f3\u0142 <strong>Me And That Man<\/strong> pochodzi z Polski, to mo\u017ce si\u0119 jednak poczu\u0107 lekko oszukany. Wykonawczo album &#8211; poza partiami wokalnymi Nergala, kt\u00f3rych niepewno\u015b\u0107 mo\u017ce by\u0107 pewnym zaskoczeniem dla dotychczasowych fan\u00f3w &#8211; robi niez\u0142e wra\u017cenie, jego przyj\u0119cie zale\u017cy wi\u0119c od naszego subiektywnego progu za\u017cenowania, no i od przyj\u0119cia produkcji muzycznej, z kt\u00f3rej w studiu ze starotestamentowym okrucie\u0144stwem odessano powietrze. Gdyby nie to, \u0142atwiej by mi przysz\u0142o doceni\u0107 rzemios\u0142o Johna Portera (domy\u015blam si\u0119, \u017ce jest m\u00f3zgiem przedsi\u0119wzi\u0119cia, bo pod\u0105\u017cy\u0142 tu po prostu dalej drog\u0105, na kt\u00f3r\u0105 wszed\u0142 ju\u017c na albumach z Anit\u0105 Lipnick\u0105) i ca\u0142ej reszty pan\u00f3w. A tak &#8211; c\u00f3\u017c, Wovenhand ostatnio mia\u0142o u mnie 6\/10, a tamta p\u0142yta podoba\u0142a mi si\u0119 bardziej.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie od dzi\u015b wiadomo, \u017ce czytelnicy (nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o samych artystach) najmocniej reaguj\u0105 na negatywne recenzje. Sam jako czytelnik mam tendencj\u0119 do ignorowania banalnych pochwa\u0142 czy letnich ocen. Sprzedawanie recenzji w miar\u0119 dobrych, albo wr\u0119cz przeci\u0119tnych p\u0142yt jako negatywne wydaje mi si\u0119 wi\u0119c zabiegiem r\u00f3wnie przebieg\u0142ym i perfidnym, co przyznawanie na Allegro negatywa z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":13116,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,48,18,312,120,4,1059,2125,557],"tags":[2060,2769,571,2768,2770,2771],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13105"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13105"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13105\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13120,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13105\/revisions\/13120"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/13116"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13105"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13105"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13105"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}