
{"id":13240,"date":"2017-03-31T12:00:10","date_gmt":"2017-03-31T10:00:10","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=13240"},"modified":"2017-03-31T14:26:32","modified_gmt":"2017-03-31T12:26:32","slug":"szukacie-ducha-w-maszynie-a-tam-sting","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/03\/31\/szukacie-ducha-w-maszynie-a-tam-sting\/","title":{"rendered":"Szukacie ducha w maszynie, a tam&#8230; Sting!"},"content":{"rendered":"<p>Sting jest ostatnio jak pythonowska hiszpa\u0144ska inkwizycja. Nie spodziewali\u015bcie si\u0119 pewnie jego radiowego koncertu w \u015brodku tygodnia, a co dopiero obecno\u015bci tutaj. By\u0107 mo\u017ce jednak s\u0105 w\u015br\u00f3d czytelnik\u00f3w Polifonii mi\u0142o\u015bnicy <em>Ghost in the Shell<\/em> i ca\u0142ego popkulturowego pr\u0105du, kt\u00f3ry ka\u017ce wci\u0105\u017c i wci\u0105\u017c wraca\u0107 do tematu obdarzonych \u015bwiadomo\u015bci\u0105 maszyn i poddanych cyborgizacji ludzi. By\u0107 mo\u017ce niekt\u00f3rzy s\u0105 na tyle starzy, \u017ceby pami\u0119ta\u0107 p\u0142yt\u0119 <em>Ghost in the Machine <\/em>The Police z roku 1981. Powsta\u0142a nie tylko przed oryginaln\u0105 mang\u0105 <em>Ghost in the Shell<\/em>, ale nawet przed filmowym <em>Blade Runnerem<\/em>, a by\u0142a mo\u017ce nie concept-albumem, ale na pewno p\u0142yt\u0105 spi\u0119t\u0105 pewn\u0105 og\u00f3ln\u0105 ide\u0105 zaczerpni\u0119t\u0105 z ksi\u0105\u017cki Arthura Koestlera <em>Ghost in the Machine<\/em>, kt\u00f3ra w roku 1967 wyprzedzi\u0142a wszystkich, w\u0142\u0105cznie z Philipem K. Dickiem (orygina\u0142 ksi\u0105\u017ckowy<em> \u0141owcy android\u00f3w<\/em> to 1968), wpuszczaj\u0105c do kultury popularnej kartezja\u0144ski temat dualizmu umys\u0142\/cia\u0142o. Ten sam, kt\u00f3ry tak pi\u0119kniej &#8211; jak powszechnie wiadomo &#8211; rozwa\u0142kowali p\u00f3\u017aniej Dick, Scott, a wreszcie Japo\u0144czycy od mangi i anime. Zanim wi\u0119c odnios\u0119 si\u0119 do filmu, kt\u00f3ry par\u0119 dni temu widzia\u0142em, musz\u0119 zaproponowa\u0107 rzadkiego go\u015bcia na tym blogu:<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/cjBAJpTJlZc\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Je\u015bli s\u0142ucha si\u0119 dzi\u015b albumu The Police z uwag\u0105, a przynajmniej wyrozumia\u0142o\u015bci\u0105, to ze wzgl\u0119du na kapitaln\u0105 gr\u0119 Stewarta Copelanda, kt\u00f3rego par\u0119 pomys\u0142\u00f3w zosta\u0142o tu (nie dowiemy si\u0119, czy z dobrym skutkiem) podmienionych na pomys\u0142y lidera. Teksty do bardzo g\u0142\u0119bokich nie nale\u017c\u0105, ale co\u015b z nich zostaje i trzeba zaznaczy\u0107, \u017ce w Koestlerze zaczytywa\u0142 si\u0119 jednak ich autor, Sting, wi\u0119c &#8211; chcemy czy nie chcemy &#8211; musimy go obwo\u0142a\u0107 pionierem transhumanizmu w muzyce. I tak sobie my\u015bl\u0119, \u017ce przy jego p\u00f3\u017aniejszej ewolucji i przy wszystkich tych z\u0142otych my\u015blach, kt\u00f3re chyba najbardziej dra\u017cni\u0105 w nowej, aktorskiej wersji <em>Ghost in the Shell<\/em> nakr\u0119conej w Hollywood, Sting okaza\u0142by si\u0119 niez\u0142\u0105 przeno\u015bni\u0105 nowego filmu. Mo\u017ce niekoniecznie sprawdzi\u0142by si\u0119 od razu jako autor muzyki (tutaj Kenjiego Kawai zast\u0119puje z nie najgorszym w sumie skutkiem Clint Mansell), ale pod wzgl\u0119dem og\u00f3lnego podej\u015bcia &#8211; aktorskie <em>GitS <\/em>ma w sobie nieco za du\u017co Stinga, a za ma\u0142o The Police.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/G4VmJcZR0Yg\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Recenzje krytyk\u00f3w filmowych przeczytacie dzi\u015b prawie wsz\u0119dzie poza Polifoni\u0105, ale musz\u0119 si\u0119 troch\u0119 konkretniej odnie\u015b\u0107 do filmu Ruperta Sandersa. W\u0142a\u015bciwie od pocz\u0105tku skazanego na pora\u017ck\u0119, bo trudno si\u0119 mierzy\u0107 z kultowym tytu\u0142em, a w szczeg\u00f3lno\u015bci trudno z pomoc\u0105 aktor\u00f3w &#8211; nawet tak popularnych i pe\u0142nych uroku jak Scarlett Johansson czy Takeshi Kitano &#8211; odtworzy\u0107 postaci wcze\u015bniej stworzone na zasadach, jakimi pos\u0142uguje si\u0119 komiks, czyli jako symbole. Oryginalna major Kusanagi jest symbolem dziewczyny zamkni\u0119tej w ciele robota, w wersji rysunkowej idealnym. Johansson jest konkretn\u0105 osob\u0105, u kt\u00f3rej &#8211; niczego jej przy tym nie odbieram ani nie wyrzucam &#8211; wida\u0107 t\u0119 ludzk\u0105 cielesno\u015b\u0107. Oryginalny rysunek m\u00f3g\u0142 sobie pozwoli\u0107 na symboliczn\u0105 nago\u015b\u0107, na kt\u00f3r\u0105 paradoksalnie nie mogli sobie w dzisiejszych standardach Hollywood pozwoli\u0107 tw\u00f3rcy filmu aktorskiego, bo seksualizowa\u0142aby zbytnio posta\u0107 pani major. I dzieciaki nie dosta\u0142yby na bilet. Cho\u0107 oczywi\u015bcie spece od efekt\u00f3w specjalnych wykonali misj\u0119 brawurowo, cyborgizuj\u0105c \u017cywych aktor\u00f3w albo tworz\u0105c triki na bazie kadr\u00f3w z orygina\u0142u. Analogicznie do tego spece od scenografii narysowali w tle osza\u0142amiaj\u0105cy kawa\u0142ek nowocze\u015bniejszego i bardziej holograficznego <em>Blade Runnera<\/em>, a operatorzy skr\u0119cili ca\u0142e sekwencje dok\u0142adnie na wz\u00f3r oryginalnej animacji, kt\u00f3r\u0105 w 1995 roku wyre\u017cyserowa\u0142 Mamoru Oshii. <\/p>\n<p>Zmieni\u0142 si\u0119 przede wszystkim scenariusz, kt\u00f3ry &#8211; \u017ceby tak nie spoilowa\u0107 za mocno &#8211; koncentruje si\u0119 na t\u0142umaczeniu, o co w zasadzie chodzi, kim jest ta major i co to za \u015bwiat (i na tworzeniu podk\u0142adu pod kolejne cz\u0119\u015bci, co moim zdaniem jest tu jasno widoczne) &#8211; rozci\u0105gaj\u0105c akcj\u0119 mocno w stosunku do zwi\u0119z\u0142ych Japo\u0144czyk\u00f3w. Powsta\u0142a dzi\u0119ki temu wersja bardziej dla idiot\u00f3w &#8211; zrozumiecie wszystko, bo powt\u00f3rz\u0105 dwa razy. Ciekaw jestem, czy pa\u017adziernikowa kontynuacja \u0141owcy android\u00f3w te\u017c p\u00f3jdzie w t\u0119 stron\u0119. Z drugiej strony Villeneuve nie ma \u0142atwego zadania, bo \u015bwiat nowego <em>GitS <\/em> &#8211; przy wszystkich wadach samego filmu &#8211; jest tak atrakcyjny, \u017ce od razu chcia\u0142oby si\u0119 w nim skr\u0119ci\u0107 <em>\u0141owc\u0119<\/em>. W og\u00f3le a\u017c by si\u0119 chcia\u0142o w tym \u015bwiecie nakr\u0119ci\u0107 jaki\u015b film bardziej zaskakuj\u0105cy, mniej oczywisty fabularnie i pozbawiony frazes\u00f3w w dialogach. Z nieco mniejszym, m\u00f3wi\u0105c kr\u00f3tko, dodatkiem Stinga.<\/p>\n<p>Co by si\u0119 nadawa\u0142o jako ilustracja muzyczna takiego filmu? Stylistyka na miar\u0119 czas\u00f3w, w kt\u00f3rych transhumanizm jest tematem i gor\u0105cym, i mocno ju\u017c pog\u0142\u0119bionym? Proponowa\u0142bym najnowsze utwory <strong>X-Navi:et<\/strong>, czyli Rafa\u0142a Iwa\u0144skiego, etnologa, perkusisty, kompozytora i kuratora z Torunia. Bo od paru lat dzia\u0142a w sferze, kt\u00f3ra by\u0142aby logicznym rozwini\u0119ciem tej oryginalnej formu\u0142y <em>GitS<\/em>. \u0141\u0105czy najg\u0142\u0119bsze tradycje z najnowocze\u015bniejsz\u0105 technologi\u0105, rozumiej\u0105c jeden i drugi \u015bwiat. A muzyka, kt\u00f3r\u0105 napisa\u0142 na minialbum <em>Machina Nova<\/em> (w wersji CD uzupe\u0142niony utworami z kasety <em>Vox Paradox<\/em>) jest jak gdyby przeciwwag\u0105 dla \u015bwietnego <em>Technosis <\/em>z zesz\u0142ego roku. Iwa\u0144ski korzysta tym razem z elektronicznych narz\u0119dzi, ale te\u017c obficie wprowadza do muzyki, cz\u0119sto ma\u0142o przetworzone, barwy tradycyjnych instrument\u00f3w (s\u0105 go\u015bcie &#8211; Anna Zieli\u0144ska na skrzypcach, Marcin Zyglarewicz na basie), nie tylko perkusyjnych, tymczasem efekt, jaki osi\u0105ga, jest znacznie bardziej organiczny, a przy tym delikatniejszy i przede wszystkim ja\u015bniejszy, cho\u0107 nie bez pojedynczych mrocznych, intensywnych akcent\u00f3w. Mamy tu stale obecne u Iwa\u0144skiego starcie technologii i natury, a zarazem &#8211; cho\u0107by w tytu\u0142owym, znakomitym utworze <em>Machina Nova<\/em> &#8211; kolejne mocne wyj\u015bcie w kierunku duchowo\u015bci Wschodu (mamy tu m.in. chi\u0144ski flet hulusi). Nie chc\u0119, by s\u0142owo na temat ilustracyjno\u015bci tej muzyki odebra\u0142o komu\u015b ch\u0119\u0107 do pos\u0142uchania jej jako autonomicznej ca\u0142o\u015bci, bo jest to zarazem najbardziej z\u0142o\u017cona chyba pod wzgl\u0119dem aran\u017cacyjnym i najciekawsza w szczeg\u00f3\u0142ach p\u0142yta projektu X-Navi:et, ale chcia\u0142em wpu\u015bci\u0107 odrobin\u0119 \u015bwie\u017cego powietrza do rozmowy o duchu w maszynie, kieruj\u0105c przy tej okazji uwag\u0119 czytelnik\u00f3w Polifonii w stron\u0119 muzyki, kt\u00f3ra jest tego warta.<\/p>\n<p><strong>X-NAVI:ET <em>Machina Nova<\/em><\/strong>, Beast of Prey 2017, <strong>8\/10  <\/strong> (dodatkowy materia\u0142 z kasety &#8211; <strong>7\/10<\/strong>) <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/313580193&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sting jest ostatnio jak pythonowska hiszpa\u0144ska inkwizycja. Nie spodziewali\u015bcie si\u0119 pewnie jego radiowego koncertu w \u015brodku tygodnia, a co dopiero obecno\u015bci tutaj. By\u0107 mo\u017ce jednak s\u0105 w\u015br\u00f3d czytelnik\u00f3w Polifonii mi\u0142o\u015bnicy Ghost in the Shell i ca\u0142ego popkulturowego pr\u0105du, kt\u00f3ry ka\u017ce wci\u0105\u017c i wci\u0105\u017c wraca\u0107 do tematu obdarzonych \u015bwiadomo\u015bci\u0105 maszyn i poddanych cyborgizacji ludzi. By\u0107 mo\u017ce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":13248,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,120,7,2696],"tags":[2783,1519,2784,842],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13240"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13240"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13240\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13247,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13240\/revisions\/13247"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/13248"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13240"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13240"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13240"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}